Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Tyśka) replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Ulalala, Gajka ładną fryzurkę ma :) Za badania trzymam kciuki. -
Napisała do mnie na pw pani Kamila, która może zaoferować DT szczeniaczkom do czasu znalezienia DS, w zamian za opiekę weterynaryjną (karmę mają). Mieszkają w Lublinie, ale mają też domek niedaleko Zwierzyńca i obecnie tutaj są: ona, jej partnet i ich domowy pupil (maltańczyk?). Miała już z 60 tymczasów, stale jakiegoś, aktualnie mają jedną Radysiaczkę z Pogotowia: Współpracuje z paroma fundacjami, m.in. kocim Felis, Chełmską Strażą... Poker - może taka opcja? PS: Dziewczyna prowadzi stronę swojego DT na FB :) Przejrzałam, co najmniej raz dziennie pisze jakieś wieści.
-
Kontakt telefoniczny albo przez messenger. Wadą jest mała ilość zdjęć (Rafał ciągle jest w biegu, ma mało rąk do pracy), dlatego obawiam się że szczeniaki mogą się u niego zasiedzieć. :( Aktualnie ma sporo psów, nie wiem czy ma miejsce... jeśli ma to tylko pewnie wolny kojec zewnętrzny albo boksy wewnętrzne (pokoje psie są wiecznie zajęte, m.in. przez "mojego" agresorka Amika). Znajomi działacze z Lubelszczyzny miewali bezdomniaki tutaj: https://www.facebook.com/dogoterapiaDIVIOhotelikdlazwierzat/?hc_location=ufi https://www.facebook.com/hotel.poker/?hc_location=ufi ale kompletnie nie wiem jak cenowo...
-
elficzkowa, bardzo proszę o zamówienie 12kg worka (142,98,-) karmy dla naszego piecholka :) Dla urozmaicenia, spróbujemy z łososiem :) Karma starczy na kolejne 5-6tygodni. https://zooart.com.pl/product-pol-6606-Brit-Care-Grain-free-Adult-Salmon-Potato-12kg-PRZESYLKA-GRATIS.html?ceneo_spo=true&utm_source=ceneo&utm_medium=referral
-
Ja tutaj tylko napisałam to, co usłyszałam nieraz od osób zrzeszonych w różnych organizacjach, te ostatnie słowa nie są moją prywatną opinią. Obawiam się jednak, że będzie ciężko doczekać się takiego rozliczenia, bo kwota jest po prostu kolosalna, a akcja na szeroką skalę :( Ja lubię jak wszystko jest podane na tacy, ale już się nie łudzę, że zbiórka taka czy owaka będzie właśnie rozliczona wg standardów dogomaniackich. Jestem sceptykiem, nie krytykuję, staram się nie oceniać - ale obserwuję. Zwłaszcza, że to pierwsza tego typu akcja, przecierane są szlaki... Czas pokaże.
-
Może tak jak każda inna zbiórka (nie tylko na radysiaki) - nie ma takiego wymogu. Będzie tylko widnieć informacja na stronie gov że zbiórka była zorganizowana, zebrano tyle i tyle, cel był taki i taki - ale nic nie musisz potwierdzać, że faktycznie tak była wykorzystana ta zbiórka (zgodnie z celem, przeznaczeniem). To należy do dobrej woli organizacji, która przeprowadza zbiórkę, żeby zbierać wszelkie paragony, faktury itd, podpiąć je pod pieniądze ze zbiórki i zatrzymać dla pokazania darczyńcom. Nie znam zbyt wiele organizacji, które to robią, raczej na pytania o zbiórkę odpowiadają ogólnikami, że koszty utrzymania zwierząt są spore, a faktur ogrom. Zresztą, w moim prywatnym odczuciu, ciężko przy tak sporej kwocie ubiegać o taką dokumentację i poprosić o publiczne rozliczenie co do złotówki, to jest czaso- i pracochłonne, i organizację mają ważniejsze rzeczy na głowie. Niestety...
