-
Posts
20455 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
60
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
ostatnio lekarz przyszedł do mnie nawet :) badania krwi zrobię po niedzieli już, jakoś brak mi sił... z ręką już trochę lepiej, boli, ale mniej i opuchlizna zeszła, albo to było zapalenie stawu u podstawy małego palca prawej ręki, albo dna moczanowa.... oby to pierwsze - śmieję sie, że powoli kończy mi sie termin przydatności ;) bardzo, bardzo Wam dziekuję za tyle troski o mnie - nawet nie wiecie, ile to dla mnie znaczy !!!! Dziękuję !!!!!! z dobrych wiadomości - pojechał dzisiaj do domu Misio ( ten duży) - pojechał do wsi w naszej gminie, do bardzo dobrego człowieka, to jakieś 8 km, więc kontakt będę miała na bieżąco.... troszkę mi smutno... ale Misiowi na pewno będzie tam dobrze ! Niedawno odwiedził mnie Cyryl, a dzisiaj..... jamnik Filip ! śmierdzący potwornie, w czymś się utaplał, do tego z jakąś krwawą "dziurą" - na zadzie ( to go od natychmiastowej kąpieli uratowało), chyba go jakiś pies dziabnął, albo o coś zahaczył przeciskając się przez ogrodzenie, nic poważnego, płytkie to, otarcie bardziej, niż rana. Pieski przyjęły go bardzo radośnie ( w końcu kolega wpadł z wizytą, nie? ;)), ale Toficzek ostro na niego szczekał, nie znał go przecież. Filip to czesty gość u nas.... smutno mi było, gdy przyjechał po niego pan, a on.... wyprowadzony przeze mnie na schody.... wrócił do drzwi, "przykleił się" do tych drzwi i błagalnym wzrokiem prosił, żebym go wpuściła z powrotem :( pan oczywiście zabrał Filipa, dopiero przy samochodzie przestał ciągnąć do tyłu i wsiadł.... mówiłam panu, że psu smutno samemu w pustym domu, że za mało czasu mu poświęca, on chce sie bawić, prosi o pieszczoty... ech :( jeszcze interwencja mi się szykuje.... szok! pan, któremu odebrałyśmy Cyryla miał małego, czarnego pieska, zamieszkała u niego kobieta z suczką.... teraz głodująca psia rodzinka ( bo szczenieta są, a jakże!) biega po wsi w poszukiwaniu jedzenia..... jeszcze do pilnego zabrania i natychmiastowej sterylizacji ( może nawet i aborcyjnej) jest młodziutka onka i mała, czarna suczka z Lubiąża - razem suczek 3, do tego 2 szczeniaki z Lubiąża i zapewne te szczenięta od alkoholowej pary.... to wszystko na miejsce jednego oddanego Misia ? :( :( i kiedy tu na lekarza i badania znaleźć czas? ;) -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Kochane moje - jesteśmy tu wszystkie po to, by pomóc Kseni, wzajemnie kłótnie jej nie pomogą, nawet mogą zaszkodzić, a sytuacja Kseni do łatwych nie należy. Ksenia nigdy nie miała prawdziwego domu - albo DT, albo hotel.... pomyślmy wspólnie, jak można odmienić los Kseni, bez dokuczania sobie nawzajem i udowadniania racji - na tym wątku najważniejsza jest Ksenia przecież, nasze własne żale ( i ja je mam ;)) nie są tu ważne. "Zgoda buduje, niezgoda rujnuje" - w myśl tego mądrego przysłowia spróbujmy razem zbudować nowe życie dla Kseni - każdy, kto ma jakąś myśl, podpowiedź w jej sprawie - niech śmiało to wyrazi, a wszyscy na spokojnie uzgodnimy jakieś rozsądne rozwiązania w postaci choćby tylko odpowiedniego tekstu do ogłoszeń, bez krytykowania i udowadniania, kto zawinił.... to nie doprowadzi do pozytywnych efektów, a nawet może zniechęcić niektórych do pomocy Kseni. Jesteśmy tu od dawna - dla Kseni - i niech tak zostanie :modla: bardzo, bardzo Was proszę !!!!! -
