Jump to content
Dogomania

Figunia

Members
  • Posts

    13197
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by Figunia

  1. Do Iwoniam: Mam tylko tel. stacjonarny: 71/329-06-90 - czasem wychodzę z domu, więc proszę dzwonić do skutku, nawet po 23-ej. Anna S.
  2. Para rąk, para nóg, serce, jakiś grosz, bo staram się być "tania w utrzymaniu" - dokąd będę tylko mogła... Pozdrawiam cieplutko i wspieram myślami.
  3. [COLOR=#222222]Dziękuję!!! i przepraszam, że taka jestem trąba...Przecież mogłam sama odszukać tą Fundację i adres. Właśnie przy okazji wejścia na ich stronę (bo musiałam się upewnić gdzie wpisać kod, a gdzie nr 6) trafiłam na poruszającą historię dwóch piesków. Wtorka, który przez kilka lat mieszkał przy ruchliwej drodze w Płońsku. Polały się łzy oczywiście, zwł. na końcu filmu, gdy ten unikający człowieka "dzikusek" ośmiela się, podchodzi i zaczyna nieśmiało machać ogonkiem...No i jest bezpieczny. A drugi piesek - chyba jeszcze większe nieszczęście, to Bastek. Mam nadzieję, że wybaczycie mi to pisanie "nie na temat". Niby pełno wokół dobrych ludzi, ale takie historie niezbyt ich interesują i za bardzo nie mam się z kim tym dzielić. Kiedyś myślałam, że tylko ja widzę cierpienie zwierząt, że tylko mnie ono porusza, strasznie rozpaczałam, czując się bezradna. Dzięki internetowi a wcześniej programowi Animals z tv, wiem, że tak nie jest. I choć mam na koncie kilka uratowanych zwierzaków i znalezienie im domu, to przy Was czuję się baaaardzo malutka. Pozdrawiam[/COLOR]
  4. I ja trzymam kciuki. Tak bardzo chcę zobaczyć szczęśliwą, "uśmiechniętą" mordysię Kacperka. I radość w oczach, nie to, co widać na zdjęciach... Jak dobrze, że są tak wspaniali, cudowni ludzie, wrażliwi na cierpienie tych najbardziej bezbronnych. Szkoda, że jest ich wciąż tak mało. Pozdrawiam gorąco i z drżeniem serca czekam na dobre wieści. Anna S.
  5. Witam wszystkich, Jeśli mogłabym pomóc Lisce - będę wpłacać na nią po 50 zł. miesięcznie. Jeśli trzeba - pojadę ją zabrać, ale sama nie dam rady, musi być ktoś ze mną. Niestety, nie radzę sobie z ludzkim chamstwem, agresją, a tam potrzebna jest osoba śmiała i "twarda". Mieszkam we Wrocławiu - jutro rano mogłabym już jechać do Krakowa - pociągiem, bo niestety nie mam samochodu i oczywiście zawieść ją w bezpieczne miejsce. Te pieniądze (50zł) mogą też iść na tą pomyłkowo zabraną sunię, jest mi wszystko jedno - która bardziej potrzebuje. Oddać jej nie można. Pozdrawiam Anna S.
  6. [COLOR=#222222]No i nie udaje mi się!!!! Odrzuca przelew. Pojawia się napis: "podano nieprawidłowe lub niepełne dane". Te pola mają być zaznaczone na czerwono. A guzik, żadne pole nie jest zaznaczone, więc nie wiem, o co chodzi. Jak robiłam przelew Kacperkowi, to tez odrzucił, ale czerwony znaczek pokazywał co zrobiłam nie tak (zaznaczyłam opcję "zapamiętaj dane odbiorcy" a wówczas trzeba podać identyfikator, czego nie zrobiłam). Myślałam, że napiszę, że "poszło!" a tu klapa. Ale dziękuję kochane babeczki za odpowiedzi! Czy któraś z Was wie, co teraz zrobić???[/COLOR]
  7. Pięknie dziękuję wszystkim za odpowiedzi. I jeszcze pytanko - ośmielona przez Joi... Widzę, że przy Tytule operacji, po słowach Jamniczka Foczka, umieściłaś Swój nick. Czy tak robicie, by mieć pewność, że Wasze pieniążki doszły? Wczoraj wysłałam grosiki dla Kacperka, ale nie napisałam od kogo, więc pewnie nikt wpłaty nie potwierdzi. Żebym nie była źle zrozumiana, chodzi mi wyłącznie o pewność, że pieniądze trafiają tam, gdzie trzeba. Pozdrawiam serdecznie i zaraz biorę się za przelew.
