-
Posts
13197 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Figunia
-
Misiu za TM [*]- stareński, bardzo chory psiaczek !
Figunia replied to sunia2000's topic in Już w nowym domu
Trudno cokolwiek napisac... Oby jednak Misia wola zycia byla silniejsza niz to, co Go meczy. -
Niefajnie. Coz moge napisac... Tak, jak to przekazalam przy oddawaniu Zuzi i tez pisalam zdaje sie tu, na watku, to weterynarze zobaczyli slad po bliznie na brzuszku. Uznali wiec, ze miala sterylke. Zrobilam tez na Klinikach badanie usg, by to potwierdzic, ale wynik nie byl jednoznaczny. Mozliwe wiec, ze weci sie pomylili i trzeba sunie wysterylizowac. A fotka cudna :)
-
Misiu za TM [*]- stareński, bardzo chory psiaczek !
Figunia replied to sunia2000's topic in Już w nowym domu
Misiu, trzymam kciuki za twoje zdrowie. Oby los nie byl az tak podly i przewrotny, zeby teraz zabrac ci to, co odmienil na dobre. -
Misiu za TM [*]- stareński, bardzo chory psiaczek !
Figunia replied to sunia2000's topic in Już w nowym domu
Az musialam sie zalogowac, by napisac, ze tez mi smutno... :(.nawet myslalam, czy nie wyrazic swej frustracji tym czerwonym znaczkiem (downvote)... Brzosiu, dlaczego znikasz??? Wpis Patrycji troche mnie pokrzepil...;) Wszystkiego dobrego wspaniala Dziwczyno :) -
Bardzo Ci wspolczuje tego, co przezylas. Tez bardzo boje sie takich "spotkan", bo ludzi nieodpowiedzialnych a pewnych siebie jest mnostwo. Sa bogaci, wiec za nic maja zwyklego czlowieka i jego "kundla". Wiedza, ze nic im nie grozi, bo maja pieniadze na najlepszych adwokatow. Takie podle czasy podlych ludzi i bezprawia. Zwykly "szary" czlowiek jest bez szans.
-
I jak tu kurcze, zyczyc "spokojnych i radosnych Swiat..." Nie potrafie.
-
Taksa - chwila jamniczej radości :D - jak dobrze że jesteś :)
Figunia replied to anica's topic in Już w nowym domu
Kochana, Najmilsza Aniu, Tobie i Twoim Najblizszym dwu i czworonoznym Istotom, skladamy z serca plynace zyczenia pogodnych, spokojnych, rodzinnych Swiat. Naprawde milego, cudownego czasu i odpoczynku! Serdeczne zyczenia wspanialego swiatecznego czasu takze dla wszystkich Twoich i Taksi Przyjaciol z tego (i nie tylko) watku. Figunia z Corka -
Basiu...oby takich trudnych dni, jak masz teraz, bylo jak najmniej. A pomocnych, empatycznych ludzi coraz wiecej. Ale przede wszystkim zdrowia Ci zycze, tego fizycznego i psychicznego tez... Wciaz walczysz, zyjesz chyba tylko tym jednym - by pomagac psom, ratowac je. Chcialabym by nadszedl czas, gdy na naszej planecie zacznie przewazac Dobro, bo wtedy takim Ludziom jak Ty, bedzie latwiej zyc. Dzis masz Imieniny, ale pewnie nawet na chwile nie cieszysz sie i nie swietujesz, bo Twoje mysli sa tam...w schronisku, przy psach ktore szukaja domu albo go wlasnie traca. Przytulam Cie i zycze jednego, by ludziom odmienily sie serca i wszelkie zwierzeta przestaly cierpiec. Sobie tez tego zycze , zawsze, kazdego dnia. Niech sie wreszcie spelni!!!
