Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
Pani Marzenka była u psiaka, nakarmila go, dała wodę i porozmawiała z paniami, które siedziały pod blokiem (w pobliżu są dwa bloki, totalnie na uboczu, bo przy hurtowni wędlin... pod tymi blokami kiedyś była zgraja dzikich kotów, ale jak zaczęłam im pomagać, wyłapywac na kastracje ludzie z bloków zaczęli te koty truc, a mnie straszono, że mój pies dołączy do kotów, i że "szkoda takiej ładnej buźki gdybym kogoś spotkała..."; miałam wtedy 14-15 lat). Mówią, że pies jest tutaj znany od dłuższego czasu, moze nawet roku albo ciut wiecej (czemu nikt się nim nie zainteresował ? - zwłaszcza że równoległa ulica to przytulisko?!! ) i ma utarty szlak spacerowania. Nie jest nigdy agresywny, po prostu ludzi unika. Ktoś da mu jeść, ktoś pić i tak sobie żyje pod chmurką... ale widać, że zmierza ku końcowi... Jego stan znacznie się pogorszyl w ostatnim czasie. Mam zdjęcia, ale z telefonu nie chcą się zgrać. Wrzucę więc na razie krótkie filmiki. Tak chodzi...
-
Tak, te same, lecznica ostatecznie nie wydała psiaków na DT, psiaki są wstępnie zaklepane przez jakieś dwa domy, jeden z gminy Zwierzyniec, drugi - w Łodzi... :( Oby to były dobre domy...
-
Dziękuję za obecność na wątku... :) Już wysłałam sms do elficzkowa oraz napisałam do znajomej... bo nie widziałam psinka. Podesłałam też wątek pani Marzence, napisała mi że ona też widywała tego psiaka od jakiegoś czasu na ulicy, próbowała nim zainteresować naszą lokalną organizację prozwierzęcą, ale nie podjęli się tematu. Pani Marzenka mi napisała, że niestety to psiak większy, w kolano. W tym czasie jak piszę ten post, odpisała mi też znajoma, potwierdziła, że to duży psiak :( W kolano, oszacowała wagę na ok. 20kg. Szczerze mówiąc myślałam, że to mniejszy piesek :( Ajajaj. (pewnie dlatego nie wpadł pod samochód, nie jest mikrusem, widać go jak człapie). Pani Marzenka spróbuje dzisiaj podjechać do psiaka z wodą i jedzonkiem, postara się o zdjęcia. O ile go spotka.
-
elik, zerknij w jakim stanie była Roxi, Szaguś czy Promyś zanim trafili do Moli@. Obawiam się, że podobnie będzie z tym tuptusiem, zresztą nikt go nie zdiagnozuje go tam, dadzą tylko jeść i tyle... :( Biję się strasznie z myślami co robić. Cicho liczyłam na rychłe wyadoptowanie Amika, a tu od 2 tygodni nie mam nawet telefonów... Mogę popytać staruszkowe miejsca czy znajdzie się miejsce dla tego psiaczka... od czegoś zacząć trzeba. Dziękuję, Nesiowata, Poker, elik, agat21, że już jesteście z dziadkiem. <3
-
Aby smutek przemienić w dobro... Zapraszam na <<WĄTEK TUPTUSIA Z ULICY DZIKUSKOWEJ>>
-
Psiak w dniu 01.08.2020 pojechał do DS. Mamy jedynie wspomóc finansowo przy leczeniu, gdy zajdzie potrzeba. W tym celu pieniądze zebrane z bazarków będą zamrożone. Zrealizowane bazarki: Bazarek Livki - https://www.dogomania.com/forum/topic/352206-cukierenka-livki-czyli-zbieramy-na-transport-do-domu-dla-tuptusia-czynne-do-25072020r-do-godz2000/ - zebrano: 706zł :) Bazarek elik i omi - https://www.dogomania.com/forum/topic/352200-zakończony-rozliczamy-bazarek-w-całości-dla-tuptusiaboryska-do-26072020-r-godz-2100/ - zebrano: ok. 758zł (rozliczanie w toku) Bazarek I Nadziejki (w 60% na Boryska) - https://www.dogomania.com/forum/topic/352218-za-2-dni-konczymyzajrzyjcie-obnizeczki-wyczarowane-dla-tuptunia-boryska-i-grzesinka-wazna-kazda-ksztynkazajrzyj-prosze-do-5-08/ - trwa Bazarek II Nadziejki - https://www.dogomania.com/forum/topic/352260-tuptusiowi-boryskowi-nadziejkowo-sercem-do-1408/
-
Moli@ zgodziła się przyjąć dziadeczka, na takich samych warunkach takie same jak Promyś i Szaguś, czyli: worek karmy za opiekę dla stada + dla chłopczyka jedzonko i opłata za usługi weterynaryjne - czyli potrzeba coś koło 350zł stałych. Ktoś jeszcze dorzuci się? DEKLARACJE POMOCY Deklaracje stałe: Przyjaciółka agat21 - 20zł elficzkowa - 20zł Anna G-R - 50zł (na konto Moli@) omi - 20zł + 40zł (nadrabiane bazarkami) Pani Beata J. z FB - 20zł Pani Nikola P. z FB - 20zł Pani Barbara F. z FB - 40zł Katarzyna J. - 50zł Pani Maria T.F. z FB - 50zł siostra elficzkowej - 20zł RAZEM: 350,- Deklaracje jednorazowe: Przyjaciółka agat21 - 100zł Poker - 100zł elficzkowa - "coś" do transportu Jo37 - na karmę dla Boryska na 1msc Kaja - 50zł Anula - "coś" do transportu Bogusik - "coś" do transportu Inne formy pomocy: p. Marzenka - dokarmianie psiaka elficzkowa - dokarmianie psiaka elficzkowa - przetrzymanie Boryska przez kilka dni u siebie w garażu, gdy będzie wyjeżdżał do hotelu omi - fanty na bazarek elik - bazarek z fantami omi Livka - bazarek transportowy
