Jump to content
Dogomania

Tyśka)

Members
  • Posts

    35751
  • Joined

  • Days Won

    144

Everything posted by Tyśka)

  1. Tak btw. takie zdjęcia Nero ma do ogloszeń...
  2. To starsi ludzie - pojechali do Zamościa po dużego, owczarkowatego psa. Zapewne miał pilnować posesji :( A Nero to taki pies, że szuka tylko kontaktu z ludźmi.
  3. Nic nie wiem, tylko wstawiłam post. Obawiam się, że zostały zgłoszone gminie, więc i schronisku. :(
  4. On ucieka w poszukiwaniu towarzystwa ludzi. Jak tylko kogoś znajdzie, kto się nim chwilę zainteresuje to mocno się pilnuje. Jeśli będzie zaopiekowany dobrze to nie powinien uciekać.
  5. Przede wszystkim kot po kastracji musi odpowiednio dużo pić, bo koty w ogole mają tendencje do tego, aby pić o wiele za mało (odwodniają się), a po kastracji ryzyko chorych nerek wzrasta... Ale to wina głównie właśnie ich niechęci do wody - dlatego mokre karmy są lepsze niż sucha karma, a surowizna z wodą i krwią jeszcze lepsza. I o ile kastrowanego kota domowego można przypilnować... to dzikuska niekoniecznie. Mój domowy kocur nie je karmy dla kastratów (nie przekonuje mnie sklad), je surowe/mokre i na noc suszki + liczymy, ile pije wodę i w razie potrzeby nawadniamy... wyniki badań ma o wiele lepsze niż jak jadł głównie suchą karmę, no ale z domowym kotem jest łatwiej. :( Kastracja wolnożyjących kotów na pewno jest potrzebna, bo z kolei bez niej jest większe ryzyko, że koty zarażą się groźniejszą chorobą... białaczką... elik, bardzo Cię podziwiam za takie zaangażowanie na rzecz bezdomnych i wolnożyjących kotów. Robisz wspaniałą rzecz <3 Tyle kocich duszyczek uratowałaś z mężem :)
  6. Wiadomo co się stało ze szczeniakami? :( I jeszcze umknęło Ci pytanie Poker: :)
  7. Był na wątku grupowym Dory i hoteliku. Ale zdjęć już nie ma, zniknęły.
  8. aa, czyli pomyliłam :p już poprawiam. Właśnie to ją chciałam pokazac na FB. Daj znać, kiedy będę mogła to zrobić :)
  9. I sunia 2. - Lawenda, również przerażona :(
  10. Zdjęcia dwóch przerażonych suniek wstawiam dopiero dzisiaj, przepraszam. Wczoraj miałam problem z ich pobraniem, więc mam nadzieję, że przesłały się wszystkie. Sunia 1 - bez imienia - przerażona, ale łagodna. Chciałam ją pokać na grupie na FB to ewu napisała, że na razie jeszcze nie, żeby wstawić tylko na Dogomanię (bo sunia nie jest gotowa). Wysterylizowana, zaszczepiona.
  11. edit. Post został usunięty przez znalazcę szczeniąt :(
  12. Nero ver. przytuliskowy Ares nadal szuka domu, ale gdzie przebywa i czy są jacyś zainteresowani adopcją - tego niestety nie wiem.
  13. Przeczytałam właśnie informację na stronie Stowarzyszenia, że Neruś z łańcucha parę dni temu odszedł za Tęczowy Most. Dziewczyny, żegnając go wykorzystałymoje słowa, które napisałam rok temu po znalezieniu psiaka, więc niejako dołączyłam do ich publicznego pożegnania tego biednego pieska. Nero miał żyć maksymalnie parę tygodnia, może miesiąc-dwa. Przeżył ponad rok otulony miłością... <3 Miał fantastycznych ludzi, którzy szybko z DT ogłosili się DS dla tego biedaka z milionem chorób (wszystko go złapało, co mogło) i wytartą od krowiego łańcucha szyją... Żegnaj, dzielny wojowniku! Teraz nic Cię nie boli, a za niedługo znowu będziesz wtulał się w ręce swoich Opiekunów.
  14. Zaglądam do Luka szczęściarza ;) Mam nadzieję, że nie wyrosły mu różki i Państwo są z niego zadowoleni.
  15. Tak myślałam... zauważyłam taką tendencję, że jak pies nie jest prozwierzęcy i musi być jedynakiem to nagle szanse na jego adopcję maleją niemal do zera... tyle psów się przez to zasiedziało w hotelach i DT :( Przykre. Mam nadzieję, że ktoś bez zwierząt i dzieci wypatrzy i tak Julkę.
  16. Zaglądam do Fado i zostawiam ślad. Mimo, że niewiele się tutaj dzieje, ale czasem to jest to, o czym marzy jakiś psiak. agat21, nadal masz ogłoszenie Fado? czy już je nie wznawiasz?
  17. Szanta błyskawicznie się otworzyła... i poczuła jak u siebie. Aż boli mnie serce, gdy pomyślę, że znowu czeka ją wywrócenie życia do góry nogami :( agat21, wiesz może czy i kiedy Państwo przyjadą po Szantę? Czy jeszcze się namyślają?
  18. Dziękuję Ci ślicznie za błyskawiczne podesłanie psiaczka <3 Jak się zdecydują to podam nr telefonu do koleżanki, która wyprowadza psiaczka i prowadzi jego adopcję.
  19. Wieści od Loli vel Yogi Suczka już ładnie zostaje sama samiuśka w domu na czas pracy Państwa :) Choć i tak nie zostaje na długo, bo Państwo w czasie przerwy zaglądają do niej... albo biorą ją ze sobą do pracy w klubie sportowym, gdzie jest gwiazdą, wszyscy ją znają :D Z sukcesów: Lola ostatnio zaczęła dogadywać się z psami i dziećmi. Problemów z nią nie mają żadnych. Tylko ostatnio coś się pochorowała żołądkowo, ale dostała od weterynarza probiotyki i sytuacja się unormowała :) Państwo uwag, skarg nie składają, mają na jej punkcie hopla. Do wiadomości był dołączony filmik jak Lola FRUNIE (dosłownie) z prędkością światła przez cały pokój; od jednego fotelu na drugi, na kanapę i znowu na fotel - nie dotykając podłogi! (a fotele i kanapa są od siebie trochę oddalone). Jak żyję, nigdy czegoś takiego nie widziałam, MISTRZOSTWO ŚWIATA :D Niestety, nie pokażę, bo widać w całej okazałości pokój, a szanuję czyjąś prywatność.
×
×
  • Create New...