Jump to content
Dogomania

Tola

Members
  • Posts

    52093
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    376

Everything posted by Tola

  1. Ja też zaglądam, cieszę się, że kolejny staruszek będzie zaopiekowany:). Bardzo podoba mi się tytuł wątku, mógłby być tytułem całego forum, oddawałby jego ideę;)
  2. To są wypłaty z ubiegłego roku, więc tak to wygląda.... Data Status Kwota 2021-01-05 Wypłacono darowizny 128,60 zł szczegóły 2020-10-01 Wypłacono darowizny 172,39 zł szczegóły 2020-04-01 Wypłacono darowizny 107,63 zł szczegóły
  3. To trzeba byłoby przypilnować konkretny tydzień - porównać Twoje wydruki z naszymi raportami... My powinniśmy dostawać wypłaty co kwartał, ale zazwyczaj jest to dwa razy do roku, bo wtedy dopiero przekraczamy 100 zł...
  4. My dostajemy cotygodniowe raporty, to fragment: 2021-01-12 Oczekująca 3,56 zł Martyna 2021-01-11 Oczekująca 7,26 zł Iwona 2021-01-10 Oczekująca 0,76 zł Ilona 2021-01-10 Oczekująca 1,48 zł Ilona 2021-01-10 Oczekująca 2,90 zł Elżbieta 2021-01-10 Oczekująca 27,84 zł Iwona 2021-01-09 Oczekująca 1,33 zł Monika 2021-01-08 Oczekująca 4,18 zł Elżbieta 2021-01-07 Oczekująca 1,62 zł Jagna
  5. Elu, może to chodzi o Twoje wypłacone darowizny... Tu jest filmik, jak to działa
  6. Nadal są na posesji:(. Pytałam Murki o miejsce - na razie nie ma. Myślałam o szafirce, ale transport mnie przeraza, chwile temu pojechały psy, koszt był bardzo duży. No i nie wiem, czy damy radę utrzymać 3 suczki w hoteliku:(
  7. Bardzo się cieszę i dziękuję, chociaż nasza pomoc w tym przypadku niewielka, tylko pokazałam Quatro na zamojskim. Widać szczęściarzom to wystarczy;)
  8. Bardzo fajny i kochany. I dobrze że zakotwiczyła wreszcie gdzieś na stałe. Z książeczki i z rozmowy z kobietą wynikało, że była przekazywana od rodziny do rodziny 3 razy. U tej ostatniej kobiety zgubiła się parę razy, odnalazłam ogłoszenia w internecie i to nie kobieta szukała suni, tylko ludzie szukali właściciela!
  9. Teściowie mojej córki tak pozyskali suczkę - znalazł ją zięć, zadzwonił do weta, wet do właścicielki i okazało się, że pani już suczki nie chce, bo wciąż ucieka. Pani przyszła i napisała zrzeczenie się psa. A jak suczka miała nie uciekać, jak była zostawiana na nieogrodzonej posesji. No i mamy w rodzinie takiego cudaka, najlepsza przyjaciółka mojej Florki;)
  10. Z tego co zrozumiałam, to męża p. Oli raczej drasnął, ale dziadek został potraktowany ostrzej, była rana po ugryzieniu.
  11. Cichutko u Heidi, nikt do dziewczynki nie zagląda:( Ja wiem, że ona w najlepszym stanie fizycznym i psychicznym, a pojechała razem z z zabiedzonymi psiakami ze schroniska no i trudno zaglądać na tyle nowych wątków, sama mam z tym problem. Ale suni smutno tutaj samej.
  12. Kolejne wpłaty dla Borysa na konto ZEA: Anna M. Częstochowa - 50 zł Waldemar G. Krotoszyn - 200 zł Teresa C. Ożarów - 50 zł
  13. Przelewy na konto fundacji są dokonywane dwa razy w roku - 30 czerwca i 30 grudnia pod warunkiem, że zebrana kwota przekracza 100 zł. My też otrzymujemy informacje o wszystkich osobach i ich darowiznach na konto ZEA poprzez FAniMani:). Za wszystkie pięknie dziękujemy
  14. OLX na Szczecin https://www.olx.pl/oferta/ma-na-imie-oliver-i-jestem-bardzo-urodziwym-pieskiem-do-adopcji-CID103-IDIry9j.html
  15. Za zgodą Onaa rozmawiałam z córką właścicieli Rabarbarka, przebieg rozmowy przekazałam Reni. Tak jak przewidywała Poker, incydent z ugryzieniem wywołał w rodzinie sporo emocji, a te nie są najlepszym doradcą. Prawdopodobnie wtedy pani zadzwoniła do Onaa. Kiedy emocje opadły, zadzwoniła do córki z prośbą o pomoc, bo jednak nie chce oddawać Rabarbara. Ustaliły, że córka zabierze piesia do Zamościa, zrobi porządek z kamieniem nazębnym i usunie sporą brodawkę przy odbycie, bo trzeba to zrobić jak najszybciej, ale czas ten wykorzystają również na spotkanie z behawiorystką, (koleżanka córki) która być może przekaże jakieś instrukcje do dalszej pracy i postępowania. Tyle fakty. Rabarbar zna bardzo dobrze córkę i jej męża, spędzili ze sobą ponad 3 tyg poświąteczne, bo młodzi byli u rodziców. Pani Ola chwali Rabarbara, że bardzo posłuszny, spokojny, bardzo ładnie chodził z nimi na długiej lince na spacery, przychodzi też na zawołanie. W domu piesek czuje się bardzo dobrze, ma już swoje ulubione miejsca, zna zwyczaje np co rano sam zbiega z góry, staje przy drzwiach i czeka na spacer. Gdyby nie ten incydent z ugryzieniem dziadka, to wszyscy w domu uważają go za psi ideał. Było też wcześniej ugryzienie męża p. Oli wtedy przy stole, ale nie zwrócili na to uwagi, bo mąż widział swój błąd. Długo rozmawiałyśmy o sytuacji Rabarbara, jego przeszłości i jej możliwym wpływie na obecne zachowanie. W schronisku, gdy do budynku wchodzi pracownik, psy szaleją, szczekają, gryzą się i nakręcają nawzajem. Być może Rabarbarowi wejście obcego mężczyzny kojarzy się z zagrożeniem, bo na pewno, jak większość psów z zamojskiego schroniska, długo będzie czuł strach przed facetami w kombinezonach albo w ogóle przed facetami. Córka zdaje też sobie sprawę, że stan psychiczny Rabarbara może się pogorszyć, gdy wróci z adopcji. Ma do mnie zadzwonić po spotkaniu z behawiorystą. Ale nie potrafię powiedzieć, co będzie dalej, co jeszcze się wydarzy i czy pani znowu nie zmieni zdania. Być może na tyle boi się o swoją starszą mamę, że się podda. Napisałam wcześniej w poście, że nie rozumiem ludzi, którzy oddają psa bez próby szukania pomocy, że to okrucieństwo. Pani ochłonęła i jednak takiej pomocy szukała. Rabarbar mnie też bardzo zapadł mi w serce i chciałabym dla niego jak najlepiej. Cały czas myślę, co bym zrobiła w tym konkretnym przypadku, żeby pies jak najmniej ucierpiał, ale jednak chyba poczekałabym jeszcze chwilę.... Decyzję i tak musi podjąć Renia, my możemy ją tylko tutaj wspierać. Ją i Rabarbarka.
  16. Mam nadzieję, że Jaśminek pierwszy znajdzie dom, nim skończą się fundusze, tego życzę.
  17. Faktycznie teraz jest bardzo widoczna... A zbiórka idzie rewelacyjnie, jeszcze taka sytuacja nie zdarzyła się, żeby było tyle tys. udostępnień i żeby ludzie wciąż wpłacali po osiągnięciu celu...
  18. Rozmawiałam dzisiaj z Jagną, wiem tylko, ze Borys był kapany 3 razy, w tak straszny stanie była. sierść. Jagna na pewno napisze więcej.
  19. Bardzo się cieszę, że Amberek tak wspaniale przystosowuje się do nowej rodziny, jakby rozumiał, że dopiero teraz to ten dom na zawsze, a zdjęcia to potwierdzają. Dużo miłości piękny Amberku, już zawsze bądź szczęśliwy !
×
×
  • Create New...