jeśli biała nie była, to raczej prawdziwa :) ktoś opowoadał ( chyba nawet na dogo) że dawno temu na jakiejś domowej imprezie goście sie zasiedzieli i niektórzy nawet posneli... gospodyni wypuściła na stół białe myszki ( żywe, ich własne z terarium), potem je zabrała.... NIKT z gości nie przyznał sie do tego, że białe myszki widział, choć pytała... no to przyniosła pokazać, że jednak były.... ależ było śmiechu :)
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
dziewczynki by chciały, zwłaszcza jedna - Tofika, ale mama musi wyrazić zgodę,w co watpię... dwie pozostałe dziewczynki mają w domu pieski ( yorki - jak widać potrzebują też kontaktu z kundelkami ;)) Jeśli Madzia przekona mamę do wzięcia Tofika - miaby wspaniały domek, tam cała rodzina zwierzolubna i dbają o psiaki ( jedna ciocia Madzi ma adoptowanego Kajtka z dogo, druga bierze wkrótce Rudą :)) Toficzek i Perełka znów dzisiaj ze mną jeździły do wetki - na kontrolę i zastrzyki, wszystko jest dobrze. Dzisiaj odwiedził mnie..... Cyryl !!!! Zachwycająco piękny, dostojny i kochany :) Sylwia bała się, czy on pozna Łatusia - oczywiście przyjaciele powitali się radośnie i pobyli razem ze dwie godziny chyba). Cyryla można teraz opisać tylko jednym słowem: przepiękny !!!!!!!!!! cudne, mięciutkie i puszyste futro.... ten ogon.... nie lubi obcych psów, stąd obawy o Łatka, ale wciąż go pamięta i chyba kocha przyjaciela :) trochę szaro już było, gdzy przyjechał, stąd zdjęć nie ma, ale mam obiecane fotki - bo Cyryla trzeba zobaczyć, opisać słowami się nie da :) chociaż żadne zdjęcie nie odda miękkości falującego futra i tego niezwykłego spojrzenia :) buziaka dostałam nawet !!! -
rozkleiłam się.... tak się zachowuje mój kochany Pirat - jako "jednouchy" już dwa lata prawie bezskutecznie domu szuka, a powinien być jedynakiem, czasem widzę, jak bardzo męczy go "wyrozumiałość" dla dużo starszych i dużo mniejszych ( choć mających ewidentnie znaczną przewagę liczebną ;)) rywali do mojego serca.... mądry jest, kontroluje się, nie zrobi krzywdy kotom nawet, choć z łatwością mógłby... podobnie, jak Szerlok - Pirat też jest takim ciepłym, emocjonalnym psem.... i wielkim przytulakiem... wciąż nie ma domu, ale oddam go tylko wyjątkowym ludziom - takim zasługującym na jego miłość... nie takim patrzącym, że brakuje mu kawałka ucha...
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
zdjęcie Misia śliczne, zdolny fotograf z Piotra - inicjatora akcji pomocy.... fotograf, rzeźbiarz, malarz, nauczyciel.... na zdjęciach dzieła Piotra i Jego uczennic z naszego domu kultury :) a Misio ma szansę na fajny domek.... ale jeszcze się nie cieszę.... wczoraj Tofik miał kastrację, Perełka - matka szczeniąt sterylkę - kursowałam więc prawie dzień cały, bo jeszcze karmę zawozilam Perełce i kotom - nie miały co jeść :( Tofik dzielny był bardzo :) tylko wetka mówi, że on wcale nie piękny jest.....a dla mnie on prześliczny i taki słodziak kochany !!!!! dzisiaj dziewczynka od Rudej przyszła po nią z siostrami ciotecznymi i wzięły też Toficzka.... po powrocie pytały, czy Tofika też można przygarnąć..... adopcje wciąż "stoją", ale chociaż szczeniaczki pojechały z tego patologicznego domu, mała koteczka tricolor z tego samego domu pilnie szuka nowego ( nie chcemy jej im oddawać, była w stanie ciężkim), starsza kotka wysterylizowana. Jeszcze tylko onka młoda, szczeniaki z Lubiąża, no i moja gromadka..... "tylko" tyle do adopcji :) -
wczoraj "nowy", czyli Tofik miał kastrację, dzielny był bardzo :) tylko wetka mówi, że on wcale nie piekny jest..... a dla mnie on prześliczny i taki slodziak kochany !!!!! adopcje wciąż "stoją", ale chociaż szczeniaczki pojechały z tego patologicznego domu, a ich matkę też wczoraj zawoziłam na sterylkę
-
Bingo/Bronio-odszedł za TM otoczony miłością....
