-
Posts
19664 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
238
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Alaskan malamutte
-
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
Alaskan malamutte replied to Tola's topic in Psy do adopcji
Ależ w ogłoszeniu jest TWÓJ numer telefonu.... Odpisałam, że ogłoszenie jest grzecznościowe i proszę dzwonić pod podany numer tel -
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
Alaskan malamutte replied to Tola's topic in Psy do adopcji
Takie zapytanie o Gutka: Witam! Jestem zainteresowana adopcją Gutka ☺ Czy istnieje możliwość przyjechania i dowiedzenia się czegoś więcej na jego temat? Szukam odpowiedniego dla siebie kota, mieszkanie w bloku, bez balkonu, okna zabezpieczone siatką. Kot przebywałby sam max 5-7h (mam pracę elastyczną, zajmuję się wynajmem domku letniskowego) w świętokrzyskiem, a mieszkam w Katowicach. Posiadam psa, jednak sunia woli przebywać z rodziną ktora mieszka ulicę dalej, gdyż mieszkanie, które mam aktualnie jest dla niej nowe i nie czuje się tam jeszcze jak u siebie (czasem biorę ją na noc do zamykanej sypialni). Aktualnie kończę malować obraz w sypialni dlatego kot na razie miałby do dyspozycji przedpokoj, caly salon i lazienkę. Kuchnia jest otwarta jednak ze względu na jej miniaturowe wymiary, nie posiadam rzeczy mogących zagrażać kotu (piec jest zamykany na klape) sztucce i talerze są w szafkach. Nie ukrywam, że rozglądam się również za innymi ogłoszeniami, bo chcę dokonać jak najtrafniejszego wyboru, by kociak nie czuł się ze mną źle. Pozdrawiam Hanna W -
Odwiedziłam dzisiaj Edurka. Jaki to spokojny i poczciwy psiak! Bardzo chwyta za serce. Domek dla niego musi być naprawdę wyjątkowy! Edur pięknie chodzi na smyczy, załatwia się tylko poza posesją. Jest cudowny do ludzi, dzieci, kotów i innych psów. Jedyna wada: nie akceptuje rosłych mężczyzn z wąsami..nie atakuje ale szczeka! Spacerkowy Edur :-))
-
Ja z tych co nie piszą, ale zaglądam systematycznie, oglądam cudne zdjęcia i podziwiam za całokształt. Trzymam kciuki bardzo mocno!!!
-
Już piszę kilka informacji o przyszłym domku Rudego. Państwo baaaardzo psiolubni, od zawsze mieli psiaki adoptowane. Zawsze to były duże psy, typu bernardyn mieszaniec i zawsze skrzywdzone..Ostatnia sunia w typie bernardyna była adoptowana od Dexterki. Państwo nie mogą żyć bez psa.... Jak to powiedział p. Jacek wracał do domu i uciekał...bo pusto..no i pani Bożenka stwierdziła, że tu nie ma na co czekać..kolejna bieda w potrzebie zostanie zaopiekowana. Państwo oboje są po 50, oboje pracują, ale pan Jacek ma możliwość zabierania psa ze sobą, gdyby bardzo tęsknił. Zawsze wyjeżdżają z psem na wakacje, mają swoje miejsca psiolubne. Mają też działkę rekreacyjną. Państwo mieszkają w bloku z windą. Rozmowa z p. Jackiem to czysta przyjemność. Zdjęcia i relacje na bieżąco zapewnione. P. Agnieszka, (wizytatorka) robiła pierwszą wizytę u państwa dla "Fioletowego psa". Domek miał stały kontakt z Dexterką i z p. Agnieszką. Dlatego jak tylko poprosiłam o wizytę, to powiedziała, że doskonale domek pamięta, bo "takich" domków i "takich" ludzi trudno zapomnieć. Teraz tylko kciuki za aklimatyzację Rudego i czekamy na zdjęcia!