-
Posts
19722 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
239
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Alaskan malamutte
-
dubel
-
Witam. Zapytaj weta o HYALUTIDIN DC. Ja swojemu psu podaję ARTHROMAX w płynie. U nas pomaga, ale my nie mamy takich problemów, jak Twój pies. Pozdrawiam i trzymam kciuki.
-
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
Alaskan malamutte replied to Tola's topic in Psy do adopcji
Ja podesłałam link do ogłoszeń na Warszawę swoim synom, porozsyłają swoim znajomym kociolubnym. Zobaczymy, co z tego wyniknie:-)) -
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
Alaskan malamutte replied to Tola's topic in Psy do adopcji
Tola się wszystkim zajmuje, ale z tego co wiem to ma na Warszawę. Ja i mój TZ robimy Wiolince zdjęcia, ponieważ jest wdzięcznym obiektem do fotografowania. Zdjęcia podsyłam Toli, ona wybiera do ogłoszeń. Wiolinka była dzisiaj u pani wet z TZ Toli, pewnie wszystko później napisze jak jej zdrówko. -
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
Alaskan malamutte replied to Tola's topic in Psy do adopcji
Wiolinka bardzo lubi obserwować co robię na laptopie. Przytula się, czasem pospaceruje po klawiaturze. To nic, ze skasuje mi to co napisałam, ona jest taka słodka ... -
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
Alaskan malamutte replied to Tola's topic in Psy do adopcji
No to masz PONozę długowłosą, plaskatą :rolleyes: nieuleczalną zresztą -
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
Alaskan malamutte replied to Tola's topic in Psy do adopcji
Malamuty to moja miłość :-)) I prawdopodobnie choroba zwana malamuciozą jest nieuleczalna... -
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
Alaskan malamutte replied to Tola's topic in Psy do adopcji
O to chodzi, że Kazio ani zdrowy ani odporny ;-((. Od roku borykamy się, z niedoczynnością tarczycy, ogromnym spadkiem odporności, niewydolnością trzustki i alergią chyba od zawsze...Dostał Zylexis, trochę pomogło, ale muszę bardzo go pilnować.... -
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
Alaskan malamutte replied to Tola's topic in Psy do adopcji
Wiolinka ma świerzbowca w uszkach i pani wet powiedziała, że bezpieczniej dla Kazika będzie jak na razie będą odizolowane. Wolimy na zimne dmuchać. Czytałam w necie, że raczej nie powinien się zarazić, ale już mieliśmy taki przypadek, że Kazanek w gabinecie wet zaraził się gronkowcem!!! Ja po każdorazowym pobycie na salonach u Wiolinki myję ręce i dopiero głaszcze malamutka :-). Kazik jest bardzo grzeczny, nie dobija się do pokoju, gdzie jest kicia i na szczęście nie potrafi otwierać drzwi. Jutro znowu wizyta Wiolinki u weta, zobaczymy co nam powie. -
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
Alaskan malamutte replied to Tola's topic in Psy do adopcji
Poker, kiedy 13 lat temu adoptowałam malamuta z zamojskiego schroniska najbardziej bałam się tego, ze znajdzie się właściciel i mi go odbierze...nie znalazł się. Po śmierci Barusia adoptowałam huskiego, bo malamutów w tym czasie nie było. Po 10 dniach radośnie znalazł się właściciel, któremu do głowy nie przyszło, żeby szukać psa w schronisku!! Psa oddałam. Sama widzisz, nie każdy szuka swojego przyjaciela. A kicia jest wyjątkowa, i gdyby nie to, że jest w typie kota rasowego byłabym na 100% pewna że jest porzucona. -
