Jump to content
Dogomania

Search the Community

Showing results for tags 'pies adopcja'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • REGULAMIN FORUM
    • DOGOMANIA ON FACEBOOK
    • Wszystko o psach
    • Hodowla
    • Media
    • Pielęgnacja
    • Prawo
    • Sprzęt i akcesoria
    • Weterynaria
    • Wychowanie
    • Wypoczynek
    • Wystawy
    • ZKwP
    • Żywienie
    • Tęczowy Most
    • Foto Blogi
    • Off Topic
    • Administracja
  • Psy w potrzebie
    • Psy do adopcji / znalezione
    • Psy zaginione / ukradzione
    • Przygarne psa
    • Mają dom, ale potrzebuja pomocy
    • Już w nowym domu
    • Akcje
  • Sport - praca
    • Agility
    • Coursing
    • Dogoterapia i psy asystujące
    • Dogtrekking
    • Flyball
    • Frisbee
    • Sporty obrończe
    • Sporty ringowe
    • Obedience
    • PT, PTT, MPPT
    • Sheepdog trials
    • Psi taniec
    • Psy myśliwskie
    • Ratownictwo
    • Tropienie sportowe
    • Tropienie użytkowe
    • Zaprzęgi
    • Weight pulling
    • Wojsko - policja
    • Inne...
  • Rasy
    • Grupa 1
    • Grupa 2
    • Grupa 3
    • Grupa 4
    • Grupa 5
    • Grupa 6
    • Grupa 7
    • Grupa 8
    • Grupa 9
    • Grupa 10
    • Grupa 00
    • Grupa 'Extra' - Kundelki
    • Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
  • Inne zwierzęta
    • Akwarystyka
    • Fretki
    • Gady
    • Gryzonie
    • Koty
    • Konie
    • Króliki
    • Ptaki
    • Płazy
    • Zwierzęta hodowlane
    • Dzikie zwierzęta
  • Dogomania.com
    • General
    • Sport
    • General care
    • Articles
    • Special
    • Working Dogs
    • Books
    • Health & care
    • Jokes
    • Upbringing
    • Nutrition
    • Sport & work
    • Training & behavior
    • Veterinary information
    • Breeds
    • Other...

