Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
No to kciuki trzymam :)
-
Seter irlandzki znaleziony w Krakowie. Już w domu
Tyśka) replied to ma_ruda's topic in Już w nowym domu
ma_ruda, sprawdź koniecznie czy pies nie ma tatuażu w pachwinie albo w uchu (pod włoskami). Oraz sprawdź u weta czy ma chip. Jeżeli jest rasowy to prawdopodobnie ma dom. Setery to uciekinierzy. -
Poczekam aż Rufik będzie już na swoim. Podobno do Pani Marzenki też dzwonią i dopytują czy Rufik znalazł już dom...
-
Tak, wszystkie. Nie wyobrażam sobie, żeby oni weryfikowali domy.
-
Te jej cycusie :( :( :( Cudowna sunia... :(
-
Ten malutki chłopczyk to jakbym Moruńka widziała (tyle że bez skarpetek)... Identyczna kluseczka (nawet bródkę ma białą, jak Moniuś) podbiła moje serce tak mocno, że stwierdziłam, że na łancuch nie oddam, zabieramy :D Pomarudziłam rodzicom i następnego dnia pojechaliśmy do wieśniaków ratować maleństwo. Aż zabiło mi mocniej serce jak zobaczyłam teraz tego okruszka. Cudne dzieciaki <3
-
Dorobiłam jeszcze na Lublin: https://www.olx.pl/oferta/malenka-sunia-czy-na-swieta-zostanie-uwolniona-z-lancucha-CID103-IDCLmwp.html - czy ktoś to ogłoszenie może wyróżnić? Poprosiłam elik o wyróżnienie tego warszawskiego, więc może ktoś mógłby wypromować to drugie... na Lublin?
-
Orion awansował i na dobre zamieszkał w biurze. Powodów jest kilka, raz - że tutaj jest najcieplej, a Orionowi po kilku latach na łańcuchu należy się odrobina luksusu. Dwa - że dzięki temu zwolnił się boks na dwa psy (były w pilnej potrzebie). Trzy - Orion ma możliwość ćwiczyć swoje umiejetności społeczne, bo to jest serce hoteliku, do którego zaglądają OBCY ludzie. Rafał śmiał się z początków Oriona jako psa biurowego. Pierwsze co zrobił ten łańcuchowy pies to w ślad za Rafałem wgramolił się na skórzaną kanapę :) Jednak jest bardzo grzecznym psem, bo wchodzi na nią (i na pozostałe meble) tylko w obecności ludzi, a tak poza tym to idzie spać (kompletnie nieuczony i niezmuszany do tego) w otwartym kennelu. Jak ma dość wrażeń to też tam sobie drepcze. Ilekroć Rafał przyjdzie do biura to Orionek wychodzi zrelaksowany z kennelu, Orion naprawdę lubi tę miejscówkę :). W biurze odnalazł się raz-dwa, więc obecnie dostał tytuł kanapowego królewicza. Nic nie niszczy, nic nie wybucha :), wspaniale zachowuje czystość i jest spokojny, i naprawdę polubił kanapę, tylko czeka aż ktoś na niej usiądzie, aby móc zrobić to samo :). Jednak an razie obcy ludzie to OBCY ludzie. Wystarczy tylko powiedzieć "dzień dobry" i już - witanie się działa jak płachta na byka i Orion automatycznie zaczyna ujadać i odganiać intruza. Nawet jeżeli "obcy" wszedł jakiś czas temu i tylko powtarza po raz kolejny "dzień dobry" to działa to tak samo. Za to do swoich ludzi jest świetny, bawi się z nimi jak szczeniak, domaga się pieszczot i powoli rozszerza swoją miłość na nowych pracowników i wolontariuszy. Mam nadzieję, że orionkowa praca w biurze i kontakt z obcymi pozwolą nieco wyprostować jego stosunek do intruzów i nieco zobojętnią hasło "dzień dobry!", bo tak poza tym to mamy praktycznie ideał. I Orionek w kennelu, zdjęcie słabe jakościowe, ale mam nadzieję, że wybaczycie. PS: Rafał przepraszał mnie, ale w tym miesiącu fakturę dostaniemy nieco później. Dlatego czekamy :)
-
Przepiękny!!! :) Szkoda, że jeszcze bez domku...
-
<<ogłoszenie Misi mieszkającej do tej pory w skrzynce>>
-
FRYTKA, sunia z M u koleżanki pod moją opieką logistyczną i finansową.
