Jump to content
Dogomania

Ty$ka

Members
  • Posts

    15994
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ty$ka

  1. Raz jest lepiej, raz jest gorzej - szkoda, ale poprawisz. Powdzenia. U nas też okropne upały, mój protestuje na spacerach.
  2. Ty uważaj, bo go jeszcze uprowadzę :siara:
  3. Cześć. Melduję się, że jestem, ale nie umiem się wbić w rozmowę :p
  4. Takie zachowanie co niektórych zniechęca do adopcji. Eh, mam nadzieję, że znadzie odpowiedzialny dom
  5. [quote name='kalyna']noo ja się cieszę ;) A możesz zarzucić linkiem? bom ciekawa ;) Suuper zakupy i pewnie, ze wszystko jest mega przydatne :evil_lol: Ja w Brico to stoję przed tą półką i paczam, i paczam... takie zawieszenie i odchodzę.. bo stwierdzam, że akcesoria itp to nic mi potrzebne nie jest.. z zabawek też... choć mi się baaardzo podobają te duże, chrumkające świnki... i jak mi się podobają to cierpię z tego powodu, ale jednak trzeba mieć ten zdrowy rozsądek... też mamy te dwa szarpaki, ten z rączką sznurowaną nie ma już środka, ale nadal jest super zabawką. Ten drugi leży z metką na półce jeszcze :diabloti: A ja mam teraz fazę na zwykłe smycze, nieprzepinane.. przepinane mnie ostatnio irytują.. i pewnie jak się rozlecą to więcej ich nie kupię.. ps. właśnie w Brico kupiłam ponad 10 lat temu skórzaną, przepinaną i faktycznie jest bardzo dobra, ale teraz takich już nie ma :shake:[/QUOTE] :) Linkiem mogę zarzucić, ale czego konkretnie? Jeśli chodzi o TU to przede wszystkim fejsowa grupa maintrailing'owa, forum szkolenie psów, psysportowe (ale tu dopiero tylko pobieżnie przejrzałam wątek - i faktycznie tylko o posłuszeństwu na śladzie, nie o TU) i na forum hovkowym. ;) W żadnym z wątków, które prześledziłam [B]nie ma[/B] mowy o tym, że pies w TU [U]musi[/U] być na lince. Zapraszam tak poza tym do przeczytania pierwszego opracowanego w Polsce regulaminu: (na dole strony jest link do niego) [url]http://akademiapsapracujacego.pl/poznan/2-uncategorised/56-zaproszenie-na-pierwsze-w-polsce-sprawdziany-kompetencji-zespolow-tropienia-uzytkowego-skop[/url] Akurat zakupy pod własne potrzeby. Zachwycam się zwierzęcymi akcesoriami, ale staram się zachować zdrowy rozsądek. Na razie mi się udaje, we wtorek tylko troszkę zaszalałam. Czemu Cię irytują? Szczerze zawsze do nich sceptycznie podchodziłam, tę mam pierwszą i jak na razie się zachwycam. :loveu: Chociaż boję się, że nie przetrwa... [quote name='Sonka95']Fajne zakupy :cool3: co się nie robi dla psiaka :loveu: [URL]http://images61.fotosik.pl/1000/23cd6f7294257d3amed.jpg[/URL][/QUOTE] No pewnie :D [quote name='Baski_Kropka']Eeee ja też prze...rąbałam mnóstwo kasy na psa w tym miesiacu chyba ze 200PLN jak nic xD Co sie przejmujesz, ty raptem 80PLN xD[/QUOTE] [quote name='marta1624']Fajne rzeczy kupiłaś. Jakbyś widziała ile ja wydaje to byś się przeraziła, ty masz TYLKO 80zl zakupy :D[/QUOTE] O czym my tu mówimy - ja jestem osobą niepracującą, która musi do wakacji uzbierać 1000zł, jeśli chce jechać na wszystko. Dlatego każdy grosz zachowany się liczy, a ja? A ja musiałam wydać na psa :eviltong: Swego czasu wydałam na psa setki złotych, ale od roku na psie oszczędzam (sknera :diabloti:) i dla mnie wydaje stówy na coś dla psa, co nie jest karmą, jest czymś sporym.