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Location


Interests


Biography


Location


Interests


Occupation

Found 3 results

  1. Hej Ten post jest wynikiem długich rozważań nad zalezieniem optymalnego rozwiązania dla psa, który aktualnie musi przebywać na łańcuchu. Nie mam serca trzymać go w ten sposób i dlatego postanowiłam znaleźć dla niego odpowiedniego opiekuna, który da mu to, czego ja nie potrafię. Krótka historia: Pies jest bardzo oddany człowiekowi, po tym jak jako roczniak trafił w moje ręce ze schroniska. Szybko domyśliłam się dlaczego do tego schroniska trafił. Rwał moje ubrania i niszczył sprzęty w mieszkaniu podczas mojej nieobecności. To jakoś przetrwałam. Od tego czasu jednak nasze warunki się zmieniły. Wydawało nam się, że dla niego na lepsze, bo z bloku przeprowadził się do ogrodu. Na trzymanie go w domu nie zgodził się mąż, po tym jak zniszczył nowiutkie drzwi. Pies szybko się przyzwyczaił, że do domu nie wchodzi, bo nawet gdy w nim przebywał ciągle chciał wychodzić na podwórko. I tu niestety pojawił się problem UCIECZEK. Po tym jak nie było go 3 dni i myślałam,że już po nim, a on wrócił cały pogryziony, zdecydowałam o kastracji. Sprawa się jednak nie rozwiązała. Pies uciekał notorycznie, robił sobie obchód najbliższego terenu. I może nikomu by to na wsi nie przeszkadzało, gdyby nie atakował rowerzystów, samochodów czy przechodniów. Zdarzyła się nawet sytuacja, że sąsiadka przez jego atak przewróciła się na skuterze i konkretnie pozdzierała nogi. Zaznaczam, że nigdy nikogo nie ugryzł, choć za nogawki rowerzystów próbował złapać. Po kilku interwencjach sąsiadów i groźbach zgłoszenia sprawy do straży miejskiej, musieliśmy skazać psa na siedzenie na łańcuchu. Nie stać nas na 50m nowego ogrodzenia, przez które nie byłby w stanie przeskoczyć. Poza tym jeśli nie górą, to podejrzewam, że wola wycieczek zmusiłaby go do szukania kolejnych opcji wyjścia poza działkę. Początkowo sądziliśmy, że wyjściem będzie spuszczanie psa na noc, żeby mógł swobodnie biegać. Niestety pies wspina się po siatce i przeskakuje na zewnątrz, ale wrócić już nie potrafi. Siedzi potem po bramą i ostatnio z frustracji, że nie może wejść pogryzł już dwa razy czujki od bramy elektrycznej. Jeśli chodzi o kontakty z innymi psami, to po pobycie w schronisku są raczej średnie i mimo usilnych prób socjalizacji, potrafi atakować inne psy. Z suczkami podejrzewam nie byłoby tego problemu. To tyle o złych stronach naszego psa. A teraz to lepsze oblicze: Mały przyzwyczajony jest do kontaktów z dziećmi, choć nie lubi być nadmiernie ściskany czy targany za futro (ale który pies to lubi?). W domu nie załatwia się, nie prosi przy stole, nie wchodzi na kanapę i nie śpi w łóżku, jest posłuszny i spokojny (jeśli jest jedynym psem). Dobrze pilnuje, bo potrafi narobić sporo hałasu. Bardzo przytulasty i chętny na głaskanie psiak. Miękkie, raczej łatwe do rozczesywania futro- czesać się uwielbia. Samochodem jeździł bez problemu, sam wsiada. Zdarzała mu się choroba lokomocyjna, ale kiedyś jeździł ze mną bardzo często w długie trasy, i to się uspokoiło. Nie wiem jak byłoby teraz. Jeździł też pociągiem. Najchętniej je wszystko co związane z mięsem, aktualnie puszki, więc ryżem czy makaronem raczej trudno byłoby go karmić. Suchą karmę, jeśli jest ok, też zje. Obecnie przyzwyczajony do budy. Na smyczy chodzi grzecznie, chyba, że ktoś pozwala rządzić, to zaczyna ciągnąć. Kaganiec mu przeszkadza, ale potrafi w nim chodzić. Raczej słodki tchórz. Poza tym wszystkim jest śliczny. Podsumowując: Serce mnie boli, ale zabrakło mi już pomysłów. Nie chcę trzymać go w kojcu czy na łańcuchu. Zasłużył na dobry los i zainteresowanie człowieka, który będzie go potrzebował tak jak on jego. Jedno jest pewne. Nowy człowiek w jego życiu musi znać całą jego przeszłość i wszystkie wady, by zdecydować się na opiekę nad nim. Podejrzewam, że jeśli znajdzie się ktoś, kto poświęci mu czas, to będzie z tego psa bardzo, bardzo zadowolony. Mieszkamy blisko Warszawy. W najbliższym czasie dodam więcej aktualnych zdjęć. [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-ZQfbqjUxQ7o/UqDujRZ1SjI/AAAAAAAAH_k/sSxtsBPEiFs/s508/pies2.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-LXviuxkHm90/UqDuhQCGxoI/AAAAAAAAH_Y/44pmRPwKCxw/s640/pies3.jpg[/IMG]
