Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20357
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. czekam z nadzieją, że los biedaka się odmieni...bardzo mi na sercu leży... co z rudą malizną Foksią? Znalazła DT ?
  2. ile już razy ja tak mówiłam..... trochę czasu trzeba, nie zniechęcaj się - z Arią się ułoży, znajdzie domek... i kolejnej biedzie pomocy nie odmówisz... :)
  3. Myslę, że będzie w jakimś "szpitaliku" schroniskowym, a już przynajmniej w jakimś oddzielnym kojcu. Tak sobie teraz pomyślałam, że być może ona nie jest nieufna do człowieka, tylko bała się podchodzić, żeby jej inne z zazdrości nie zaatakowały. Chodziła jakby "chyłkiem" tak, może bała się tego, co nastąpiło niestety :( to spojrzenie mam cały czas przed oczami :( nie wygląda na staruszkę, nie jest duża, może znalazłaby domek szybko
  4. delikatna kruszynka, biedactwo. Gdyby to nie było tak daleko - dałabym jej BDT już dzisiaj
  5. wskaźniki wątrobowe w normie ( jeden w górnej granicy), też mi się wydaje, że nie jest źle, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że on dopiero zaczyna "lepsze życie"
  6. oj, to prawda, żyje im się, jak w raju. A dźwięk otwieranej lodówki słyszą nawet głuche psy, niewidome widzą ją jakoś.....ciekawe ;) ;) ;)
  7. jak ta czarna przy siatce patrzy :( :( :( Boże, gdzie jesteś ?????????
  8. A nawet bardzo dobrze ! Aria uczy się obserwując Dianke i Bezię, pojętna z niej uczennica ( z ukrytym talentem myszkowania ;))
  9. dużo tego śniegu, u nas ledwie przyprószyło i po godzinie już śladu nie było... Cudnie Baj na tym śniegu wygląda....co ja plotę - on ZAWSZE cudnie wygląda :)
  10. Może go coś boli i dlatego tak się zachowuje. W kółko raczej się nie kręci, neurologiczne "kółko" jest malutkie...tego widoku nigdy nie zapomnę i na szczęście Krecikowe dreptanie do tego podobne nie jest. Mam od maja staruszka - dużego, niewidomego Kazana - też tak chodził i szczekał w nocy, po zastrzykach przeciwbólowych spał, jak noworodek. Teraz po leczeniu jest dobrze.
  11. Zmiana tytułu wątku bardzo mnie ucieszyła, ale ani trochę nie zdziwiła - wiedziałam, że Frotka - ślicznotka domek znajdzie w tempie expresowym :)
  12. trochę dużo mam deklaracji, ale chociaż 10 zł dla Amberka stałej, a dla Rabarbarka jednorazowo mikołajkowy prezencik chociaż na dobry początek... ich spojrzenia przy kratach tak mi w serce zapadły, że ten "obrazek" śnił mi się po nocach
  13. zajrzałam :) obiecuję podrzucać, bo z kupnem problem ;) rozmiar troszkę za duży na mnie ( a na moją siostrę za mały)
  14. Oby czuł się tak, jak wygląda - czyli młodo i wspaniale :)
  15. kciuki, "zdrowaśki" i wszystko, co pomóc może !!!