  6. [quote name='szani']Dyzio to bardzo uległy i łagodny pies w wieku około 4-5 lat. Dosyć niski, do pół łydki ale krępej budowy, długowłosy. Piesek prawdopodobnie nie jest rasowy, podobny jest do Border Colie. Ta biedna psina została odłowiona i umieszczona w schronisku w Nowodworze w którym spędziła około rok. W tym czasie Dyzio ze swoim uległym charakterem był gryziony przez inne psy i bardzo źle znosił pobyt w schronisku. W tym momencie jest u mnie w domu tymczasowym w Lublinie ale tylko na miesiąc, do tej pory chcę znaleźć Dyziowi kochający dom, aby nie musiał wracać do schroniskowej klatki... Jest to dobry uległy pies, nie załatwia się w domu, potrafi zostać sam w domu bez szczekania, ładnie chodzi na smyczy i przede wszystkim lgnie do człowieka. Do ludzi jest bardzo przyjacielski, od razu przewraca się na bok i macha łapką zachęcając człowieka do głaskania :) Nie zaczepia innych psów na spacerze ani ludzi. Nie wykazuje także niechęci do dzieci. Proszę o udostępnianie tej wiadomości. Kontakt z domem tymczasowym - 795-688-777 P.S. niestety nie mogę dodać zdjęć Dyzia do postu.[/QUOTE] Zdjęcia ślicznego Dyzia :) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/1003/2a7e8982535f10f4med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images62.fotosik.pl/1005/dea7b26f156fd774med.jpg[/IMG][/URL]
  7. Kocham, kocham, kocham :loveu: :loveu: :loveu: Jesteście obłędni :D A Deeex, ślinka na niego cieknie ;p
  8. GE NIAL NE :loveu: Świetna fotorelacja, aż Wam zazdroszczę :D
  9. Cekin pomocnik :loveu: A Ty na niego nieraz narzekasz ;p [url]https://lh5.googleusercontent.com/-dyywPCwoGnA/U3r0qhvkZ4I/AAAAAAAALMU/4bRhQLtb4b0/s640/2014.05.19%20%2829%29.JPG[/url] co jej zrobiłaś? :( :D
  10. Tak jak pisałam, bardzo mi się młoda podoba. Jestem ciekawa jak dalej się będzie rozwijała :loveu:
  11. Przyszłam się przywitać :)
  12. Super, kolejnych tak udanych dni życzymy :)
  13. Powtórzę się, ale on jest genialny. Wygląda na mega pociesznego :D
  14. Trzymam kciuki za ogoniastą.
  15. [quote name='betty_labrador']To ładny zestawik sobie walnęłaś :D[/QUOTE] Sobie :siara: Miłość kwitnie :D Psy zmniejszają dystans, pod koniec spaceru S. był nawet zaciekawiony M. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/1002/babb35e1e00c54b2med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/1003/f21c78388158a6cbmed.jpg[/IMG][/URL] KONIEC.
