Jump to content
Dogomania

Figunia

Members
  • Posts

    13197
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by Figunia

  1. Wspaniale, ze kruszynka już poza schronem, bezpieczna, zaopiekowana. Teraz będzie juz tylko lepiej, choć nie wiem jaki domek dorówna temu obecnemu...:) Trzymam kciuki za Jej zdrowie i aby Miki ją zaakceptował, a nawet polubił. Choć pewnie długo u Was, Anulko nie zabawi, śliczna jest, a po fryzjerze, to już w ogóle będzie cudeńko.
  2. Biedny Oskarek, tak mi go żal. Był wesoły, beztroski, teraz pewnie posmutnieje, zresztą kto wie, czy nie odczuł wcześniej, ze już Go nie kochają, nie akceptują, nie chcą. Ale Tobie Basiu też ogromnie współczuję, bo nie masz nawet chwili spokojnej, o beztrosce i radości życia juz nie wspomnę, bo to chyba dla Ciebie brzmi jak abstrakcja, czy kpina... Nie wiem, kogo bardziej mi szkoda...
  3. Podpisuje sie pod tymi zyczeniami. Dla Szagusia i wszystkich dobrych ludzi!
  4. Dobrego roku! Niech sie ziszcza ludzkie marzenia o spokoju, normalnosci, lepszym swiecie po prostu.
  5. Za godzinę rozpocznie się Nowy Rok. Oby był lepszy dla dobrych ludzi oraz zwierząt. Tylko ze aby tak się stało, musiałoby zwyciężyć Dobro. A na razie kroluje Zło i trudno uwierzyc, ze cos moze sie zmienic. Dlatego z coraz większym trudem przychodzi składać życzenia typu "szczęśliwego Nowego Roku". Niech choć będzie spokojny. I oby pojawiła się nadzieja na normalność. Sobie tego życzę oraz ludziom, którzy czują podobnie. Spokoju i normalności. Wtedy bezkarnego bestialstwa, okrucieństwa oraz porzucenia zwierząt nie będzie.
  6. Basiu kochana, Tobie, Twojej Rodzinie, Braciom Mniejszym a także Twoim Przyjaciołom życzę Szczęśliwego Nowego Roku, zdrowia i wszelkiej pomyślności a trosk i kłopotów - mini, tycio, jak najmniej, by aż było nudno... I niech tak się stanie!
  7. Życzę zatem, by za rok, o tej porze, można było przeczytać Twój Malagos wpis, ze byl to rok udany. Że obfitował w szczęśliwe i radosne wydarzenia, a choćby tylko dobre, spokojne, normalne dni...i w dobrym zdrowiu, koniecznie! Życzę tego z całego serca.
  8. To taki właśnie większy ratlerek na długich łapkach. Kastrowany był u mnie.
  9. I ja przybiegam z życzeniami, aby ten Nowy Rok przyniósł Tobie Mari, oraz calej Twojej Rodzinie, jak najwięcej słonecznych, dobrych dni, w zdrowiu!
  10. Na tym Lalinym wątku, chcialam złożyć serdeczne życzenia szczęśliwego, ze wszech miar pomyślnego Nowego Roku w zdrowiu - jego zalozycielce, Pani Danusi, czyli Opiekunce Lali, Nesi i Misia oraz wszystkim sympatykom tego ciepłego wątku, piszącym tu oraz tylko zagladajacym. Pani Danusiu, dla Pani szczególnie serdeczne życzenia, pozdrowienia i serdeczności! Jest Pani niestrudzona w składaniu życzeń na dziesiątkach, nierzadko zapomnianych (bo zakończonych szczęśliwą adopcja) juz wątków.
  11. Tak miało być u Oskarka... W domu maksymalnie 3-4 godziny będzie sam ale w razie problemu bliziutko mieszkają dziadkowie z obu stron wiec rąk do głaskania i opiekunów nie braknie.
  12. No nie! Co za koszmar. Ten psiak będąc u mnie, ani niczego nie zniszczył, nie szczekal, spokojnie wychodzilam z domu. Jednak pamiec jest zawodna (przynajmniej moja...) Przeczytalam swoje wpisy z tymczasowania Oskarka i juz w pierwszej relacji pisalam, ze on ma lek separacyjny, ze nie moge zrobic nawet kroku za drzwi, bo zaraz szczeka, szaleje, martwie sie wiec, jak to bedzie dalej. Ale po kilku dniach juz chyba bylo ok, bo nic juz o tych klopotach nie wspominam. Oskarek byl u mnie niecale dwa miesiace
  13. Niedawno przeczytalam calutki watek Diany. Zuleczka tez sie tam przewijala, no i "znam" Ja z innych watkow, a takze wpisow Toli. Co tu pisac...wspolczuje ogromnie odejscia tego Skrzacika.
  14. Spokojnych i radosnych Swiat! Duzo odpoczynku w domowym ciepelku!
  15. Radosnego swietowania! Duzo odpoczynku w rodzinnym ciepelku!
  16. Spokojnych i radosnych Swiat! Duzo odpoczynku (o ile to mozliwe przy bandzie...)
  17. Biedne psy. Wszędzie tyle tego nieszczęścia, ze naprawdę można się załamać. Nie potrafię i nie moge Ewus pomóc ale mam nadzieje, ze znajdą sie dobrzy ludzie i one nie zostana tam na zimę, opuszczone, głodne, przeganiane. Oby się udało.
  18. Dzwonil czesto i pytal, to prawda. Powiedział też kiedyś, ze żona nie chce psa...może naprawdę miał związane ręce. Jednak jak na taką miłość, jaką deklarował to niestety, nie widać bylo, by jakoś szczególnie starał się Lakiemu pomoc i uchronić go przed schronem. Oddał i umył juz ręce.
  19. Biedne szkraby. Oby im się udało opuścić to miejsce.
×
×
  • Create New...