Tyśka) replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Ojej, i ona ma te paskudztwo :( -
Trzymam kciuki za domki dla kotków :)
-
Misia... tak sobie żyła przez rok, teraz od funii dostała budę, może nie luksusową, ale chociaż budę... i słomę. Dzisiaj ją ogłoszę, ale proszę o pomoc w szukaniu jej DT, DS i ogłaszaniu. To malutka sunia, waży 6kg i jest drobniutka. Później wrzucę resztę zdjęć, które mam.
-
Bibi za TM [*] Bibi -Duszka ma już swój domek!! Zostaje na zawsze u kajtek!!! Bibi vel Duszka już nie zamarza w schronisku, od 6.12.2016 r wygrzewa się w cudownym DT u kajtek!!!Zamarza w schronisku! Pomocy ! Malutka czarna suczka błaga o pomoc!!
Tyśka) replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Bardzo mi przykro... ale wiem, że z Bibisią jeszcze się spotkacie i Ci podziękuje za uratowanie życia. Trzymaj się i zadbaj o siebie, dużo zdrowia i sił życzę! -
Dziękuję raz jeszcze :) Zdała się, bo wiem że czuwasz, że mają do kogo się zwrócić o pomoc ;) Oj, szczerze mówiąc wątpię, ale spróbuję :) Państwo go wyróżnili i od wczoraj więcej osób zagląda do ogłoszenia, więc mam nadzieję, że jakiś fan czarnych psów się odezwie. Wielkość Rufika, zdjęcia przy panu:
-
Patmol, jak ja się z Tobą zgadzam :) Bo na razie to wszystko to niestety wieje wysokim optymizmem :(. Od lat nikt sprawdza obowiązkowego szczepienia na wściekliznę czy długości łańcucha (a pomijam już martwy przepis mówiący o maks. 12h na łańcuchu), dodatkowo u nas w mieście niewiele osób płaci obowiązkowy podatek, bo nikt tego nie sprawdza (pomijając fakt, że nic po zapłaceniu nie ma, żadnych korzyści). A organizacje prozwierzęce na razie jedynie do czego dążą, to do całkowitej likwidacji hodowli i akurat wszedł projekt, który ma zrównować zkwp z innymi organizacjami, w których psy są mnożone na potęgę. To nie rozwiąże problemu bezodmności, bo kundelki na wsiach nadal będą się rozmnażać, a i może dojść do tego, że dobre hodowle będą zmuszone stracić na jakości, bo nie stać ich będzie na dobre jakościowe karmy czy regularne badania przez absurdalnie wysoki podatek... jeżeli jakieś hodowle utrzymają się to te, które idą na ilość, a nie na jakość, bo ich hodowla będzie funkcjonować jako działalność dochodowa, a urzędom będzie bez różnicy czy psy jedzą chappi czy lepszą karmę, czy śpią w domu, czy w stodole, czy są szczepione czy nie. Ten projekt w moim odczuciu jest bardzo zły, nawet nie proponuje rozwiązań dla bezdomnych zwierząt, tylko niszczy dobre hodowle. To droga donikąd. Patmol, ten weksel brzmi dość rozsądnie, aczkolwiek nawet nie wiem jak ten zapis miałby wyglądać w umowie. Z jednej strony, żeby miał moc prawną i był jasny dla każdego, a z drugiej strony, żeby umowa nie przekształciła się w wielostronicowy plik kartek. Tak długiej i szczegółowej umowy, co można, a co nie nikt nie podpisze skoro psa można dostać od hienka ze wsi z pocałowaniem ręki. Nie wiem więc jak można by wcielić ten pomysł w życie i jak udoskonalić umowę, żeby miała wszystko, ale była treściwa i jej zapisy mieściły się maksymalnie na dwóch stronach. Czy u Korisia spadł już może śnieg? :)
-
I tak samo przebiegła pierwsza rozmowa "zwrotna" z Panią Marzenką. Emocje, płacz, obwinianie samych siebie. Nie ma co roztrząsać. :( Chociaż stanęli na wysokości zadania i pomagają w ogłaszaniu psiaka, nie wyrzucają go na bruk. Bardzo dziękuję agat21 za zaangażowanie się w sprawę i mi trochę głupio, że Ją w to wciągnęłam. Psiak jest cudny, więc mam nadzieję, że znajdzie dom. A, Państwo na moją prośbę zważyli Rufika - 17,5kg. Wyróżnili mu też ogłoszenie i zrobili zdjęcie przy człowieku, aby pokazać jego wielkość.