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
Alaskan malamutte replied to Tola's topic in Psy do adopcji
Właśnie wróciłam ze spaceru z psem, rozglądałam się za ogłoszeniami, czy komuś nie zaginął kotek. Zero!!! A przeszłam prawie całe Nowe Miasto. Poker, to na pewno nie jest kotek z mojego osiedla, ponieważ dzieci by wiedziały, to główne źródło informacji :). Na moim osiedlu bezpańskie koty są bardzo źle traktowane, wiem co piszę, dlatego zabrałam kicię do domu. Jutro jeszcze raz przejrzę osiedla Słoneczny Stok i Wyszyńskiego czy nie wisi jakieś ogłoszenie. Może rzeczywiście wydrukuje ogłoszenia i porozwieszam....A Lusia jest przecudna, grzeczna i czyściutka. -
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
Alaskan malamutte replied to Tola's topic in Psy do adopcji
-
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
Alaskan malamutte replied to Tola's topic in Psy do adopcji
Poprosiłam Fundację ZEA o pomoc i jak zwykle nie odmówiono mi. Na razie kociątko jest u mnie, jutro wizyta u weta, wszystkie badania, ogłoszenia i zobaczymy co dalej. Chciałam wstawić więcej zdjęć, kocię jest niebanalnej urody, ale coś nie chcą mi się wstawiać :-(( -
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
Alaskan malamutte replied to Tola's topic in Psy do adopcji
Nie ma zalepionych oczek, ani brudnych uszek, ani pchlich odchodów w futerku. Dzieci na osiedlu powiedziały mi, że widzą go od wczoraj. Lgnie do ludzi, da się głaskać i wziąć na ręce, może komuś zaginął?? -
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
Alaskan malamutte replied to Tola's topic in Psy do adopcji
Dzięki bardzo za podpowiedzi i proszę o jeszcze, co powinnam zrobić? Na razie izoluję zwierzątka, ponieważ mój Kazik jest chory, ma obniżoną odporność i bez przerwy coś łapie. Ostatnio walczyliśmy z gronkowcem i grzybicą. Wyniki są na razie ok, ale.....ja nie wiem, czy kotek zdrowy i boję się aby zwierzaki od siebie czegoś nie połapały....Może przesadzam, ale wiem co to znaczy chory futrzak. -
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
Alaskan malamutte replied to Tola's topic in Psy do adopcji
Zupełnie się na tym nie znam...ja raczej psiara jestem. Jutro przegląd u weta, to się dowiem. Na razie kocię je i śpi. Więcej śpi niż je.Załatwiło się do kuwety (!!!!) i dalej śpi. Jak na razie pies nawet pod drzwi pokoju nie podchodzi jakby kota nie czuł.... -
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
Alaskan malamutte replied to Tola's topic in Psy do adopcji
-
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
Alaskan malamutte replied to Tola's topic in Psy do adopcji
Witam. 13 i do tego piątek....heh Wracam z pracy a pod drzwiami klatki siedzi kotek. śpi sobie teraz smacznie w pokoju, ale co dalej???Mam alaskana malamta, on jeszcze nie wie o istnieniu kotka, zwierzęta są odizolowane, tylko co będzie jak pójdę do pracy/??? Jakieś pomysły??? -
Witam wszystkich i przesyłam pozdrowienia od Gosi :). U niej wszystko ok, nadal uparta i wagę trzyma, ale domek nad tym pracuje. Jak tylko pogoda się poprawi to wybiorę się do Gosieńki i porobię zdjęcia na zewnątrz. Gosia bardzo cieszy się z każdych odwiedzin, trudno jej zrobić zdjęcie, ale coś tam wybrałam. Pozdrawiam.
