-
Posts
20356 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
59
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Nova Scotia Duck Tolling Retriever ? Złoty Depi Rzeszow
mari23 replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
[quote name='Avaloth']Wcześniej ktoś pisał że schronisko nie wydaje psów do DT, więc nie wiem czy do hoteliku wyda, niestety..[/QUOTE] no, niestety nie wydaje, ale... ...on ze schroniska pójdzie do adopcji! przecież znajdziemy osobę, która adoptuje takie cudo - nie?:cool3: inaczej go stamtąd nie wyrwiemy....:-( -
Biała Diana, ON, aklimatyzuje sie w ds, czekamy
mari23 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='kora78']zalezy, czy chcieli, by przychodzily pod dom, czy nie chcieli. chyba nie chcieli, skoro sie ciesza :) a gdzie Diana spi w nocy? w domu, czy w budzie? nie boją sie jej, nie gryzie nikogo? dopiero teraz zobaczylam te edycje. a jak daleko ta miejscowosco od Twojej?[/QUOTE] to jakieś 6-8 km ode mnie, a Ania pracuje w "mojej" bibliotece ;) pan był zadowolony z efektu i opowiadał ze śmiechem, jak Diana pogoniła to skrzydlate towarzystwo psy są na zewnątrz chyba nawet wszystkie, kojec jest cały czas otwarty, nie zamykają ich... Diana jednak upatrzyła sobie miejsce pod świerkiem, stamtąd widzi drogę... nie boją się jej, rozmawiają z nią i przytulają nawet... jak przychodzi ktoś obcy - Diana się cofa, widać, że się boi.... nie czuje się tam pewnie, a może nie szczekający Bazyl jest dla niej "wzorem" postępowania.... tak myśli Ania właśnie... Łatek do szczekaczy nie należy, a na pewno nigdy aż tak ostro nie bronił terytorium, jak Diana, to raczej on próbował jej dorównać.... jak o niej opowiadają - widać, że trafiła im do serca, naprawdę.... nawet pan prawie z rozrzewnieniem mówił o tym świerku i drodze, wciąż mnie zapewniają, że ma u nich bardzo dobrze, że z nią rozmawiają i pocieszają, żeby nie tęskniła.... jedno ich słowo i pojadę po nią... Ania zapraszała, żeby odwiedzić, ale słucham rad mądrzejszych i wbrew sobie nie pojechałam do niej, dla jej dobra miejsce Diany wciąż czeka, trafiły tam wprawdzie dwie sierotki malutkie po zmarłym panu, ale bały się Łatusia i są w domu..... ja naprawdę w psychiatryku skończę... :( -
wielkie serce to ma Charlie właśnie, bo powiększone przy niedomykalności zastawki ;) a słowa otuchy naprawdę mi pomagają.... ostatnio parę osób widząc, jak dźwigam Charliego zapytało, czy nie lepiej skrócić mu cierpienie..... a on ma dobre wyniki badań! nie cierpi, tylko wstać nie potrafi.... czy ja go męczę? tak ktoś powiedział....:-(
-
Nova Scotia Duck Tolling Retriever ? Złoty Depi Rzeszow
mari23 replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
[quote name='Collie']Przydałoby się odświeżyć wydarzenie Depiego na FB, bo pusto :( Pomysł bardzo dobry i myślę,że do zrealizowania :)[/QUOTE] jak daleko z Rzeszowa do Zamościa? mamy tam psiaki w niedrogim hoteliku - może by i Depi mógł tam pojechać, na pewno bliżej, niż tu do nas "na zachód" tam opieka serdecznia i fotki często, kontakt z dzieckiem, spacery.... chyba, że masz inną propozycję... musimy się za to zabrać, bo on naprawdę smierci tam doczeka, jak tak dalej będzie... a więc - działamy? no i prosimy o deklaracje, jesli nie znajdziemy skarbnika, może użyczyć konta "moje" stowarzyszenie na dobry początek ja sama deklaruję [B]10 zł/mc stałej[/B] ( niewiele, ale wiele mam deklaracji na dogo i psów w domu ogrom - chorych i starych) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='mari23']ale jemu sie i przód rozjeżdża... dzisiaj nie dostał sterydu, tylko witaminy z grupy B - dzielnie zniósł... no i Nivalin... a jakby mało było tego wszystkiego - znów mam o 2 więcej... przyjechały dwie osierocone mikro-sunie.... zamieszkały w budzie Diany, bo tylko tam było miejsce, a sytuacja.... dramat.... pół nocy nie spałam, rano zaspałam do pracy ... dzisiaj będę spała spokojnie, malutkie bezpieczne [URL="http://www.dogomania.pl/threads/211487-7-lipca-straci%C5%82y-wszystko-umar%C5%82-ich-pan!-dwie-malutkie-sierotki-prosz%C4%85-o-serce!?p=17290214#post17290214"]http://www.dogomania.pl/threads/211487-7-lipca-straci%C5%82y-wszystko-umar%C5%82-ich-pan!-dwie-malutkie-sierotki-prosz%C4%85-o-serce!?p=17290214#post17290214[/URL][/QUOTE] sunie zabrałam do domu - bały się Łatka, choć on kochany i łagodny.... ale pewnie uznały go za wielkiego kudlatego potwora.... jedna ma dzisiaj sterylkę Nikaragua - na bazarek zajrzę.... zbankrutuję w końcu na dogo ;) -
[quote name='Basia1968']mari powolutku damy radę!! mari ja mam karme jakąś specjalistyczną dla kiciusiów tylko muszę zobaczyć na co - ale prawdopodobnie dla seniorów - czy taka przyda Ci się?[/QUOTE] mój kituś senior własnie, choć u mnie od stycznia 2010r., kastrowany znaleziony i bez łapki ma kamicę moczową i chore nerki - musi mieć Urinary ( 60zł/op)lub c/d Hillsa i pastę Uro-Pet( 50zł/tubka), inaczej się "zatyka" i nie sika.... :( kaleka niby, ale dzielnie sobie radzi wśród kilkunastu psów
-
Stare, niepotrzebne - a jednak:):):)3 ma domy:)Tylko jeden za TM:(
mari23 replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
[quote name='ocelot']Bardzo dziękuję. A możemy liczyć na pomoc przy dzikim stadzie z dworca? Dziadka pokieraszowanego na juz musimy oddać gdzieś w dobre ręce, a bez kasy....[/QUOTE] 1.574,74 zł - tyle jest i decydujcie, na co je wydacie, jesli większe będż koszty - nie bardzo mamy srodki, zbyt duzo wzięliśmy pod opiekę psiaków, a wpływy niuewielkie, 1% nie mamy jeszcze, może za rok się uda to załatwić.... -
[quote name='Paulina_mickey']"Jest cudowny co prawda ciągnie na smyczy i bywa głuchy :) ale wynagradza usmiechem i pogodą ducha. Odkrył już wszystkie tajemnice ogrodu i wylizał wszystkie czworo dzieci. chodzi za mną jak cień i domaga się pieszczotek :) Miłość na pysku a serce jak na dłoni. Tak więc to ja dziękuję. Prosze w moim imieniu podziękować wszystkim których nie poznałam a którzy opiekowali się nim i pomogli w naszym spotkaniu." Info od Pańciostwa Rokiego :loveu:[/QUOTE] poryczałam się z radości ! zajrzę na bazarek, co go poniżej tu widziałam, może troszkę pomogę, nie za wiele, bo mam 14 sztuk w "nielegalnym schronisku" kalekiego kota na Urinary będącego nie licząc.... może tak po troszkę co miesiąc będziemy ten dług splacać? u nas z Kremówką - Rozi też zaległość mamy :(
-
*LENA* juz w swoim Domu u Krakowianki.fr :) DZIĘKUJEMY!!!
