-
Posts
9850 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
9
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Sara2011
-
DARKUSIA - bez pomocy nie ma szans, w mordowni - morbital.....
Sara2011 replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
Co słychać u sunieczki? Czy znalazła już może domek stały? -
Karo ma dom. Dziękujemy wszystkim za pomoc i wsparcie.
Sara2011 replied to Poziomka's topic in Już w nowym domu
[quote name='__Lara']Ja też podtrzymuję deklaracje, jednak uważam, że nie udźwigniemy takiej sumy (510zł). Zaraz zaczną się zaległości i długi, więc dobra perspektywa tutaj nie wróży. Myślę, że maks jaki możemy sobie pozwolić to hotel do 300zł.[/QUOTE] też tak uważam, nie damy rady zebrać takiej sumy:-( -
Karo ma dom. Dziękujemy wszystkim za pomoc i wsparcie.
Sara2011 replied to Poziomka's topic in Już w nowym domu
Biedny Karuś, trzeba mu szukać hoteliku/DT na cito. Dopiszcie skromne 10 zł stałej ode mnie jak znajdziecie DT/hotelik. -
Dlaczego ludzie to kanalie...Wrak psa znów nad przepaścią.
Sara2011 replied to izek77's topic in Już w nowym domu
Tytuł wątku jest taki trafny...... Ludzie to kanalie!!!! -
Super wiadomość.To ja bardzo proszę o linka do FB :-).
-
Prześliczna, przeurocza, zjawiskowa dziewczynka:loveu::loveu:.
-
[IMG]http://i39.tinypic.com/2eptxn9.jpg[/IMG] A oto co Pańcia Pestuni napisała o naszej Kudłatce (mam nadzieję, ze Pani nie będzie miała nic przeciwko za zacytowanie maila) [I]Bardzo się cieszymy, że mamy Pesteczkę. Kochana dożarta psina. Tak się rozbestwiła, że wszędzie jej pełno, ale trzeba przyznać, że ma wyobraźnię. W dalszym ciągu nie mamy bramy, a mimo to Pestka ją widzi. Dobiega do miejsca gdzie powinna być zatrzymuje się i zawraca. Bardzo zabawnie to wygląda. Poza tym uwielbia rozpruwać zabawki i gryźć gołe nogi. Nikt nie ma prawa spokojne zejść ze schodów bo Pestolina obgryza kosteczki :) Bardzo dużo rozumie np. wie co to znaczy zostań, wróć, nie wolno, zostaw, idziemy spać :) Jak siedzimy zbyt długo, kładzie się pod drzwiami i czeka aż w końcu pójdziemy do sypialni. Wiele bym mogła o niej pisać bo to jest kochana psina. Szkodnik ale słodki. Nikt nie potrafi się na nią gniewać. No bo jak tu się gniewać na kogoś kto się uśmiecha i patrzy tymi swoimi ładnymi oczkami. Dla przykładu historyjka z życia wzięta :) Któregoś pięknego dnia Pestka wygryzła mega dziurę w materacu na leżak. Myślałam, że mąż się zezłości ponieważ zniszczyła jego prezent, a on popatrzył i powiedział " Widocznie pieseczkowi się nie podobał" :) :) Nie można powiedzieć, że jest tylko szkodnikiem gdyż bardzo chętnie pomaga we wszystkich czynnościach. Doskakuje do odkurzacza, wyrywa szmatę do podłogi, zabiera pędzle do malowania, zużywa gąbki do kąpieli.... itd. itp. :) Wcześniej nie wspominałam o kocie który z nami mieszka już pięć lat. Wszystko się rodzi w bólu i znajomość kota z nowym psem także. Kot jak zobaczył nowego domownika to zniknął z domu na cztery miesiące. HURA!!! Wrócił tydzień temu. Bałam się że Pestka będzie nadal chciała zobaczyć co też ma w środku, lecz niepotrzebnie się obawiałam :) Z dnia na dzień jest coraz lepiej, kot nie fuka, a pies nie szczeka. Jeszcze kilka dni i będzie idealnie. Razem będą jeść z jednej miski i pozować do fotek :)[/I] :-) :-) :-)
-
Dla wiernych fanów Pestuni niepodzianka, Kudłatka w najnowszej odsłonie:-). [IMG]http://i40.tinypic.com/2evdobp.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/2hodaxi.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/2uzzcc9.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/rldgn9.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/2ds1xyw.jpg[/IMG]
-
Ciekawe czy Cioteczki pamiętają jeszcze Mopkę:-). A wieści z domku są takie, że Mopka jest radosna i zdrowa, we wspanialej kondycji,chodzi na działkę a teraz na grzyby, cale wakacje spędziła nad jeziorami i w lesie. Mopeczka ma kociego przyjaciela (lub przyjaciółkę, niestety nie pamiętam czy to kotka czy kocur) z którym żyje w zgodzie:-). Ach, jaka Mopeczka jest śliczna, taki mój typ, uwielbiam takie kudłaczki:oops:. [IMG]http://i44.tinypic.com/2epnket.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/1j84s0.jpg[/IMG] tu z kociakiem:-) [IMG]http://i41.tinypic.com/30121w3.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/2j2w5zc.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/330ahd4.jpg[/IMG] A ja otrzymałam piękną kwiecistą pocztówkę od Pani Mopki z podziękowaniami, z wyrazami wdzięczności za Mopkę:-).
