Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
Też chciałabym wiedzieć :( Misia już w domku :) Nieco wystraszona, ale wesoła i ciekawska. Jak na początki, brzmi obiecująco. Będzie dobrze :) a funia dzisiaj odebrała jeszcze jeden świetny telefon, Pani chciała psa właśnie z takich warunków... aby przywrócić mu godność. Ucieszyła się, że Misia już w drodze do DS :)
-
Cytuję Cię, ewu żeby Ci nie umknęło :) Zrobiłam jeszcze bratu "Iryska", temu braciszkowi: roboczo nazwałam go Faworek, ogłosiłam go na Bytom (ale też mogę zmienić miasto): https://www.olx.pl/oferta/przeslodki-faworek-do-pokochania-malutkie-szczenie-CID103-IDCN7p0.html ========================================================== A Irysek (u mnie - ten z postu wyżej) już ma Wyświetleń: 90 Tel: 0 Obserwuje: 2
-
Ja jestem fanką Korusia, ale też i od dziecka zaczytywałam się w Jacku Londonie i interesowało mnie życie wilków oraz psów pierwotnych. Jednak faktycznie mało kto czuje takie psy... ale to nic złego i nic nie szkodzi, Korek znajdzie swój dom, ten szyty na miarę :) Tutaj ta grupa, o której kiedyś pisałam - warto dodać post i co jakiś czas podbijać. A może warto poprosić o grzecznościowe ogłoszenie u: Szajki Szarego Wilka i Psów Północy ?
-
Kori ma częściowo odgryziony ogon, więc chyba nie jest w stanie nosić nad grzbietem ;) Na fejsbuku są grupy Psy północne w potrzebie itp., nie wiem czy Korek tam był, ale kiedyś o nich też pisałam, że warto pokazać. Kori jest niewidzialny jak terier Szogun. Ludzie się boją aktywnych psów, innego wytłumaczenia nie mam.
-
A ja tak nieśmiało przypomnę, że Miłeczka ma ogłoszenia... wiem, że domek dla niej to nieco pragnienie cudu, ale zaczęliśmy miesiąc cudów przecież :) Jakby ktoś chciał wyróżnić... Warszawa: https://www.olx.pl/oferta/jestem-mila-i-pokocham-twoja-rodzine-calym-sercem-CID103-IDyBFF7.html Szczecin: https://www.olx.pl/oferta/pokochaj-sercem-idealna-starsza-mix-sznaucerke-CID103-IDssHNR.html
-
Dyzio, przepraszam - mnie się psy mieszają, bo o Guciu dzisiaj też rozmawiałam... i tak myśląc o Dyziu napisałam, że Gucio... Niestety... różne są rzeczy przy tej wschodniej granicy. Książkę można by napisać. Nie wiem czy wywiesili, niestety wątpię.. nawet nie zadzwonili z informacją, że zaginął... Dowiedziałam się przypadkiem przez to, że znajoma (nie-psia) udostępniła post na FB... Mam nadzieję, że Dyzio się odnajdzie, był moim ulubieńcem miotowym.
-
Potrzebnie ;) Bo nie wiadomo czy dzisiaj pojedzie, a jak pojedzie to czy nie będzie zwrotu... no a jak zostanie tam to przecież podmienimy na innego psiaka :) Pisałam wyżej o Misi, że szykuje jej się dom, ale to nic pewnego. Dlatego i tak dziękuję :)
-
NIestety, Dyzio zaginął :( To ten psiak z licznego miotu po matce owczarek niemiecki. Była najpierw Ivanka i Bandzior, a potem urodziło się 10. szczeniąt... nie chce mi się nawet komentować formy ogłoszenia ani faktu, że właściciele mimo umowy puszczali psa bez obroży i adresówki... chodzę zła jak osa od rana... Bo pies jest w gminie, która usypia psy po odłowieniu... https://www.facebook.com/mnadzikiewicz/posts/2511836172262460
-
Dziękuję Mam nadzieję, że Misia dzisiaj pojedzie do siebie, a i do Aresa uśmiechnie się szczęście.
-
I jakiś Anioł wyróżnił Aresa. Dziękuję!
