Tekla64 Posted October 24, 2013 Posted October 24, 2013 a moze Kocyk nie koniecznie chce do wody? wiesz starsze psy juz nie maja czasem takiego ciagu mimo ze za mlodu plywaly jak glupie Quote
malawaszka Posted October 24, 2013 Posted October 24, 2013 tak u mojej Luny widzę - kiedyś mogła do upadłęgo pływać - teraz wejdzie raz, dwa razy i już dość Quote
wilczy zew Posted October 24, 2013 Author Posted October 24, 2013 Kocyk wcześniej nie pływał. We wtorek poszlismy nad wodę,na plażę. Kocyk wszedł się napić i chodził po wodzie. Woda sięgała mu do brzucha a on spokojny. Wczoraj też wchodził do wody z przyjemnoscią wiec znalazłam jakiś patyczek i rzuciłam. Kocyk pobiegł i miał styl rozpaczliwy ale po 15-20 sekundach miał lapki podwodą i płyną. Głowę trzymał wysoko ale to pierwsze płynięcie. Drugi raz jak płyną to gwałtownie wykonał skręt i zaczął styl rozpaczliwy ale zaczęłam go uspakajać i łapki pod wodę poszły. Jeszcze ze ze trzy razy pływał,za każdym razem spokojniejszy. Jeszcze trochę brodę trzyma nad wodą i nie widzi patyka w wodzie :-) ale podoba mu się. Quote
wilczy zew Posted October 24, 2013 Author Posted October 24, 2013 Mordziasta coś mi wymiotuje,może jutro trzeba będzie iść do weta. Quote
malawaszka Posted October 24, 2013 Posted October 24, 2013 ojej a coś pożarła na dworze czy nie wiesz? Quote
WATACHA Posted October 24, 2013 Posted October 24, 2013 moje czasami też maja taki dzień, że lubią sobie rzygnąć ;) Quote
wilczy zew Posted October 24, 2013 Author Posted October 24, 2013 Raczej nic nie zjadła. We wtorek trochę bolał ją brzuszek ale po masowaniu pobączyła i bylo OK. Wczoraj jadła trawę jakby od dwóch tygodni nie jadła. Rano trochę zwymiotowała żółci. Zastosowałam glodówkę. Dwa razy zwymiotowała trawą. Dostała trochę obiadu a nie dawno podzieliła się nim ze mną,było jeszcze trochę trawy. Quote
wilczy zew Posted October 24, 2013 Author Posted October 24, 2013 WATACHA napisał(a):moje czasami też maja taki dzień, że lubią sobie rzygnąć ;) Mordziasta nie ma takich dni. Quote
ania0112 Posted October 24, 2013 Posted October 24, 2013 a u nas też był rzyg w tym tygodniu :p Jednego dnia Brokat ( chyba od tych jabłuszek na dworze) a drugiego Inka żółcią... ale nic im nie ma wszystko ok. chyba takie dni miały Quote
Tekla64 Posted October 25, 2013 Posted October 25, 2013 moje tyz maja takie dni zwlaszcza Nikodem lubi zrzucac jak mu za wiele ale poza tym zawsze jest normalny ino sam se reguluje zarelko i trawei rzyganie hihihi Quote
wilczy zew Posted October 25, 2013 Author Posted October 25, 2013 Wieczorem Mordziaxta bardzo twarxo spała,bez zapalu wyszła na spacer,nie biegała. Dwa razy zwymiotowała żółcią z trawą i chętnie wróciła do domu. Nie chciała kolacji,co jest bardzo złym objawem. Zjadła małe śniadanko,śpi,oczka ma zapadnięte. Zaraz idziemy do weta. Quote
wilczy zew Posted October 25, 2013 Author Posted October 25, 2013 Nerwy mam w złym stanie,bo włącza mi się samo czarnowidztwo w postaci guzów :-( Idziemy Quote
Saththa Posted October 25, 2013 Posted October 25, 2013 wilczy zew napisał(a):Nerwy mam w złym stanie,bo włącza mi się samo czarnowidztwo w postaci guzów :-( Idziemy nie myśl, idz! Quote
Margi Posted October 25, 2013 Posted October 25, 2013 Miejmy nadzieję,że to jakieś chwilowe.:kciuki: Quote
wilczy zew Posted October 25, 2013 Author Posted October 25, 2013 Jak wychodziłyśmy to lepiej się czuła. Wet obmacał węzły,brzuszek,osłuchał jelitka,jeszcze się w nich przelewa. Nie ma temperatury,nie ma guzów. Żadnych lekarstw,powinno przejść samo,ewentualnie jutro. Trawa wyszła też drugim końcem,będzie dobrze. Quote
WATACHA Posted October 25, 2013 Posted October 25, 2013 Tylko potem się oblizują wstrętne ryje :mad: Quote
wilczy zew Posted October 25, 2013 Author Posted October 25, 2013 Ona jest mistrzynią w znajdowaniu :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.