Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Przepraszam, nie dałem rady wcześniej. Wszystkie moje (dwa ;)) psy, cały dzień same były w domu :shake:.

Na początek nasza Królewna Vanilka:




Teraz Gucio:


i Wedelek:


oraz Lampo, bezpośrednio przed wyjazdem do swojego domku:




Posted

Jaka ta Vanilcia
Ślicznaaaaaaaaaa prawda????:loveu: :loveu: :loveu: nasza Królewna :loveu: :loveu: :loveu:

gallegro nawet nie wiesz jak...ale bardzo Ci dziękuję za te zdjęcia :Rose: :iloveyou:

a Wedelek faktycznie jakby taki "przepraszająco - zalękniony" :(

hankang odwiedziłąś Dżekiego???

jej tyle zdjęc naraz.... :multi:


po krótkim zastanowieniu zmieniam zdanie...zdjęc jest za mało :evil_lol:

Posted

przyjaciel_koni napisał(a):
No właśnie Gallegro - za mało !!!! O Dżekiego !!!!!!



Kiedy wklejałem zdjęcia, byłem pewien, że za chwilę jedna, lub druga Ciotka, o to zapyta.
Kiedy Aga zasygnalizowała to w swoim poscie, już miałem odpisać, ale musiałem na jakiś czas wyjechać. No i co ja widzę po powrocie... oczywiście, a któż by inny... Ciotka P.K. też nie omieszkała się czepnąć :lol:.
Nie będę ściemniał, to moja i tylko moja wina. Miałem tak mało czasu, że nawet o tym nie pomyślałem - i wstyd mi z tego powodu przed Dżekusiem... ogromnie.
Obiecuję, że następnym razem Dżekuś będzie gwoździem programu ;).
Drogie cioteczki, proszę o niski wymiar kary :modla:

Dzwoniła do mnie nowa właścicielka Lampusia. Z Psiakiem wszystko O.K. nie licząc powarkiwania na Pimpusia. Nie jest to wyraźna agresja, ale delikatne ostrzeżenia. Zaproponowałem, żeby psiaki poznawały się na neutralnym gruncie na spacerze, ale okazało się, że Pani Bożena juz tak zrobiła ;).
Lampo jest wybredny, jeśli chodzi o jedzenie. Widocznie w Psim Losie tak się rozbisurmanił. Zakładam, że w schronisku raczej nie jadał rarytasów. Za chwilę zadzwonię do lecznicy i zapytam czym był karmiony. Póki co, parówki mu bardzo podchodzą :razz:.
Zapomniałem zapytać jak minęła noc, ale w następnej rozmowie zapytam o więcej szczegółów...

Posted

Post za postem... niezły trol ze mnie :razz:.

Właśnie przed chwila Pani Bożena skończyła godzinne mizianie Lampusia, po którym psiak smacznie zasnął. No niezle...niezle... może jeszcze bajeczkę :evil_lol:.
W nocy Lampo spał z córką Pani Bożeny. Pimpek został w drugim pokoju... tak na wszelki wypadek :razz:.
Lampo nie sprawia żadnych problemów, jest grzeczny spokojny.
Wczoraj po naszym wyjściu (był ze mną P. Orzechowski), Lampo przez godzinę chodził w kółko i nie mógł sobie znalezć miejsca. Dzisiaj za to, przytulał się już do Pani Bożeny, kiedy go głaskała.
Lampusiu, bądź grzeczny i szczęśliwy !!!

Na wątku Lampo, niebawem zamieszczę szczegółową relację.

Posted

Byłam, ale się lekko opóźniłam i psiaki już były. Bardzo żałowałam, ale nie dałam rady wcześniej, a psiaczki nieco po 14 już są wyprowadzane (ja byłam przed 15).
Wyprosiłam spacer z Dżekim.
Dzisiaj Dżekuś czuł się chyba dobrze. Był dużo radośniejszy niż w zeszłą niedzielę. Parówki są zawsze mile widziane !!!!
Jednak jeszcze się trochę męczy (i nie lubi wracać).
Zaczyna bardziej zauważac człowieka. To pozytywne !
I naprawdę pięknie się uśmiecha !

Mam foty - komu mogę wysłać - ja nie umiem wstawić.

Mały (Gucio) jest bardzo absorbujący - cały czas chce być z ludźmi. Posiedział u mnie na rękach, ale wciąż popiskiwał (co ta baba tak mnie trzyma !).

Posted

Bardzo przepraszam, ze wczoraj mnie wcale nie było na forum. Teraz już do Świąt mogę mieć problemy z netem (mam z Córką wspólny komputer i na dodatek w Jej pokoju. Ona się teraz dużo uczy - same kolokwia akurat przedświątecznie- mam zakaz wstępu). To tak dla wyjaśnienia dlaczego się nie odzywam.

Dżeki jest nie tylko uśmiechnięty, ale i bardziej ożywiony. Bałam się wcześniej, że coś z nim nie bardzo. Zobaczcie, jak się pięknie goi !!!!! Suchutkie !!!!
Co do rokowań - trudno cokolwiek powiedzieć na tym etapie.
A naprawdę fajny psiul !!!!