-
Merida - czekoladowa labradorka szuka nowego domku
Sara2011 replied to Karolcia_ko5's topic in Już w nowym domu
Sliczna czekoladka:-). -
Ja wiem że nie w każdym przypadku jest źle gdy pies idzie do adopcji "do gospodarstwa" ale obawy zawsze mam i mieć będę bo dużo widziałam w tej kwestii. Miejmy nadzieję ze w tym przypadku będzie dobrze, a w przytulisku faktycznie jego warunki są tragiczne. Oby tylko benio mógł sobie biegać po posesji a nie był przez całe życie zamknięty w kojcu. A dla Ciebie Kiyoshi wielki szacunek, śledzę wątek i wiem jak starasz się aby te wszystkie psiaki z przytuliska znalazły domki.
-
A nie da się jakoś powstrzymać tych adopcji do gospodarstwa? Może załóżmy beniowi wątek i pozbierajmy deklaracje na hotelik? I myślę że to błąd z powstrzymywaniem się z ogłoszeniami w necie, po prostu nie trzeba podawać miejsca pobytu benia i dopiero po sprawdzeniu domku wydać go tam. Jeśli trzeba to mogę kilka ogłoszeń porobić, wyróżnię też tablicę, tylko żeby on nie poszedł do tego gospodarstwa:-(.
-
[quote name='kiyoshi']właśnie miałam telefon w sprawie Verna...Pani będzie jutro kontaktowała się z gminą. Państwo mieszkają niedaleko przytuliska, mają gospodarstwo, pies miałby mieszkać na zewnątrz, Pani powiedziała, że jeśli jest łagodny to w dzień będzie biegał po obejściu a na noc będzie zamykany w kojcu.... hmmm...mam nadzieje, że trafi dobrze....[/QUOTE] Ja jakoś sceptycznie podchodzę do tych adopcji do gospodarstwa. Sama wychowałam się na wsi i wiem jak mają zwierzaki w tych "gospodarstwach". A jeśli psiak nie okaże się wcale taki łagodny albo będzie ganiał za kurami czy innymi zwierzakami to spędzi resztę życia w kojcu. Szkoda ze nie ma DT dla wielkoluda, po cichu miałam nadzieję ze taki się znajdzie i benio finalnie znajdzie wspaniały DS gdzie będzie kochany i będzie członkiem rodziny a nie taki pies "od pilnowania podwórka" gdzie przy dobrych wiatrach raz dziennie ktos do neigo zajrzy zeby mu zanieść resztki z obiadu:-(.
-
Sarina- oneczka-po straszliwych przejściach- SZUKAMY JEJ DOMU!!!
Sara2011 replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
Czytam i ryczę. Jak można, jak.......?!?!!!!!! -
[quote name='Bogusik']A no właśnie.Śliczny i taki kochany :loveu:a nie może znaleźć domku...:shake:[/QUOTE] Wydaje mi się, że tu jedyną "przeszkodą" w znaleziemiu domku jest wiek Hrabcia. Nic innego nie przychodzi mi do głowy. Gdyby miał np. 2-3 lata już dawno grzałby doopkę w domu. Ale trafi i Hrabcio na swojego człeka...
-
Alez Hrabcio jest cudny!!!!
-
[quote name='Ty$ka']Oby tak wszystkie szczebrzeszyniaki super trafiały jak Sara :loveu: Ona jest cudowna :)[/QUOTE] Tak, Sarunia jest zjawiskowa i przekochana:-). A wszystko zaczęło się od tego zdjęcia, które gdzież zobaczyłam gdzieś na necie. Strzała Amora od razu przebiła moje serce, kiedy tylko Ją zobaczyłam.... To była miłość od pierwszego wejrzenia:-). [IMG]http://i42.tinypic.com/2saz3tw.jpg[/IMG]
-
Mam nadzieję, że Cioteczki nie będą miały mi za złe jak przypomnę moją kochaną Sarunię- Szczebrzeszyniankę, już ponad dwa lata jak stała się członkiem naszej rodziny:-). [IMG]http://i41.tinypic.com/ztccn8.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/15eeoh3.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/2vs14ld.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/23kq7bb.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/2zh13wo.jpg[/IMG]
-
Była tam moja kolezanka, rozmawiała z nim, nawet ją wypuścił, tuliła się do niej strasznie jakby prosiła ją o pomoc, bardzo łagodna, smród nie z tej ziemi, nie wiadomo co może być pod tymi kołtunami. Natomiast gdy się zbliżała do "Pana" to wszystko robił by go nie dotknęła, a najchętniej to by jej kopa dał żeby nie podeszła :-( Mam nadzieje ze mu się nie odmieni i odda ja dobrowolnie.[/QUOTE] Biedactwo, trzeba ją jak najszybciej stamtąd zabrać. Może jakieś niedrogie hoteliki są w pobliżu? Trzeba by było pozbierać deklaracje, byleby jak najszybciej wyciągnąć ją z tego koszmaru. Tak w ogóle to tam w lubelskim jakis wysyp spanieli, ostatnio juz kilka spanielków z tamtych okolic szukało domów. Sama zresztą też mam spaniekę z tamtych okolic.