Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20372
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. oj, zły dzień dzisiaj :( Puszek zaniemógł, nie może chodzić, noszę go, do wetki jutro pojedziemy, bo dopiero pod wieczór coś mu się stało,może tylko nadwerężył cos sobie i do rana będzie lepiej, widać, że go boli :( niestety dzisiaj po 16-tej - dramat z ślepaczkiem Reksiem :( myślałam, że to jakiś wylew lub udar, a wetce wyglądało to na przetrwały atak padaczkowy :( po prostu źle było bardzo, po kroplówce i Relanium jest lepiej, teraz cichutko śpi biedak, jutro rano znów do wetki. wykręcało mu głowę i łapy, "uciekały" oczy... pierwsze pytanie wetki - jaka jest moja decyzja, bo wczoraj musiała uśpić psa w bardzo podobnym stanie :( oczywiście próbujemy pomóc - nie mogłabym nie próbować, zwłaszcza, że nie widać, aby cierpiał ból - innej decyzji nie potrafiłabym podjąć spanielka wciąż źle się czuje, lezy tylko, nawet na spacery nie chce wychodzić. Odiemu musiałam zabrać plastikowe posłanko, bo miał problem z wchodzeniem i wychodzeniem. Chyba trudno mu łapki podnosić do góry - dostał tylko kołderkę złożoną i już lepiej trochę. Zdarzają mu się dziwne napady szczekania - tak "w powietrze", bez powodu.... niestety często w nocy :( starość coraz bardziej doskwiera Odisiowi
  2. i ja przytulam :( :(
  3. nie było jakoś czasu, by to wkleić, ale pomoc została natychmiast przeznaczona na zaległości u wetki :) DZIĘKUJĘ !!! ten winowajca wygląd i minki ma tak poczciwe, że nie każdy uwierzy w jego niecną działalność ;) duży Misiek przekwaterowany właśnie przed godziną do "misiowej zagrody", bo z adopcji wrócił jego kumpel Misiek-zakapior. Państwo bardzo go chcieli ze względu na jego niezwykłe ( a będące moim zmartwieniem) talenty szczekająco-obronne.... niestety w dwa dni zagryzł im koguta, kurę zmusił do wyfrunięcia prawie na czubek świerka ( a podobno kury nie latają :)) ...ale to nic - sąsiadom zamordował 3 kury... i właśnie obawa o stosunki z sąsiadami zdecydowała o oddaniu Misia, choć go polubili szczerze. To chyba jego jedyna szansa była.... nie skorzystał. Może łzy mojej Kasi sprawiły, że postanowił zasłużyć sobie na powrót do niej? ech.... duży Misiek miał być na zimę tylko.... a chyba nie będzie miał dokąd wrócić :( tak też uczyniłam :) kochane maleństwo :) Beti bardzo źle zniosła zabieg, pojękiwała wczoraj cały wieczór, dzisiaj nie chce jeść, jest smutna i osłabiona. Ale trudno się dziwić, oprócz sterylki miała usuniętą listwę mleczną ( liczne twarde guzki i czarna estrogenowa skóra), cały brzuch ma w szwach :(. Jutro przy kontroli będzie miała pobraną krew, bo ma też bardzo blade dziąsła, być może ma anemię. W następnym tygodniu przewiduję ( jakimś jeszcze nie wymyślonym sposobem) zbadanie Morelki i wdrożenie leków zależnie od diagnozy. Ona czasem się tak nakręca, że miała coś jakby atak padaczki :( wetka proponuje jakiś lek zamiast Luminalu, ale trzeba ją zważyć, żeby ustalić dawkę ( i może zbadać, jak się uda). Jej matka właśnie trafiła do wetki w bardzo złym stanie ( tarczyca bardzo chora), może i u Morelki jest podobny problem? Spróbujemy pobrać krew do badań, choć łatwo nie będzie.
