wiolhelm170
Members-
Posts
1255 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by wiolhelm170
-
Jaaga ja prawie wcale nie jem mięsa nie smakuje mi. A jeśli jem, to próbuje wybierać te od rolnika, nie z obozow.Mieszkam na wsi, tu jeszcze ludzie trzymaja świnie, kury. Ale też nie mam jakiejś wielkiej wrażliwości w sobie.Mowisz że one też chciałby żyć, pewnie tak. Ale po śmierci wielu bliskich mi osób, uznałam że śmierć jest elementem istnienia.Moze to z kolei moj sposób na przetrwanie, bo inaczej bym zwariowała.
-
Odi, pies który nie ma w życiu szczęścia bardzo prosi o pomoc.
wiolhelm170 replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
Dzięki elik, widocznie jestem tępa baba. Znikam z tego wątku.A dlaczego? Bo wiadomo,że chodziło mi o domu z niewielką lub całkowitym brakiem schodów.Czesto stosuje skróty myślowe, bo nie mam czasu. Lubisz czepiać się słówek zauważyłam.Ja nawet gdybym tak pomyślała, to bym nie napisała, żeby się kogoś nie czepiać. -
Odi, pies który nie ma w życiu szczęścia bardzo prosi o pomoc.
wiolhelm170 replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
Ja nie jestem deklarowiczem Psiego, więc się nie wtracam, gdzie ma iść ,ale jeśli nie on i psiakmod Tysi, to może Szymek od limonki? Bury i bez oka? -
Odi, pies który nie ma w życiu szczęścia bardzo prosi o pomoc.
wiolhelm170 replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
W parterowych domach nie ma schodów.Ja mam trzy ale niskie. -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
wiolhelm170 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Niezłe ma uszy -
Kolejny pies, obok którego nie można było przejść i go zostawić. Wbrew rozsądkowi. Ale pies jest atakowany i gryziony przez inne w boksie. Rozpaczliwie szuka pomocy u człowieka. Ceną rozsądku mogłoby być jego życie..więc zapraszamy z Aską7 na jego wątek.
wiolhelm170 replied to agat21's topic in Psy do adopcji
Niestety ja już dałam deklaracje dla suczki czarnej, przepraszam piesku. -
Jeszcze boje się jeździć samochodem i chorób, śmierci.Bylam już u niejednego lekarza i nie pomogło.A ten strach przed zwierzętami , to po dzieciństwie na wsi u dziadków.Tam zwierząt nikt nie szanował.Psy były zawsze na łańcuchu, w byle jakiej budzie, skakaly do ludzi i gryzły.Teraz znam przyczyny. Brak ruchu, brak człowieka.Konia dziadek bił, więc on gryzł nawet dziadka.Nie wiem czemu biły koguty.Kotami się nikt nie przejmował, mieszkały na sianie w stolodole,do domu nie wchodziły, karmiło się je mlekiem.Raz jak było 14, dziadek kilka wywiózł do sąsiedniej wsi, tłumacząc mi że tam ludzie trzymaja gołębie, więc się wyżywią. I ja nie potrafię stwierdzić, czy dziadek był złym człowiekiem.Jednoczesnie był partyzantem, jego brat zginął w Oświęcimiu a siostra wzięła dziecko żydowskie z transportu.Nie wiem, może tak go wychowano? Rodzice stosunek do zwierząt mają neutralny, krzywdy nie robią, ale tamte warunki ich nie dziwiły.Nie wiem skąd u mnie się wzięło całkiem inne myślenie.Juz jakie małe dziecko przemycalam kota do domu i dawałam im zupy ukradkiem. Już koniec moich wynurzeń.Ale myślę po prostu, że nic nie jest czarno białe.
-
~ ZAMYKAMY WĄTEK. Ares - strachulec w schronisku.
wiolhelm170 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Może to faktycznie z innej gminy podrzucają? -
W DS w Zakopanem ! Pusia z Zamościa u Anecik pod opieką Toli i moją.
wiolhelm170 replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Co to za Imka?