mari23 replied to caryca26's topic in Już w nowym domu
miałam okazję widzieć kochanego Bronia-Grubonia u kikou - to szczęście, że ostatni etap życia mógł spędzić właśnie tam, że żył i odszedł otoczony troską, milością, wspaniałą opieką żegnaj, Broniu [*] :( :( -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
ręka wciąż boli i spuchnięta, ale na tyle mniej, że mogę jej ostrożnie używać :) jutro oględziny u lekarza i chyba badania krwi ( nerki sprawdzić muszę) a to fotorelacja z imprezy - Toficzek i Misio w błysku fleszy ;) jest tam śliczne zdjęcie Misia w chuście "Szukam domu" - warto podmienić w ogłoszeniach :) https://www.facebook.com/media/set/?set=a.870445319635273.1073741852.543028632376945&type=1 -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Na lepsze zdjęcia tej psiej rodzinki chyba nie ma co liczyć, nie dam rady tam pojechać - jutro dwie wizyty u wetki ( sterylka Perełki i kastracja Toficzka) i chyba jeszcze w laboratorium - muszę sobie badania zrobić, chyba mam dnę moczanową, to już trzeci dzień bólu, leki nie pomagają, jest nawet gorzej, ból się nasila, dzisiaj miałam problem z obraniem ziemniaków - wprawdzie robię to lewą ręką, ale przytrzymanie ziemniaka prawą dłonią sprawiało mi straszny ból... ale dałam radę, obrałam ;) mam nadzieję, że nie jest to związane z moimi przewlekle chorymi kłębuszkami nerkowymi - tak sugeruje moja siostra... poczytałam o głównych przyczynach dny i u mnie się to nie zgadza, więc albo to nie jest dna, albo spowodowana jest inną przyczyną, niż zła dieta ( prawie nie jem mięsa i nie piję żadnego alkoholu) a pieski... usmiałam się wczoraj - przyszły 3 dziewczynki, chciały pomóc, wyprowadzić pieski..... aż trzy? oj, problem był niemały i śmiechu też duzo ;) Czarna uciekla za dom, Majeczka dała grzecznie się zapiąć na smycz, ale gdy "opiekunka" zrobiła 3 kroki w stronę furtki - Majeczka błyskawicznie wylazła z szelek i wróciła do mnie :) Puszek nie mieści się w żadne szelki, staruszek Misiaczek boi się smyczy, więc nie próbowałam... oprócz Tofika poszła więc Miłeczka i Dropsik.... po 2 godzinach dziewczynki wróciły - sytuacja podobna, tylko zamiast Mileczki i Dropsika poszedl Pikuś oraz szalona Ruda :) Dziewczynki chciały Pitara i Łatka, ale to duże psy, Pirat traci panowanie nad sobą na widok kota, a Łatek ciągnie, jak zaprzęgowy koń :) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
właśnie ich zdjęcia wysłałam mailem do pani chętnej na chłopczyka - i wysłałam też do Hawanki i Basi, bo ja mam chyba jakąś blokadę na dodawanie zdjęć, cytować-kopiować już dodane mogę, a nowych nie da się wkleić :( jutro o 10.30 sterylka Perełki - matki szczeniąt, a zaraz potem Toficzek straci swoje "klejnoty" ;) w dostarczinych pluszakach był piszczący żówik..... Pikuś od 2 dni szalał z piłeczką piszczącą, ma teraz podwójną "głupawkę", a hałas w domu straszny ;) ale pieskom wesoło ;) i Kasi też -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
rozmawiałam z Moniką - dodzwoniła się do Wiosny - czeka na maila z bieżącymi informacjami o postępach Kseni, niestety zjadła kawałek budy - czyli problemy, które się pojawiły u funi jak widać wciąż aktualne :( Całe życie Kseni to albo DT, albo hotele - nigdy nie miała prawdziwego domu, może dlatego w jej psychice drzemie tyle różnych "problemów behawioralnych" :( wpłaty dla Kseni: 15,- ranias XI (-5.11.) 40,- Anita G. (06.11.) za XI,XII -
