Jump to content
Dogomania

!!!!!!!!!!!!!!!~~kalendarz 2012~~metamorfozy~~oddaj głos!!!!!!!!!!!


Recommended Posts

  • Replies 199
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

marysia55 napisał(a):
Ja dopiero jutro tzn. dzisiaj :evil_lol:, ale w dzień zrobię zestawienie 5 zdjęć Boryska:loveu:
Boszzzzeee jak trudno się zdecydować :roll:


dawaj Marysi..na Ciebie tylko czekamy :))) !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

skoro jeszcze można podmienić zdjęcia to będą te zdjęcia :

Duszek - bowiem cmentarz w Szydłowcu był jego ostoją .. czekał tam na swoje wybawienie...
miał szczęście.... napotkał na swojej drodze dobre duszyczki, które dały mu szansę na "drugie życie" ..
metamorfoza Duszka jest nie tylko fizyczna ale i psychiczna ...
psiak nie wiedział co to zabawa, bał się nawet piłki , co to kontakt i przyjaźń z człowiekiem ...
obecnie uwielbia ganiać za piłką i patykami, a podróżowanie samochodem to to co lubi najbardziej :) - zresztą najchętniej zamieszkałby na kanapie w aucie ...





jak powyższa poza Duszka, obgryzającego gówienka zwisające z jego doopki nie nadawałoby się do ewentualnej publikacji to wstwiam inne - tuż po obcięciu wszystkich gówienkowych ozdób z Duszka :









Posted

Sarunia-Niunia napisał(a):
Anitko! Czy ja mogę dorzucić jeszcze jednego psiaczka ze schroniska w Obornikach k/Poznania? Pewnie już za późno...:-(:-(:-(...


dawaj babolku!!!!własnie zabieram sie za rozpisanie GŁOSOWANIA!!!masakra.....reguły sa po to aby je łamac :)
do kalendarza Mojego psa tez przedłużali dodawanie kandydatów:PPP
heh


Marysia...nie ma bata - Borys ma lepsze foty :P

hahhah

KAMA - zastanowie sie na podmianę..bo chyba tylko jedną fote podmienie:P

Duszek to miał jeszcze ŚLIMAKA pod skóra...FUJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!bleeeeeeeeeeeeeeeeeee

Posted

Pomylilam wczoraj wątki :lol:

Przeklejam:

Widzę, że jedno zdjęcie Zuzi znikło "dzięki" Tinypic....

Chciałabym je uzupełnić:




... i o opis, bo widzę, że wymagany :smile:
[FONT=MS Shell Dlg 2]
Zuzia
[/FONT]
[FONT=MS Shell Dlg 2]
Zuzu jest z nami od marca 2010roku.
Przyjechała w strasznym stanie ze schroniska w Rudzie Śląskiej. Miał być tylko tymczas ale jak widać - zasiedziała się :loveu:
Nie wiemy w jakim dokładnie jest wieku, możemy jedynie domniemać, że ma ok 6-7 lat.
Pies do rany przyłóż. Najkochańsza swołocz pod słońcem ;-)

Przybyła do nas w stanie masakrycznym:
- potwornie zaniedbana,
- ze skórą ponaciąganą, cienką jak pergamin i pełną odparzeń i ran od ciężkich dredów...
- z podejrzeniem choroby Cushinga...
- bakteryjnym zapaleniem rogówki w obu oczach, które były wklęsłe jakby ktoś ją palcem wdusił :-(
- z wielomoczem
- krwią w moczu

Ponad pół roku leczyliśmy jej infekcje urologiczne i biegunki...

Po niespełna roku okazało się, że Zuzia nosi w sobie kamień moczowy, tejże wielkości:


Jest przewspaniałą sunią!
Stoikiem dla domowników i nieposkromionym obrońcą poza domem!

Człowiek ją na pewno kiedyś skrzywdził, gdyż został jej uraz do starszych kobiet i mężczyzn w dresach...

