Jump to content
Dogomania

Bogusik

Members
  • Posts

    16235
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by Bogusik

  1. Podczytuję i zaglądam do ślicznotki.Bardzo się cieszę,że zabieg przeszła bez problemowo :) Teraz zdrowiej malutka,a być może już wkrótce będziesz miała swój na zawsze domek i za to trzymam mocno kciuki!
  2. Śliczna Bajeczka wraz z rodziną pozdrawiają :)
  3. Wiadomości od p.Wioletty: Witam.Pęcherz regeneruje się 6 tygodni po operacji ale już chyba jest dobrze ,rano ma sucho tylko w ciągu dnia po sikaniu jest cewka moczowa mokra to pewnie po wysiłku jeszcze mięśnie tak nie pracują no ale liczymy ze z czasem całkiem się unormuje a jeśli będzie tak to już nie jest źle :) Wczoraj Atilka zaliczyła spa.Kocha słoneczko i łapie każdy jego promyk :) A tak śpi, jak dziecko :)
  4. I co tu robić,jak za oknem hulają orkany...:) Tak się Holi delektuje otrzymanym od Pańci kostkowym smakołykiem...Takie przysmaki to ja lubię! :)
  5. Po zimowe "kluseczki" wraz z rodziną pozdrawiają:) Wszyscy czekają na normalną aurę pogodową i normalne spacery...:)
  6. U Kessi wszystko dobrze i Pani Basia z mężem nie mogą się nachwalić,jaka z niej kochana istotka :) Tydzień temu zaliczyła po zimowe spa,bo już był najwyższy czas....
  7. Zgadzam się Gabrysiu z tym co napisałaś.Mamy prawo być ostrożne i w jakiś sposób podejrzliwe bo tego nauczyło nas życie w pomaganiu psom i z tym związanych wiele przeróżnych zdarzeń.Klatka/kenel,kojec nawet z otwartymi drzwiczkami, zawsze będą w nas budziły obawy,czy owe drzwiczki nie będą zamykane z JAKIŚ TAM sobie powodów, bo przecież są i do tego służą... Bruno nie jest wycofanym psem,w jakimś stopniu lękliwym i ze stwierdzonym lękiem separacyjnym,więc też nie rozumiem dlaczego koniecznie ma być ten kenel... Zapewne nikt go do niego nie wepchną siłą,ale czy miał jeszcze do wyboru niezależne legowisko w innym miejscu? Raczej na to wygląda,że nie,chyba że źle zrozumiałam wcześniejsze wpisy.To spory psiak i przeszedł z kojca do mieszkania z zupełnie inną temperaturą wewnętrzną,więc mam nadzieję,że będzie mógł swobodnie się położyć tam gdzie będzie chciał np.dla schłodzenia ciała. Nie wiem co postanowiono z wizytą po/a ale w tym wypadku nie robiłabym jej już zaraz a za chociaż 2-3 tygodnie bo wtedy wizytator będzie mógł coś powiedzieć o tym, jak się Buno zachowuje i czuje w nowej rodzinie.
  8. Martuniu bardzo dziękuję,tym bardziej,że wiem jak przeżywasz każdy pobyt w schronisku... Z jednej strony trzeba się cieszyć,że terierkowaty i Ptyś znalazły domy i mieć nadzieję,że dobrze trafią,za co mocno trzymam kciuki! Być może i jeszcze więcej,skoro wybiegi były puste ale to okaże się przy kolejnej wizycie w schronie.
  9. Myślę Livko,że bardzo dobrze robisz,bo będziesz miała taki wewnętrzny spokój,że zrobiłaś wszystko co możliwe w sprawdzeniu tego domku:) To taka pieczęć pod decyzją,jaką już zapewne podjęłaś :) Z całego serca życzę Twojej mamie powrotu do zdrowia i przesyłam dużo pozytywnej energii i myśli.
  10. Ati wiedzie królewskie życie i niczego jej nie zabraknie,a na pewno miłości całej rodziny :) Pani Ania była z małą u weta na przeglądzie i wszystko jest ok. po za 2 malusieńkimi guzkami na brzuszku,które pozostają do obserwacji.W związku z tym,co miesiąc będą się meldować w gabinecie.Ati otrzymała specjalistyczną i dobrą karmę dla psiaków z dłuższą sierścią,także jak zakończy przyjmowanie Olekardinu, to ma już go nie brać.Ponieważ Pani Ania miała pogrzeb w rodzinie bardzo bliskiej osoby,to z tego wszystkiego zapomniała o rejestracji czipa i przy kolejnej wizycie o to poprosi.Zapisała sobie na kartce i włożyła do książeczki Ati.Nie ma wpisu w książeczce o zabiegu sterylizacji tylko badanie krwi,więc podałam datę 09.01.20,ponieważ wetka o to prosiła.Może za jakiś czas otrzymam jakieś zdjęcia,to oczywiście zaraz wstawię.