  16. Piękna pogoda. Tysia chodzi zasmarkana i nieogarniająca, omal dzisiaj nie wpada pod samochód. Kocham wiosnę, kocham pyłki. Ptaszki śpiewają, pieski srają, ludzie wychodzą na ulicę, no żyć nie umierać :loveu: Mimo to wyszliśmy. Nasze plany rowerowe muszę oddalić, bo upał niemiłosierny, a ja dziś tak nie myślę, że mogłabym sobie coś zrobić. Ups, ja nigdy nie myślę, ale dziś dobitnie wieje ode mnie głupotą :diabloti: Tak czy inaczej - idziemy na spacer. Rzecz jasna, testujemy w końcu normalną smycz. Długą i nieamortyzowaną. O dziwo, piesek nie bierze ją w ząbki i nie prowadzi mnie do furtki :shake:. Początek spaceru nie zapowiada się najlepiej. Ciąąągnie. Widać, że testuje. Ja zresztą też. Jaram się regulowankiem, co rusz zmieniam psu długość. :eviltong: Po 5min marszu ogarniamy mózgi i ładnie idziemy jak trzeba, łapa w nogę czy raczej noga w łapę. Idziemy dzisiaj do znienawidzonego parku, spodziewam się tłumu, bo przecież słonko, ptaszki i te sprawy. Nie lubię tego, ale obiecałam przecież od razu załatwić pewną rzecz, a najlepiej jest spotkać się w parku. I faktycznie - tłum debili i ludzi. My się z plebsem nie zadajemy, więc ignorujemy go, choć debil zobaczył jakiegoś yorasa i stracił resztki mózgu. Chwila musztry przywróciła mu jednak wcześniejszy stan. W tym czasie,. gdy pies męczy mnie swoim debilizmem, a ja mu wkładam do tego zakutego łba wieśc, że już jadł i nie musi czaić się na yorka, koleżanka przychodzi ze swoim a la biewerem - cholera, czyta mi w myślach czy co? Skąd wiedziała, że życzę sobie obecności jej psa? A musicie wiedzieć, że między Morusem a Snoopym iskrzy, kochają się na zabój. Tak, że na swój widok każdy z obrzydzeniem odchodzi w inną stronę. :loveu: Sobie rozmawiamy, chodzimy po parku, a nasze psy robią wszystko by być jak najdalej od siebie. No sielanka. Nie planujemy iść daleko - bo przecież jak to tak, duszno i w ogóle. Nie idziemy. Tylko takie tam 8km po lesie :siara: Po drodze chłopaki się sobą zainteresowali, nie brzydzą się już na tyle i idą obok siebie, tzn. mają między sobą 1,5m odległości, ale nie jest już to kilometrowy dystans, co więcej! potrafią czasem wąchać jeden krzaczek, no idealny związek :loveu:. Problem tylko z teściową - Snoopy nienawidzi cioci Tysi. On NIENAWIDZI lasów. NIENAWIDZI krzaków. Tymczasem ciocia wymyśla sobie właśnie iśc skrótami przez chaszcze. Pies się modli i próbuje wracać do domu. Jego właścicielka też się modli - eh, jaki pan taki kram... Nie rozumiem jak można nie lubić chodzenie po chaszczach pełnych kleszczy? Nienormalni jacyś :evil_lol:. I tak oto dochodzimy sobie do naszego kochanego miejsca, niedawno wydeptywaliśmy tutaj z Morusem. Teraz robimy to z dodatkową parą nóg - bo Snoopy wylądował na rękach, jeszcze sobie sierść zmechaci, nie ma zamiaru iść po tym czymś. Doopa, nie pies. Tyle Wam powiem :diabloti: I żeby nie przynudzać tą nudną opowieść o niczym dodam, że pod koniec chłopaki się zaręczyli. Razem (!!) wąchali krzaki i co mnie zaskoczyło, się za sobą oglądali. Wow, miłość po grób :D. Jednak by z tego związku nie wyszło nic poważniejszego, rozdzielamy dwóch kawalerów. Snoopy wraca uradowany do domu - po raz pierwszy podczas tego spaceru biegnie!!! i cieszy się jak debil - widzi w końcu swój dom. A Morus? A Morus choć zabity po naszym krótkim wypadzie do parku (czyli prawie 2h i nie wiem ilu km w lesie) ma jeszcze kawał do przejścia. Po drodze spotykamy konisie, kózki i osła (ale ich nie zauważa), borderzycę (na tą zawsze dostaje świra, a dzisiaj ją olewa ku zaskoczeniu wszystkich, głównie suczki), pudelsona mini :loveu: z którym się zaczynają bawić, ale właściciele (ci durni) stwierdzają, że zabawa na smyczach na środku chodnika nie jest dobrym pomysłem i im zabraniają :-(, walniętego laba (norma) i normalną ONkę (to nie żart, są normalne na tym świecie), a także kota pingwinka, który go wita uroczym syczeniem. I tak oto wielorasowy spacer socjalizacyjny zakończony. A zdjęć mam zabójczą ilość :p [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images61.fotosik.pl/1001/7e7520ccead58ec9med.jpg[/IMG][/URL] Snoopy, kompletnie niefotogeniczny pies [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images64.fotosik.pl/1003/119dec15c36de43bmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images61.fotosik.pl/1001/156fe159bfd8bff4med.jpg[/IMG][/URL] Psi model od siedmiu boleści... w ogóle się na mnie nie patrzył. Obraził się za ten las chyba. :evil_lol: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images64.fotosik.pl/1003/d76edd7dcc2ab068med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images64.fotosik.pl/1003/a00d4a26cac1898cmed.jpg[/IMG][/URL] cdn.