-
Weroniko i Filipie, dziekuje ze dobre wiesci. Poza tymi o zdrowiu, bo moglyby byc z tym lepiej... zycze tego :) Wierze, ze Zuzia jest szczesliwa i kochana, a ze jest madra, to stanie na glowie ( jak widac, robi juz przymiarki...), byscie pokochali ja jeszcze bardziej. Ciesze sie, ze mimo wszystko przytulacie sie, bo to sunia strasznie "przytulaskowa" jest. Pozdrawiam serdecznie i zycze pokonania alergii.
-
Trzymam kciuki za wszystkie psiaczki, za domki dla Nich. Wierze, ze Bulinka dobroc i lagodnosc ktos wreszcie doceni. A Ty, Basiu, juz bijesz wszelkie rekordy poswiecenia i ofiarnosci w ratowaniu psich istnien. Za Ciebie tez trzymam... Czekam tez z nadzieja, na wiesci (dobre!) o Usi. Mija 25 dzien w Jej nowym domku... Weroniko, jesli tu jeszcze zagladasz, napisz prosze, jak Wam sie zyje. Jak Twoje zdrowie? Czy Usia nie sprawia klopotow? Oczywiscie chodzi o jej szczekanie. Czy sa jakies wieksze postepy w Jej wyciszaniu. Pozdrawiam cala Trojke!!!
-
Bardzo ciesze sie z domku Lolusia.
-
Eluniu, martwilam sie i martwie, choc jest o tyle dobrze, ze do czasu, kiedy Usia nie znajdzie nowego DS, moze tam mieszkac. Pierwszy raz przezywam cos takiego i coz...jest mi strasznie przykro. Chyba nawet ciesze sie, ze wyjechalam, bo nie wiem, jak tej Malej spojrzalabym w oczy i czy byloby mozliwe, bym po raz trzeci, oddawala Ja w czyjes rece, tlumaczac Jej, ze to juz na pewno Jej wspanialy domek, taki na zawsze...
-
Co tu dodac...juz dawno temu w radiowych audycjach Pani doktor wet. Doroty Suminskiej, niemal najczesciej poruszanym problemem, byl problem pojawiajacego sie uczulenia i tego, jak sobie z tym radzic... Tez myslalam (przed laty), ze to jak wyrok i ze trzeba z "futerka" zrezygnowac. A wcale tak nie jest.
-
Też myślę, że Zuzia jest nieco "skołowana" tymi zmianami, których ostatnio miała aż nadto. Podróż do dt, pierwsza adopcja, zwrot i powrót do mnie, a wcześniej schronisko i kto wie co przed nim. Dziś mija tydzień, jak jest z Wami. O ile dobrze pamiętam, to ona uspokoila się dopiero po co najmniej dwóch tygodniach, u mnie. "Złapała" rytm dnia, wyciszyła sie, uspokoila i nabrała wiekszej pewności siebie. Za tydzień, dwa, to juz będzie inny pies, tak myślę... Tylko musi poczuć się bezpieczna, ze jest u siebie. A wracając do naszej jazdy tramwajem, to możliwe, ze była taka grzeczna, bo jechała pierwszy raz i z wrazenia "zaniemowila"... Na pewno niczego nie robicie źle. Trzeba tylko dac jej trochę czasu, no i korygować te złe zachowania, co akurat robicie. Jak szykowalam się do wyjścia z domu, to zupełnie nie zawracalam na nią uwagi. Nic do niej nie mówiłam, nie zegnalam sie, nie pocieszalam jej, mowiac np."czekaj, zaraz wroce, badz grzeczna, itp". Po prostu nie robiłam z tego jakiegoś wydarzenia, żeby przyjęła to, jako najnormalniejszą sprawę, niewartą uwagi. Ale w pierwszych dniach, często wychodziłam na korytarz i po chwili wracalam. Wiec ona nigdy nie wiedziala, czy za moment nie wroce, czy też wychodze na dluzej i widocznie uznała, ze nie warto tym się ekscytowac i zawracać sobie tym głowę. Oby jak najszybciej do tego malego łebka dotarło, ze jest bezpieczna i wszystko co złe, już za nią. Pozdrawiam serdecznie, głaski dla Usi/Zuzi.
-
Oby tak sie stało!