  8. Proszę, miejcie wyrozumiałość dla starszej pani, która chce pomóc, a boi się, by te pieniądze (choć nieduże) poszły gdzieś w kosmos. Tak, konto mam spisane, czytałam wcześniej wszystkie stronki, pisałam też do Fundacji Wzajemnie Pomocni (15.05) ale nie mam odpowiedzi. Zatem, pytam - bo nie wiem - czy wystarczy napisać Fundacja Wzajemnie Pomocni i podać nr konta? A co w rubryce: Adres - zostawiam pustą? Robię przelew przez internet, nie mam się kogo spytać. Pozdrawiam Anna S.
  9. Proszę, aby któraś z Pań podała mi nr konta (i całej niezbędnej reszty danych) dla Foczki. Trzeba ratować te biedne maleńkie łapiny. Trzymam kciuki za dobre życie dla tej suńki. I żeby jak najszybciej imię Foczka odeszło w niebyt... Pozdrawiam serdecznie
  10. ...bo w życiu liczy się tylko to, ile można od siebie dać. Pomagam zwierzakom jak tylko potrafię, odkąd pamiętam. Nie potrafię przejść obojętnie, gdy dzieje im się coś złego. Jasne, każda forma pomocy jest dobra i potrzebna. Ale tak chciałoby się je WSZYSTKIE zabrać ze schronisk, ulic i innych strasznych miejsc, wyrwać z rąk tzw. naukowców, z rzeźni (nawet domów) - przytulić do serca, dać dobry, normalny dom. Tak bardzo cieszy, gdy kolejna istota jest uratowana - przez takie Osoby, jak Wy. Przepraszam, bo to chyba zaśmiecanie wątku. Za te słowa: [TABLE="width: 762, align: center"] [TR] [TD="width: 590"][FONT=Trebuchet MS][FONT=Trebuchet MS]Oby wszystkie istoty osiągnęły szczęście i przyczynę szczęścia. Oby były wolne od cierpienia i przyczyny cierpienia. Oby nie były oddzielone od prawdziwego szczęścia - wolności od cierpienia. Oby spoczywały w wielkiej równości wolnej od przywiązania i niechęci.[FONT='Trebuchet MS', Tahoma, Verdana, Arial][FONT='Trebuchet MS', Tahoma, Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif][SIZE=3][/FONT][/FONT][/FONT][/FONT] [/TD] [/TR] [/TABLE] pokochałam buddyzm. I kiedy już nie daję rady patrząc na ten ogrom cierpienia wokół, to "mantruję" - zwł. te 2 pierwsze zdania. Choć buddystką nie jestem. Wierzę, że to też pomaga. Mam nadzieję, że nikogo tą wypowiedzią nie uraziłam, nie zrobiłam czegoś niestosownego wklejając ten cytat (ze str. Buddyzm). Pozdrawiam Wszystkich, trzymam kciuki za Kacpra i całą resztę. Oby wszystkie istoty były wolne od cierpienia...
  11. Dziękuję raz jeszcze za tak miłe powitanie. Pieniążki już wysłane - 30zł. To niewiele, ale chciałam też pomóc tej maleńkiej Foczce, która zbiera na naprawę łapek. Wysłałam wczoraj maila pod adres Wzajemnie Pomocni, (o podanie konta) ale nie mam odpowiedzi. Najlepiej chyba napisać na wątku tej suni. I jeszcze Teodor - tyle tych nieszczęść. A przecież tym zwykłym, zdrowym, młodym i (jeszcze) radosnym, też powinno się pomóc. Gdyby tak mieć wór pieniędzy... Gdyby tak mieć duży dom i kawał ziemi... Albo najlepiej: Gdyby mieć taką moc, by zmiękczyć ludzkie serca, by nie było w nich zła... Pozdrawiam i trzymam kciuki za Kacperka i inne biedy też!
  12. [quote name='Isadora7']Witam Ciebie i tez dziekuje za ofertę pomocy. Bez takich ludzi niewiele by się zrobiło.[/QUOTE] Dziękuję za powitanie. Proszę kochane kobietki, podajcie mi nr konta i nazwę banku, bo chciałabym wesprzeć leczenie tego malucha. Czytam, że podajecie te dane na PW - nie wiem co to jest, ja "mało kumata" jestem w komputerowych sprawach. Dobrze, że (w końcu) udało mi się tutaj zarejestrować. Serdeczności. Anna S.
  13. Witam, usłyszałam modlitwę Kacperka. Wiem, że ma już zapewniony dom oraz transport i bardzo się z tego cieszę. Chcę tylko powiedzieć, że gdyby była taka potrzeba, bez problemu podejmę się przewiezienia psiaczka pociągiem. Jestem na emeryturze, dysponuję wolnym czasem. Kacperkowi funduję bilecik, nie byłoby żadnych kosztów. Zatem, proszę brać mnie pod uwagę, gdyby co... WIELKI SZACUNEK DLA WASZEJ PRACY I SERCA DLA ZWIERZAKÓW!!!!
×
×
  • Create New...