-
Posts
8496 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by inga.mm
-
Niewidomy Buli- dzisiaj Bułeczka ma dom...u mnie:)
inga.mm replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kinia1984']nikt do Buliego nie zagląda....:([/QUOTE] bo brak czasu -
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
inga.mm replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
macie tel. do dr Garncarz? Koniecznie powiedzcie, że to pies bezdomny. -
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
inga.mm replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
łal, a co sie dzieje? Mogłabys te rewelacje pisac jednym ciagiem, bo nam wrzody pekają z niewiedzy? -
Znaczy: nie zjadł Pana? Czyli z tamtym Panem było cos nie tak, że go nie zaakceptował. Domku, pokochaj tego zbója kochanego...
-
czy jest event? - juz znalazłam nie widziałam go, a rozesłałabym. Finansowo jestem udu.... może mam jakieś leki albo-co? Mam pościel flanelową do oddania na szmaty do legowiska. A tytuł jest teraz bardzo ładny, tylko dodaj coś co ludziom wskaże stan bieżący. Cholera, mam wymagania... [B][URL="http://www.dogomania.pl/threads/220538-potr%C4%85cony-i-zostawiony-na-pewn%C4%85-%C5%9Bmier%C4%87-%28"]ASIK - potrącony i zostawiony na pewną śmierć w złym stanie - błagamy o wsparcie finansowe.[/URL] [/B]albo [B][URL="http://www.dogomania.pl/threads/220538-potr%C4%85cony-i-zostawiony-na-pewn%C4%85-%C5%9Bmier%C4%87-%28"]ASIK - strzaskana noga i biodro, zostawiony na pewną śmierć - nie mamy pieniędzy na leczenie, pomóżcie[/URL][/B]
-
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
inga.mm replied to inka33's topic in Już w nowym domu
[quote name='inka33']Jeżeli jest szansa, że działa i jest cichszy/spokojniejszy niż... powiedzmy taki więcej standardowy dźwięk telefonów stacjonarnych (wiem, że są różne, ale chyba rozumiesz...?) - to my bardzo prosimy. :oops:[/QUOTE] nie wiem, gdzie ten cholernik sie schował. Nie przypominam sobie, żebym go dawala komuś, ale wyszedł z domu i do tej pory nie powrócił... -
[quote name='zula131']Kolejny uciekinier :-( [URL="http://www.dogomania.pl/threads/220297-POMOCY%21%21%21%21-UCIEK%C5%81-Sylwek%21%21%21-OK%C4%98CIE-ul.-Saba%C5%82y%21%21%21%21%21?p=18343299#post18343299"]http://www.dogomania.pl/threads/2202...9#post18343299[/URL] Może ktoś z Was mieszka w okolicach Okęcia? ......[/QUOTE] szczęśliwie odnaleziony, ale następny problem w Markach
-
Wpadam na chwilę. Nie rozpędzamy się w obdarowywaniu Julki, tylko rzucamy pomysły oraz oferty co kto może. Selenga ma kompa od ręki. To rewelacja!!!! Ktoś ma ciuchy, ktoś może podzieli się książkami. Takie propozycje do omówienia z Dziadkiem. Jeśli powie, że nie, to zawsze możemy ten majdan sprzedać na bazarkach. Jednak uważam, że jeśli Dziadek sie zgodzi to pozytywna motywacja młodszej części społeczeństwa ma szansę zaprocentować na przyszłość.
-
świetnie. Pomysł wakacji jest rewelacyjny. Kto wie? Moze stałą letniczkę będziecie mieli? Jeśli dałoby się zagaic o bazarkach i rzeczach używanych to tak jak napisalam, mam i może coś wybrałaby? Oczywiscie dziadek musi wyrazic zgode. Chętnie oddam jej z 10 kilo ubrań, jesli tylko beda na nią dobre. Poza tym zawsze moge zrobic u mnie na uczelni malą akcję pomocową. Tylko muszą sie zgodzić, bo ludzie ubożsi sa bardziej drazliwi i honorowi niz ci lepiej sytuowani. Zapytajcie czy ma komputer. Może cos udałoby sie wykombinować. Nic rewelacyjnego, ale coś by moze było.
-
Ninka pojechała do domu :) czyżby pech się skończył ;)
inga.mm replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
to nie tak źle. 250-300 za to duże psy to całkiem przyzwoita cena. A że adopcje stoją? Dowodem jest moja Birma. Ogłaszana co ok. 3 tygodnie i ani jednego telefonu!!!! -
SANTO już 5-ty rok w schronisku czeka na dom!!!
inga.mm replied to Noemi1's topic in Już w nowym domu
Żaboline poznałam osobiscie i jest fantastyczna. Aza jest jeszcze dama z dystansem, ale tez panna całkiem fajna, choc Noemi pisze, że różnie to bywa z tym 'damowaniem'- 297 replies
-
- do adopcji
- pies adopcja
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
gallegro, z twoich słów wynika, że życie rodzinne Julii jest nieco pokiereszowane. Moze zgodziliby sie na jakąś pomoc? Nie wiem jaką, bo nie znam szczegółów, ale chyba maja nielekko? Czy dalibyście rade dowiedziec się nie urazajac ich oczywiscie? Kto zajmuje sie Julią w czasie pobytu Dziadka w szpitalu? Pomoc zwierzętom na tym forum nie wyklucza naszej pomocy dziecku i jego rodzinie jeśli jej potrzebuja i zaakceptują.
-
Ewa, nie dobijaj się. Niestety, jedna wizyta nie stanowi o poznaniu człowieka. Dobrze, że Sylwek przeżył dzięki życzliwości i przytomności tej Pani z Mor. Stosunkowo niewielka trauma dla niego, bo od razu znalazł dom. Super, że anonimowi ludzie pomagają przeszukując strony i to tak inteligentnie jak ta Pani, która zadzwoniła. Po krytyce mojego "przetrzepywania" potencjalnych domów adopcyjnych, nie chodzę na pa. W moim odczuciu, jeśli ktoś przeżył moja wizytę i nadal był chętny adoptować psa lub kota, to zasługiwał na to. Jeśli miałam wątpliwości - nie zawsze sie potwierdzały, ale czasem, niestety były uzasadnione. Jeśli mówiłam domowi stanowcze nie, to na bank zwierzę nie powinno tam sie znaleźć. Ale byłam zbyt surowa w ocenie. Tak uważali niektórzy.