mari23 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
[quote name='iwoniam']Dzięki :-) Lenka jest cudowna, mówię wam..choć pewnie wcale mówić nie muszę[/QUOTE] no, nie musisz.... ale jednak mów! :) i jeszcze mów, jak leki zaczną sie kończyć ;) -
Majkel nareszcie w domu - Tym razem już na stałe i odpowiedzialnie :)
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marinka']Miśku kochany nikt cię nie odwiedza :(:(:( Funiu co słycha u Misia?[/QUOTE] o, Marinka nasza odzyskała dostęp do internetu :) a Misia odwiedzałam, tylko nie zdążyłam nic napisać, raz napisałam, a zamiast dodać - skasowało..... Funiu, czy daleko masz do rzeszowa? bo... [URL]http://www.dogomania.pl/threads/50002-Nova-Scotia-Duck-Tolling-Retriever-Złoty-Depi-Rzeszow[/URL] jak zakladano ten watek, pies miał lat 7... to był rok 2007..... on wciąż tam jest w tym schronisku - a ja na widok kudłatego rudzielca obojetna być nie potrafię.... pomożecie mi uratować Depiego przed dożywociem? -
Stare, niepotrzebne - a jednak:):):)3 ma domy:)Tylko jeden za TM:(
mari23 replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
[quote name='ocelot']mari tak się umawiałam z Lemoniadą, że rachunek Szili wyslemy do Stowarzyszenia.[/QUOTE] No to dotarł i dzisiaj zrobię przelew.... a ja się zastanawiałam, co to za rachunek.... Szila [*] od Kremówki czyli Rozalki odeszła za TM, a z nią skojarzyłam imię.... -
Nova Scotia Duck Tolling Retriever ? Złoty Depi Rzeszow
mari23 replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
[quote name='agata51']Wierzę w was, dziewczyny.[/QUOTE] mam w domu 14 psów, jakby Diana z "próby" wróciła... to 15 będzie.... i do Rzeszowa pewnie z 600km... :( ale tak dłużej być nie może, bo on tam dożywotnio biedak zostanie! czy jest ktoś z Rzeszowa, kto zabrałby Depiego, adoptował na siebie? bo schronisko nie wydaje na DT, do hotelu... a my musimy znaleźć niedrogi hotel i deklaracje, aby Depisia od "właściciela" tam zawieźć, przygotować do adopcji i znaleźć mu szybko domek, albo z tych deklaracji pomagać "adoptującemu", którego potraktujemy jak platny DT - co Wy na to? utopia? marzenia? oby nie.... -
Młody,mały Azor z ok.Pułtuska - już w DS
mari23 replied to Ania i Kajber's topic in Już w nowym domu
[quote name='Havanka']Paczek, cieszę sie, ze u Ciebie w miarę spokojnie i bez większych szkód. U nas wciąż pada i to z dużym natężeniem ! Kiedy to się skończy !!! Kocurku, może do przyszłego tygodnia przestanie lać, ale teraz odradzam przyjazd do Wrocławia !!![/QUOTE] rano wstałam - nie pada! tylko ostro wieje.... ależ super, osuszy trochę.... jakże krótka była moja radość - już znów leje :( w nocy straż wyjeżdżała, obudziła mnie syrena z remizy... pewnie kogoś zalało, bo ta woda nie ma już gdzie wsiąkać... a najdziwniejsze jest to, że poziom wody na Odrze jest dość niski.... chyba mieli puste zbiorniki i łapią tą wodę.... ale po co trzymają? w 1997 roku to właśnie było przyczyną powodzi - nie opróżnili wcześniej zbiorników retencyjnych... a może wysuszona ziemia wciąż chłonie wodę.... -
[quote name='xmartix']to ja dziś do niej dzwonię i podam numer Marii i niech się ugadują[/QUOTE] super! :) a ja po porannym spacerku mam.... rózne wiadomości, ale z przewagą dobrych: Beta ( ja bym ją Iskierką nazwała) jest radosna, żywa, ciekawska, chętna do zabawy, ma apetyt, choć dzisiaj głodówka i sterylka, otwarta i bez śladów smutku czy lęku, nawet na smyczy radośnie biega, tylko przy wychodzeniu za próg stawia lekki opór przez chwilę, ale idę przodem i wołam, one obie za mną, jak tylko zobaczy podwórko - już biega, rozgląda się, zaczepia Alfę.... no i szybciutko na spacerku obie potrzeby załatwiła ;) Alfa wciąż smutna, apatyczna, ale bardzo patrzy w oczy, chce głaskania, przez sekundę odwzajemnia zaczepki Bety, i znów smutna.... na spacerku tylko siusiu.... ona ma dużo kleszczy - to chyba te, które były maleńkie i nie wyczuwalne, kiedy ci państwo "oczyszczali" je na parkingu przy moim domu...wczoraj sporo ich wyciągnęłam jej, sprawdzałam wczoraj wieczorem, czy nie ma gorączki, ale nie.... może naprawdę tak tęskni.... bo nie boi się już
-
SZARIK w swoim DOMU!!!! Trzymajmy kciuki!!!!! Był uwiązany w lesie:-(
mari23 replied to Awit's topic in Już w nowym domu
[quote name='Awit']Oby nie uciekł. dziś kupię sedalin.[/QUOTE] trzymam kciuki! piesku, daj się złapać..... -
Młody,mały Azor z ok.Pułtuska - już w DS
mari23 replied to Ania i Kajber's topic in Już w nowym domu
[quote name='PACZEK']Dziękujemy za wieści.Może nie do końca całkowicie dobre bo mari i Havanka słodko nie mają. Proszę jeszcze Tattoi,Kocurek,Ania i Kajber i resztę Azorkowych fanów o potwierdzenie że wszystko OK po tych okropnych nawałnicach.[/QUOTE] po???? u nas leje od rana bez przerwy, a ja Odrę mam prawie pod oknami.... wprawdzie powódź stulecia w 1997 roku nie zalała tego domu ( nie był wtedy jeszcze mój).... ale mamy przecież nowe stulecie....;) -
[quote name='inga.mm']ha, wiedziałam, że Cię tu ściągnę[/QUOTE] przecież trzeba by mieć serce z kamienia, żeby spojrzawszy na ten banerek w Twoim podpisie nie rozpłakać się....
