-
Posts
20357 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
59
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
-
~Kasja - duża młoda suczka, witaj na pokładzie! u nas w bdt
mari23 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
-
~ Szysia ma domek :) nowa tymczasowiczka - terierka Szyszka
mari23 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Maksio [*] już biega bez bólu i cierpienia... To ostatnie zdjęcia Maksia, przed godziną 11 wtulony we mnie jak dziecko zasnął Maksiunio cichutko :( Był dzielny i starał się dla mnie, nawet jadł zachęcony, ale cichutko jęczał z bólu, miał ataki silnego bólu, zastrzyki nie pomagały... ten ostatni raz wniesiony po schodach nie chciał wejść do domu, patrzył na mnie...psiaki wyszły, jakby go chciały pożegnać :( zawiozłam więc kochanego Maksia na zastrzyk, który ból uśmierzył na zawsze.... tylko mojego bólu nie da się uśmierzyć :( :( :( -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Maksio był na krótkim spacerku, potem zjadł śniadanie...ale leży, stęka i cicho jęczy :( dostał rano zastrzyk przeciwbólowy, ale nie widać, żeby działał :( wydaje mi się, że to są takie ataki bólu :( serce mi się rozerwie, nie chcę, żeby cierpiał tylko po to, żeby ze mną być.... ale może on chce żyć? Apetyt ma, tylko widać po nim ból :( -
Miluś pozdrawia :) Czuje się dobrze, humor mu dopisuje, energia też. Choć jak to staruszek - dużo śpi, kiedy nie śpi - nadrabia "stracony" czas :) Milutek to takie "żywe srebro" :) Dlatego większość zdjęć MIlusia jest "śpiących", bo zrobienie mu zdjęcia kiedy nie śpi jest prawie niemożliwe :), albo tylko ogon, albo niewyraźne... Miluś nie ma czasu na pozowanie :)
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Biorę wit. D3 + K2 w kroplach, dużą dawkę, bo w badaniach ze szpitala wyszedł mi niedobór D3 ( unikam słońca, bo robi mi się słabo, więc nie tylko zimą mam niedobór D3). Dziękuję za rady, postaram się je zastosować, choć nie będzie łatwo. Niestety źle jest z Maksiem, choć jest w całkiem dobrej kondycji i ma apetyt...bardzo szybko rośnie guz, już jest wyczuwalny także od strony zewnętrznej. Maksio dostaje zastrzyki przeciwbólowe. Dzisiaj rano, kiedy odwrócił głowę od jedzenia myślałam, że trzeba nam jechać do gabinetu, ale on chyba widząc moją rozpacz i łzy zaczął jeść. Nie chcę, żeby cierpiał, nie chcę, żeby umierał śmiercią głodową i choć serce pęka, krzyczy "nie!", to wiem, że stoję na progu "tej decyzji", najtrudniejszej. Wiem, że muszę to zrobić, żeby nie cierpiał, ale czy to już? czy jeszcze kilka dni? Rok temu 16 grudnia pożegnałam Puszka[*], 19 grudnia MIłeczkę [*], dwa lata temu w czasie świąt w szpitalu umierał mój Tato....i trzecie z kolei Boże Narodzenie przepłakane :( -
KLUSIA i PANDUSIA obie biegają za TM :(:(
mari23 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Żegnaj Pandusiu [*] Maćku - ogromny podziw, szacunek,... tu słów brakuje...a ja właśnie stoję na progu takiej decyzji :( :( Jesteś wspaniałym człowiekiem ! Niech świadomość, że Pandusia już nie cierpi będzie dla Ciebie pociechą w smutku...bo pustki nic nie zapełni :( masz rację - Pandusia żyje nie tylko w naszej pamięci. trudno pisać, gdy łzy zasłaniają klawiaturę -
Czaruś jako Maks jest bardzo szczęśliwy.... Miluś chyba mniej, bo wczoraj stracił klejnoty ;) Wyniki badań wyszły mu bardzo dobre, ale "przeciekał" podczas snu, jego koopka miała spłaszczony kształt. Okazało się, że Milusiowa prostata bardzo się powiększyła i są na niej jakieś cysty, kastracja była niemal natychmiastowa, bo 2 dni po usg. Milunio dobrze zniósł zabieg, wczoraj dużo spał, dzisiaj znów aktywny, właśnie próbuje upolować jakąś natrętną muchę ( skąd ona się wzięła????) Za miesiąc kontrolne usg - tyle czasu potrzebuje Milusiowa prostata na obkurczenie i mam nadzieję, że tak właśnie będzie.
