Jump to content
Dogomania

Alaskan malamutte

Members
  • Posts

    19722
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    239

Everything posted by Alaskan malamutte

  1. Info z domku Rudego: Rudy: przemiły, super spokojny, śliczny psiak który jak wcześniej napisałem jest bardzo, bardzo wystraszony nową dla niego sytuacją. W samochodzie jechał wspaniale, rozglądając się na prawo i na lewo. Nie wiedzieć czy ze stresu bo raczej nie z długości podróży (około 1,5h) zesikał się na siedzenie (byliśmy przygotowani na taką ewentualność i psiaczek jechał na zabezpieczonym siedzonku. Nie było problemu z wejściem po schodach, do windy i do mieszkania. Po wejściu bardzo nieśmiało zajrzał do jednego, drugiego pokoju, łazienki i kuchni którą sobie na ten czas upodobał. W związku z tym, żona przeniosła mu tymczasowe spanko do kuchni w miejsce osłonięte z trzech stron (prawa, lewa i góra). Micholek daje się bez problemu głaskać jednak widać, że boi się zbliżającej się ręki chyląc głowę ku podłodze. W dniu wczorajszym jak już napisałem musiałem pojechać do mamy ale w tym czasie żona kilkakrotnie wychodziła na spacer z Rudym. Powodem było to, że nie chciał załatwić się na spacerze tylko dwukrotnie zrobił siusiu w domu. Oczywiście nikt nie podniósł na niego głosu bo skąd psiak miał wiedzieć, że robi źle. Dzisiaj od rana Rudy odbył dwa długie spacery (pierwszy o 5:00) na których wąchał wszystko dokładnie po czy znowu po powrcie do domu zesikał się. W domu widać delikatne zmiany zachowania na plus, potrafi sam przyjść do nas do pokoju, już nie chowa tak bardzo głowy przy głaskaniu, a na swoim tymczasowym spanku i miejscu czuje się chyba bardzo komfortowo i bezpiecznie. Około godziny 12:30 żona wyszła na kolejny spacer i chyba nastąpił przełom, kochane piesio zrobiło kupkę i siku na spacerze!!! Na smyczy chodzi nadzwyczajnie, widać że się pilnuje, nie interesują go inne psy. Wydaje mi się, że na spacerze również jest spokojniejszy i pewniejszy siebie. Przepraszam za skromną ilość zdjęć. Obiecuję, że jak wszystko wróci do normy będzie ich zdecydowanie więcej. Pozdrawiam serdecznie Jacek S
  2. Jak tylko wyjedzie od Szafirki to zdejmujemy ogloszenia. Jesli masz jakieś wyrożnione to może podmienimy na Edurka?
  3. Mam pierwsze info z domku. Rudy bardzo zestresowany. Spokojny i grzeczny. Pan Jacek mówi o nim moje biedactwo. Zdjęcia jutro.
  4. Troszkę info o domku. Państwo po 30, mieszkają w swoim domku z piękną posesją. Państwo oboje są zawodowymi muzykami!! Tak, tak, wybor psiaka jest nieprzypadkowy!! Pan Mikołaj jak zobaczył ogłoszenie Bemolka, to od razu wiedział, że to jest właśnie TEN psiak. W domku jest koteczka, która przyszła z ulicy. wysterylizowali i została. Obok państwa mieszka siostra (nota bene też z branzy muzycznej), ma zaadoptowaną sunię. No i rodzice, którzy w razie czego, zaopiekują się Bemolkiem. Państwo chcą jutro pojechać po Bemolka. Szafirka powiadomiona. Zdjęcia i relacje obiecane.
  5. Tymczasem Runo nic sobie nie robi z mojego zamartwiania się i spaceruje z Dexterką..czasami wpychająć cudny nochal w obiektyw...
  6. Ta cisza jest przerażająca...nikt ale to nikt nie zadzwonił o Runo.. Podrzucam ogloszenia komu mogę.. Ostatnio pokazłam znajomej zdjęcie i ta patrząc powiedziała" oo to już staruszek.." Być może tu jest problem..ludzie patrząc na zdjęcia myślą że to starszy, taki naprawdę starszy psiak. Zmienilam więc w ogłoszeniach w tytule, że to 6 letni pies... Jak to mówią: nadzieja umiera ostatnia...czekam więc na TEN telefon...
