Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20372
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. dobrze jej tam naprawdę :) Ma przyjaciela - Elvisa, wpatrzona w opiekunów jest bardzo, radośnie ich wita, chętnie biegnie na spacer w pola, tylko na rozwidleniach zatrzymuje się i pytająco spogląda, w którą stronę dalej :) widać, że dobrze zna ten teren,że często tam spaceruje, na swoje ulubione miejsca, biegnie przodem, ale wciąż spogląda na opiekunów, zawołana radośnie przybiega. Wspaniała sunia, a ja.... nawet buziaczka od Kseni dostałam ! Zdjęcia pstrykała koleżanka, z którą tam byłam, czekam na zgranie ich i maila od niej.
  2. przepraszam za nieobecność, właśnie wróciłam z trochę dalekiej wyprawy, oczywiście w psiej sprawie i mam nadzieję, że ta wizyta odmieni losy pewnej pechowej suni... w domu bez większych zmian, ale jednak śmierć Misia chyba nie tylko w moim życiu zostawiła ślad... może to tylko moje wrażenie, że z tego powodu, może przypadek, ale od kilku dni Maksio dokucza Pikusiowi :( ten schodzi mu z drogi, ale zachowanie Maksia mnie bardzo martwi... wyglada to tak, jakby Maksio chciał zostać "przywódcą", jakby był zazdrosny o każde pogłaskanie Pikusia przeze mnie lub Kasię :( Nigdy dotąd nie miałam takiej sytuacji, zawsze wśród psich domowników była zgoda i przyjaźń, a tu takie brzydkie zachowanie :( Nawet na spacerze z "wolontariuszkami" Maksio zaatakował Pikusia, szli we dwójkę z dwiema dziewczynkami. Co do Majeczki - planuję umówić się z panią i pojechać tam razem z Mają, żeby tam się obie poznały, żeby to nie pani ją stąd zabrała, tylko ja ją tam zawiozę.... czy przywiozę - to będzie zależało i od pani, i od Majeczki.... ale szansa to dta niej wielka... i pewnie ostatnia...niestety pani nie podała numeru telefonu i nie odpowiedziała na moją wiadomość :( ________________________________________________________________ edytuję: Niedziela - przyjechała dzisiaj do mnie moja mama i siostra z mężem. Puszek biszkoptowy zobaczył moją mamę... i poznał ! zaczął do niej żałośnie popłakiwać, patrzeć tak, jakby widział w niej swoją panią albo o swoją zmarłą panią pytał. Płakali wszyscy patrząc na Puszka. On widywał moją mamę, kiedy przychodziła pomagać czasem jego pani, gdy jeszcze z Puszkiem była..... chyba sobie psina to skojarzył... moja mama naprawdę by go wzięła, gdyby tylko mogła....
  3. właśnie wróciłam od Kseni - wieści dobre, bardzo dobre nawet, zdjęcia wkleję jutro i napiszę wszystko, bo zmęczona jestem ( to tak, jak od ranias - chyba ponad 160km w jedną stronę)
  4. tak, ja.... właśnie ryczę przeczytawszy początek wątku ....
  5. ten "tajfun" był i umnie, a w łózku cała gromadka.... mądry Karmelek udowodnił, że psy myślą... ja od dawna powtarzam, że niektórzy mogliby brać z psów przykład... ale to nie dociera do świadomości "adresatów" = w przeciwieństwie do Karnelka - nie myślą...