-
[quote name='juliaikamil']brak słów... zapisuję.[/QUOTE] i ja.... :( :( :(
-
Stare, niepotrzebne - a jednak:):):)3 ma domy:)Tylko jeden za TM:(
mari23 replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
[quote name='ocelot']Kochani dzisiaj jest wielki dzień:) dzisiaj bowiem Wizar znalazł dom, może nie jest to dom marzeń, ale jedyny jaki Wizar znał. Znowu czuje się potrzebny i stróżuje:):):) Jest po sąsiedzku ze schroniskiem. Schronisko jest na Kępy 3, Wizar pilnuje wraz z Gambitem firmy na Kępy 8. Na nieszczęście, ale dla dwóch psiaków na szczęście w wczoraj okradzono firmę z 90 l. paliwa. Psiaki poność bardzo się wczuły.....:):):) Tak jak pisałam z pieniążków zebranych chciałabym zapłacić dług Kajki i Misi, i miesiąc hotelu Szili, a to co zostanie już nie na budę dla Wizara a jeśli się zgodzicie na te psiaki [url]http://www.dogomania.pl/threads/208224-Dzikie-stado-na-torach-bez-DT-i-deklaracji-zgin%C4%85-w-m%C4%99czarniach[/url] Kochani deklarowicze moglibyście przerzucić deklaracje na psiaki z dworca albo szilunię? Debra ma szanse na wyjazd do Astry, ale czekamy jeszcze na to.[/QUOTE] dostałam przedwczoraj rachunek za hotel Szili - to Wasz? bo zachodzę w głowę, co też ja przeoczyłam, zapomniałam.... zebrane pieniążki nie zginą - nasze Stowarzyszenie biedne, ale uczciwe :) -
[quote name='mmd']Obecnie w ofercie jest 3 miesięczna sucz, którą Santino wytrzasnęła - info u Rudiego :) Pewnie będziesz kolejny plakacik wieszać :diabloti:[/QUOTE] ja też mam takową suczynke do adopcji.... ale daleko do Was :( i jeszcze ok. półtoraroczne sierotki dwie mam do adopcji.... i .... no dobra, wystarczy ;)
-
[quote name='xmartix']to ja juz nie wiem ktora proponowac tej Pani, wazne ze nie jest tak z nimi zle, z moja tez mysle nie bedzie[/QUOTE] ja też nie wiem....może jamnisię? będzie już po sterylce, jest weselsza, ma lepszy apetyt... Alfa naprawde jest bardzo smutna, nawet jak merda tym swoim 1/2 ogonka, to ma smutne oczka.... uwielbia jeść z ręki :) to chyba ona była pupilką pana, a teraz tak tęskni.... dzisiaj 2 tygodnie od jego śmierci... myślę, że jak pani przyjedzie - sama wybierze.... nie jak towar, nie! po prostu każdy psiak ma w sobie to "coś".... która z nich trafi tej pani do serca, urzeknie jakąś cechą... państwo do Mimi byli raz tylko i codziennie piszą sms-y, że nie mogą się doczekać, kiedy ja zabiorą - pokochali ją "od pierwszego wejrzenia".... może i tu tak będzie? oby! każdy z nas ma w sercu jakiś "model psa", który jest mu szczególnie bliski - najczęściej jest to ukochany, nie żyjący już psiak, jak moja Maja [*]... stad małych rudzielców mam sporo...
