Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='wilczy zew']Chcialaby zostac na noc na materacu ale jest za waski i ja wywalam.
Ja jestem szeryfem.[/QUOTE]

Ciekawe kiedy dokupisz drugi :diabloti:

Posted

[quote name='danyww']Ciekawe kiedy dokupisz drugi :diabloti:[/QUOTE]

:evil_lol:

Uszatka chce się bawić to nic dziwnego, że do piłki biegnie - spójrz na dobre strony.. łatwo ją zmęczyć bo chętnie się bawi...

Posted

[quote name='danyww']Ciekawe kiedy dokupisz drugi :diabloti:[/QUOTE]

Nie kupie,bo nie ma miejsca :eviltong:


Nie wiem czy latwo ja zmeczyc,bo ona w zabawie nakreca sie coraz bardziej,nie ma wylacznika. To co prezdntowala to juz lekka fiksacja.

Posted

[quote name='wilczy zew']Ale jak wolam do michy,to jest pędem :p[/QUOTE]

głuchota wybiórcza - jest też taki sam rodzaj slepoty :cool3: mojego matołka nie spuszczam nigdzie bo leci jak poparzony .... tak wraca potem ale ja się boję i już - niech gania po ogrodzie a na swiecie upięty ;)

natomiast mam co raz większy problem z pieskiem areskiem ...

nie wiem czy to już jakiś rodzaj demencji czy co... warczy już na wszystkich ... ledwo widzi i na pewno na jedno ucho nie słyszy ...

strasznie trudno mi dzieci upilnować żeby podchodziły z właściwej strony do niego ... nie raz dziewczynki zostają tylko z babcią ...
a ten skurczybyk za silny dla babci jest - już chodzi w kolczatce cały czas (wiem, wiem ale nic nie poradzę na to że jest nie do opanowania jak mu strzeli coś) leki go zupełnie już nie tonują

demon wyłazi na dwór tylko jak aresa zamykam na siedem spustów...

jasna cholera zaczynam się bać już i nie wiem co mam zrobić - jak dorwie którąś małą to rozerwie na pół ... bez zastanowienia ...

jak jest dobrze to nawet im piłeczkę przynosi, a za moment warczy cały zjeżony z zębami na wierzchu. przecież nie zabronię dzieciom bawić sie w ogrodzie... przecież nie zamknę starego psa w kojcu na stałe ... przecież nie upilnuję babci starowinki żeby co chwilę wszystko zamykała ... itd, itp ...

starość jest do dupy. i ludzka i psia.

Posted

Potrzebuje rady-boje sie aby Uszatka przy nakrecajacych dźwiekach nie wyskoczyla przez okno.
Pokazywalam jej,ze wysoko i przy innych psach bylam spokojna ale ona nic nie zna. Placz dziecka w TV stawia ja na nogi.

Posted

[quote name='wilczy zew']Moze Ares ma jakis guz na mozgu?
Omowilabym sprawe z dobrym wetem.
Jakie leki dostaje??[/QUOTE]

jak mam go zbadać? nie pójdzie sam, do samochodu trzeba go włożyć ale mnie pogryzie... na widok kagańca spieprza i nie da podejść ... szczepiony był ostatnio przez oczko w siatce ...

nie wiem co ma - zawsze miał paskudny, powichrowany charakter teraz już palma całkowita ...

czemy myślisz że wyskoczy? próbuje tego? wysoko mieszkasz?
ona jest fajna z opisu :) odżywa u Ciebie i świat ją ciekawi :loveu:
jaka jest jej historia? wiadomo coś? może mieszkała z dziećmi?

mogę moje na sprawdzenie podrzucic skoro już i tak są testowe ;)

Posted

Warto pomyslec czy to nie koniec Aresa aby nie doszlo do nieszcześcia.
Z mama podjelysmy taka decyzje co do Smolusia.

Mieszkam na 4 pietrze,boje sie bo ona gwaltownie sie zrywa do wygladania przez okno. Materac mam pod samym oknem i z niego sie wyglada. Ona na wszystkie odglosy gwaltownie reaguje. Ona nic nie zna,taka glupiutka jest i dopiero sie uczy :-)
Nic o niej nie wiadomo.