-
Chciałabym taki domek dla Mimi, jaki dostała Zulka... Naprawdę u Was ma szczęśliwe życie i choć widać już, że bezlitośnie się postarzała to wiem, że naprawdę wiedzie wspaniałe życie. Podziwiam Was, malagos. Zdrówka dla Nusieńki...
-
Ares nadal w przytulisku. On miał dom... Długo biegał po parku z kawałkiem smyczy automatycznej, jest też wykastrowany i ładnie siada i podaje łapkę... wyglądał na zaginionego... ale nikt go nie szuka :( Ogłoszenia nic nie dały. Chyba się znudził... Ma z 4lata, jest bardzo kontaktowy, ciepły, sympatyczny. I nie szogun, ale fajny, zrównoważony poczciwina. No ale duży (jak ONek) i zwyczajny taki... Jeszcze chwila i będzie wywieziony, a mimo ogłoszeń NIKT nie dzwoni (o Rufika też nikt :( ). Aresowi dorobiłam przed chwilą ogłoszenie na Kraków, może mógłby ktoś wyróżnić? W Zamościu już nie będzie miał szans na adopcję... https://www.olx.pl/oferta/miks-owczarek-chcialby-swieta-spedzic-z-rodzina-CID103-IDCMU8N.html
-
Ależ psinki mają u Ciebie opiekę! Niesamowite :) A wiadomo co u Misi-Glorii?
-
I zimowy Szuwarek... Szuwarkowi przydałby się DT :( Przypomnę tylko, że został znaleziony na ulicy, a po miesiącu odnalazł się właściciel. Gdy dziewczyny przyjechały tam... okazało się, że Szuwarek nigdzie nie wraca, bo mieszkał na łańcuchu, bez budy, w okropnych warunkach. Na łańcuchu tkwiła jeszcze sunia Gabi, wychudzona (powinna ważyć około 45kg, ważyła ok/ 30). Wezwały policję, odbyła się interwencja... Pan się psów zrzekł. Szuwarek jest psim staruszkiem, ale ciężko określić jego wiek, jeden wet dał mu co prawda 4lata, ale inni skłaniają się do lat 12stu... Ma szmery w sercu i prawdopdoobnie początki zwyrodnienia. Początkowo nie dał do siebie podejść, ale Pani Marzenka go oswajała. W hoteliku trochę się wycofał (mieszka w boksie z suczką), ale teraz powoli robi postepy... jednak nawet w hoteliku powtarzają, że psiak się tu marnuje...W domowych warunkach mógłby okazać się pieszczochem (nie jest dziki, ale po prostu nie zna ani smyczy, ani ciepłych przytuleń), bo robi się coraz fajniejszy i widac, że brakuje mu swojego człowieka... Coraz mocniej mu brakuje, coraz bardziej szuka kontaktu z człowiekiem... Potrzebowałby też czegoś więcej niż boks, na pewno więcej poświęcenia uwagi jego zdrowiu. Swietnie dogaduje się z psami. Gabi we wtorek jedzie do DSu, a Szuwarek jest zapomniany w hoteliku. Panią Marzenkę boli serce, że psiak spędzi całą zimę w hotelowym boksie zamiast ciepłych podusi obok człowieka... Szuwiś jest niewielki, ot taki jamnik szorściak na nieco dluższych łapkach... W wolnej chwili go poogłaszam... tylko tyle mogę zrobić.
-
W oczekiwaniu na wieści od Misi... Czy pamiętacie dzikiego Wafelka, który ponad rok temu został wyrzucony z busa i zaopiekował się nim pan alkoholik, bo nikt inny nie chciał? A potem obaj zostali wyrzuceni z mieszkania, które wynajmował pan? Wafelek u Rafała robi niebywałe postępy, zaczyna dostrzegać człowieka i go nawet lubić :) Wszystko to zasługa Pauliny, która z nim pracuje :)
-
Trochę nie rozumiem jak przy takich pieniądzach łożonych na psa są niemal zerowe informacje :( Nawet ciężko zgadnąć, czemu do tej pory psiak nie jest adopcyjny.