  17. Szalejecie, super :loveu:
  18. Cieszę się, że badania wyszły pozytywnie :)
  19. E tam bierz, mąż się dowie po fakcie dokonanym :D
  20. [quote name='dOgLoV']jaką ma słodką uśmiechniętą morduchne :loveu:[/QUOTE] Piesek w raju. Czasami :eviltong: [quote name='rashelek']Pamiętaj, że wszystkie te zakupy są Ci absolutnie niezbędne i nie mogłaś bez nich wrócić :evil_lol: Pokaż Morusa w obroży :P Ja wolę nie liczyć ile mi w tym miesiącu poszło na psa, nie mówiąc w ogóle o tym roku :lol: Samoepka po prostu wypaśna! :D[/QUOTE] Pewnie, że tak. Czy ktos słyszał w ogóle, żebym kupiła coś zbędnego? :p Zdjęcie w obroży nie wiem czy będzie, bo ją nakładam tylko do tropienia. A jak się tropimy to wiesz, pies tu i tam, ciężko go ogarnąć ;p Ale miałam mieć tę kasę na wakacje, trochę mam wyrzuty sumienia, bo kwestia semi się oddala. :evil_lol: [quote name='magdabroy']Śliczne zdjęcia :loveu:[/QUOTE] Dziękujemy.
  21. Co jej dajecie, że tak rośnie?! Ma genialną budowę, wydaje się być lekka, uwielbiam takie psy :loveu: Pamiętajmy, że najczęściej dzieciaki wdają się w dziadków, więc nie trzeba się sugerować rodzicami szczeniąt ;). W ogóle w kundlach fajne jest to, że człowiek nie wie co w tym psie siedzi - dla mnie jest to zaletą, a nie wadą, lubię zagadki. Nie mówię - łatwiej jest pracować z psem, w którym możemy pewne zachowania przewidzieć (instynkty, zachowanie rodziców), ale w gruncie rzeczy wolę na nowo poznawać psa. Ja bym się cieszyła z nie-błotnego psiaka. Mój kiedyś bał się wysokich traw, teraz je kocha, więc kwestia przyzwyczajenia i nauki, psy się wspaniale do nas dostosowują. :)
  22. Buhahaha, takie śmieszne scenki zawsze przychodzą niespodziewanie. Pamiętam jak swego czasu stałam na przejściu dla pieszych z psem, a obok mnie była jakaś facetka. Morus wtedy dopiero ogarniał posłuszeństwo, więc moje delikatne sygnały, by usiadł nic nie dawały. W końcu się wkurzyłam i powiedziałam: "Rusz dupę, ku***". Wtedy usłyszałam kilka niemiłych słów od kobiety - właśnie wtedy zmierzyłam ją wzrokiem: miała krótką spódnicę, rajstopy, prześwitującą bluzkę. Żeby było śmieszniej - akurat kiedy to powiedziałam, ktoś zatrzymał się przed przejściem. Musiałam się gęsto tłumaczyć, że moej słowa nie były skierowane do kobiety, lecz do psa :lol: Nadal nie jestem przekonana czy mi uwierzyła :siara:
  23. Oj zakochaniec jeden. Jak dobrze, że u nas przebiega to w miarę łagodnie ;). Trzymamy kciuki, by kastracja chemiczna zdała egzamin. Moja wetka mówi, że wszczepienie implanta nie boli bardziej niż chipowanie, nie wiem na ile to prawda, nie próbowałam na sobie :lol: Genialne foto, gratuluję pomysłu z tymi butami!
×
×
  • Create New...