ależ dochodzą - jak najbardziej! październikowa dotarła 02.10. i wczoraj wpłynęło 20 zł za XI i XII - są na koncie Dinusia oczywiście
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
te 4 suczki jadą w niedzielę "hurtem", domki we Wrocławiu sprawdziła Basia. W poniedziałek sterylka ich matki.Dzisiaj była sterylizowana ich kotka rodząca 3 razy w roku ( kocięta...topili! co za ludzie, szok :( ) Gdyby ktoś pytał jednak o szczeniaki - mamy w Lubiążu 2\dwóch malutkich "chłopców", bardzo podobnych, czarniutkich, urodzonych wiosną, może latem. Mam zdjęcia w telefonie, ale niezbyt wyraźne. Może z tego ogłoszenia ktoś sie po pieska odezwie, to "przekieruję". Ze zdrowiem niestety coraz gorzej, potworny ból glowy i gardła, wzięłam więc lusterko i zajrzałam sobie do gardła... widok mnie przeraził. Około 19-tej będzie u mnie lekarz, bo jest naprawdę źle. Ale jeszcze gorzej jest z tą trójkolorową koteczką, co ma żółtaczkę - stan jest bardzo zły, na poniedziałek mamy umówionego "kierownika rewiru policji", będzie protokół i zawiadomienie do prokuratury - przyczyną choroby tej kici jest niedożywienie:( :( ( przecież karmę mieli ode mnie i dla psów, i dla kotów!) Jeszcze jeden "news" ;) - Tofik od dzisiaj w domu - z pierwszych obserwacji - ostro broni miski, nawet do Pirata skoczył, gdy był przy misce. Wszystko dobrze, tylko Czarna go atakuje trochę ( i nie tylko jego). Dostałam paczkę - dwa pakiety ciasteczek wątrobowych.... nawet nie wiem, komu podziękować.....więc tutaj dziękuję !!!!!!!!!!!!!!!!! -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
co tam moja noga..... ta "dusfunkcyjna rodzina" dzisiaj wyprowadziła mnie z równowagi.... chyba skończy sie jednak zawiadomieniem prokuratury :( mają tam taką małą kotkę tricolor ( na zdjęciach szczeniaków widać ją z "dziurą" po poparzeniu na karku) kotka od czwartku chora leżała, nie jadła - nawet jej do wetki nie zawieźli :( dzisiaj udało mi się dodzwonoć do babska i zabrać małą do zbadania, starą na stertylkę ( od miesiąca "złapać" kotki nie potrafiła baba). Obie kotki zostały w gabinecie, jedna czeka na sterylkę, druga leży pod kroplówką - ma żółtaczkę... "miarka sie przebrała", koleżanka jutro idzie do dzielnicowego, chyba coś z tym zrobimy, by przykładnie ukarać i odstraszyć inne patologie od masowego posiadania ( i rozmnażania) zwierząt a zebrane na wczorajszej imprezie darowizny już są na koncie stowarzyszenia - będzie na "zrobienie porządku" czyli sterylki kotek i suki, odpchlenia i szczepienia szczeniąt - u tej jednej rodziny tylko, pewnie na tyle wystarczy, dla innych nie zostanie - najważniejsze, by pomóc tym biednym zwierzakom a ja znów chora :( gardło boli, z nosa woda się leje, w domu wszyscy chorzy - mąż i syn też, chyba jakiś wirus ( u mnie drugi już raz w krótkim czasie) muszę sie połozyć trochę, bo za godzinę spacerkowanie piesków -
dobre pytanie ;) Irenko - zdrowia Ci życzę !!!!! ( w myśl fraszki "Szlachetne zdrowie..." - bardzo cenię zdrowie, bo własnie kolejny raz zaczyna mi się jakaś infekcja grypowo-anginowa.... odporność mi chyba szwankuje)
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
