Jump to content
Dogomania

jaguska

Members
  • Posts

    2645
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    8

Everything posted by jaguska

  1. Nie mogę znaleźć finansowego postu z informacjami o koncie, chcę wspomóc sunię niewielkim grosikiem i jeśli można, dołożyć kilka sadzonek ogrodowych jako fanty do bazarku Beli51.
  2. Proszę o sprawdzenie i mojej wpłaty, nick był wpisany. Tiffani ciałka nabierze to tylko kwestia czasu, oby tylko znalazł sie dobry dom dla niej, żeby zaznała ciepła i miłości bo już dość psinka przeszła.
  3. Joanko, czytałam o tych potwornych myśliwskich praktykach używania kociąt i szczeniąt. A najgorsze jest to że Ci ludzie uważają się za ludzi dobrych, chrześcijan, i co niedzielę stoją pod ołtarzem, hukną się trzy razy w piersi "moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina" i fajrant, można od nowa być barbarzyńcą. Moja mama absolutnie nie przygotowała mnie do życia, uczyła mnie życzliwości dla innych, uczyła pomagać w potrzebie, wrażliwości, ufności itd., moje poglądy zweryfikowało życie a ona się nie zmieniła, i teraz ja muszę ją chronić przed agresją świata współczesnego, bo by chyba nie miała na kromkę chleba. Pozdrawiam.
  4. Ależ świątecznie u Bezika, śledzikiem to i Bezik pewnie z chęcią by się poczęstował :-) Elik, sadzonki w każdym markecie typu castor... czy LM można dostać, ale chyba dopiero na wiosnę, chociaż moje lawendy w ogrodzie nadal są zielone bo zimy na razie nie ma. Dobranoc Bezikowi, niech mu się wielka góra kości przyśni.
  5. Elik do nasion trzeba mieć anielską cierpliwość, lepiej kupić gotową sadzonkę lub u znajomych poczęstować się sadzonką zielną. Lawendę bardzo lubię i mam ją i w ogrodzie i w doniczkach i nadal będę sadzić bo ciągle mi mało :stupid: . Do ogrodu nie polecam lawendy francuskiej bo mi nigdy nie przezimowała, za to pięknie rośnie w ogrodach lawenda wąskolistna. Dziewczyny które się zniechęciły do lawendy prawdopodobnie kupowały gatunki które nie są mrozoodporne, ale za to mają spektakularne kwiaty. Niestety coś za coś. Poczytaj tu, w połowie strony fajnie opisane jest rozmnażanie lawendy. http://zojalitwin.wordpress.com/2010/09/04/lawenda-waskolistna/ Beziku, poranne drapanko za uszkiem.
  6. Jak najbardziej nieśmy zioła spod strzech do miejskich bloków, byle były zrywane z dala od szos ;-) http://prowincjapelnamarzen.blog.pl/2010/09/02/przepis-na-syrop-melisowy/, z suszonej też można, wtedy od razu do gara. Korzystam z różnych przepisów ale szukam sensownych, takich jak na tym blogu.
  7. Nutusiu i ja się przyłączam do życzeń [url=http://emotikona.pl/gify/][/url] Co do choinki to u mnie od trzech lat, choinka wyeksmitowana jest przed drzwi wejściowe, w domu natomiast zainstalowany jest surogat, w miejscu niedostępnym, chyba ze się koty fruwać nauczą. Wieszadło jest z gałęzi brzozowych i służy cały rok, np. do suszenia ziół :-) http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/540/s9Thq7.jpg A co do karmników i kotów, na wszystko jest rada, własnoręcznie zdiełałam sobie taki stojaczek do karmników, obwiązany jest gałązkami berberysu, koty są inteligentne i tylko raz spróbują, no, moje są ;-) Pako łazienkowiec, również ma karmnik powieszony przed oknem łazienki, żeby się nie nudził, kiedy ma przymusowy areszt, karmnik wisi na rokitniku i jest otulony jego gałęziami, żaden kot nie ma szans. Zza tego okienka właśnie do Was klikam :-) http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/540/XqEsip.jpg Wrony też lubię, chociaż jak pomyślę o ich morderczych zapędach co do piskląt innych ptaków to hmmm..., bardzo lubię obserwować jak walczą z orzechami, pomysłowe są :-) Nutusiu, mizianki dla wszystkich futerek, a nowy fryz pana L :klacz:
  8. O jakie tematy spożywcze przed świętami, bardzo mnie to cieszy a jeszcze bardziej to że Konfirm zrobiła syropek sama, fakt od lawendowego można się uzależnić, ale tylko Ci którzy lawendę lubią. Oczywiście wszystkie można wzmocnić %, z anyżowego wychodzi fajna namiastka uozo, bardzo lubię. Lawedowego nie wzmacniałam i jakoś nie widzę tego, ale każdy inny tak. Dziewczyny, lawendę można spokojnie w doniczce/doniczkach :-) hodować i jeśli nie będziemy jej podlewać nawozami, tylko czymś eko, to spokojnie na parapecie można mieć małą produkcję surowca do syropów, tak jest ze wszystkimi roślinami. Nawet koty za bardzo parapetowych ziół nie maltretują, trochę tylko melisę podgryzają. Kilka dni temu gotowałam syrop melisowy do gwiazdkowych prezentów dla tych bardziej nerwowych w rodzinie ;-) Beziku głaskanko psinko i niech dobry dom przybywa.
  9. Nawet nie wiecie jak ja Wam wszystkim zazdroszczę takiego podejścia, wiary i optymizmu. To jest tak jak z tą szklanką, którą jedni widzą pustą do połowy a inni pełną do połowy ;-) Wy widzicie to dobre a ja to złe, za każdym psem, kotem i innym zwierzęciem w schronisku widzę podłego człowieka, patrząc na ilość zwierząt w schroniskach w całej Polsce to tych ludzi już się robi pokaźna armia, a Ci co topią mioty, przywiązują psy w lasach, znęcają się nad nimi, głodzą, a konie i transporty do rzeźni, a zwierzęta doświadczalne z podciętymi strunami głosowymi, a obozy koncentracyjne dla kur itp itp itd, za tym wszystkim stoją ludzie, dobrzy ludzie??? Dlatego tak mnie cieszy że jestem tu tylko jedna z takim podejściem, ale wszędzie musi być jakaś zrzęda bo by było zbyt kolorowo ;-)
  10. Konfirm, cudnie jest tak jeszcze wierzyć w ludzi, zazdroszczę Ci, bo ja już nie potrafię, przez co mogę czasem źle ocenić czyjeś intencje, dlatego nigdy bym nie robiła wizyty PA bo się do tego absolutnie nie nadaję i pewnie wszędzie bym wywęszyła coś podejrzanego :nonono2: , dlatego bardzo dobrze że jest dużo dziewczyn z takim podejściem jak Twoje :klacz:
  11. Powiem Wam że ja to się boję ogłaszania przed świętami, boję się tego, żeby psiak nie stał się prezentem pod choinkę lub ofiarą przypływu współczucia i chęci zrobienia dobrego uczynku, który przed Bożym Narodzeniem budzi się w niektórych ludziach. To tylko takie moje rozmyślania, co nie znaczy że właśnie przed gwiazdką może się trafić dom najlepszy pod słońcem, czego Bezikowi życzę z całego serca.
  12. Odwiedzam Bezika. Bezol w nowym hoteliku wygląda na szczęśliwego, oby szybko wszedł w buty psa domowego i znalazł ten jedyny dach nad głową i serce do kochania.
  13. Kapitalne foty :-), jak ja lubię takie zdjęcia. Marysiu, jak miło Cię zobaczyć , ja jestem wzrokowcem i teraz, jak będę czytać Twoje wpisy to będę widzieć Ciebie, zamiast nicka. Co do obróżki, u Jeżynki zmniejszyła agresję, już tak nie rzuca się do innych psów jak ją przypadkowo potrącą czy dotkną, niestety na szczekanie i czuwanie nocne nie pomaga, potrzebne są pigułowe wspomagacze. Miłej niedzieli.