  4. odwiedzam i serdecznie pozdrawiam! :)
  5. to samo pomyślałam :) zapisałam sobie fotkę w komputerze, będę zerkać na poprawę nastroju :)
  6. a to ciąg dalszy rozliczenia: - 636,- saldo ujemne z dnia 1.12.2017 wpłaty: 30,- ranias (04.12.) 40,- Marek M. (04.12.) 50,- Aimez_moi (05.12.) 20,- Zachary (07.12.) 10,- dorota1 (07.12.) 50,- mtf zalesie (11.12.) 30,- ranias (02.01.2018) 10,- dorota1 (03.01.) 60,- Maruda za 6 m-cy (04.01.) 50,- Aimez_moi (05.01.) 20,- Marek M. (08.01.) 50,- mtf zalesie (08.01.) 180,- AgusiaP (08.01.) 20,- zachary (10.01.) 30,- ranias (02.02.) 10,- dorota1 (02.02.) 30,- MariuszPP za I-III (05.02.) 20,- Zachary (05.02.) 25,- mtf zalesie (05.02.) 50,- Aimez_moi (05.02.) 20,- Marek M. (12.02.) 805,- razem wpłaty 01.12.2017 - 12.02.2018 - 636,- minusowe saldo z dn. 1.12.2017 169,- dodatni stan konta Argo w dn. 12.02.2017 ufff.... daleko musiałam się cofnąć, sprawdzę to jeszcze, czy nic nie pomyliłam i Wy też sprawdźcie. Będę teraz na bieżąco to wszystko rozliczać.
  7. stan funduszy z ostatniego rozliczenia Marinki: 552,60 zł saldo dodatnie 1.144zł wpłaty podane wyżej 2.332,60 wydatki powyżej - 636,- saldo ujemne 16.11.2017 oczywiście :)
  8. czytam z zapartym tchem... i ze łzami w oczach.... i jakem gaduła.... słów mi zabrakło...
  9. oj, nie jest łatwo :( Właśnie wysterylizowałam spanielkę, do tego wycięta cała pełna guzów listwa mleczna :(. Cały brzuch w szwach, nie wiem, jak to dalej będzie się goić, pełno guzków miała przy sutkach :( jeszcze przysypia, strasznie przy tym pojękuje żałośnie :( aż mi coś żołądek ściska :( Humor pomaga przetrwać ;) bo problemy kolejne się pojawiają - jacyś terroryści są chyba w okolicy, bo w budach były aż dwa wybuchy: straty to 3 duże poduchy i dwie godziny sprzątania.... główny podejrzany jest ciemnoskóry ;) ma bardzo niewinne spojrzenie i jest kulejącym staruszkiem.... duży Misiek oczywiście ! budy też niestety gryzie :( oj, karuzela straszna! to psie dziecko ktoś wyrzucił w sobotę rano pod płotem domku, gdzie mieszka "mój" Diego. Oczywiście zadzwonili po mnie, Diego na powitanie zrobił mi szramę na policzku... ale mała bezpieczna w średzkiej lecznicy, szuka domku. I "przy okazji" wyszło, że Diego jest u państwa już 8 lat.... jak ten czas leci! Ciapek - biedaczysko od okropnych ludzi po krótkim pobycie u mnie znalazł DT, odzyskuje siły i pozbywa się lęków ( był bity- kobieta agresywna, facet pijący :( ) jest pod troskliwą opieką dzięki dobrym ludziom na dowód, że Dino w świetnej formie po kastracji - jego zabawy z Łatusiem, który straciwszy na wadze ponad 8 kg bawi się, jak młodziak, a właśnie skończył 10 lat :) a to moja Kasia w roli asystentki psiego fryzjera :) byłyśmy w gabinecie ze ślepkiem i udało jej się uspokoić psiaka, pomogła dokończyć strzyżenie :)
  10. biedny Maksiowy ogonek musi spać na podłodze :) takie małe te posłanka produkują ;)
  11. Mam ciągle "nascie" staruszków i serce mi pęka, że kolejnego wziąć nie mogę... nie powinnam!
  12. "po to jesteśmy" - ktoś wcześniej napisał i to prawda. Nie jest łatwo przed adopcją, ale i po adopcji. Poker to cudowny DT. Czytając o problemach pomyślałam, że może suni coś dolega i kiedy boi się, że przechodzący obok kolega może trącić sprawiając ból - szczeka ( broni się?). U mnie tak reaguje staruszek Puszek, który ostatnio oprócz serduszka ma poważne problemy z kręgosłupem, pokłada się co parę kroków i "atakuje" przechodzących obok (jednak nie za każdym razem, też nieprzewidywalnie). chyba nie warto, a Dropsik cudny i znajdzie domek, który zasługuje na taki skarb
  13. zaglądam i pozdrawiam !
  14. oj, dawno... POZDRAWIAM SERDECZNIE!