  11. Wiele osób się tutaj wypowiedziało w sprawie wizyt p/a więc i ja dodam swoje trzy grosze....Rozmawiam przez telefon z osobą,która chce od nas adoptować psiaka i jeżeli stwierdzam,że nie mam się do czego przyczepić,to wtedy szukam kogoś do wizyty i to nie ważne czy do mieszkania w bloku,czy domu z ogrodem.Trzymam się tej zasady bo również wiem,że potencjalni przyszli opiekunowie biorą to za pewnego rodzaju odpowiedzialność i profesjonalizm w tym co robimy dla dobra tych zwierzaków.Wiem również, jak taką wizytę przeżywają i jak bardzo dziękują za zaufanie, kiedy do nich dzwonię po wizycie z wiadomością,że mogą psiaka adoptować.To świadczy o ich zaangażowaniu i także odpowiedzialności w podjętej decyzji o adopcji.Wiele razy korzystałam z pomocy wizytatorów na Fb ale najpierw sprawdzam ich profil i wybieram najbardziej aktywną i zwierzolubną osobę i jeżeli wyrazi chęć zrobienia takiej wizyty, to biorę nr telefonu,dzwonię i rozmawiam.Proszę o zadanie jeszcze kilku pytań,które mi się ewentualnie nasunęły i na co jeszcze mogą zwrócić uwagę np balkon,czy jest odpowiednio zabezpieczony.Do tej pory tylko raz nie byłam w pełni zadowolona z dość skąpej relacji i to na priw. z wizyty p/a dlatego wolę mieć kontakt telefoniczny.Reszta wizytatorów to były naprawdę profeski,dobrze znające temat takich wizyt,których przeprowadziły bardzo dużo.Uważam,że należy korzystać z takiej pomocy i po za dogo bo dzięki temu, zwierzaki mają większą szansę na znalezienie domu.Raczej odpuszczam właśnie wizyty po/a ale to może dlatego,że z większością rodzin mam kontakt,wiadomości i zdjęcia,więc nie widzę potrzeby jej przeprowadzać.
  12. No to się porobiło naprawdę niewesoło....:( Martuniu, macie teraz naprawdę mnóstwo zajęć,więc do schronu kochana podjedziesz jak znajdziesz czas.
  13. Po tym co napisałaś,to włączyło mi się "czerwone światełko"....Jeżeli tak mam przy rozmowie z osobą chcącą adoptować psiaka,to odmawiam bo intuicyjnie czuję,że to nie ten dom.
  14. Cudna kruszynka tylko bardzo zaniedbana.Widzę,że szykuje się jej domek, więc mocno zaciskam kciuki! :)
  15. Super relacja z wizyty! :) Teraz zaciskam kciuki za wizytę p/a.
  16. Otrzymałam dobrą wiadomość od szafirki,że sytuacja z miejscówkami się unormowała i są gotowi na akcję pod kryptonimem "Zamość" :) Martunia powiadomiona i na dniach wybiera się do schroniska.Może i tym razem uda się pomóc jakimś bidusiom.....
  17. Przycięłam trochę to zdjęcie bo fajnie na nim Gabi wyszła i może przyda się w przyszłości do ogłoszeń.
  18. Czasami tak jest,że nie ma tabunu telefonów tylko jeden i to sensowny :) Mocno trzymam kciuki aby to był właśnie TEN!
  19. Trochę o Atilce.... Staplery już ma ściągnięte ,kropel żadnych nie ma ,czasami jest cewka lekko mokra ale to jeszcze potrzebny jest czas bo sikanie tez jest strumieniem kropelkowym i dosyć często. :) Dziękujemy bardzo za kciuki i trzymamy się myśli, że to już koniec kłopotów z posikiwaniem .Nie raz zastanawiałam się jak ona dawała sobie radę kiedyś, bo przecież jest taka delikatna ale chyba nie chcemy tego wiedzieć.....Teraz już chętnie się ubiera na spacer i nie boi się smyczy ale w nocy jeszcze męczą ją jakieś koszmary i wręcz płacze, więc schodzę do niej i ją budzę.Mamy nadzieję, że to też minie bo to chyba wspomnienia ją męczą..... W takiej pozycji nasza kruszynka lubi spać :)
  20. Wiadomości i zdjęcia od p.Hani :) Dobry wieczór .Mija właśnie rocznica jak znalazłem domek i uszczęśliwiłem moja Panią i siebie .Jestem bardzo grzeczny ,nie sprawiam żadnych problemów i jestem gościnny, jak czasem wpada na ferie mój kolega .Nie na darmo dostałem imię Lucky.Pozdrawiamy :)
  21. Fanni otrzymała tabletkę na wewnętrzne i zewnętrzne pasożyty bo tak zalecił wet.Wszystko jest ok. :)
  22. Ponieważ była "burzliwa" dyskusja nad 3 imionami od Pań,więc stanęło na tym,że imię Fanni będzie najlepszym rozwiązaniem tego sporu...:)
×
×
  • Create New...