-
Posts
20377 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
59
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
kochane Ciocie Kseniulkowe - mam radosną wiadomość od Moniki - otóż Monia od wczoraj od godz. 17.07 jest szczęśliwą Mamą Małgosi! Wszystkiego, co najlepsze Małgosi maleńkiej i jej rodzicom !!!!! :iloveyou: :Rose: -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
pani z Wrocławia była z mężem w sobotę poznać Rikusia, bardzo im się spodobał, ale wciąż wspominali swojego Tofika.... prosili o kilka dni do zastanowienia się nad decyzją... jutro wracając z Wrocławia ma wstapić poznać Rikusia pani z Lubina - jest więc "zapasowy" domek dla ślicznoty ;) i tylko tyle z dobrych wieści... pan od szczeniąt kazał mi szybko zabierać maluchy do schroniska, bo dawno by je sprzedał, a my jakieś umowy wymyślamy.... ech :( mamę szczeniąt mam na fotkach, malutka to ona nie jest, wyślę Ci Elu na maila, bo nie radzę sobie z tą dogomanią nową jeszcze :( multi-cytowanie mi nie działa, więc jeszcze do drugiej Eli- Nikaragui :) jesli państwo się zdecydują, oczywiście poproszę Cię o wizytę :) państwo mają problem , bo wciąż żyją wspomnieniami o Tofiku, mówiłam im, żeby nie szukali w innym psie Tofika, bo się rozczarują, nie wiem, czy są gotowi na adopcję - chcą psa, bo brakuje im Tofika, szukając - porównują (wszystko to "między wierszami" wyczułam z ich rozmowy, ale Rikuś oczywiście bardzo im się spodobał, obiecałam, że kilka dni poczekam na decyzję. a noga.... no cóż - wciąż twarda, jak kamień i boli, ale udało się okładami rozmiękczyć strup i rana jest otwarta, ale "czysta", ropa nie cieknie, gdyby jednak coś się działo - "ujście" jest ;) nigdy nie myślałam, że z takiego niedyżego dziabnięcia może być tak dużo kłopotów, ale zagoi się przeciez kiedyś ;) -
no tak, york gratis.... przecież sąsiadom nie będzie sie czym pochwalić, musi być "rodowodowy", jaki rodowód to już nie ważne...
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Przygoda nie była groźna, choć pewnie tak wyglądała, najbardziej mnie zastanawia - dlaczego się nie przestraszyłam.... fakt, że z samochodową "ekwilibrystyką" jestem trochę "obyta", syn jeździł na torze i w rajdach szybkich, i w drifcie, ale mój własny, samodzielny, "osobisty" obrót o 180 stopni to był pierwszy w życiu.... ;) z pewnością KTOŚ nade mną czuwał "z góry" :) noga bez zmian - nie lepiej i nie gorzej... dostałam dzisiaj Ibuprofen w tabletkach ( antybiotyk dzisiaj wzięłam ostatni), noga była znów obejrzana z każdej strony ( po takim naciskaniu i oględzinach długo boli całe podudzie) kapustę zastosuję - słyszałam o tym sposobie, moja mama pasjonuje się zielarstwem, ja niestety - od dziecka faszerowana pokrzywą i skrzypem - mam straszną awersję do picia naparów z ziół, nawet herbaty zwykłej przez to nie lubię, tylko owocowe ;) ale babkę, kapustę, wyciągi z dziewanny lub nagietka - to moja mama zawsze stosuje, że też ja nie pomyślałam sama... dziękuję za cenną radę !!!!! i bardzo Wam wszystkim za troskę z całego serca dziekuję !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! a teraz napiszę o pieskach - bo to przecież dogomania, a nie nogomania ;) :evil_lol: miałam dzisiaj 2 telefony z ogłoszeń - w sprawie szczeniaczka ( pieska) i w sprawie Riko ten w sprawie szczeniaczka chyba jednak "nie wypali", ale ten w sprawie Riko - obiecujący :) pani z Wrocławia, sympatyczna, pusto im w domu po stracie staruszka, dom z ogrodem, czyli to, co dla Rikusia najlepsze, bo u niego i z czystością na bakier, i bardzo lubi biegać w ogrodzie ( dzisiaj kopał dołki łobuziak ! ;)) pewna "dobra dusza" wypatrzyła daleko stąd maleńkiego staruszka koczującego pod sklepem.... jesli po zrobieniu "zwiadu" okaże się, że jest bezdomny - chyba trzeba będzie zabrać biedaka..... do mnie..... dzisiaj pojechał "transport" dla Reksia - trzustkowa karma i spory pakiet leków - oby Reksiowi poszło na zdrowie :) -
po banerku tu tradiłam - śliczne maleństwa, u mnie dom zapsiony "po brzegi" niestety, szkoda, że nie mogę choć jednemu DT dać :(
-
PUSZEK. Bardzo kontaktowy, uwielbiający dzieci psiak w DT!
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
jego szerokość Puszek dość szybko się męczy i kaszleprzy gwałtowniejszym poderwaniu się, także czasem jak się za bardzo rozszczeka ( bo hałasliwy to on jest bardzo, słyszeli to ci, co ze mną przez telefon czasem rozmawiali ;)) ale jest żwawy i radosny, jak to się mówi - wszędzie go pełno, zawsze chce być w centrum uwagi i najważniejszy :) kiedy na niego patrzę... łzy mi często kapią.... dwóch ich było identycznych prawie.... -
moim kupuję Joserę....mam nadzieję, że nie zawiera rakotwórczych składników dzięki za podrzucony artykuł -szok dla mnie, zwłaszcza Hills i Royal Canin..... weterynaryjne karmy sprzedają a jeśli o wykładzinach tu mowa - mam kawałek nowej - melanż popielaty, tak "na oko" 2 x 3 m, zmierzę, jeśli znajdzie się ktoś chętny
-
oj, telefony bywają "ciekawe"... ja miałam taki: pan - dzień dobry, ja w sprawie ogłoszenia yorka - ile piesek kosztuje? ja- Riko nie jest na sprzedaż, jest do adopcji. - pan - aha... i rozłączył się....
