Jump to content
Dogomania

inka33

Members
  • Posts

    17196
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by inka33

  1. Też zaglądnęłam i zdjęcia oglądnęłam. :)
  2. Te, pomarańczowy, i co u Wiewióra...?
  3. Też mi się tak wydaje... :( Tylko czy koniecznie Kraków? Może bliżej by się udało znaleźć? Deklaruję na konsultację skromne 10zł...
  4. http://video.anyfiles.pl/Psy+rasowe.+Ca%C5%82a+prawda+-+lektor+pl/Zwierz%C4%99ta/video/118881 :(
  5. Mogę, ale jeszcze mi nerw nie przeszedł, no i nieczęsto teraz tu bywam, to i wstawiać mi się nie chce... :/ No i jeszcze by mnie poniosło i bym se w sygnaturce napisała, co nie trzeba... :/
  6. Tusik, ciesz się życiem, ile wlezie, tzn. ile tylko Ci się uda! :) Veguś, zdrowiej! :)
  7. Bosz!!! Emotki są...?!?!?! Lecę sprawdzić... :scared: Edit: Nie ma, nie wiem, skąd masz to piwo... :(
  8. A co powiecie na to? http://video.anyfiles.pl/Psy+rasowe.+Ca%C5%82a+prawda+-+lektor+pl/Zwierz%C4%99ta/video/118881 Ponoć film dość "stary", nie zapamiętałam/nie zauważyłam z napisów... :/ Ktoś go zamieścił gdzieś na dogo - uznałam, że tutaj to też dobre miejsce na niego. Wiedziałam i bez tego filmu, że bassety czy mopsy itp. to masakra genetyczna, takie "psie GMO", ale jest jeszcze gorzej... :(
  9. Pewnie za ilość - aż 3 sztuki przecież miałam... :/ No, może któryś bazarkowy się zdezaktualizował, nim go sama zdjęłam, ale pewności nie mam... Są równi i równiejsi - niektórzy, po tym jak mieli 23 sztuki(!), po "pacnięciu" 2, znów doszli już do 9-ciu i jest OK. EOT, bo regulamin mówi, że nie wolno krytykować modów. :/ Brovka, zdrowiej szybko łapkę i już jej więcej nie psuj, bo musisz pilnować Pańci, żeby siebie nie psuła!
  10. Czasem to sobie myślę, że nie tylko "niehodowlanych"... :( Tutaj moje "wrażenie" się potwierdza poniekąd, niestety: http://video.anyfiles.pl/Psy+rasowe.+Ca%C5%82a+prawda+-+lektor+pl/Zwierz%C4%99ta/video/118881 Konfirm, rozważ może zakup spot-on'a Bob Martin w zooplusie - do 15kg kosztuje ok. 17-20zł (w zależności od promocji) na 3 m-ce (3 tubki m-czne), nie pamietam dokładnej ceny powyżek 15kg psa, ale i tak wyjdzie kilkakrotnie taniej. Stosuję od dłuższego czasu bez żadnych niespodzianek. Wiedziałam o DS-ie Arii, ale jakoś tak wątkowo to przegapiłam - cieszę się ogromnie z fajnego domku Toffinkowego! :)
  11. No właśnie... :( :( Czy p. neurolog mówiła coś w temacie, czy w ogóle jest szansa "opanowania sytuacji"...?
  12. Pozdrawiam wszystkich malarzy - wałkowych, pędzlowych, noskowych i paczających! ;)
  13. Jakoś przegapiłam, że o sprayu pisałaś, a nie o spot-on'ie. Znalazłam jeszcze: - na pchły i kleszcze: http://www.zoo-versandhaus.de/hunde/hundepflege/ungezieferschutzspray.html - na kleszcze: http://www.zoo-versandhaus.de/hunde/hundepflege/zeckenschutzspray.html - na kleszcze - po polsku, ale nie do końca widzę tekst... http://alejka.pl/neudorff-spray-ochrona-przed-kleszczami-zawartosc-250-ml.html A z tego: "Neudorff Zeckenschutz-Spray 250 ml ZeckenschutzSpray 0,5 g/l Lavandinöl natürlicher Wirkstoff Lavandinöl hält Zecken fern kühlt und pflegt die Haut. dezenter Eigengeruch wirkt langanhaltend – bis zu 6 Stunden. Anwendung: ZeckenschutzSpray im Kopfbereich sowie an den Läufen großflächig auftragen und einmassieren bei Aufenthalt im Freien von länger als 6 Stunden Anwendung wiederholen Biozide sicher verwenden. Vor Gebrauch stets Kennzeichnung und Produktinformation lesen. " chyba wynika, że działa 6 godzin...??? Ten na kleszcze wygląda tak: Czy to takie coś, Murko?
