...bo w życiu liczy się tylko to, ile można od siebie dać. Pomagam zwierzakom jak tylko potrafię, odkąd pamiętam. Nie potrafię przejść obojętnie, gdy dzieje im się coś złego. Jasne, każda forma pomocy jest dobra i potrzebna. Ale tak chciałoby się je WSZYSTKIE zabrać ze schronisk, ulic i innych strasznych miejsc, wyrwać z rąk tzw. naukowców, z rzeźni (nawet domów) - przytulić do serca, dać dobry, normalny dom. Tak bardzo cieszy, gdy kolejna istota jest uratowana - przez takie Osoby, jak Wy.
Przepraszam, bo to chyba zaśmiecanie wątku.
Za te słowa:
[TABLE="width: 762, align: center"]
[TR]
[TD="width: 590"][FONT=Trebuchet MS][FONT=Trebuchet MS]Oby wszystkie istoty osiągnęły szczęście i przyczynę szczęścia.
Oby były wolne od cierpienia i przyczyny cierpienia.
Oby nie były oddzielone od prawdziwego szczęścia - wolności od cierpienia.
Oby spoczywały w wielkiej równości wolnej od przywiązania i niechęci.[FONT='Trebuchet MS', Tahoma, Verdana, Arial][FONT='Trebuchet MS', Tahoma, Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif][SIZE=3][/FONT][/FONT][/FONT][/FONT]
[/TD]
[/TR]
[/TABLE]
pokochałam buddyzm. I kiedy już nie daję rady patrząc na ten ogrom cierpienia wokół, to "mantruję" - zwł. te 2 pierwsze zdania. Choć buddystką nie jestem. Wierzę, że to też pomaga.
Mam nadzieję, że nikogo tą wypowiedzią nie uraziłam, nie zrobiłam czegoś niestosownego wklejając ten cytat (ze str. Buddyzm).
Pozdrawiam Wszystkich, trzymam kciuki za Kacpra i całą resztę.
Oby wszystkie istoty były wolne od cierpienia...