Posted

wiesz, mam już takie myśli ... straszne to jest ...
kto to był Smoluś? opowiesz coś o nim proszę może coś mi ułatwisz? może coś zrozumiem? nie wiem sama ...

no czwarte to wysoko...
okno jakos niska macie? ona da radę wskoczyć na parapet? bo jeśli nie to chyba nie ma się oco martwić - mieszkałam kiedyś na 3 i mój dunieczka też wyglądał jak cos się tam działo na dole ale nie był w stanie na parapet wleźć a balkon był zabudowany

Posted

JBZ a chciałam włanie Ci wspomnieć, ze może warto kaganiec ubrac... no ale jak ucieka to nie wiem, moze na długiej smyczy jakos?
WZ mój poprzedni pies siadał na biurku i wyglądał przez okno, jeżeli uszatka widzi co jest za oken a ma takie dzikie zapędy w strone okna to zasłoń okno, np naklej coś na szybę żeby nie widziała świata zewnętrznego, jak się ogarnie to będziesz mogła to ściągnąć...

Posted

Smolusia mozesz zobaczyc w poscie 44.
On był bardzo bity przez czlowieka.
W pewnym momencie zaczal reagowac ogromnym strachem ktory przechodzilmw agresje w sytuacjach gdy wczesniej byl spokojny,np.: jazda miejskim autobusem. Miał chwile kiedy oczy robily sie puste i nie slyszał co sie do niego mowi a stal obok. Po jakims czasie wracal do swiataobecnych. Probowal atakowac ludzi na ulicy.
Takie zachowanie pojawilo sie po jakis szesciu latach u nas. Poniewaz doskonale zdawal sobie sprawe ze swojej siły stwierdzilysmy,ze ryzy,o jest zbyt duże. Nie byla to łatwa decyzja.

Sprawdzalas czy uszy ma zdrowe?

Posted

WZ, ucholami sie nie przejmuj za bardzo, niektore psy maja bardzo delikatne koncoweczki i po kontakcie z metalem maszynki sa na tyle podraznione, ze zaczyna je draznic. Drapia, trzepia ucholami, wycieraja w poslanie i takie tam - przez co tak jakby rozwalaja sobie naczynka na obrzezach. W polaczeniu z powietrzem robia sie strupki, no jak przy normalnych rankach. Jak malo podraznione, to zluszczy sie i juz, jak wiecej pies bedzie z tym wariowal, to dluzej bedzie sie goic, bo ciagle na nowo bedzie sam sobie zdzieral strupy. Jak chcesz zeby jej szybko zeszlo, to kup Canestil (przeciwgrzybiczno-przeciwzapalny) i bedziesz miala spokoj a nastepny raz u fryzjera powiedz jej ze suka ma wrazliwe uszy i zeby uwazala i koncowki przyciela nozyczkami a nie maszynka.

Posted

ma zdrowe - jakiś czas temu mu się coś w jednym paprało ale wielkim wysiłkiem wyleczone...

ten inaczej - on patrzy na ciebie a raczej tak jakoś łypie - nigdy nie patrzy wprost - i obnaża zęby zjeżony całkiem - cholera to wielki jest byk i też o tym wie ...

na razie jeszcze mi się udaje go okiełznac ale nie jestem na ciągłej warcie to raz a dwa to nie jest normalna sytuacja...

to nie jest pies przyjaciel lub chociaż pies towarzysz - nie jest nawet istotą żyjącą obok co się przecież zdarza ...

on jest u nas od szczylka ... nie ma żadnej traumy, zero koszmarów czy dramatycznych przeżyc, chuchany, dbany pielęgnowany ... może to geny albo jakaś wada wrodzona? teraz to na pewno dokłada się starość bo wcześniej jakiś jeszcze do życia był ..

Posted

[quote name='Pink']WZ, ucholami sie nie przejmuj za bardzo, niektore psy maja bardzo delikatne koncoweczki i po kontakcie z metalem maszynki sa na tyle podraznione, ze zaczyna je draznic. Drapia, trzepia ucholami, wycieraja w poslanie i takie tam - przez co tak jakby rozwalaja sobie naczynka na obrzezach. W polaczeniu z powietrzem robia sie strupki, no jak przy normalnych rankach. Jak malo podraznione, to zluszczy sie i juz, jak wiecej pies bedzie z tym wariowal, to dluzej bedzie sie goic, bo ciagle na nowo bedzie sam sobie zdzieral strupy. Jak chcesz zeby jej szybko zeszlo, to kup Canestil (przeciwgrzybiczno-przeciwzapalny) i bedziesz miala spokoj a nastepny raz u fryzjera powiedz jej ze suka ma wrazliwe uszy i zeby uwazala i koncowki przyciela nozyczkami a nie maszynka.[/QUOTE]

To nie sa koncowki ale tyl uszu przy karku.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...