-
Posts
13197 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Figunia
-
Komu, komu, bo pójdziemy do... Dokąd? :(
-
-
Tymczasem Usi najlepiej jest na kolankach... Szczekania jak dotąd nie było, choć kilka razy nadstawiala juz ucholce i zaczynała burczec. Jednak słowo "spokój " i nagroda, gdy nie zaszczeka, robią swoje.
-
Basiu, nie martw się proszę. Przecież Usia do schronu nie wróci, nie ma takiej opcji. Wierzę, ze znajdzie się jakieś rozwiązanie. Najwyżej, polecę w grudniu... Ona musi znaleźć domek.
-
Strasznie mi przykro, Basiu.
-
Dziękuję (oj, znowu...;)). Wyglada na to, ze dzięki Elik, Usia juz niedługo będzie szpanować pięknym ubrankiem...
-
Bogduniu, też tak bym zrobiła. Mam nawet ocieplane kurtki, które mogłabym poświęcić, tylko ze moje szycie zawsze wychodzi mocno nieudane, pokraczne, wiec juz wolę kupić a przy okazji wspomóc jakiegoś naszego psa, niż robić zakupy w sklepie... :)
-
Elu, ślicznie Ci dziękuję! Chciałam co prawda uniknąć kosztów przesyłki i najpierw "uderzać" do wroclawskich Cioc, no ale rzeczywiście szkoda suni (choć marznac bym jej nie dala).
-
Długość : 40 cm Obwód za lapkami: 48 cm
-
Eluniu, już biegnę po centymetr. Sunia leży mi na kolanach i śpi...cóż...siła wyższa.. :)
-
Muszę sprawić Usi jakieś ciepłe ubranko. Jest zimno a Ona ma niezbyt gęste futerko. Mam tylko sweterek po Loni, do tej pory wystarczal, jednak jest coraz zimniej. Może ktoś we Wrocławiu miałby taki niepotrzebny ciuszek do sprzedania?
-
Bogduniu, jeszcze raz wielkie dziękuję! Jesteś kochana, niezawodna... Napisz już teraz proszę, ile mam oddać Ci pieniędzy. Poprzednim razem zrobiłaś Usi prezent, to juz wystarczy.
-
No wlasnie, to mnie martwi chyba najbardziej. ..
-
Bardzo szkoda...wydawało się, ze jest szczesciarą... Zaraz po ogłoszeniu zjawily się chętne domki, a jednak nie udało się...
-
Bogduniu - DZIĘKUJĘ! !! Chyba trzeba napisać coś więcej o tym, ze szczeka. Żeby znowu nie trafiła do bloku lub do kogoś, komu to będzie przeszkadzać. Choć pracuje teraz nad tym usilnie (wczoraj nie rozszczekala się ani razu, dziś, jak dotąd, nawet nie próbowała zacząć, jedynie trochę poszczekala, po wyjściu na spacer ), jednak nie wierzę, bym tak szybko uporala się z tym problemem. Nawet jesli u mnie będzie cicho, to nie wiadomo, czy nie wróci do szczekania w nowym miejscu. Myślę, ze waga 7,5 kg jest trochę zawyżone. Przed adopcja wazyla niecałe 7 kg i nadal wydaje mi sie szczuplutka, ale niech będzie 7,5. Co do szczepień, to ma tylko wściekliźnie. Miała mieć sterylke, wiec szczepienia zeszly na dalszy plan a potem poszla do domu.
-
Napisałam do Pań, które tez chciały Usie adoptowac - że znowu jest "do wzięcia". Nie mam wielkiej nadziei, bo oprócz Usi, miały upatrzoną sunię w schronisku (czekaly na koniec kwarantanny), ale probowac trzeba...
-
W pierwszych dniach u mnie zdarzało się, ze szczekala. Zwykle wtedy odsylalam ja na posłanie i to zwykle pomagało. Jednak bywalo tez tak, ze trudno bylo ja uspokoic, jak nie zareagowalam w porę. Teraz wykorzystuję to, ze jest bardzo lakoma, stale glodna i staram się ją nauczyć, że dostaje smaczek, gdy nie szczeka. Wydaje mi sie, ze już łapie, o co chodzi. Były próby szczekania, poburkiwanie, ale zostały zduszone w zarodku... Uczę ja słowa "spokoj" i gdy jest - nagradzam.
-
Ale bym Go wycalowala... Tymczasem spieszę ze złą nowiną. Od ok.godziny Usia jest u mnie. Już po wczorajszej rozmowie czułam, ze może się to tak skończyć, jednak miałam jeszcze nadzieję, no i nie chciałam martwić swymi obawami Basi. Usia bardzo szczeka na byle hałas, gdy ktos jest z nią w domu. To jest wynajęte mieszkanie... Kasia i Kuba starali się to opanować, ale poddali się, bo nie było efektów, a wrecz coraz gorzej. Czytają ten wątek, podalam na niego namiary z nadzieja, ze gdy napisza o tych problemach, to może uzyskają jakąś pomoc, radę.. Okropne jest to, ze do mego wyjazdu zostały 2 tygodnie. Niecałe.
-
Maksio - piękny, młody, czarny ma już swoja rodzinę na stałe
Figunia replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Dziękuję za potwierdzenie, a dziękować nie trzeba...:) -
Maksio - piękny, młody, czarny ma już swoja rodzinę na stałe
Figunia replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
A moja jeszcze nie dotarla? Robiłam przelew kilka dni temu. -
Basiu, pisze juz od godziny. Byłam w połowie, jak zniknal nagle Internet. Na szczescie nic nie przepadlo. Pani Kasia o Usi mówi z takim ciepłem, troską i serdecznościa, ze jestem dobrej myśli, choć wiem, ze praca nad jej szczekliwoscia może być trudna i żmudna. ..
-
Aniu, Usia nie miała u mnie sterylki, bo prawdopodobnie zostało zrobione to wcześniej (ma maleńką blizne). Rozmawiałam dziś z Panią Kasia i wieści są dobre. Może poza tym, ze mala sporo szczeka...Panią Kasie, ktora wczoraj przyjechala, przywitala radośnie. Cieszy się juz do Nich, wskakuje na kolanka a w nocy, do łóżka... I tak już chyba zostanie, bo Usia na kocyku koło łóżka spać nie zamierza... Pani Kasia pracuje po 5 do 6 godzin i tyle, plus około godziny na dojazd, nie będzie Jej w domu. Do tego sublokatorka, która jest studentką, wychodzi z domu ok. 10, 11, a że bardzo z Usią się polubily, to sunia poranki spędzać moze u Niej. Dziś pierwszy raz została sama na 5 godzin i była bardzo grzeczna, tak jak u mnie.
-
Wpadam tylko na chwilę, by oznajmić, ze po 18 będę dzwonić po wieści o Usi, bo na tą godzinę umowilam się z p. Kubą. Troszkę się niepokoje...