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
jeszcze tej kudłatej choć jedno i Kasię lizaną po buzi wklej, Basiu, bo mnie na "nowym" dogo zdjęcia albo nie wchodzą, albo tylko miniaturki, albi są i znikają ( kilka postów wczesniej tak było, są linki, ale zdjęć nie ma) [attachment=5277:PIC_0899.JPG][attachment=5278:PIC_0916.JPG][attachment=5279:PIC_0893.JPG] -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
właśnie... uśmiałam sie dzisiaj do łez, kiedy zięć zatroskany pytał o nogę i zaraz potem zapytał: "a Pirat jest wykastrowany?" kiedy lekko zdziwiona odpowiedziałam, że tak, usłyszałam: "to już wiesz, za co ci to zrobił" :) :siara: ostatni raz tak bardzo się śmiałam, kiedy ten sam Marcin do łażącego po Mierczycach pieska wołał: "uciekas stąd biedaku, bo mam tu jedzie, zaraz cię złapie i wykastruje!" a na serio - noga boli coraz bardziej, multi-cytowanie mi nie działa, więć "zbiorczo" dziekuję Wam, kochane za troskę! Lioton 100 to jest Heparyna w żelu, chyba pomoże, zastrzyków Heparyny się boję jako jedynych.... ale arnikę zastosuję ! :) "pochwalę się", że wczoraj do chirurga jechałam.... driftem ;) wyprzedziło mnie auto ( lało, nie jechałam szybko), nagle patrzę - to samo audi stoi przede mną - zbyt mocno zahamowałam, zblokowało mi koła i pięknym obrotem o 180 stopni wylądowałam tyłem w rowie po lewej..... wyjechałam z niego wspomagana tylko wypychajacym "winowajcą" z czerwonego audi ( jechał bez jakichkolwiek świateł - nie miał ani stopu, kierunkowskazów ani żanych innych, zatrzymał się, żeby zabrac idących poboczem ludzi). Pierwsza myśl po lądowaniu w rowie: "jak ja do chirurga teraz dojadę".... ani sekundy strachu.... autko całe, ja też, nic się nie stało, w sumie "było miło", bo kłótni kierowców nie było żadnej, wręcz przeciwnie - przepraszam, dziękuję, do widzenia ;) -
FILONEK ciągle w domu - ale kankana nie będzie :( :( :(
mari23 replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
to prawda, że on nie wie, bo nie zrobil tego celowo... dzisiaj chirurg ( przesympatyczny Murzyn!) pytał mnie ze śmiechem, czy ten pies to z miłości, czy ze złości zrobił ;) Kocham Kraków i mam nadzieję, że Filonek tam zamieszka - tego jemu i nam wszystkim tu obecnym życzy kulawa dogo-ciotka ! :) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
treść wiadomości wskazuje na "szeroko zakrojoną" działalność :( ludzie, u których są szczeniaki też mają telefony w ich sprawie ( sami ogłaszali na OLX), ale na słowo "umowa adopcyjna" chętni rezygnują, 6 szczeniąt wciąż czeka :( i psów do adopcji zrobiło się straszliwie dużo, oprócz tych u mnie to i Ronaldo ogromny, i młodziutka oneczka, i szczenięta.... zamiast "jutro" byłam u chirurga dzisiaj, bo z nogą gorzej pomimo brania antybiotyku. Chirurg powiedział, że ten duży, głęboki naciek jest od krwiaka i uszkodzenia naczyń, polecił smarować Liotonem1000, poniżej opuchlizny mam zapalenie żył, noga zasiniała aż do pięty prawie :( krwiak może zniknąć na 2 sposoby: albo się wchłonąć (długo to potrwa), albo ropieć - w tym drugim przypadku będzie konieczne cięcie, na razie noga twarda, jak kamień, więc ciąć nie można.... ech, Piratowe zębiska.... ;) -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
dotarło na konto Kseni: 20,- Madzior czyli Magdalena S. za X i XI (20.10.) 30,- Roland_De (20.10.) -
FILONEK ciągle w domu - ale kankana nie będzie :( :( :(
mari23 replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
ależ trafne spostrzeżenie :roflt: -
miłość i opieka Kasi mu służy :) samo spojrzenie na Reksia to tylko część radości poznania tego niezwykłego psa - jego cudownie wierne spojrzenie i uległość, jakby wiedział, że choć to niezbyt miłe - dla jego dobra jednak - tego się opisać nie da - ale i nie da się zapomnieć o tym psie! Sylwia - osoba, która go zauwazyła, zgłosiła do gminy - ona nie poprzestała na tym - interesowała sie jego dalszym losem - zawiadamiając mnie - uratowała go od "ostatniego zastrzyku", do dzisiaj także wspiera Reksia finansowo właśnie kurier przywiózł karmę dla Reksia: Royal Canin VET GASTRO Intestinal Low Fat 12kg - worek w cenie 226 złotych w czwartek mam jechać do Środy Śląskiej po odbiór leków dla Reksia ( i do chirurga z nogą też niestey :( )