Dziewczyna niesamowicie wdzięczna.
Pies jednego pana... jednak potrafiący zrezygnować ze swoich "przekonań" na poczet innych członków rodziny! Znosi czułości dzieci i respektuje polecenia "drugiego pana" :lol:

Dziś jest poukładaną, dojrzałą Panią. Docenia to co ma i na każdym kroku to okazuje :smile: :smile: :smile:
[/FONT]

Posted

Rudek po pogryzieniu trafił do DT. Mimo szybko podanego antybiotyku jego stan się pogarszał... Jego stan był krytyczny. Mimo wszystko została podjęta walka o jego życie . Nie jadł , a picie podawane było mu strzykawką. Nie reagował zupełnie na to co się wokół niego dzieje. Wszystkie zabiegi wykonywane wokół niego (czyszczenie ran , przemywanie itp ) przyjmował bez protestu tak był słaby...
Zdjęcia z tamtego okresu są niestety drastyczne:

Tak było w kwietniu...




Żeby rana mogła zagoić się do końca trzeba było naciąć zdrową skórę po drugiej stronie łapki... (01.06)


Tutaj widać tą podkurczoną nóżkę Rudka... (15.06)


A tu nasz Rudek już zdrowiutki i uśmiechnięty w sierpniu... Teraz (od 12.08) Niunio ma już swój domek...:):):)...



Anitko! Dziękuję Ci bardzo! W imieniu swoim i Rudeczka:loveu::loveu::loveu:!!!

Posted

[quote name='ulvhedinn']
Kraksa pomimo niesprawności jest psem sportowym- uprawiamy dogtrekking, a do tego nie ma dla niej rzeczy niemożliwych (szczególnie jeśli chodzi o kradzież jedzenia) ;)

pchi.... to nie powinno się liczyć.. bo KRAKSA to nie pies, to jakiś ufoludek, kto czyta wątek "doceń zwierzaka swego, bo możesz mieć gorszego", ten wie ;)

a to ten "obcy" w natarciu na lodówkę:

[video=youtube;UFt8E5nHX_Y]http://www.youtube.com/watch?v=UFt8E5nHX_Y[/video]

[quote name='melina']Jestem pod ogromnym wrażeniem pieska o imieniu Kraksa:-)chwała jego opiekunom:-)))

to nie pies!!!! TO POTWÓR.... polecam wątek:

http://www.dogomania.pl/threads/192687-SZKODNIKI-czyli-doceń-zwierza-swego-bo-mogłaś-mieć-gorszego

właściwie, jest on głownie o Kraksie :megagrin:

Posted

Anita milczy, to sam dorzucę...

Metryczka:

Azja to młoda ok. 2-letnia, gładkowłosa suczka, do której dzisiaj los się uśmiechnął - została zabrana ze schroniska w Nowodworze i pojedzie do hotelu do Zamościa. Przyjechała do schroniska z Terespola. Dlaczego - nie wiadomo. Sunia czekała w schronisku już kilka miesięcy i niestety przez ten czas nikt nie poznał się na jej wspaniałej urodzie i charakterze.
Azja to piesek idealny, jest bardzo grzeczna i łagodna. Ładnie chodzi na smyczy. Pilnuje kroku. Nie ciągnie. Nowy teren ciekawie rozpoznawała. Sunia nie boi się odgłosów miasta. W samochodzie żadnej paniki: siedziała, wyglądała przez okna lub leżała. Nie kuliła się ze strachu. Dobrze dogaduje się z innymi psami.
Ta suczka na prawdę chwyta za serce. Jej zachowanie jest pełne delikatności. To niezwykły piesek. Osoba, która ją zaadoptuje , zyska nie tylko towarzyszkę u stóp leżącą, ale prawdziwą dystyngowaną damę.

Zdjęcie z DT



No i ją zaadoptowaliśmy. Po pomyślnym przejściu wizyty przed adopcyjnej pojechałem odebrać sunię z Zamościa - ponad 200 km od naszego domu. Teraz po ponad pół roku cała rodzina tak się z nią zżyła, że nie wyobrażamy sobie jak mogło by być bez Azji.

Zdjęcie z DS




I z pierwszych wspólnych wczasów nad morzem - ja już padłem, ale Azja czuwała



Dobrze że mi patyka nie rzucili za daleko bo bym się zamoczyła...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...