wysyłamy, sama monituję trzy znajome osoby, z czego dwie reagują, trzecia milczy i nie płaci ( Renata G.) Jesli chodzi i koszty pobytu, to uzgodniona jest stawka 12 zł za dzień w tym 2 zł to szkolenie/praca z Ksenią. tyle wiem od Moniki, takie były uzgodnienia. faktury za październik jeszcze nie ma, ale dotarły wpłaty: 20,- handzia za X (03.11.) 10,- Magolek (03.11.) 50,- Anita Glińska zaległość za 2,5 m-ca (03.11.) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
ufff.... zmęczona, ale uśmiechnięta :) będzie za co wysterylizować suczkę, matkę szczeniąt i 3 kotki tej rodziny "dysfunkcyjnej", jedna z kotek jakaś chora, jutro jadę po nią, żeby do wetki zawieźć, a wczoraj pani bez powiadomienia kogokolwiek wydała ostatniego pieska, tak więc do adopcji tylko 4 suczki zostały. Na imprezę niestety mało osób przyszło - być może termin zły ( przed wypłatą ;)), w szkole było w tym samym czasie "pasowanie na ucznia"., większość tamtą właśnie imprezę wybrała :( Ale kilka osób hojnie obradowało psiaki - nawet setki "leciały", jutro komisyjnie policzymy, ile się uzbierało, myślę, że około 400 złotych będzie, spiszemy protokół i wpłacimy na konto SHA, żeby było przejrzyście. Akcja polegała na sprzedaży podarowanych przez autorów prac - obrazów, drobnego rękodzieła oraz kalendarzy ze zdjęciami autorstwa naszego instruktora-plastyka ( pomysł i realizacja imprezy to głownie jego zasługa) Pieski początkowo onieśmielone - na widok dzieciaków i trzech młodych "wolontariuszek" ożywiły się, wygłaskane i przytulane, Misiek nawet buziaki rozdawał i chyba bardziej się wszystkim podobał, niż cichutki, nieśmiały Toficzek - ten nie rzucał się w oczy i nie domagał głośno uwagi, choć jego niezwykłą urodę podziwiali wszyscy bez wyjątku. Niestety osoby, które przyszły i psiakami się tak bardzo zachwycały - mają swoje psy. co do nogi.... ;) w moim wieku pokazywanie nóg chyba nie uchodzi ;) ;) a serio - boli i twarda jeszcze, chirurg mówił, że to potrwa nawet parę tygodni, ja już chyba przywykłam do tego bólu, bo jakby mniej mi dokucza - bardzo Wam kochane dziekuję za tyle troski i dobra !!!!! -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Basiu, wysłałam sms z numerem telefonu - domek z Wrocławia chętny na szczeniaka - suczkę, zgadzają sie na warulki adopcji, w tym sterylkę. za to pani "chętna" na adopcję Riko.... już chętna nie jest :( o Misia i Pirata też nikt nie pyta, staruszki to wogóle bez szans najmniejszych, a i mlode siedzą ( Majeczka, Czarna, Tofik, Riko, Ruda, szczeniaki) za to mam jedną dobrą wiadomośc - średzki staruszek nie jest bezdomny, tylko z domu ucieka, jak furtka niedomknięta....uffff.... oczywiście rozmowa dzisiaj była z państwem, będą bardziej dziadeczka pilnować z dzisiejszego spaceru mam śliczne zdjęcie Tofika spacerującego na smyczy z Kasią - on idealnie daje się prowadzić dziecku na smyczy, jest na niej skupiony - a jak bardzo się cieszy z głasków i dziecięcej uwagi - przesłodki jest ten piesio :) Kochane moje - nie działa mi multicytowanie ( i dodawanie zdjęć) - chciałam Wam bardzo, bardzo podziękować - bez Waszego duchowego ( i nie tylko!) wsparcia nie dałabym rady - naprawdę ciężko jest z tak dużą gromadką, zwłaszcza psychicznie słabeusz jestem i tak naprawdę.... nie nadaję się do tej "roboty"... Gdyby nie Wasza tutaj obecnośc i stałe podnoszenie mnie na duchu.... ech, strach pomysleć, co by było.... DZIĘKUJĘ WAM Z CAŁEGO SERCA !!!!!