-
Posts
52258 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
381
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Ja tez dzisiaj trochę spokojniej reaguję, oby jutrzejszy dzień przyniósł kolejna poprawę. Zamówiłam suni puszki i suchą, ale będą dopiero we wtorek u Murki, a w lecznicy wet tego nie ma. Twoje zamówienie Artykuł Suma z VAT Royal Canin Veterinary Diet Canine Gastro Intestinal Low Fat - 6 kg Nr artykułu 565032.0 1x 139,80 PLN 139,80 PLN Royal Canin Veterinary Diet Canine Gastro Intestinal Low Fat - 12 x 410 g Nr artykułu 565036.0 1x 124,80 PLN 124,80 PLN Suma z VAT 264,60 PLN
-
Benia już ma DS. Benia - kolejna ofiara człowieka, której musimy pomóc :(
Tola replied to elik's topic in Już w nowym domu
Bardzo smutna wiadomość, miałam nadzieję, że jak jest diagnoza, to będzie już lepiej:(. Bardzo współczuję, bardzo. Rozumiem ból, żadne słowa nie ukoją:(. Przytulam Elu... Masiu [*] -
Problem leży nie tylko w agresorze, ale w zbyt dużej ilości psow w jednym boksie. Te psy z boksów ogólnych latami nie wychodzą na spacery, siedzą stłoczone w niewielkim pomieszczeniu, nie trzeba agresora, żeby były konflikty... Tam są warunki hardcorowe - pomoże tylko ich zmiana no i zmiana podejścia zarządzających. Rozmawiałam nieraz - jak niektóre z Was pamiętają z zamojskiego, widać na niektórych zdjęciach ślady krwi na wybiegach no i niektóre zabierane psy mają blizny na ciele. Tłumaczenie jest takie, że nie ma miejsca na oddzielenie psa, bo zageszczenie w schronisku u samców jest ogromne.... Ratunkiem dla tego konkretnego psa jest chyba zabranie ze schroniska, on może nie jest stary, tylko osłabiony, bo nie dostaje się do miski. Kokos zabrany z boksu ogólnego do izolatki przytył nie do poznania po 2 tyg. Tam jest chyba 6 boksów męskich i tylko w dwóch jest spokojnie. Dawny boks Amberka uchodzi za spokojny, a pies też był pogryziony:(
-
Dzisiaj byliśmy w tej wsi, z której zabrane zostały suczki, zawieżliśmy karmę; TZ dowiedział się, że jeden z mieszkańców dokarmia wiejskie koty i psy, suczki też regularnie dokarmiał. Dokarmia też czarnego psa, którego poznaliśmy przy zabieraniu dziewczyn, a na właścicielu wymógł postawienie psu budy. Zima ciężka w tym roku, może to jakaś pomoc będzie dla tych zwierzaków.
-
Wczoraj napisałam, ze tak wiele się dzieje na wątkach schroniskowych zamojszczaków, ale dzisiaj to już ogrom niespodzianek! Wspaniale! Bardzo się cieszę, że kolejni szczęściarze mają szansę opuścić betonowy boks, który przez wiele lat był ich więzieniem. Cieszę się, że wreszcie przyszła pora na psy, które od lat stoją przy siatce i czekają, bo gdyby nie Wy, one zostałyby tam na zawsze. Mam gdzieś jeszcze zdjęcia Łaciatka, może przy okazji je znajdę. On wydawał mi się taki czyściutki w porównaniu do Quatro czy Borysa, jakby był od niedawna, a tu taka smutna informacja, że to też rezydent:(. Ale już niedługo i on zakosztuje ziemi pod łapkami.
-
On też szedł tak na smyczy z p. Maćkiem, do auta, po tym śniegu. Jak go wyprowadzili z boksu to myślałam, że trzeba mu będzie pomagać, wspierać, a tu nic z tych rzeczy - maszerował, jakby codziennie chodził na spacery. Może miał kiedyś dom, normalne psie życie, tylko coś się złego zadziało... Bo niektóre schroniskowe i przed schroniskiem maja podłe życie.
-
Bardzo dziękuję! Z tych podarowanych pieniążków możemy potem pomagac zwierzakom przez cały rok:).
-
11 lat temu kupiliśmy na wsi chałupę - kotki tam przyszły i zostały, mają co najmniej po 11 lat. Były typowymi kotami wychodzącymi, zamknięcie podczas steryilzacji wspominają na pewno jak koszmar. Na wsi zawsze były nieufne, jedna nawet bardzo. Ale od paru lat zabieramy je na zimę, bo i my nie dajemy rady jezdzić 30 km, a i one są słabsze. Pierwszy rok był straszny, bo miotały się, chowały za meble, ale zamknięcie znoszą oraz lepiej i chyba niedługo przyjdzie czas, że zostaną na zawsze. Zajrzyj tutaj, zobaczysz je na wolności;) KOTY NA WSI
-
Wnusio pierwszy i jedyny , delektuję się tą nową miłością;). A kotki już starsze, wiejskie, zabieramy je na kolejną zimę do bloku.
-
Piękny blog, to mamy wspólne upodobania, bo ja jestem wielka milośniczka wierszy Franciszka Klimka, przez wiele lat organizowałam szkolne konkursy "W sprawie kota", a p. Klimek któregoś roku ufundował nagrodę i napisał specjalny wierszyk dla zdobywczyni pierwszego miejsca;)
-
-
Wszystkim kotom z okazji ich święta życzenia pełnych miseczek i jak najwięcej miłości; aby każdy kot miał swojego człowieka, a każdy człowiek kota:). Pozdrowienia od moich mruczków:)