  2. [FONT=lucida grande, tahoma, verdana, arial, sans-serif][COLOR=#333333]Frania otrzymałam zawiązanego w worku. "Właścicielka" umieściła go tam z powodu jego niebywałej agresji. Rzeczywiście, Franek przez pierwsze dwa tygodnie był agresywny i nie dał się do siebie zbliżyć - aż tak się bał ludzi. [/COLOR][/FONT] [FONT=lucida grande, tahoma, verdana, arial, sans-serif][COLOR=#333333]Teraz, po miesiącu w domu tymczasowym stał się mega pieszczochem spragnionym kontaktu z ludźmi i głaskania. Jest to młody psiak, niewielki, bardzo radosny i "żywy", w pełni gotowy do adopcji.[/COLOR][/FONT] [FONT=lucida grande, tahoma, verdana, arial, sans-serif][COLOR=#333333] Franek jest już po zabiegu kastracji. Jeśli znajdzie się ktoś, kto chciałby się nim zaopiekować, proszę o kontakt: 731-762-272. [/COLOR][/FONT]
  3. Odi to 2 letni pies średniej wielkości (ok 45 cm w kłębie). Trochę nieufny wobec obcych ale gdy tylko człowiek da się obwąchać i powoli poznać, Odi staję się niesamowitym pieszczochem uwielbiającym kontakt z człowiekiem. Do jednych ludzi przyzwyczaja się szybciej a wobec innych potrzebuje trochę czasu by się przekonać i nie bać. Na smyczy nieco ciągnie. Chętnie spaceruje i obwąchuje nowe tereny. Jest psem aktywnym lubiącym poszaleć z zabawką i pobiegać. Z psami dogaduje się różnie. Jedne chce obwąchać a inne woli obszczekać. Reaguje na imię oraz zna takie komendy jak chodź i uczy się komendy siad. Nie boi się jadących samochodów. Najlepiej będzie się czuł mieszkając na obrzeżach miasta. Może mieszkać w mieszkaniu lub w domu z ogrodem o ile będzie mieszkał z domownikami. Ma krótką łatwą w pielęgnacji sierść. Kontakt w sprawie adopcji mail [email protected] lub tel.725 095 727. Odbyliśmy już z Odim parę spacerków. Z początku po wyjściu z boksu był chodzącym kłębkiem strachu kulącym się na widok każdego nowego człowieka. Na pierwszy spacer poszliśmy na samotny spacer aż nad jeziorko. Po drodze Odi stopniowo się uspokajał. Z początku szedł powoli, na lekko ugiętych nogach gotowy do ucieczki. Z czasem stawał się trochę pewniejszy że aż zaczynał lekko ciągnąć w kierunku co ciekawszych zapachów. Po drodze spotkaliśmy panów z kijkami. Odi był dość niespokojny ciągle się oglądając czy aby nie są za blisko. Gdy dotarliśmy nad jeziorko zrobiłam mu małą sesję zdjęciową. Aparat mu nie przeszkadzał a po chwili nawet zaczął się przytulać i łasić. Potem przechodziły jeszcze panie ale nimi Odi się tak nie przeraził. Gdy wracaliśmy do schroniska dostałam telefon że są ludzie zainteresowani jego adopcją. Gdy wróciliśmy Odi poznał nowych ludzi. Najpierw był dość niepewny i ostrożny ale po paru minutach i parówkach :P czuł się już nieźle. Z ludźmi zainteresowanymi jego adopcją odbył jeszcze 2 spacery i powoli oswajał się ze światem. Ostatecznie ludzie się wycofali gdyż stwierdzili iż jeszcze nie są gotowi na posiadanie psa. Dziś mieliśmy 2 godzinny spacer tylko dla siebie. Odi dużo chętniej wyszedł na spacer. Był zestresowany ale nie chował się ani nie kręcił tylko nieśmiało pchał się w kierunku wyjścia. Poszliśmy najpierw do lasu gdzie mógł węszyć do woli. Przećwiczyliśmy również reagowanie na imię oraz komendę chodź jak również uczyliśmy się komendy siad. Po drodze spotkaliśmy dwie sunie z których jedna lubi uprzykrzać życie strasząc sunie które jej podskoczą ;/ . Na szczęście Odi jest psem i zachował się wzorowo. Nie był zachwycony ale stał i czekał aż sunie go obwąchają. Potem spotkaliśmy Stelle którą bardzo się zainteresował jednakże bez wzajemności. Nawet jak Stella zaczęła obszczekiwać innego psa to stwierdził że też musi ;/ Poszliśmy na miasto gdzie Odi radził sobie dużo lepiej. już nie przystawał i nie obserwował tylko dało się normalnie iść. Po powrocie do schroniska przećwiczyliśmy komendę siad i zaczęliśmy pierwsze próby do nauki komendy leżeć. Później poszliśmy na wybieg gdzie Odi zaczął szaleć:P. Biegał po całym wybiegu robiąc takie zakręty że aż przeorał ziemię. Nawet poleciał za rzuconą zabawką ale ani myślał ją przynieść. Póki co bardzo łatwo się rozprasza a parówki nie uważa za aż tak bardzo atrakcyjne żeby rezygnować z obserwowania otoczenia gdy tyle się dzieje. Na wybiegu pokazał iż potrafi być zwinny szybki i wysoko skacze. Przeszedł tunel oraz pokonał parę przeszkód. Potem trochę się aż za bardzo rozpanoszył. Łaził z podniesionym ogonem i poszczekiwał to u to tam. Przed powrotem do boksu przeczesałam go gumową rękawicą ale sierść z niego nie schodzi. Był grzeczny i w ogóle mu to nie przeszkadzało.
×