  6. Podgolenie Puszka niewiele da, on puszysty jest, owszem, ale bardziej mu tusza dokucza, niż sierść, aż tak obfitego futra nie ma, jak np. Łatek. Moja koleżanka ogoliła kiedyś swoją spasioną sunię... Nie chcę, żeby Puszek wyglądał jak "lokator chlewika" ! A tak wyglądała sunia Beaty właśnie, tylko ogon miała "lwi", reszta... świnka chrum-chrum... Wprawdzie Puszek schudł trochę po Euthyroxie, ale wciąż jest za gruby :( Dzwoniła pani Pusi - dobre wieści, Pusia całkiem dobrze sobie radzi, jak na psa z łańcucha odebranego, nawet czystośc potrafi zachowac, do dzieci super i wogóle same pochwały :) [attachment=14908:Zdjęcie24741.jpg] oj, żeby psie adopcje szły u mnie tak, jak kocie.... ta malutka koteczka zabawiła u mnie dzionek tylko, znalazła dom u mamy naszej pani wet a oto zaptyanie z ogłoszenia na OLX: witam, naprawde chcecie oddac Majeczke? Pokochałam ja od pierwszego spojrzenia, ale to Ona musiałaby pokochac mnie.Jestem posiadaczką dwoch psow, i 4 kotow ,same podrzutki i ofiary złych ludzi.Mam dom na wsi z duzym ogrodzonym terenem. Jeden z moich psow to dziadek 17 letni,z wyrokiem,nieoperacyjnym guzem odbytu,ciezko sie bedzie rozstac,mąz juz płacze po kątach. Zrobi sie pustka.Nie mieszkają z nami dzieci,jestesmy starszymi osobami,24 h w domu, drzwi na ogrod otwarte non stop,wolnosc wyboru ,kanapa tez jest i fotele. I duzo miłosci do zwierzat, empatii do porzuconych i skrzywdzonych. Tak niesmiało,jesli naprawde Majeczka jest do oddania,miałam kiedys podobną sunie,a jesli nie znajdziecie jej lepszego domu.....to ja bez zastanowienia,mieszkam nie daleko, xxxxxxxxx. Prosze miec mnie na uwadze. taki domek dla Majeczki.... tylko, czy Majeczka "da radę"? Już raz z adopcji wróciła... Myśli wciąż wracają do Misia :( Jeszcze raz z całego serca Wam dziekuję za otuchę, za dzielenie ze mną tego bólu !!!!!
  7. Czy w postach Zosi widzicie zdjęcia? Bo ja tylko jakieś ciągi cyferek widzę :( a jesli juz o cyferkach - 2 lipca poszedł na konto hoteliku przelew za czerwiec - 300 złotych
  8. To już tydzień dzisiaj, a ja wciąż spieszę się z pracy - bo... z Misiem na kroplówkę.... w sklepie patrzę na filety z kurczaka... też już przecież ich nie gotuję dla niego :( :( dobrze, że gromadka przywołuje do rzeczywistości, trzeba się nimi zająć, czasu na myslenie mniej dzieki temu... upały bardzo dokuczają staruszkom :( najbardziej chyba to gruby Puszek się męczy, co nie znaczy, że charakterek mu złagodniał - od kilku dni dziwnie nie lubi Pikusia, nawet go 2 razy zaatakował, Pikunio choć dużo młodszy i zdrowy - omija Puszka łukiem... Puszek chyba odpędza Pikusia ode mnie, zazdrośnik mały. Za to drugi Puszek nie lubi mojego sąsiada - właśnie znów szczeka, choć nie widzę, to wiem, że sąsiad jest na swoim podwórku.[attachment=14840:Zdjęcie24541.jpg] To właśnie Puszek pilnie obserwujący sąsiadowe podwórko :) Muszę jeszcze bardziej zmniejszyć "zakres widoczności" Puszkowi i Łatusiowi, czyli zasłonić ogrodzenie. W niedzielę minęło 7 lat od znalezienia Łatka... gdyby nie szczepienia - ciągle bym wszystkim mówiła, że Łatek ma 5 lat... ależ ten czas leci! Pirat, Łatek, Mati, Pikuś, Majka - zostały zaszczepione p.wściekliźnie, nad wirusówkami jeszcze się zastanawiam. Ze względu na wiek i stan zdrowia wetka "darowała" szczepienia Miłeczce i grubemu Puszkowi. 15-letnia Miłeczka kuleje i dziwnie stawia tylną łapkę, jak tylko te upały troszkę "odpuszczą" - zrobię jej badania krwi, bo już dawno miała przekroczone nerkowe normy. Daję jej małą dawkę Ipakitine, która mi po Misiu została, Puszek dostał w spadku Cardisure. Maleńka Żabka znów kaszle, to krtań jest - słychać, po antybiotykach jej przeszło, ale teraz znów wróciło :( Mam problem ze zrobieniem jej ogłoszeń, tak bardzo boi sie aparatu fotograficznego, nawet telefonem nie da sie jej zdjęcia zrobić. Niestety labrador znów na antybiotykach - źle goi mu się rana po kastracji, a rana na szyi już prawie zagojona - wygląda tak: [attachment=14836:Zdjęcie24631.jpg][attachment=14837:Zdjęcie24621.jpg] a to sam Spider u mnie w pracy - w oczekiwaniu na wyjazd do wetki [attachment=14838:Zdjęcie24601.jpg][attachment=14839:Zdjęcie24611.jpg] Z dobrych wieści - do domku pojechała Pusia
  9. sporo osób uciekło z dogomanii, a nietórzy tylko z tego wątku :(
  10. też widziałam te zdjęcia, Ksenia szaleje z Elvisem jak zwyczajny, radosny psiak, a nie jakiś "psi potwór". dotarły wpłaty: 50,- ranias-wsparcie (03.07.) 25,- Ladymonia0610 (06.07.)