  14. Inka przechodzi sama siebie bo....jest w dobrych rękach :klacz: Dziękuję Nutusiu, to ja czekam na dane do przelewu :-) a resztę Tobie zostawiam :Rose:
  15. Mam to samo, a chciałoby się każdemu nieba przychylić. Mogę tylko ogłoszenia wykupić, widziałam taki bazarek, ale Nutusiu musiałabyś za mnie to ogarnąć, a mi tylko przysłać konto do przelewu, tam są te ogłoszenia po 2,50 o ile dobrze doczytałam, wykupiłabym za 25zł, tylko musiałabyś to ogarnąć, bo niestety ja z tych komputerowo "niekumatych" jestem. Proszę [url=http://emotikona.pl/emotikony/][/url]
  16. Ooooooo, jak aniespodzianka, wracam z miasta i dogo działa :-) Fotki super, zwierzaczki również, pozdrawiamy całą ferajną.
  17. Nutusiu, a gdyby Florce zostawić włączone radio, żeby myślała ze jednak ktoś w domu jest, może by to coś pomogło? U znajomych był też problem, oni zostawiali TV na Animal Planet (odgłosy zwierząt odwracały uwagę od zawodzenia) , później już nie było koncertów i bez TV..
  18. Imka bardzo mi przypomina Jeżynkę, mają podobne zachowania. Ja jeszcze nie dostąpiłam zaszczytu kolankowego, obok to i owszem. Też wszystko mamla i rozdrabnia, łącznie z drewnem do kominka, jak już bardzo psoci to napycham konga ciasteczkami watróbkowymi i jest chwila spokoju. Na razie spektakularnych efektów obróżkowych nie widać, ale zaszkodzić nie zaszkodzi, może tylko pomóc, chyba włączę jej jeszcze jakiś odstresowywacz, bo dzisiaj nad ranem, w łóżku, spod góry psów i kotów, w akompaniamencie jazgoczącej Jeżynki, wydobył się głos -masz szczęście że cię kocham- ,hmmm...nie wiem czy już pakować tobołki ;-)
  19. Zaglądamy po cichutku ;-)
  20. A ja myślałam że może dzisiaj obróżka przyjdzie ale....przyszedł mail ze dopiero dzisiaj wysłali, więc będzie jutro. My niedługo zamienimy się w zombi, najmniejszy szelest czy "cóś" w nocy i jest ujadanie, czuwanie u Jeżynki jest włączone 24 na dobę. Tyle naszego spania co zdążymy zamknąć oko między jednym szczekaniem a drugim. Mam dla niej piguły Silentine, ale nie widzę zmiany w zachowaniu, chyba są nie trafione. Super że Imkowy charakterek pomału się zmienia na lepsze :klacz:
  21. Nutusiu, wysłałam Ci maila, dzisiaj po południu pójdą fotki i opisy. Grażynko, nie znałam Fenomenka ale za każdym zwierzaczkiem serce płacze, bo gdyby nie ludzka głupota nie było by psich nieszczęść. Ciasteczka ja będę piekła, bo i tak dla swoich piekę, ale takie zwykłe, wątróbkowe.
  22. To nie byłoby takie złe, może jest jakiś przepis nakładający obowiązek (na właściciela) leczenie psa, być może przedstawienie kosztów takiego leczenia ochłodziłoby głowę gościa i wrócił by mu zdrowy rozsądek. Nieciekawa sytuacja a suni szkoda :sad:
  23. Pozdrawiamy Lusię i Ciebie Joanko. U nas jak sześć kotów dostanie małpiego rozumu to można oszaleć, bez wody w spraju nie ma życia. Dzisiaj robiłam chrupki z drobiowych serduszek, wyciągnęłam z piekarnika i ani się obejrzałam a 1/3 zniknęła w kocich paszczach, a co tam, leżały takie niczyje to się tygrysy nimi zaopiekowały wykorzystując moją nieuwagę. Z tą woda święconą to może niegłupi pomysł jest ;-)
  24. Ja zaglądam często ale "niegaduła" ze mnie :-)
×
×
  • Create New...