Margi Posted October 16, 2013 Posted October 16, 2013 Jaki wątły :evil_lol: powiedziałabym,że akuratny. Fajne te psiaki. Quote
wilczy zew Posted October 16, 2013 Author Posted October 16, 2013 [quote name='Margi']Jaki wątły :evil_lol: powiedziałabym,że akuratny. Fajne te psiaki.[/QUOTE] porównując do niedźwiedzia jakim był :lol: Mordziastej muszę przykręcicić śrubkę bo się rozszczekała :mad: Quote
Margi Posted October 16, 2013 Posted October 16, 2013 Ty Mordziastej nie podkręcaj,bo to bardzo fajna sunia. Quote
wilczy zew Posted October 16, 2013 Author Posted October 16, 2013 Fajna ale ma nie drzeć japy,już opanowaliśmy a teraz znowu zaczeła a Kocyk nie szczeka i tak ma być. Quote
wilczy zew Posted October 19, 2013 Author Posted October 19, 2013 Chciałam się Was poradzić: Mordziasta jak się boi hałasu to próbuje wcisnąć się w jakiś ciemny kąt. Ostatnio wcisnęła się na pułkę w szafie,metr nad podłogą. Pomyslałam o klatce i przykrywaniu jej kocem. Co sądzicie o tym? Quote
WATACHA Posted October 19, 2013 Posted October 19, 2013 A o jakim hałasie mowa?To jakiś długotrwały, czy chwilowy? Quote
malawaszka Posted October 19, 2013 Posted October 19, 2013 a po co klatka? jakiś kącik możesz osłonić żeby mogła się schować jak potrzebuje, ale klatka to wydaje mi się za dużo bo to jak trzeba psa czasem zamknąć, a jej przecież nie trzeba Quote
Saththa Posted October 19, 2013 Posted October 19, 2013 pod stół może.... a to miejsce gdzie kurdupel siedział?? pod stołem i okryc kocem? Quote
wilczy zew Posted October 20, 2013 Author Posted October 20, 2013 Hałas trochę dłuższy. Ona kopie sobie norę obojętne gdzie i w czym. Nie mam takiego kącika. Tam gdzie był Kurdupel nie zdaje egzaminu. Kupiłam u weta środek po którym ONki śpią w sylwestra a ona nic nawet po podwujnej dawce. Wet stwierdził,nie nic na nią nie podziała. Quote
Saththa Posted October 20, 2013 Posted October 20, 2013 raczej po prostu to na nia nie działa a nie nic nie działa :shake: hałas dłuższy ale do przewidzenia jak np w sylwestra ze wiesz, że będą strzelać? Czy dłuższy ale niespodziewany?? Quote
zerduszko Posted October 20, 2013 Posted October 20, 2013 malawaszka napisał(a):a po co klatka? jakiś kącik możesz osłonić żeby mogła się schować jak potrzebuje, ale klatka to wydaje mi się za dużo bo to jak trzeba psa czasem zamknąć, a jej przecież nie trzeba Nieeee, nie, nie. Klatka ma być właśnie dla psa bezpiecznym azylem i jak się ją dobrze zrobi, to psa nie trzeba tam zamykać i sam jak potrzebuje spokoju, wyciszenia tam idzie. Jak się nie ma takiego miejsca dla psa w domu, to klatka jest doskonała. W sylwestra zawsze rozstawiam dodatkową materiałową, żeby psy tam poszły jak mają ochotę. Ale to na pewno nie jest recepta na każdego psa. Lizce to pomaga, a Sadie to nie wie gdzie jest po prostu ;) Quote
malawaszka Posted October 20, 2013 Posted October 20, 2013 zerduszko napisał(a):Nieeee, nie, nie. Klatka ma być właśnie dla psa bezpiecznym azylem i jak się ją dobrze zrobi, to psa nie trzeba tam zamykać i sam jak potrzebuje spokoju, wyciszenia tam idzie. Jak się nie ma takiego miejsca dla psa w domu, to klatka jest doskonała. W sylwestra zawsze rozstawiam dodatkową materiałową, żeby psy tam poszły jak mają ochotę. Ale to na pewno nie jest recepta na każdego psa. Lizce to pomaga, a Sadie to nie wie gdzie jest po prostu ;) no ja wiem jaka jest teoria klatkowa tylko chodzi mi o to, że po co wydawać kasę na klatkę jak można psy zrobić kącik jakoś inaczej - meblami czy czymś... Quote