  15. na dogo większość zapsiona do granic możliwości, a nawet powyżej tych granic :( z adopcjami jakoś ciężko ostatnio :(
  16. fotki cudne, ale ta naj.. naj... bajeczna - świąteczna pocztówka :) :)
  17. wciąż tu zaglądam..... wciąż trudno uwierzyć, że Marcelka nie ma już z nami...
  18. mam dużego staruszka, ktry nie wstawał, a po sterydach kuleje, ale chodzi. Oby i Borys wstał. zbliżają sie ósme urodziny naszego Boryska.... i ósma rocznica znalezienia wilczura Borysa z lasu.... ciepłe myśli ślę! <3
  19. też tak pomyślałam, a bardzo podobną sunie miałam dzisiaj cały dzień. Na szczęście odnalazł się właściciel i mała do domku wróciła. Czarusia jest śliczna,a z adopcjami to ostatnio coraz gorzej :( albo nie ma telefonów.... albo beznadziejne :(
  20. taki przelew zrobić? Proszę o rachunek. Podam wpłaty i zrobię rozliczenie ( mam nadzieję, że dam rade jutro, przepraszam!) Pozdrawiam Was, kochane serdecznie!!!
  21. Dziękuję Wam z całego serca ! Mam teraz służbowy komputer w domu, bo w pracy remont kapitalny biura, stąd Internet podpięty do komputera, który dogo otwiera w formacie niemożliwym do odczytania ( nie wiem, czemu :( ), pracy mnóstwo, bo bilans i kontrola, więc .znów miałam przerwę, właśnie zrobiłam sobie "wolną sobotę" na chwilkę . Czarna seria wokół w pełni, aż strach z domu wyjść, ostatnich sąsiedzkich pogrzebów opisywać Wam nie będę :( Na szczęście psiaków nie ubyło, a nawet przybyło niestety :( 7-letnia spanielka szuka domu, ale wcześniej muszę ją wysterylizować i chyba guzek mały ma na sutku :( Oddana z powodu choroby dziecka, po 24 godzinach zabrali, bo żal im jej było, ale po kilku dniach jednak musieli oddać. ta znajda na szczęście odnalazła swój domek słodkie dziecko o imieniu Zuzia wróciło dzisiaj do właścicieli. Obiecali wysterylizować smarkatą. gdybym miała miejsce - zabrałabym i tego biedaka, ponieważ interwencja przyniosła poprawę skandalicznych warunków starego psa, ale daleko do oceny dobrej, właściciele z chęcią by go oddali :( :( ech :( :( Dinuś po kastracji czuje się świetnie, a to biszkoptowy ślepcio Reksio na chwiejnych łapkach, kilka sekund przed wniesieniem do gabinetu i kastracją. Szwy już zdjęte, piesio dobrze się czuje, przylepka kochana z niego. Nie znał nigdy przytulania i miłości, teraz nadrabia stracony czas. a to skandaliczna sytuacja, wymagająca sfotografowania :) ;) ;) posłanka największego rozmiaru i tak nie wystarczają i psi ogon zmuszony jest spać na podłodze :) Maksio w całej okazałości :)
  22. Dziękuję Wam z całego serca! Trudny to dla mnie czas, bardzo trudny :( Niestety ten rok od pogrzebów się zaczął, w sobotę mieliśmy drugi - tym razem brat męża zmarł :( W dniu Jego śmierci akurat kastrowany był Dino, więc w gabinecie zastała mnie druga zła wiadomość, że pies nie tylko jest starszy ( a miał być młody i adopcyjny), to jeszcze miał brzydkie zmiany w jednym jądrze. Ale Dinuś dobrze się czuje, na nim i na Maksiu testowałam bandażowanie, Maksio sam się "zdebandażował" uznając, że mu to nie pomaga, Dino wprawdzie grzecznie nosił, ale trudno powiedzieć, czy pomogło ;) Kolejne zdjęcia też mają związek z pogrzebem, bo dostaliśmy dwa duże posłania po piesku, który zmarł i znajomy pan przywiózł "kanapy" A wczoraj nasza malutka szczeniaczka wreszcie została adoptowana - jest teraz koleżanką Rudej - tej z worka, naprawdę świetny domek. A to moja wstrętna choinka, która rzuciła się na tego biednego szczeniaczka z powodu jednej gałązki pogryzionej tylko ;) . Mała więcej do choinki nie podeszła.
×
×
  • Create New...