-
Posts
13197 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Figunia
-
Kiyoshi, Jesteś dobrym, wartościowym Człowiekiem. Wiesz o tym i my to wiemy. Gdyby skrytykował Cię ktoś mądry, szlachetny (i miał po temu powody), mogłabyś tak to przeżywać. Ale w tym wypadku, nie ma powodu do rozpaczy. Traktuj to jako lekcję i naukę na przyszłość. Kazdy moze się pomylić, źle ocenić ludzi. Jak widać takie kanalie, udawanie porządnych ludzi, opanowały do perfekcji. Zresztą widać to na co dzień i w każdej niemal dziedzinie życia. Ściskam Cię i przytulam.
-
Odeszla umarla P Ewa ktora przyszla do mnie po ratunek dla Brunia Bruniaczek odszedl za T M Dziekujemy Sercem Za Milosci Za Niezwykla Milosci Za Zycie Bruniaczek od 10 lat Najszczesliwszy w Swym ukochanym domku z ukochanymi Panciami! Serduchem sciskamy
Figunia replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
Kochane, poczciwe pysio. Bardzo współczuję Opiekunom straty Przyjaciela. One odchodzą zawsze za wcześnie. -
Przeczytałam tylko dwie ostatnie strony (co chwilę rozlacza mi sie net, coś się psuje ale nie wiem, co). Wiem tylko, ze piesek nie je, robi brzydkie kupy. To przypomniało mi Misię, ktora tez nie mogla jeść. Była chudzienka, bardzo słaba , nosiłam ją na rękach, bo jeśli szła, to powolutku i z trudem. Po lekach na trzustke odzyla a też wydawało się, ze sprawa jest beznadziejna przez ten brak apetytu, chudniecie i biegunkowe kupy. Oby i w tym wypadku, była to tylko kwestia podania odpowiedniego leku, oby się udało Mu pomoc. Basiu, wielki szacunek dla Ciebie, za Twoje ogromne, pełne współczucia serce i wyrazy współczucia z powodu odejścia bliskiego Człowieka.
-
Basiu, wyslalam "grosik" na psiaki.
-
Dołączam do życzeń :)
-
No wlasnie, tylko niektorym sie poszczesci a ta cala reszta...? te cudne psie serca, czekajace na cud, ktory sie nie zisci...:( Prawie kazdy z nich, gdy tylko dac mu godne warunki, rozkwita. Pokazuje milosc, oddanie dla czlowieka, wdziecznosc. A takze wielka madrosc. Wiele z nich zyje w cierpieniu. czesto sa bardzo chore. Swiadomosc, ze kazde schronisko kryje tak niewyobrazalne cierpienie, jest potworna i nie do przyjecia. Nie wiem, po co to pisze. Tyle razy juz chyba kazda z nas, dawala upust swej rozpaczy z powodu bezsilnosci, niezgody na to wszystko, co moznaby zmienic. Tylko, ze tym "na gorze" sie to nie oplaca. Bo jeszcze, gdyby to bylo jakies fatum, sila wyzsza, ale nie jest tak, one nie musialyby by tak cierpiec i to boli i wkurza najbardziej.
-
Poszlo!
-
Basiu, zaraz zrobie przelew na 50 zl.