  7. Ależ w ogłoszeniu jest TWÓJ numer telefonu.... Odpisałam, że ogłoszenie jest grzecznościowe i proszę dzwonić pod podany numer tel
  8. Dostałam zdjęcia z domku Remika! Witam i przesyłam kilka fotek z ( już ) udomowionym przyjacielem. Pozdrawiam serdecznie Anna
  9. Takie zapytanie o Gutka: Witam! Jestem zainteresowana adopcją Gutka ☺ Czy istnieje możliwość przyjechania i dowiedzenia się czegoś więcej na jego temat? Szukam odpowiedniego dla siebie kota, mieszkanie w bloku, bez balkonu, okna zabezpieczone siatką. Kot przebywałby sam max 5-7h (mam pracę elastyczną, zajmuję się wynajmem domku letniskowego) w świętokrzyskiem, a mieszkam w Katowicach. Posiadam psa, jednak sunia woli przebywać z rodziną ktora mieszka ulicę dalej, gdyż mieszkanie, które mam aktualnie jest dla niej nowe i nie czuje się tam jeszcze jak u siebie (czasem biorę ją na noc do zamykanej sypialni). Aktualnie kończę malować obraz w sypialni dlatego kot na razie miałby do dyspozycji przedpokoj, caly salon i lazienkę. Kuchnia jest otwarta jednak ze względu na jej miniaturowe wymiary, nie posiadam rzeczy mogących zagrażać kotu (piec jest zamykany na klape) sztucce i talerze są w szafkach. Nie ukrywam, że rozglądam się również za innymi ogłoszeniami, bo chcę dokonać jak najtrafniejszego wyboru, by kociak nie czuł się ze mną źle. Pozdrawiam Hanna W
  10. Odwiedziłam dzisiaj Edurka. Jaki to spokojny i poczciwy psiak! Bardzo chwyta za serce. Domek dla niego musi być naprawdę wyjątkowy! Edur pięknie chodzi na smyczy, załatwia się tylko poza posesją. Jest cudowny do ludzi, dzieci, kotów i innych psów. Jedyna wada: nie akceptuje rosłych mężczyzn z wąsami..nie atakuje ale szczeka! Spacerkowy Edur :-))
  11. Ja z tych co nie piszą, ale zaglądam systematycznie, oglądam cudne zdjęcia i podziwiam za całokształt. Trzymam kciuki bardzo mocno!!!
  12. Państwo wybierają się jutro po Rudego. Jak tylko będę miała info i zdjęcia zaraz wstawię.
  13. Już piszę kilka informacji o przyszłym domku Rudego. Państwo baaaardzo psiolubni, od zawsze mieli psiaki adoptowane. Zawsze to były duże psy, typu bernardyn mieszaniec i zawsze skrzywdzone..Ostatnia sunia w typie bernardyna była adoptowana od Dexterki. Państwo nie mogą żyć bez psa.... Jak to powiedział p. Jacek wracał do domu i uciekał...bo pusto..no i pani Bożenka stwierdziła, że tu nie ma na co czekać..kolejna bieda w potrzebie zostanie zaopiekowana. Państwo oboje są po 50, oboje pracują, ale pan Jacek ma możliwość zabierania psa ze sobą, gdyby bardzo tęsknił. Zawsze wyjeżdżają z psem na wakacje, mają swoje miejsca psiolubne. Mają też działkę rekreacyjną. Państwo mieszkają w bloku z windą. Rozmowa z p. Jackiem to czysta przyjemność. Zdjęcia i relacje na bieżąco zapewnione. P. Agnieszka, (wizytatorka) robiła pierwszą wizytę u państwa dla "Fioletowego psa". Domek miał stały kontakt z Dexterką i z p. Agnieszką. Dlatego jak tylko poprosiłam o wizytę, to powiedziała, że doskonale domek pamięta, bo "takich" domków i "takich" ludzi trudno zapomnieć. Teraz tylko kciuki za aklimatyzację Rudego i czekamy na zdjęcia!
  14. Sprawy wizyty troszkę się pokomplikowaly. Domek nadal zainteresowany. Z uwagi na sytuację wizyta prawdopodobnie jutro. Czekam na info. Oby okazalo się że czekanie opłacilo się.
  15. Na razie nie mam wieści z domku Remika. Postaram się na dniach zadzwonić i dopytać czy wszystko dobrze.
  16. Nie rozumiem o co chodzi....ta pani dzwoniła też do Fundacji ZEA aby zapytać, gdzie pies przebywa.... Wydawało mi się, że wszystko grzecznie wyjaśniłam co i jak... Widocznie pani chciała potwierdzić moja prawdomówność....
×
×
  • Create New...