  14. Bomba sę już nie drapie, tylko jeszcze podrapuje ciutkę. :) Bomba uwielbia być Bombą drapsianą. :) Na "Trylogii" się nie wyznaję nic a nic - to już pewnie Bomba więcej uczona w tym temacie niż ja... ;) Ano. :] Mogłam. Ale już nie chciałam. ;) NIE. :/ Na jakim wątku...? No, mogło być - dlatego wet sprawdził i oczyścił. Ale wg niego jest jedno "ale". Gdyby to gruczoł(y) był(y) przyczyną drapania, to wystąpiłoby ono stopniowo, a nie znienacka. Aczkolwiek przepełnienie gruczołu(/ów) mogło się "dołożyć" do drapania. Czasem... ;)
  15. A może...? ;)
  16. To "coś" kojarzy mi się z jakimś bohaterem jakiejś kreskówki, ale... ta moja skleroza... :wacko:
  17. To też zapytam... i pozdrowionka zostawiam.
  18. Powyższych newsów nie skomentuję... :( Za mały ze mnie robaczek... To super! :)
  19. Łomamusiuńku, a co to za zwierz...?!?!?! ...bo przecież nie pies... :wacko:
  20. Bajka, gdzieś ty... :(
  21. To musi w bardzo wielkiej tajemnicy, bo nie zauważyłam. ;) :) No, nie wiem... Do Sienkiewicza może i ma, choć nic nie wiem w tym temacie ;) , ale...* A czemu z dachu...? :wacko: Na dachu to chyba kotka była? *) Bombalińska zaczęła się przesadnie podrapywać od czwartku wieczorem (conajmniej, bo w dzień, to nie wiem, bo mnie nie było). Wyczesałam ją trochę, bo pomyślałam sobie, że skoro się ciepło zrobiło, to może zaczyna się znów sypać, ale "urobek" był skromny. W piątek po południu i wieczorem (w dzień - nie wiem) też się wciąż drapała, więc ją zlustrowałam porządnie - pasażerów na gapę nie zauważyłam ani śladów odchodów, a poza tym od kroplenia nie minęły 4 tygodnie. Za to było dużo śladów po drapaniu, szczególnie widocznych na brzuchu i w pachwinach (łysszych niż reszta Owcy). Ponieważ w jednym miejscu dopatrzyłam się takiego chropowatego mocno różowego placka (takiego, jak Młoda miała na udach i ramionach w okresie tendencji alergicznych), to podałam Bombie na noc Zyrtec. W sobotę rano polazłyśmy oczywiście do weta, który też jej zrobił porządny przegląd i "pasażerów" też się nie dopatrzył. Wypytał o ew. zmiany w karmie czy pranie posłania, ale nic z tych rzeczy z drobnym zastrzeżeniem - tak się złożyło, że akurat przez wcześniejsze 2-3 dni Bomba dostała ciutkę więcej jednego smaka (zamiast innego, codziennego), tzn. kawalątki suszonego mięska. Mogłabym je podejrzewać o efekty alergiczne, ale wcześniej juz je dostawała w podobnych ilościach i nie zauważyłam żadnego drapania. (Później, jak się już zupełnie wykuruje, to chyba sprawdzę...) Wobec tego wet wysunął podejrzenie, że Bombę dopadła jakaś pojedyńcza pchła, użarła, zalergizowała i grzecznie zdechła od spot on'a. Ponieważ Zyrtec jest uważany za mało skuteczny w przypadku psów, to w zamian zalecił Clemastynę przez tydzień i dodatkowo na 3 dni Encortolon (ze sterydem...), więc teraz "znęcam się" nad Bombą jeszcze bardziej, bo steryd wzmaga apetyt (i pragnienie), a ja jej ani tycio dodatków poza karmą, bo utyje. :wacko: Leki skutkują, bo drapie się już znacznie mniej, a plamka i zaczerwienienia zeszły prawie całkiem. Przy okazji nasz kochany wet dobrał się też Bombie do tyłka... :ph34r: W ogóle, to już od ok. tygodnia przymierzam się do uprania Owcy, skoro zrobiło się cieplej (no, wiadomo, że po wieczornym spacerze, ale się przecież zmywa warstwa ochronna, więc może ją potem "zawiać" itp.). A to dlatego, że już i przykurzona co nieco za zbytnio, i znów jej się łupieżyk pokazał i tłusty osad na palcach zostaje po dłuższym głaskaniu. Wet uznał, że to dobry pomysł, ale teraz mam się chwilę wstrzymać, aż całkiem zejdzie podrażnienie i zupełnie ustapi świąd. Nie, nie mam manii kąpania "co chwilę", ale to już ta pora i powód... Za to uszyska czyste, pomimo, że już dawno zmniejszyłam częstotliwość przemywania ich płynem Dr. Seidla. :)
×
×
  • Create New...