-
[quote name='Ladymonia0610'][URL]http://www.facebook.com/event.php?eid=238532876177031[/URL] Wydarzenie na facebooku[/QUOTE] Dziękuję, Monisiu! właśnie ze spacerku wracam.... z dobrymi wiadomościami :) smycz już nie przeraża, choć z lekkim oporem wyszły, to potem ciekawie się rozglądały, jamnisia białą w podskokach radośnie do zabawy zachęcała ! Alfa ( biała) jest trochę smutna, nie podjęła zaproszenia, spokojnie obwąchiwała, rozglądała się, aż w końcu.... było siusiu! tylko tyle i tylko jedno, ale ileż radości!!! czarna to "sreberko żywe", biegała, musiałam uważać, żeby się smycze nie splatały... po powrocie była kolacja - obie z apetytem wcinały ryż z kurczakiem i drobiową wątróbką.... dwie dokładki miały, w końcu trochę zostawiły ;) ;) wybiegł za nami inwalida mój czyli kotek Węgielkiem zwany - one podobnie jak w domu - zupełnie nic - jakby go nie widziały wcale... do domu szłam przodem wołając - biegły chętnie, na luźnych smyczach, naprawdę się cieszę, że tak szybko się przystosowują.... pamiętam Tiarę - nigdy nie zapomnę, przez co przeszłam.... obie chętnie podchodzą do wyciągniętej ręki, podstawiają się do głaskania, czarna bardziej, biała smutna jednak ( oby nie chora - wciąż mają dużo kleszczy drobniutkich :( ) ułożyły się pod ławką w kuchni, więc tam im pościeliłam kocyk.... spokojnie leżą, drzemią...czarna zwinięta w kłębuszek, biała - na boczku rozciągnięta, nie są w siebie wtulone, tylko obok siebie blisko psiaków moich już się nie boją, tylko Charliego trochę ( właśnie człapie, jest mocno ożywiony po zastrzykach)
-
[quote name='milosnicy zwierzat']śliczne sunie zaraz ogłoszę u siebie na nk może dobrze by było żeby razem trafiły do domku bo są związane ze sobą[/QUOTE] Bardzo dziękuję !!!! profil z tak dużą ilością "znajomych" daje większe szanse - może akurat... na moim profilu już są od rana podwójna adopcja to cud, licząc na niego możemy pozbawić je szansy na dom... one widząc człowieka kierują się do niego, nie ku sobie, jestem zdecydowaną przeciwniczką rozdzielania nierozłącznych ( mam stała deklaracje na Kajtka i Dina od dawna) ale one nie wyglądają na aż tak nierozłączne... ta czarna zostawia białą szukając, którędy zwiać.... chyba słyszała moją rozmowę o jej sterylce? ;) i wogóle z każdą godziną otwierają się coraz bardziej... kochane takie:loveu::loveu:
-
[quote name='xmartix']no właśnie Różanka (chociaż most mamy) to niech do Ciebie podjedzie myślę, z pieskiem czy bez? bo on jest 13 latek to nie wiem czy dobrze żeby go targała[/QUOTE] może jechać przez Kozanów, Maślice chyba i Stablowice, żeby wyjechać w Lesnicy z ul. Jeleniogórskiej, już za tym "stadionem" nieszczęsnym zakorkowanym i dalej już prosto i bez korków:cool3: pieska swojego może zabrać, jeśli lubi jeździć i ma się dobrze, to już jej decyzja, bo zna go przecież tyle lat.... ja nie mam nic przeciw takiemu gościowi w domu - u mnie psiaki zawsze mile widziane, nie tylko moje....:loveu: he he, "moje".... dobre określenie tej gromady....:evil_lol:
-
[quote name='xmartix']hmm Marysia a kiedy ta sterylka czarnej?w sobotę? o której? to może Pani by podjechała do Ciebie?[/QUOTE] sterylka czarnej w piątek o godz. 13.00 jak znam "procedurę" to w sobotę kontrola i zastrzyki, a jeszcze Charliego - paralityka zawieźć muszę... ... jeśli pani chce - może oczywiście podjechać - zapraszam ! a z której strony Wrocławia ona mieszka? bo może się okazać, że od tej "mojej" strony czyli dużo bliżej, niż np. na Biskupinie, Księżu Małym, Polance itp..... przed czy za stadionem - bo to ciężki punkt do pokonania ;) do Lesnicy mogę podjechać, ale lepiej, żeby przyjechała i zobaczyła sunieczki, może zabrać swojego "padaczkowca" - pogadają z moim Kilerkiem o swojej chorobie:cool3:...