-
Witam wszystkich :) Rozmawiałam z domkiem Gosi. I takie uzyskałam informacje: jest grzeczna, słucha się, nawet jeśli odejdzie kawałek od swojej pańci, to na zawołanie przybiega. Uwielbia buszować po ogrodzie, tam są krzaczki i trawka. Gosia do spania wybiera sobie chłodniejsze miejsca, na fotelu w pokoju trochę poleży, jednak woli miejsce w kuchni, albo w ganku (wszędzie ma pościelone dywaniki). Ot taki z niej mini malamutek :). Futerko ma dalej gęste, takie bardzo zimowe, pewnie dlatego jest jej gorąco. Jeśli chodzi o zachowanie czystości, to już jej się nie zdarza to i owo. Myślę, że jedzonko się unormowało, to i wszystko się normuje. Pytałam o wagę, to usłyszałam, że z tym już jest troszeczkę gorzej, bo Gosia uparcie wagę trzyma. Jeśli tylko czas pozwoli, to podjadę i porobię zdjęcia i wtedy sama ocenię. Ostatnio mam zawirowania zdrowotne ze swoim malamutem, ale powoli wychodzimy na prostą. Na szczęście badania są ok. Pozdrawiam.
-
Pytanie do osób, które mają psy z niedoczynnością tarczycy. Czy sierść psu odrośnie po wyrównaniu hormonu? Czy łyse placki zarosną całkowicie? Mój malamut NARESZCIE po 10 miesiącach podawania tyroksyny ma wyniki takie jakie powinny być. W czerwcu zmieniliśmy mu hormon z eltroxinu na euthyrox i wyniki poszły ładnie w górę!!!! Ale sierść.....Ja już nie mam pomysłu co jeszcze podawać.... W tej chwili pies dostaje karmę Happy Dog Irlandia, olej fatromega, spirulinę (algi morskie w proszku), Beta karoten& biotyna forte i cynk chelatowy, karmę posypuję raz dziennie siemieniem lnianym lekko zmielonym. Stosowałam: melatoninę - 3 miesiące, murnil bay-o-pet (ściągniety z Niemiec)- podawany 3 miesiące, Vetoskin - 3 miesiące, do tego kelp,drożdże browarniane, olej z łososia, cały czas siemię lniane. Podawałam też żółtko jaja kurzego raz w tygodniu ale niestety pies źle reagował. Wet mówi, że trzeba czekać, że to długi proces i że włos już nie będzie taki bujny.....ale te łyse placki na udach, tam gdzie pies ma "portki" bardzo mnie niepokoją. Tzn, tam są jakieś pojedyncze włosy, ale prześwituje czarna skóra. Jakieś sugestie mile widziane, pozdrawiam.
-
bela 51 jaką dawkę euthyroxu podajesz psu? Mój malamut waży ok 48 kg i bierze 3 x po 200 mikrogr dziennie. Przed stwierdzeniem niedoczynności tarczycy pił jak smok i sikał prawie cały czas. Do tego koszmarne problemy z szatą. No i niechęć do spacerów, szybko się męczył. Dawkę hormonu ustawiał wet ponad pół roku!! Badania były robione co 2 miesiące i za każdym razem zwiększał dawkę, bo hormon nie łapał się na normę. Od czerwca podajemy 600mikrogr i nareszcie futro zaczęło odrastać! Bardzo powoli ale zaczęło. Dzisiaj też miał pobraną krew na profil tarczycowy i czekamy na wynik. Pozostałe badania (biochemia, cukier) w super normie. U nas było tak, że po podaniu hormonu tarczycy sikanie i pragnienie wróciło do normy bardzo szybko! Dobra diagnoza to podstawa leczenia. Trzymam kciuki za psinkę.
-
Gosia jest dopiero tydzień poza schronem. Wiadomo, że tam nie miała ruchu. Teraz to się zmieniło, ale potrzeba czasu aby odzyskała figurę. Wszystkie wiemy, że nie ma "diety cud". Gosia jest bardzo ruchliwa, nadrabia zaległości, już nie drepta ale biega po podwórku!!! Wierzę, że zacznie spalać zbędne kilogramy. A o jedzonku już pisałam. Myślę, że zdjęcia wstawię dopiero za jakiś czas, to wtedy różnica będzie zauważalna :) .