zerduszko Posted October 20, 2013 Posted October 20, 2013 Toz napisałam, że jak się nie da w domu zrobić :P I to nie jest teoria, tylko praktyka :eviltong: Quote
wilczy zew Posted October 20, 2013 Author Posted October 20, 2013 Saththa napisał(a):raczej po prostu to na nia nie działa a nie nic nie działa :shake: hałas dłuższy ale do przewidzenia jak np w sylwestra ze wiesz, że będą strzelać? Czy dłuższy ale niespodziewany?? Wet powiedział,że jesli to na nią nie działa,to nic nie podziała,ona jeszcze bardziej się bała I do przewidzenia i nie spodziewany. U niej nie chodzi o głosność tylko,tu chodzi też o wysokość dźwięku. Ocieplano sąsiedni blok i bała się pukania o rusztowanie. WATACHA napisał(a):A chowa się w jeden kąt czy w różne? w różne,jest gotowa zdemolować mieszkanie Pomyślałam o tej klatce tak jak pisze Zerduszko. Z meblami kombinowałam bez efektu. Quote
Saththa Posted October 20, 2013 Posted October 20, 2013 Tazzman przezył i sylwestra na hydroksyzynie(?) podawany miał 5 dni przed haąłsem. a jak były festiwale ognia... to relanium dostawał od poniedziałku do soboty i nie było tragedii a zawsze była... Ale jak się ją uda "schować" i sie uspokaja to raczej bez sensu faszerowac psa... Quote
wilczy zew Posted October 20, 2013 Author Posted October 20, 2013 Tę hydre... dostawała to jeszcze bardziej świrowała. Nie jestem pewna czy to wypali na 100% dlatego się radzę. Quote
Saththa Posted October 20, 2013 Posted October 20, 2013 Tazz tez swirował jak dostawał tylko przez 3 dni... o 2 za krótko :shake: dla niego było Quote
WATACHA Posted October 20, 2013 Posted October 20, 2013 Ja swoim psom już nigdy nie dam żadnych prochów na uspokojenie.Mi zawsze wystarczy jedno złe doświadcznie. Quote
wilczy zew Posted October 20, 2013 Author Posted October 20, 2013 U nas to tydzień strzelają przed i 4 dni po,nabrała się tych prochów i tylko bałam sie że zrobi sobie krzywdę tak świrowała. Po tym dla psów tak nie świrowała ale bardzo się bała i zakopywala się. Quote
Saththa Posted October 20, 2013 Posted October 20, 2013 ja w zeszłym roku tak miałam. Tazz dostał paste do dupy taka impreza uposledziła ciało a nie umysł... galerata po schodach się staczała, rzucał się lezałam na nim nigdy wiecej Quote
wilczy zew Posted October 20, 2013 Author Posted October 20, 2013 Mordziasta to miała upośledzony umysł i wymyslała wskakiwanie i wyskakiwanie z wanny :-o Quote
ulana Posted October 22, 2013 Posted October 22, 2013 Kocyka widzę nareszcie. Śliczny. :) Zwłaszcza tu: http://s1173.photobucket.com/user/wilczyzew/media/Kocyk/DSC_7583.jpg.html :) Z lekami żadnymi uspokajającymi doświadczenia nie mam. Na szczęście nie musi Zibi brać. Wiem, że u znajomych sprawdzają się klatki jako takie azyle, ale pies musi być przyzwyczajany spokojnie i zaakceptować to miejsce. Nasz na przykład transportera nie zaakceptował pomimo szczerych wysiłków naszych. I stoi schowany za szafą... Quote
wilczy zew Posted October 23, 2013 Author Posted October 23, 2013 Kocyk nauczył się pływać i to od pierwszego kopa :multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.