  16. jaki to kochany słodziaczek :) kamień mi spadł z serca, takie dreptanie to raczej nic złego, chłopak oprócz łańcucha i budy nie znał nic, to teraz chce poznać i nacieszyć się swoim nowym życiem, ciekawy świata i trochę wiercipięta :)
  17. Jaka miła niespodzianka :) witaj! Zapraszamy serdecznie :) Jutro będzie tydzień, jak Misio po 5 latach spędzonych na polach przy wsi w okolicach Środy Śląskiej został złapany. Wcześniejsze próby się nie powiodły, tym razem trafiło na mnie, delikatnie, lecz stanowczo powstrzymałam Misia przed próbą ucieczki w pola. Nie próbował gryźć, a tego bali się wszyscy wcześniej go próbujący złapać. Ja nie mam takiego lęku i może dlatego z wzajemnością pies nie miał lęku przede mną.Tu jeszcze po Sedalinie trochę skołowany, choć bardzo słabo zadziałał na niego, lekko ziewał tylko i się chwiał. Rzeczywiście na mnie spogląda, na moich kolanach przyjechał i po dniu u mnie spędzonym pojechał jednak do Asi-tej, która od dawna go karmiła, oswajała, aż pokochała. Chciała go zostawić u siebie jako trzeciego, ale jedna z jej owczarek źle reaguje na obecność Misia i szukamy mu domu. Jeśli go nie znajdzie - albo zostanie u Asi, albo wróci do mnie. Teraz Misio jest "miastowy", Asia mieszka w "mieście skarbów", na zdjęciu ze spaceru Misio stoi na tle XIV-wiecznych średzkich murów obronnych.
  18. tabletki wysłane :) Byłoby fajnie, gdyby choć troszkę widział, łatwiej byłoby i jemu, i opiekunom. Mam nadzieję, że to dreptanie nie jest w malutkie kółeczko...tak chodził mój Krecik[*]
  19. Małymi kroczkami uczy się Ptysio dobrych manier ;) Dobrze wie, o co chodzi, tylko trzeba mu o tym czasem przypominać... skąd ja to znam ;) moje starowinki są "zapominalskie" zwłaszcza ostatnio, jak się zimno zrobiło - szybko uciekają z powrotem do domu, zapominając, że jeszcze nie zrobiły tego, po co wyszły ;)
  20. To prawda :) Wczoraj w nocy Misio dostał biegunki (trzymał dzielnie, nie nabrudził! )i raz zwymiotował pianą...może za dużo wątróbki.... jeśli nie przejdzie, pojadą do weta. Zrobiłam dzisiaj Misiowi OLX, choć on na kastrację jeszcze czeka, może jakiś domek dla niego się znajdzie. U mnie za to Kazan jakiś markotny i stracił swój niepohamowany apetyt. Na razie obserwuję, żeby znów nie wyjść na nadopiekuńczą mamusię ;) Dwa dni Misia ( rudego staruszka )obserwowałam, wydawało mi się, że jest jakiś chory....jemu na lekarstwo wystarczą ptaki na drzewie :) zimno było, ptaki się gdzieś schowały, to i smutny był :) już szaleje mój "pies na wróble" :) Kajtusia boli przednia prawa łapka, rano po spaniu stanąć na nią nie może, zanim się "rozchodzi" trochę to trwa. Ma wątrobowe wskaźniki przekroczone, nie chcę go faszerować przeciwbólowymi, rano go znoszę po schodach, a choć on raczej mały - kręgosłup już odczuwam. Wetka tą łapkę oglądała - ona jest jakby kiedyś połamana i pozrastana bez leczenia, bark też, teraz za późno, żeby to naprawiać, a i Kajtuś raczej do zabiegu się nie kwalifikuje, to już głuchy staruszek. Udało mi się przekonać "sąsiadkę" kilka domów dalej, żeby wysterylizowała swoją młodziutką 8-miesięczną sunię (oczywiście ona nie płaci ;)), to cudna, bialutka psinka w rude plamki - bardzo bojaźliwa...szukam jej innego domu, sąsiadka zgodziła się oddać, domyślałam się, że tak będzie i boję się, żeby nagle nie zniknęła. Młodziutka, szczuplutka, budową do Morelki podobna, bardzo wystraszona. Gdyby znalazł się domek "normalny", pewnie szybko wyszłaby na prostą, tam nie ma szans....i to tam zniknęły bez śladu dwa psy, trzeciego ( szczeniaka) wyadoptowałam pod ich nieobecność ( pojechali na wakacje zostawiając szczeniaka na podwórku, a raczej na ulicy, wrócili to nawet go nie szukali). Może znacie kogoś, kto sunieczki młodej szuka...Poproszę maarit o wstawienie zdjęć. ech :( po co tacy ludzie biorą psy ?????
×
×
  • Create New...