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
przepraszam za nieobecność, i czasu, i sił już brakuje :( co mi jest wciąż nie wiadomo, metodą "wykluczeń" wiem, co mi nie dolega, nie toczeń, nie RZS i ostatnio - nie borelioza pomimo wysokiego Igm, odesłano mnie do reumatologa...od którego przecież zaczynałam...i tarczycę mam sprawdzić... na razie sprawdziłam tarczycę Łatkowi - jest źle :( znów zwiększamy Euthyrox, a tak wygląda Łatusiowy nos: ślepcio Miluś - najpocieszniejszy z towarzystwa zaczął "przeciekać" - okazało się, że bardzo powiększyła mu się - prostata i są na niej jakieś cysty, wczoraj miał kastrację, zniósł ją naprawdę dobrze, choć to 16-latek już wczoraj kilka godzin po zabiegu, dzisiaj znów pełen energii ;) za miesiąc sprawdzimy, czy prostata się obkurczyła...oby! a to największy dramat :( :( Maksio ma jakiegoś guza na krtani, niestety nic nie da się zrobić :( póki może jeść - jest z nami, dostaje zastrzyki przeciwbólowe.... nie potrafię tego napisać!!! :( :( -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Dla mix huskiego znalazł się domek z ogłoszenia, dom jednorodzinny, termin przekazania państwo już z właścicielką uzgodnią sobie. I stał się cud - stary, wielki, czarny Tajson znalazł dom !!! Nie z ogłoszenia, po prostu znajoma wzruszona jego losem zdecydowała się go adoptować, załatwiłam nawet ogromną budę gratis od mojego sąsiada, ale Tajson woli być w domu z ludźmi :) Tak więc dwa ogłoszenia nieaktualne, został tylko pies patologii :( jest jedna osoba zainteresowana, tu z sąsiedniej miejscowości, nie z ogłoszenia, jest nadzieja na domek. A to krótka historyjka obrazkowa - dwutygodniowy tymczas rzadko się zdarza - zabrany z ulicy, wykastrowany, nie zdążyłam zrobić ogłoszeń, jak znalazł cudowny dom dzięki naszej pali weterynarz . Wracając do mojej diagnozy - wciąż jej nie ma, jutro jadę na badania, wynik 14.11. - ale czy diagnoza będzie, tego nie wiem. Nie czuję się zbyt dobrze, ale co najważniejsze - jestem "na chodzie" :) -
choruję, nie było mnie trochę na dogo, dzisiaj zajrzałam...wiadomość, że Pelikanek odszedł jest dla mnie strasznym szokiem, nigdy nie myślałam, że aż tak bardzo kocham psa, którego znam tylko ze zdjęć i wątku, który był moim najmilszym. Nie mogę przestać płakać, nie znajduję słów, które by go pożegnały :(:( Żegnaj cudowny, kochany piesku, jesteś już szczęśliwy za Tęczowym Mostem, tylko nam tu żal serca rozrywa :( Żegnaj, Pelikanku [*]
-
Czy ktoś tu jeszcze zagląda? Bo mam dobre wieści. Miluś Milusiński miał badania krwi i usg. Wyniki badań ma lepsze ode mnie, zarówno morfologia, jak i parametry nerkowe, wątrobowe i trzustkowe w granicach normy :) W usg - prostata trochę powiększona, ale nie ma dramatu, i jąderko jedno ma twardsze, ale bez guzków i tej samej wielkości. Zastanawiam się, czy go jednak nie wykastrować pomimo wieku... pod tym względem jestem przewrażliwiona, miałam kiedyś przez kilka dni jako przystanek na trasie do Kalisza boksera z nowotworem jąder - nie zapomnę nigdy jego cierpienia :( Jak widać na zdjęciach - Milusiński jest pełen wigoru, niestety także nocą - bo jakaż to dla niego różnica? Szczeka na każdy odgłos za oknem, słuch ma dobry ;) ale jemu się wszystko wybacza, jest tak słodki i kochany :)