Jump to content
Dogomania

Figunia

Members
  • Posts

    13197
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by Figunia

  1. Jaja w majonezie poprosze, wierzac ze sa wylacznie od szczesliwych, wolno chodzacych kurek :)
  2. Zgadza sie. Sa madre i kochane. Zreszta wszystkie takie sa, tylko kazdy na swoj jedyny, niepowtarzalny sposob. A jak chodzi o wybieranie psiakow na dt, to o ile pamiec mnie nie zawodzi, tylko raz jeden sama wybralam tymczasowiczke. I tylko dlatego, ze przeczytalam (na watku SOS dla jamnikow), ze malenka Lonia nie dosc, ze ma guzy na brzusiu, gryzie i obsluga jej sie boi... to jeszcze ma jakies wylysienia, przez co bedzie ciezko o dt dla niej, bo kazdy bedzie bal sie choroby. To wlasnie zadecydowalo, ze zglosilam chec wziecia jej do siebie, poniewaz zadnego innego zwierzaka nie posiadam, nie mam wiec o kogo sie bac. Chyba wszystkie kolejne tymczaski przyjmowalam "w ciemno". Taki "kot w worku".Nie mialam pojecia czy sa duze, czy male, w latki, ciapki czy prazki :). Dla mnie to wszystko nie ma znaczenia, poza tym, ze poniewaz mieszkam na II pietrze, to lepiej, by psiak byl zdolny sam schody pokonac, zwlaszcza jesli wazy ponad 10 kg. Najchetniej przygarnialabym wlasnie te najmniej wpadajace w oko, te tzw. brzydkie, starsze, malo adopcyjne. Tych mi zawsze najbardziej szkoda. Na slicznoty nie brakuje zwykle chetnych, im ladniejsze, tym szybciej wyciagaja sie po nie chetne rece. Jednak z racji corocznych wyjazdow z kraju, nie moge brac tych w najwiekszej potrzebie, bo potem jest problem ze znalezieniem dla nich zastepczego domu, co juz kilka razy przerabialam. O ich stresie z tego powodu juz nie wspomne.
  3. Dziele z Toba ta radosc, Malagos. Przez owczarkowatego Lakusia, wszelkie "Szariki" staly sie bliskie memu sercu.
  4. Eluś, wiem doskonale, że dla Ciebie jest to coś oczywistego, tak jak piszesz. I właśnie za to (m.innymi) Cię cenię...właśnie dlatego :) Mnie zas daleko do Was...Choćby dlatego, ze przez niemal pół roku byczę się, odpoczywam od piesków.
  5. Elu kochana, to ja z calego serca podziekuje Ci za to, ze caly Swoj wolny czas i sily poswiecasz Zwierzaczkom. Dziekuje w Ich imieniu oraz swoim, bo dla takich Ludzi jak Ty, zawsze jestem pelna podziwu, szacunku, milosci i uznania. Zycze Ci jednak, by ten szalony czas minal i zebys miala, kazdego dnia, czas dla Siebie. Bo rownowaga jest w zyciu bardzo potrzebna a u Ciebie, ta szala ( na rzecz pracy dla Innych) przechylila sie juz maksymalnie. Serdeczne pozdrowiania i uklony!
  6. Mysle, ze przy tak pozytywnym podejsciu, plynacym ze wspolczucia, kruszynka szybko poczuje sie bezpieczna i postepy w nauce czystosci beda blyskawiczne. Zycze tego z calego serca!
  7. Wspaniale, ze Malentas nie szuka juz domku. Nie bedzie przezywal stresu rozstania, adaptacji do nowych warunkow, itd. Gabi, gratuluje decyzji! Zdrowia i sil zycze calej Rodzince !
  8. Elu, wplate na psiaczki zrobie dopiero w poniedzialek bo do poniedzialku nie mam telefonu a musze go miec ze wzgledu na bankowy sms z kodem do przelewu. Przepraszam za zwloke!
  9. Sliczny Malentas. Ma widac bardzo silna wole zycia. Nich jak najdluzej bedzie jeszcze z Wami! Mial ogromne szczescie w tym swoim zdrowotnym nieszczesciu, ze trafil w tak dobre i odpowiedzialne rece... Pozdrawiam serdecznie a dla Mikunia delikatne glaski (jesli lubi...)
  10. Anulko, czytalam o ostatnich przejsciach z Mikuniem i to juz wystarczylo by wiedziec, ze trzeba na niego chuchac i dmuchac. Nie wiedzialam, ze klopoty zdrowotne ma niemal od urodzenia. Tym bardziej wspolczuje Wam i Jemu, zyczac oczywiscie by jak najdluzej byl z Wami, naturalnie w dobrym zdrowiu. Sliczny jest, zawsze sie Nim zachwycam. U nas w domu tez byla przed laty malusia pekineczka, madra i kochana.
  11. Frytka ma dom?! Wspaniale! Jeszcze niedawno smutny nosek wygladal z budy. Teraz juz tylko salony, poduchy i kanapy...Super!
  12. Szkoda, ze Mikunio nieczuly na jej wdzieki, urode i dobry charakter... Szkoda...ale Jego dobrostan rownie wazny a moze bardziej...biedus malutki tyle ostatnio przeszedl.
  13. Polecial grosik dla Nany i zyczenia zdrowia dla suni i Opiekunow
  14. Zgadzam sie z tym, co napisala Ania. Sa ludzie,ktorzy lubia dokuczac innym, czuja sie wtedy lepsi. Czy warto sie nimi przejmowac i jeszcze odchodzic z Dogo, zeby sie cieszyli...?! Jest takie powiedzonko: "ja nie zupa pomidorowa, nie wszyscy musza mnie lubic" - mnie ono bardzo pomaga od lat, bo tez kiedys bylam zbyt wrazliwa...polecam je takze Tobie, Ewciu. Oby to bylo jednak tylko jakies nieporozumienie, jaki pisze Anica, bo tez nie wiem co sie stalo ale mam nadzieje, ze to nie ludzie z Dogo dokuczyli znowu Ewie.
  15. Brawo Usia i brawo Tosia! Kochana ta siostrzyczka - przyjela i zaakceptowala Usie bez zadnych dąsów. Widac, widac, ze oczka juz weselsze.Pierwsze kroki ku rozbrykaniu poczynione :)
  16. Usienko, tak bym chciala widziec Cie juz rozbrykaną
×
×
  • Create New...