Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20357
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. chyba tylko to mi w bezsilności pozostało :( :( znów patrzę na zdjęcia, na te pełne smutku oczy....i łzy zasłaniają widok
  2. podobne objawy ma terier mojego siostrzeńca, już trzech wetów na trzy różne schorzenia go leczyło.... ma jakby ataki kaszlu :( serce? alergia? zapalenie krtani? te trzy opcje były diagnozowane, poprawy zero, to terier walijski, 11-latek Baj na staruszka nie wygląda :) trzymam kciuki za wizytę u weta i dobre jej efekty, oby to nic złego! <3
  3. https://www.roland-gazeta.pl/najnowsze/sroda-slaska/porzucony-pies-czeka-na-nowego-wlasciciela to stary artykuł, ale już 5 lat temu średzkie dziewczyny prosiły mnie o pomoc, o miejsce....pies jednak bał się, uciekał od ludzi.... od pięciu lat ten biedak tam siedzi, różnica tylko taka, że już w budzie, nie w beczce śpi, te same osoby jeżdżą go karmić... NIKT przez te 5 lat nie dał mu domu. Poruszył mnie jego los, ale myślałam, że dawno zaopiekowany :( jednak dopiero jutro skończy się jego tułaczka, jutro przyjedzie do mnie Warto kliknąć w link i zobaczyć, jak żył i dlaczego nie potrafię powiedzieć "nie" A do owczarka w kojcu "właściciele" będą mieli drugą interwencję, ale dopiero po zabraniu Misia
  4. ja jestem źle zbudowana, oczy mam w jakimś podmokłym miejscu... nr konta poproszę do wpłaty :)
  5. sądząc po zapytaniach z ogłoszeń ludzie nawet krótkich ogłoszeń albo nie czytają do końca, albo patrzą tylko na zdjęcia i nr telefonu.... :( Monika chyba wyłączyła telefon, do Ulv też nie mogę się dodzwonić :(
  6. napisane z serca, popłakałam się czytając
  7. siedzę i ryczę przy komputerze, ledwie widzę, co czytam, ale na taką cudowną wiadomość, że dwa psiaki opuszczą schronisko podwajam swoją deklarację na 20 zł
  8. a ja o tym myślę zawsze, gdy przytulam Milusia czemu tyle zła na świecie????? i dlaczego zawsze cierpią najbardziej bezbronne, najbardziej niewinne istoty ???? Krzywdziciele mają się dobrze
  9. Ten jego uśmiech raz owczarkowy, raz taki terierkowy :) A jesień chyba definitywnie się żegna, mroźno już nocami
  10. na to własnie liczyłam robiąc ogłoszenie - czasem cuda się zdarzają. On już doskonale sobie radzi, tylko czasem jest 22.30, ja chcę iść spać, a Miluś nie zamierza jeszcze do domu wracać ( w końcu nie widzi i nie wie, że ciemno ;)), wtedy biorę "jaśnie pana" na rączki albo popycham delikatnie we właściwą stronę :)
  11. c.d.nastąpi i będzie początkiem szczęśliwego zakończenia, choć czasu trzeba niemało
  12. u Milusia to poznanie terenu i zapamiętanie topografii długo trwało, stawał albo na górze, albo na dole schodów, w zależności od kierunku spaceru ;) i czekał, żeby go wziąć. Potem po jednym schodku wchodził i stawał, aż udało mu się po długim czasie pokonać te schody i do dzisiaj świetnie sobie radzi, tylko czasem nie chce do domu, to go wnoszę.
  13. Takie oto Czarusiowe fotki dostałam od Ani. Czaruś - Maks jak widać szczęśliwy i piękny :)
  14. z jednej strony się cieszę, bo to już jutro.....z drugiej się martwię, że czas szybciej biegnie, niż ja ;) aż tak mi się poprzestawiało, że chyba i ja behawiorysty potrzebuję ;) "na pociechę" niech będzie wesoło - pośmiejcie się ze mnie :) a ja mocno zaciskam kciuki !
  15. ;) ;) czy ja przeoczyłam poniedziałek? Jutro nie jest wtorek? Bo wizyta w środę....chyba, że coś pomyliłam
  16. U kikou byłoby mu naprawdę jak w raju, tylko czy miejsce się znajdzie. Ech, gdyby nie te moje schody :( :( tekst, jeśli tylko odpowiedni - oczywiście jest do wykorzystania, modyfikacji itp.
  17. ja cały czas o nim myślę... jak mu pomóc ???
  18. czyli już pojutrze :)
  19. te spojrzenia łamią serce :( :(
  20. Mam nadzieję, że się uda. Sprawdzałam olx przed chwilą, u ślepcia 101 odsłon i 2 pobrania nr tel, ale za to u Ludwika na katowickim ogłoszeniu 14 pobrań nr tel...oby wśród nich był TEN domek prawdziwa Lady - ma suknię z trenem :)
  21. Mnie z Moniką tyle dobrego i na dogo, i poza dogo łączy, że jakoś nie potrafię się odnaleźć. Wspólnie "walczyłyśmy" z fundacją, która nagle odmówiła pomocy "naszym" psom, w tym i Argo.... dlatego powstało Stowarzyszenie Help Animals, byśmy mogły nadal pomagać tym przekreślonym przez fundację zwierzakom, razem nas ta fundacja wyrzuciła ze swoich szeregów, bo zbyt wiele kosztów generowałyśmy, zbyt wielu zwierzakom pomagałyśmy.... i dałyśmy radę bez nich. A teraz.... nie pojmuję :( :( :(
  22. Próbowałam porozmawiać z Moniką. Niestety nie odbierała, a wieczorem już chyba miała wyłączony telefon :(
  23. straciłam wiarę w tzw. "moc Facebooka", jedynie miejscowe znalezione zwierzaki do właściciela szybko wracają, ale facebookowej adopcji nie miałam jeszcze. Amisiowi życzę, żeby udowodnił, że nie mam racji! :)
×
×
  • Create New...