  11. odwiedzam i pozdrawiam moją kochaną "skarpetkę" ;) wreszcie udało mi sie odnaleźć wątek po kolejnych zmianach na dogo
  12. mam malutką Żabkę ( nawet kolorystycznie do Karmelka podobna), co też ucieka przed aparatem, komórką próbowałam - to samo :( i jak tu zrobić ogłoszenia ???
  13. U mnie Pirat ustępuje, jak tylko któreś podejdzie bliżej do miski ! Największy z nich, a jak daję gotowane, to muszę go zamknąć osobno z miską, bo wyjedzą mu kurduple, nawet warczeć na niego nie muszą, spojrzeć wystarczy.... taki z niego dobry pies....
  14. kwota 103 złote zapłacona przelewem do lecznicy za lecznie Marcelka.. kwota 670 złotych przelana do Funi za czerwiec za Argo i Marcela. wpłaty: 40,- zachary (03.07.) 120,- AgusiaP (03.07.) 50,- Aimez_moi (03.07.) 10,- Ladymonia0610 (06.07.)
  15. tak, kwota 103 złote zapłacona przelewem do lecznicy. A kwota 670 złotych przelana do Funi za czerwiec. wpłaty: 40,- zachary (03.07.) 120,- AgusiaP (03.07.) 50,- Aimez_moi (03.07.) 10,- Ladymonia0610 (06.07.)
  16. to prawda, postarzał się jakby troszeczkę, ale nadal śliczny jest Borysek
  17. a mój Misio ju nie świętował, odszedł za TM w przeddzień Dnia Psa :( :( :(
  18. pieniążki z bazarku dotarły, Marcelek bogatszy o 100 złotych a także: 110,- Aimez_moi na lekarza (30.06.) 50,- Marta M. z Celestynowadla Argo (30.06.) 10,- Dorota1 dla Argo (02.07.) 40,- ranias VII (02.07.) 40,- Marek M. (02.07.)
  19. Argo już się wzbogacił, pieniążki dotarły, a oto inne wpłaty: 50,- Marta M. z Celestynowa (30.06.) 10,- Dorota1 (02.07.) 40,- ranias VII (02.07.) 40,- Marek M. (02.07.)
  20. pieniążki z bazarku dotarły i Ksenia jest bogatsza o 100 zł oraz o następujące wpłaty: 25,- ranias (29.06.) 5,- madziak25 (02.07.) 15,- ranias za VII (02.07.) 20,- Madzior za VII,VIII (02.07.) poszedł wczoraj przelew za maj: 372 złote
  21. czytałam kiedyś tą książkę płacząc i śmiejąc się na przemian - wzruszające i mądre słowa, wspaniała książka i jej autorka. Bardzo Wam wszystkim dziękuję za te słowa otuchy, za to, że tu ze mną jesteście - jakoś mi z Wami trochę łatwiej... Po tych ostatnich tygodniach biegania przy Misiu, kroplówek, badań.... czuję się, jakby mi ktoś nagle wyłączył silnik :( [attachment=14709:Zdjęcie24641.jpg][attachment=14710:Zdjęcie24651.jpg] ciągle siedzę przy powiekszonym we wtorek ukochanym skalniaku z rudymi aksamitkami... dotarło, bardzo dziękuję za pomoc! Misiowa faktura za leczenie wynosi 157 złotych, więc pieniążki bardzo się przydadzą. DZIĘKUJĘ !!!!!!!!!!!!!!!!
  22. dobrze, wszystko podam, ale dzisiaj nie jestem w stanie :( mój Misio ukochany już za TM :( :( :( :(
  23. też tak myślę nie, pani niepoważna jakaś, odezwała się, ale tym razem to Pirata chciała, jak wspomniałam o wizycie przedadopcyjnej - zgodziła się, ale nie podała adresu, jak obiecała i nie odezwała się więcej. dzisiaj około 16.30 :( :([attachment=14602:zdj.05.05.15 002.jpg] Misio mój ukochany już jest przy Kilerku i Pusi ! :( :( już nie cierpi, tylko ja strasznie cierpię, nie mam już mojego Misia , on już razem z przyjaciółmi [attachment=14603:PIC_0347.JPG][attachment=14604:ferie Misia (85).JPG][attachment=14605:ferie Misia (189).JPG][attachment=14606:ferie Misia (191).JPG][attachment=14607:PIC_0225.JPG][attachment=14610:ferie Misia (45).JPG]
×
×
  • Create New...