Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Gallegro - miałam tą nieprzyjemność być w momencie podejmowania decyzji w Psim Losie.
Pani była z Panem i chyba z Synem.
Stali i patrzyli na Wedelka jak przemieszcza się po holu na dupince. Patrzyli jak na (tu się powstrzymam). Pan był przeciwny (chodziło o to, kto będzie sprzątał). Nie bardzo chcę tutaj o tym co słyszałam pisać.
Wedelek popuścił zapewne głównie ze stresu, bo było dużo ludzi. To maleńki piesek. Dużo tego nie było. Wystarczy pampers. Przykre to wszystko, ja się podłamałam, ale jak już napisałam w wątku Lampo - może to i lepiej, że zrezygnowali, bo gdyby tak Wedelek wrócił za tydzień...
Ręce opadają.

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Z uzyskanych informacji wynika, że to raczej pan domu nie zgodził sie na przygarnięcie Wedelka. Prawdopodobnie Pani nie ma nic do gadania, dlatego mimo szczerych chęci, nie udało się jej przeforsować tej adopcji.

Posted

Powiedźcie hankag, że może śmiało iść do Psiego Losu i odwiedzić Dżekiwgo, zanieśc mu smakołyk i iśc z nim na spacer. Ja jej nawet napisałam, że w bonusie może wyjść i z innymi psiakami :loveu:

Hankag znalazła na ulicy Dżekiego razem z ludźmi, którzy zawieźli go do Psiego Losu po rekomendacji hankang. Szuka mu domu i nawet nie wiedziała, że można odwiedzać ;)
TAkże jest kolejna Ciocia do ropieszcania psiaków z Psiego Losu :) bardzo się cieszę :sweetCyb:

Posted

ja dziś byłam w psim losie na spacerku z lampo i dzekim (reszta była), ale zajrzałam też do wedelka. jego spojrzenia chyba nigdy nie zapomnę. przysunął się blisko kratki, ale usiadł bokiem. nie patrzył na mnie, tylko tak zerkał niesmiało. całym sobą mówił "przepraszam":-(
wyszłam stamtąd z uczuciem jakby ktoś dał mi w łeb

Posted

ronja napisał(a):
...zajrzałam też do wedelka. jego spojrzenia chyba nigdy nie zapomnę. przysunął się blisko kratki, ale usiadł bokiem. nie patrzył na mnie, tylko tak zerkał niesmiało. całym sobą mówił "przepraszam":-(
wyszłam stamtąd z uczuciem jakby ktoś dał mi w łeb


Znam to uczucie z autopsji :-(.

Posted

Ronja, nic minie mów. Ja za każdym razem po wyjściu z Psiego Losu wyję przynajmniej do przystanku :-( . Ale gdyy ktoś chciał wiedzieć, to Wedelek nieśmiały, ale bardzo lubi być miziany i całowany, więc można otworzyć klateczkę i poświęcić 5 minut tylko jemu. Będzie najszczęśliwszy na świecie.

Ogłoszenia do druku gdzieś mi się skasowały :mad: , więc robię od początku. Ale jeśli jeszcze ktoś może je porozwieszać, to proszę o adres mailowy.

Widzieliście nowego mieszkańca lecznicy?
Oto GUCIO

Posted

Byłam dziś na spacerku z psią bandą :evil_lol: . Poznałam również małego Gucia.
Kochani, pilny apel: Trzeba szukać szybko domku dla Guciulka. To psie dziecko bardzo źle znosi szpitalną klatkę i cały czas chce być z człowiekiem. Jest mały, zdrowy i gotowy do adopcji. Nie pozwólmy, aby dzieciństwo spędził w lecznicy. Cały mój pobyt spędził na kolanach jednego z pracowników, a jak ten poszedł do domu, Gucio oszalał z rozpaczy. Stał przy drzwiach i płakał. On potrzebuje domu. W lecznicy starają się, ale nie mogą całej uwagi poświęcić Guciowi.

Wedelek tradycyjnie przeze mnie faworyzowany spędził cały czas na wózeczku. Na spacerku się rozkręca, uwielbia chodzić, jak się zagadałam, to piszczał, żeby się nie ociągać. A potem było przytulanie!!Wedelek przyciska się do nogi i zamiera w bezruchu. Mógłby tak trwać całe wieki. Wedelek jest cudowny. Ktoś, kto go adoptuje będzie miał cudownego psiaka
Dżeki ma już zdjęte szwy i wszystko pięknie się goi. Uwielbia spacerować i jest przegrzeczny.

Lampuś jest w świetnej formie. Reaguje na światło i bardziej energiczny ruch (mam takie wrażenie). Bardzo reaguje też na psie ciasteczka:p

Posted

Vanilka, królewna powitała mnie z uśmiechem. Pracownicy proszą o domek dla niej, bo ich strasznie objada :evil_lol: Mała cwaniara. Na spacerku było szybkie sioo i koo i do lecznicy, bo było mokro. Dostała chrupki i poszła w kimę. Tylko na Gucia powarkuje, bo broni terenu tzn. recepcji.

Posted

gallegro napisał(a):
Jutro ok. południa odwiedzę cały ten zwierzyniec ;). W sobotę zdam relację, z fotkami włącznie.



o tak, tak...prosimy o mnóstwo zdjęć...i wieeeelka prośba...szepnij na uszko Vanilci, że ciotka Aga z Mazur ciągle o niej myśli....:loveu:

Posted

Aga_Mazury napisał(a):
o tak, tak...prosimy o mnóstwo zdjęć...i wieeeelka prośba...szepnij na uszko Vanilci, że ciotka Aga z Mazur ciągle o niej myśli....:loveu:


Aga podobieństwo do Kasi Klusi robi swoje?:lol: One takie podobne. :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...