-
jagusko, ja myślę że brak zainteresowania wynika ogólnie z wymagań: wizyta i umowa + brak dzieci (miałam sporo zapytań na FB dlaczego dzieci nie, bo oni by adoptowali koteczkę i dali dobry dom, ale mają małe dzieci). Po prostu teraz łatwo znaleźć kociaka bez kontroli, nikt o nic nie pyta i jeszcze dostaną malucha z pocałowaniem ręki. Poczekałabym jeszcze, teraz jest trudny czas na szukanie kociętom domów, ale nawet na dogomanii kocie dziewczyny znajdują maluszkom domy dla kocich dwupaków czy z opcją dokocenia, tłumaczą dlaczego to jest takie ważne i się udaje :)... - ale jeśli chcesz to usunę tę wzmiankę (na razie edytowałam nieco opis - zerknij, proszę). To Ty jesteś tutaj decyzyjną. :)
-
Niestety, bardzo rzadko którakolwiek fundacja rozlicza się ze zbiórek - po prostu ze zbiórek nie ma takiego obowiązku... :( Dobrze, że w Radysach coraz mniej psów, oby ta cała historia uświadomiła ludziom, że psów w różnych schroniskach jest od groma i warto zajrzeć do lokalnego schroniska w poszukiwaniu dla siebie przyjaciela... A wiadomo co się dzieje w Wojtyszkach?
-
Szczeniaki trafiły do lecznicy w Zwierzyńcu. Jeśli do końca tygodnia nie znajdzie się dla nich dom to trafią do zamojskiego schroniska. Do piątku mało czasu, tak naprawdę tylko doba :( https://www.facebook.com/PrzychodniaZwierzvet/photos/a.593198420772640/3242134669212322/?type=3&theater
-
elficzkowa nie zna tych ludzi - to gospodarstwo ojca znajomej, z którą kiedyś współpracowałam na rzecz bezdomniaków. Przepraszam, niefortunnie napisałam poprzednią wiadomość. Próbowałam się dopytać, ale tylko tyle się dowiedziałam, co w poście napisałam. Prawdopodobnie ktoś go otruł, bo Misiek nie wpuszczał obcych na teren, a obcy ludzie przez gospodarstwo przez lata skracali sobie drogę... zwłaszcza, że zginęły dwa psy, Misio i sunia. Nie umiem się pogodzić z tą bezsensowną śmiercią, ale nic nie poradzę na to :(
-
Przykro mi, że tak to się kończy :( Nero jest bystry i inteligentny, a z takimi psami nie jest łatwo żyć. Może gdyby nie Amik to zaryzykowałabym i umieściłabym go w hotelu, a tak to pozostaje mieć tylko nadzieję, że właściciele znajdą mu dobry dom :(
-
Nie wiem czy ktoś z Was jeszcze pamięta starszego Misia z 2018 roku, po wypadku komunikacyjnym, który był awaryjnie na noc u elficzkowa, a później pojechał na gospodarstwo znajomej... najpierw na DT, a po paru miesiącach okazało się, że zostaje na stałe w DT, bo jest świetnym gospodarskim psem i wzbudza sympatię swoim charakterem..., w okolicach października-listopada odszedł za Tęczowy Most, podobno zginął nagle wraz z drugim psem. Nie wiem co się stało, bo i informacje o jego śmierci wyciągnęłam przypadkiem i z ogromnym opóźnieniem, ale bardzo bardzo przykro :( Wiem, że na swój sposób był szczęśliwy, nie znał innego życia niż to, ale jakoś mi smutno, że już go nie ma :( Tym samym, wszystkie psiaki uratowane jeszcze za moich czasów już mają domy albo odeszły... Nie ma już żadnego bezdomniaka. Temat nadaje się do archiwum, bo choć dostaję pozdrowienia z DS to wiem, że żadnej nowej historii tutaj już nie zapiszę.
-
Niestety, nie - regularnie sprzątam i archiwum ogłoszeń. :( Od momentu, kiedy ogłaszałam Nero zrobiłam ok. 200 nowych ogłoszeń, więc dbam o porządek na profilu na olx i jak jakiś pies znajduje dom to trafia do archiwum na około 3 tygodnie, po tym czasie usuwam ogłoszenie całkowicie. Nero trzymałam krócej, bo odnaleźli się prawowici właściciele...
-
Właściciele innych zdjęć nie zrobili, a zdjęcia z przytuliska są już usunięte... a w przytulisku paradoskalnie miał cudne zdjęcia: podawanie łapki, rozdawanie całusów :( Ja Nero nie ogłaszam, to stowarzyszenie ma kontakt z właścicielami. Żal mi go mocno i żałuję, że swoje ogłoszenia usunęłam po tym jak właściciele go odebrali... nawet żadnych jego zdjęć aktualnie nie mam.