Moim zdaniem wszystko OK. :happy1:
Jutro lecę po prośbie do Ziutki albo kupię pakiecik u niej na bazarku.
Uprościłabym tylko, że z kotami się raczej nie dogada (bo przecież, czy krzywdy nie zrobi, to nie wiemy, pewnie to zależy od sprytu kota... :p ).
Aha, i podobno lepiej brzmi, że w domu tymczasowym, a nie w hotelu, więc to też poprawię.
Dzięki, Mureczko! :Rose: