Jump to content
Dogomania

inga.mm

Members
  • Posts

    8496
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by inga.mm

  1. Sytuacja jest trochę patowa, bo dopóki nie powiecie jej, że się znalazł, ona sie nie zrzeknie, a dopóki nie zrzeknie się nie można go ogłaszać. Czy te młode ludzie jeszcze jeździli w Morach?
  2. A kto do moda zgłosił moje rozpaczliwe szukanie domu dla Fugi? Przecież chyba nie pseudo? Nasza koleżanka dogomaniaczka... Zostały usunięte moje dzisiejsze wpisy z prośbą o pomoc. Również z tego wątku. Która menda jest gorsza?
  3. cieszmy sie tym, że są jeszcze chętni
  4. ja podaje gammolen w kapsułkach, ale jeśli na tran źle reaguje, to nie ma znaczenia czy w kapsułkach czy w kroplach. No to musisz walczyc tym siemieniem.
  5. Moja Birma też kocha śnieg. Jest szczęśliwa, przeciąga się, siada, kładzie się, szaleją z Maciejką
  6. O siemieniu też myslałam, ale na razie nie ma chyba takiej potrzeby, bo ten tran Tośce całkiem skutecznie pomaga
  7. Przy kiepsko płynącej krwi u Tośki, która, poza drobnymi problemami sercowymi również przez cały czas ma problemy z poziomem nawodnienia organizmu, podaje tran w kapsułkach gammolenu, a teraz dodatkowo w takim oleistym płynie. Tośka ma do tego stopnia problemy z odwodnieniem, że jej nos wygląda jak spękana pustynia, a do tego jeszcze krwiste wysieki w tych spekaniach. Orgia doznań.
  8. Ja, po wielu latach wetowania, nauczyłam sie zapisywać informacje, żeby nie było, że czegos nie powiedziłam albo, że lekarz powiedział, a ja nie pamietam. Podam ostatni przykład: robilam hurtowo analitykę Vitowi, Fidowi i Tośce. Nie upilnowałam u Tośki zrobienia wszystkiego czyli nie wymieniłam po kolei moich życzeń. I co? Vito i Fido maja zrobione pełne badania, a Tośka, którą trzeba szczegółowo monitorować - nie. Bo nie powiedziałam. Bo lekarz nie widzi potrzeby. Więc nie omieszkałam przypomnieć, że gdyby nie mój upór, to Vito tez nie byłby zdiagnozowany i pewnie nie żyłby już. Weci wyśmiewali mnie, gdy biegałam z Tośką przez kilka miesięcy, bo ma katarek. Ten katarek jest nieżytem związanym z nowotworem przegrody nosowej i zatok, ale nawet laryngolog nie wierzył mi i potraktował jak rozhisteryzowaną mamuśkę. Niestety, nie dowierzam wetom. Docha napisała wcześniej, że nie wiedziała o związku choroby serca i wątroby oraz nerek. A przecież lekarz powinien powiedzieć i monitorować inne zaburzenia książkowo powiązane z sercem.
  9. nie moge już spamować, bo za dużo wrzuciłam i moge miec kłopoty. Nie wiem co robić. Ona ma 11 lat. Nigdy nie była z nikim poza tym dziadkiem, który ja wziął majac prawie 70 lat!
  10. [COLOR=red][B]Potrzebuję pilnie pomocy dla Fugi[/B][/COLOR] (banerek) Mam 10 zwierząt na swoim utrzymaniu, bo nie mam kiedy zająć się bazarkami. Żaden pies czy kot nie był u mnie na płatnym pobycie. Długi ponad 3 tysiące, ale, cholera, choćbym miała nie jeść, zapłacę za hotel czy dt, żeby tylko nie szła do schronu. [B]Proszę, pomóżcie!!!!!!!!!!!!!! [/B]Przepraszam za ten wskok, ale nie mam wyjścia i muszę rozsyłać
  11. Potrzebuję pilnie pomocy dla Fugi (banerek) Mam 10 zwierząt na swoim utrzymaniu, bo nie mam kiedy zająć się bazarkami. Żaden pies czy kot nie był u mnie na płatnym pobycie. Długi ponad 3 tysiące, ale, cholera, choćbym miała nie jeść, zapłacę za hotel czy dt, żeby tylko nie szła do schronu. Proszę, pomóżcie!!!!!!!!!!!!!! Przepraszam za ten wskok, ale nie mam wyjścia i muszę rozsyłać ---------------------- dziękuję, już tymczas znalazłam, ale nadal potrzebujemy domu stałego. Może znacie kogoś, kto pokocha starszą panią?
  12. [COLOR=red][B]Potrzebuję pilnie pomocy dla Fugi[/B][/COLOR] (banerek) Mam 10 zwierząt na swoim utrzymaniu, bo nie mam kiedy zająć się bazarkami. Żaden pies czy kot nie był u mnie na płatnym pobycie. Długi ponad 3 tysiące, ale, cholera, choćbym miała nie jeść, zapłacę za hotel czy dt, żeby tylko nie szła do schronu. [B]Proszę, pomóżcie!!!!!!!!!!!!!! [/B]Przepraszam za ten wskok, ale nie mam wyjścia i muszę rozsyłać
  13. [COLOR=red][B]Potrzebuję pilnie pomocy dla Fugi[/B][/COLOR] (banerek) Mam 10 zwierząt na swoim utrzymaniu, bo nie mam kiedy zająć się bazarkami. Żaden pies czy kot nie był u mnie na płatnym pobycie. Długi ponad 3 tysiące, ale, cholera, choćbym miała nie jeść, zapłacę za hotel czy dt, żeby tylko nie szła do schronu. [B]Proszę, pomóżcie!!!!!!!!!!!!!! [/B]Przepraszam za ten wskok, ale nie mam wyjścia i muszę rozsyłać
  14. [COLOR=red][B]Potrzebuję pilnie pomocy dla Fugi[/B][/COLOR] (banerek) Mam 10 zwierząt na swoim utrzymaniu, bo nie mam kiedy zająć się bazarkami. Żaden pies czy kot nie był u mnie na płatnym pobycie. Długi ponad 3 tysiące, ale, cholera, choćbym miała nie jeść, zapłacę za hotel czy dt, żeby tylko nie szła do schronu. [B]Proszę, pomóżcie!!!!!!!!!!!!!! [/B]Przepraszam za ten wskok, ale nie mam wyjścia i muszę rozsyłać
  15. [COLOR=red][B]Potrzebuję pilnie pomocy dla Fugi[/B][/COLOR] (banerek) Mam 10 zwierząt na swoim utrzymaniu, bo nie mam kiedy zająć się bazarkami. Żaden pies czy kot nie był u mnie na płatnym pobycie. Długi ponad 3 tysiące, ale, cholera, choćbym miała nie jeść, zapłacę za hotel czy dt, żeby tylko nie szła do schronu. [B]Proszę, pomóżcie!!!!!!!!!!!!!! [/B]Przepraszam za ten wskok, ale nie mam wyjścia i muszę rozsyłać
  16. To żeby zakończyć temat badań sugeruję: - morfologia pełna z obrazem krwinek i na cukrzycę - próby wątrobowe - próby nerkowe - hormony (ponieważ jest psem starszym) - jonogram - siuśki (jeśli dacie radę złapać). Niestety nie jest to tania impreza, bo wyniesie jakieś 130 zł, ale będzie wiadomo czy jest jakikolwiek problem, czy go nie ma. Co do wyglądu, to gdy Tośka do mnie przyjechała nie sądziłam, że może być chora. No moze tarczyca, bo to piesek starszy. Ma 4 nowotwory i 6 innych chorób lub schorzeń. Okaz zdrowia i opieki społecznej jak mawia mój przyjaciel.
  17. to się znów wymądrzę. Gdy ląduje u mnie jakiś zwierz, w ciągu 2-4 dni robię pełne badania krwi pełne. Nie odpuszczam żadnemu. Wiem na czym stoję i wiem co mam robić. Nie zawierzam palcowaniu i stetoskopowi - tylko. Zróbcie mu te badanie, plizzzz
  18. jeszcze wtrącę swoje gadanie na tematy wątrobowe. Zróbcie mu koniecznie pełną morfologię + jonogram + tarczyca. Gdy już będziecie mieli możemy podeliberować nad sposobem żywienia, bo wielokrotnie odpowiednie żywienie zdejmuje połowę problemów
  19. Bardzo się cieszę, że mogłam pomóc. W kwestiach sercowo-wątrobowych pewnie niedługo będę ekspertem. Vito miał nie żyć, ale żył,. Miał szansę najwyżej na pół roku życia, a żyje 3 i pół. W czerwcu 2011 Niziołek powiedział, że może jeszcze pół roku, a tu już minęło i żyje! Wprawdzie to eldorado wygasa powolutku, ale nie poddaję się i walczyć o niego będę. Zauważyłam, że bardzo rozwiązują sie języki wetom, gdy wyciąga sie kajecik i notuje słowo po slowie i konfrontuje prawidłowość zapisanych słów. Zaczynam to stosować juz w zasadzie za każdym razem.
  20. [quote name='docha']Inga, dziękuję! dla mnie jest to bardzo istotna wiadomość. Teraz już rozumiem na co umarł mój przyjaciel pies. To było 15 lat temu, chorował na serce, a w dniu kryzysu jego wątroba napuchła jak balon. Nerki też miał rozwalone. Teraz to wszystko rozumiem. Cieszę się, że po 15 latach przekazuję Ci wiadomość, która z pewnością w jakimś stopniu pomoże Ci zrozumieć bezsens tych objawów i może da rozgrzeszenie, jeśli uważałaś, że czegoś zaniechałeś. Nie Ty zaniechałaś, a lekarz, bo te związki objawowe są znane od lat, ale oczywiście ktoś, kto nie miał z tym do czynienia nie będzie wiedział. zapraszam do Vita Pośmiertne życie VITA z sierokocińca to przypadek jeden na miliony.
  21. Nie wiem czy już jesteś uświadomiony o zależności funkcjonowania wątroby od serca. Pisząc ludzkim językiem rzecz się ma następująco: jesli serce nieprawidłowo pracuje, to krew przez nie przepompowywana jest niepełnowartościowa lub "zanieczyszczona" substancjami, które gdzieś po drodze powinny zostać usunięte lub zneutralizowane. Jeśli tak się nie stanie to ta krew zatruwa wątrobę, która zostawia w sobie wszystkie świństwa. Mój Vito jest kotem z dziurą w sercu i jego wątroba jest niepełnosprawna. Mam pudelka Fida i ratlerzyce Tośkę na dożywociu i oboje są sercowi, a co za tym idzie wątrobowi. U Vita pomaga regularnie podawany heparegen (poza baterią innych leków i karmą weterynaryjną), u Tośki enarenal i heparegen, u Fida enarenal, heparegen, ornitil. To powstrzymuje rozwój choroby serca i nieco neutralizuje nieprawidłowości przepływu krwi, a więc polepsza stan wątroby. To tak po ludzku i na skróty. Przy chorobie serca zdarza się, że siadają nerki (u Fida). Polecam wzięcie pod uwagę karmy wątrbowej
  22. Znajdźcie dom dla Birmy, proszę, to chętnie wezmę Myszkę na dożywocie. Uwielbiam takie mikrusy
  23. rany!!! co za zdjęcia! sama rozkosz i balsam dla oczu
×
×
  • Create New...