Gallegro - czytałam komunikat na stronie Psiego Losu.
Uprzejmie Cię proszę o informację, czy, gdzie i kiedy zamieścisz swoją opinię w tej sprawie. Sadzę, że dla oczyszczenia atmosfery, nie można zostawiać żadnych niedomówień w sprawie Szyszki.
Moja wypowiedź (o którą, zostałam poproszona na stronie) może nastąpić jedynie po przedstawieniu faktów znanych wyłącznie Osobom ustalającym wstępnie zasady pomocy dla suni.
Zamieszczam tutaj moja prośbę, bo mam nadzieję, że szybko przeczytasz.

Posted

przyjaciel_koni napisał(a):
...Zamieszczam tutaj moja prośbę, bo mam nadzieję, że szybko przeczytasz.


I nie zawiodłaś się :razz:.
Udzielę takiej informacji w miejscu ogólnie dostępnym dla forumowiczów. Nastąpi to niebawem, a szczegóły odnośnie miejsca publikacji, uzgodnię z zainteresowanym.
Nie chciałbym być postrzegany jak przysłowiowy "pępek świata", ale w istocie to właśnie ja miałem ze sprawą suni najwięcej wspólnego, dlatego postaram się rzucić nieco więcej światła, na tę smutną historię.

>przyjaciel_koni, dopiero zauważyłem, że mamy jednakowy staż na dogo ;-)

Posted

Dziękuję Gallegro.
Ja zrobię co się da, by jak najszybciej po Twojej informacji zmieścić moją wypowiedź związaną ze sprawą Szyszki. Będzie to moja wiedza w tej sprawie oparta na ustaleniach i rozmowach. Czy wraz z wnioskami jakie mi się nasuwają, tego jeszcze nie postanowiłam.

Z tym stażem - ja również dopiero to widzę (jak mi napisałeś !)

Posted

Czy Wy w ogóle wiecie, ze Gallegro znalazł dom dla Wedelka???
Tomek, rozdajesz te psy jak świeże bułeczki :loveu:
Jak by tak Vanilcia trafiła na Święta do domu....... no przecież cuda się zdarzają a jak sie nie spieszą to Gallegro je pogania :loveu:

Posted

Aga_Mazury napisał(a):
gallegro czemu się nie chwalisz??????????????????????????????????


Aga, nie chciałem zapeszyć.
Kiedy okazało się, że ostatnia adopcja Wedelka nie doszła do skutku, czułem się okropnie... rozbudzone nadzieje i... wiadro zimnej wody...
Poczekajmy kilka dni...
Wspominam o tym tylko dlatego, że takie info ukazało się na Kundelku

No dobra, jeśli już sie rozpisałem, to wczoraj zgłosił się pewien Pan w sprawie adopcji Gucia. Dzisiaj prawdopodobnie podejmie ostateczną decyzję. Jeśli to ta sama osoba, z którą korespondowałem, Gucio zamieszkałby na Ochocie. Niestety, nie mam takiej pewności (nie mogłem się wczoraj skontaktować). Gucio jest ślicznym i młodym psiakiem, dlatego jestem pewien, że niedługo znajdzie kochający domek.
Modlę się o domki dla Vanilki i Dżekusia. Mam jeszcze kilka życzeń do Św. Mikołaja, ale to nie ten wątek ;).
Jeśli choć jeden z tych piesiów znalazłby domek przed Świętami, wszystkie swoje prezenty wystawię na Allegro, a dochód ze sprzedaży przeznaczę na pomoc dla potrzebujących.

Posted

Sytuacja zmienia się jak w kalejdoskopie. W ostatniej chwili zadzwoniła do mnie Pani, która "od ręki" adoptowała Gucia. Psiak zamieszka na Mazurach (Aga, wiem... tym bardziej szkoda, że nie Vanilka :shake:). Jego przyszła opiekunka mieszka samotnie w domu z ogródkiem (Gucio będzie mieszkał w domu). Psiak pojedzie tam z córką Pani, jeszcze przed Świętami i będzie swoistym prezentem pod Choinkę.
Guciu - bądz szczęśliwy !!!

Posted

Wedelek znowu został odrzucony!

To dla mnie niepojęte, jak ludzie mogą być tak głupi i nieodpowiedzialni. Po raz trzeci Wedelek wrócił do Psiego Losu jak niepotrzebna rzecz!!!

Sytuacja taka sama. Najpierw telefon, łzy, przekonywanie, że są na milion procent zdecydowani, a następnego dnia telefon i... nie dziękujemy!

Pytam: po cholerę ludzie robią nadzieję, zapewniają? Chcą sobie poprawić nastrój przed Świętami? TO JEST NIELUDZKIE!!!!!!!!

Dziś dziękowałam Bogu, że ten mały piesek nie rozumie co się dzieje, że po raz trzeci ktoś potraktował go ja niepotrzebną rzecz!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...