-
Czyli wątek o psim dziadku, który ze swojego (dobrego albo złego) domu przeteleportował się na ulicę Dzikuskową. Ulica Dzikuskowa to takie "magiczne" miejsce, w którym jak za czarodziejską różdżką pojawiają się kolejne niechciane psy. Część z nich znacie, czyli Rodzinę dzikich psów, które miały tutaj swój wątek... wraz z dogomaniackim Murzynkiem (Guciem), który doczepił się do naszych dzikusków ;), ale znaczna część domowych psów wyrzuconych z domu jest dla Was obca. Tak czy inaczej, te drugie, domowe psy pojawiają się tutaj znikąd... Czary-mary, hokus-pokus. Nie było psa, nagle się pojawił. Taka to moc tej ulicy. O dziwo przez ostatnie 2-3 ? lata psów nie było, aż tu nagle pojawił się ON. Tuptuś ... ma ze sto lat... i na karku masę zdrowotnych dolegliwości. Ledwo chodzi, głuchy i wzrok słabiutki... Tuptuś - bo od momentu jak tutaj się pojawił to jedyne co robi to tupta między dwoma ulicami. W sumie gdyby nie musiał to by tego nie robił, bo on ledwo chodzi i wygląda na to, że każdy krok sprawia mu ból. Ale musi - musi chociaż raz na dzień zagłuszyć głód jakimś jedzeniem. Więc szuka wrażliwych ludzi, którzy cokolwiek mu przyniosą. To paradoks, że ci sami, których tuptuś się boi są jedyną nadzieją dla niego. Bo... Tuptuś ma złe wspomnienia z ludźmi. Boi się ich. A jednocześnie ich szuka. O tuptusiu dowiedziałam się 27. czerwca i od razu napisałam na wątku dzikuskowym - ale poza reakcjami elficzkowa i elik nikt więcej nie zauważył tuptusia... Co się dziwić, na Dogomanii tyle biedy, a wątek tamtejszy jest w szczęśliwym dziale "domnych" psów. Co się dziwić też..., bo skoro tuptusia nie widzi ŻADEN mieszczuch to co oczekiwać, że w Internecie ktoś się przejmie... Tak, mieszczuchy nie widzą psa, bo nie chcą. Znajoma, która mi o nim powiedziała ma uratowaną jedną sunię i chwilę po jej adopcji zauważyła tuptusia... ale pomyślała, że to czyjś pies, pierwszy raz widziała go na oczy... No ale ostatnio zobaczyła znowu tuptusia, zobaczyła że jest coraz słabszy, starszy i na końcówce życia... i zaczęła pytać... "tak, tak, dziadek łazi od paru miesięcy tutaj, tak tak... ale to stary pies i jest niczyj, niech się pani nim nie przejmuje, on tutaj już długo nie pożyje..." Wstawiła post na FB. Poprosiła o pomoc. Cisza. GŁUCHA CISZA. No tak... niech umiera... Zakładam ten wątek znowu nie wiem po co. Nawet mnie na miejscu nie ma. Ale pomyślałam, że nawet jeśli psiak nie dostanie szansy od losu to więcej osób o nim usłyszy i chociaż tutaj, wirtualnie... nie będzie odchodził sam.
-
Na razie ma ogłoszenie od Marty, która go odwiedza, KLIK. Ja postaram się dzisiaj coś skrobnąć i pokazać go na Warszawę albo Kraków... żal mi go mocno :( Jeszcze zgrałam dwa filmiki ze spaceru (1. i 2.) , aby je dodać do ogłoszeń - mam nadzieję, że to wystarczy, aby znalazł swoich ludzi. Hurra :) Cudownie! :) W jakim mieście zamieszka? Jej mama jest już ogłaszana?
-
Stefcia mała suczka z Podlasia chce kochać ludzi i być kochana....
Tyśka) replied to doris66's topic in Psy do adopcji
Sielsko :) -
Wieczne dzieci :D
-
:) Tutaj jest link do strony DT Kamili :) https://www.facebook.com/ZwierzakoweWzgorze/ A może akurat Kamila będzie zainteresowana współpracą i czasem weźmie jakiegoś szczebrzeszyniaka - po cichu o tym marzę :) EDIT: Właśnie napisała do mnie Kamila, że od wczoraj próbuje dodzwonić się do lecznicy, ale nikt nie odbiera (ani wczoraj, ani dzisiaj). Wieczorem napisała wiadomość poprzez FB do lecznicy, ale też nikt jej nie odpisał. Odnalazła też czyjś komentarz pod postem ze szczeniakami: ktoś oferuje tam, a właściwie podtrzymuje ofertę dania szczeniakom DT, ale ten komentarz też został zignorowany.
-
Kotka pasowałaby do mojego Kurzyka, też taki pędziwiatr i szogun (był nim od zawsze, teraz jako 5latek nie zwalnia tempa) :) Świetna jest. Dostałam takie zapytanie na olx: "Dzień dobry ! Czy byłaby możliwość podjechania zobaczenia kotka? Mamy chlopca 2 letniego rosyjskiego niebieskiego i zastanawiamy się nad dokoceniem :)" - prosiłam o kontakt z elik.