Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20357
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. 7 lat to i tak nie stara, z szansą na domek....ucho zdrowe, Andzia pięknieje....jeszcze tylko cud-adopcja i wszystkie będziemy szczęśliwe, nie tylko sunia...
  2. Życzę, aby to nie było kolejne "chwalenie dnia przed zachodem słońca" inaczej będziesz musiała zmienić tryb życia na "nocny" ;) Ptysiu - tak trzymaj !!! ;)
  3. i dlatego chyba warto rozważyć taką opcję, zwłaszcza, że niedaleko, sprawdzony, z możliwością diagnostyki i ewentualnego leczenia...tylko czy uzbieramy tyle?
  4. czyli taka raczej nie adopcyjna biedulka, "dziecko szczególnej troski" Ci się trafiło...gdyby nie Ty, do końca życia zostałaby w schronisku :(
  5. Cudne wieści, cudna fotka :) Karmelek pilnuje swoich dziewczyn - seterka i kotka wyciągnięte, on "czuwa" ;) Aż trudno uwierzyć, że on 8 lat życia zmarnował w schronisku :( :( :( niech teraz odbiera od życia "rekompensatę" ! <3
  6. może ta biedulka z Zamościa? Długo już w schronisku
  7. 2 000,- dla takiego wychudzonego biedaka to przesada? Chyba nie widziałaś zbiórek DIOZ ;) Sama dobra karma, której na pewno potrzebuje jest droga, do tego diagnostyka, ewentualne leczenie... Nie wiem, czy można zbierać więcej, niż ustalone, ale na pewno darczyńcy widząc, że kwota zebrana uznają, że wystarczy i wpłacą gdzie indziej, dlatego myślę o podniesieniu kwoty, nie ma też pewności, że akurat cała się uzbiera ;) Co do odosobnienia go na początek to bardzo słuszne, sama już niejeden raz pomagając odruchowo psiakowi "zaszkodziłam" swoim, niejeden raz pchełki złapały, raz nawet włosogłówkę :( :( teraz już stosuję "kwarantannę"
  8. jeszcze te trzy biedule sen z oczu spędzają :( :( :( jak im pomóc ???? ech...żeby to tylko te trzy :( :( :(
  9. Na pewno jest bardzo osłabiona po tych atakach, jeden taki atak "wykańcza", a tyle... do tego Luminal jest "ciężkim" lekiem - tak powiedział mi wet odradzając stosowanie go u mojego Kilerka, który ataki miał raz na około miesiąc. Może Masia potrzebuje czasu, żeby odzyskać siły... a może powoli zbliża się ten jej "ostatni czas" :( :( myślę, że stan Masi najlepiej oceni w środę pani wet, której ufasz i która Masię zna. Ciesz się każdą najdrobniejszą poprawą, choćby chwilową i każdym dniem z Masieńką <3
  10. 1000 może być mało dla takiego biedaka, może 2000 spróbować uzbierać, potem rzeczywiście już nikogo tak nie wzruszy, a wydatków będzie dużo, tak tylko głośno myślę oczywiście, nie znam się za bardzo na zbiórkach, zazwyczaj wpłacam, nie zbieram ;)
  11. Dwa tylko znam osobiście - ten, do którego jedzie Amik i o nim myślałam, pół dnia dzisiaj "negocjowałam" ale niestety, tam miejsc jest niewiele i wolnego nie ma już :( no i drugi: kikou - gdyby był staruszkiem lub chory - mógłby tam pojechać i najlepsze to by było miejsce, ale ona ma sporo starych, chorych psiaków i dodatkowe wyjazdy na diagnostykę to dla niej problem, może warto zrobić mu te badania, jeśli jest taka możliwość. Łatwiej by mi było ją ubłagać... Mam nadzieję, że ten biedak nie jest chory, ale bez choćby podstawowych badań tego się nie dowiemy :(
  12. Livko, na Twoje szczęście jesteś daleko ode mnie, bo bym się ucałowała i nieźle zmoczyła łzami... Anioł z Ciebie !!!!
  13. Cudowne wiadomości, cudowna sunia, tak bardzo spragniona miłości człowieka <3 Ze spacerem mam podobny "kłopot" z tą nową, pręgowaną sunią, podobnie spragnioną kontaktu z człowiekiem - idzie, ale co chwile przytula się do nóg, trzeba uważać, bo można "orła wywinąć" :)
  14. Naprawdę dużo lepiej wygląda i jakby nawet się troszkę uśmiechał :) wspaniała wiadomość, aż łzy radości w oczach się kręcą :)
  15. I ode mnie właśnie poszło - 50 zł na początek. To już dzisiaj TA SOBOTA - wszyscy czekamy na wieści, aż mi ze wzruszenia ręce drżą, jak piszę.
  16. Byłby ten sam transport dla dwóch :) Blisko Wrocławia - możliwość diagnostyki. Tylko czy miejsce się znajdzie? Tam nie ma zbyt wiele miejsc. Mogę zapytać... znaczy "wypłakać" miejsce, a gdyby się okazało, że wychudzenie...nie, nie potrafię nawet tego napisać
  17. Sama nie wierzę w ten cud jeszcze.... Cezar ma dom! Ciepli, dobrzy ludzie wypatrzyli moje ogłoszenie, zadzwonili akurat w momencie, gdy wróciłam upłakana z pogrzebu koleżanki...no i znów łzy....okazało się, że to rodzice kolegi Asi od Miśka z pola. Wizyta będzie poadopcyjna, bo już dzisiaj nie byłam w stanie tam jechać, a poza tym wejście na tą opustoszałą posesję byłoby dla mnie zbyt trudne :( Pies bardzo się stresował, więc pojechał w asyście pana, który był bliskim przyjacielem Ś.P. Janka i pies go lubi bardzo, ufa mu. Teraz właśnie z domkiem rozmawiałam - Cezar leży sobie i....ogląda telewizję! Jak wcześniej ze swoim panem... a ja ryczę jak jakaś głupia
  18. nie tylko Mikołaj, cioteczki też :)
  19. Odwiedzam, bo Lemonek prosi o częste odwiedziny :) cieszą bardzo postępy Lemonka, powoli i do smyczy przywyknie, albo i prosił będzie o spacerek ze smyczą :)
  20. i ja też poproszę nr konta, przeleję 50 zł i będę tu zaglądać, wspierać w miarę możliwości
  21. Na Fb mam jeszcze filmik, zdjęcia i film zrobiła Monika, która tego psa kuzynowi wyadoptowała 3 lata temu. Dzisiaj osoba, która go karmi i ma klucz po prostu wyjechała do rodziny, ale może w niedzielę się z nią umówię, zawiozę karmę i zrobię więcej zdjęć. Monika słusznie uznała, że robienie zdjęć przez furtkę nie ma sensu, te trzy tylko w miarę jakoś wyszły. Zrobiłam mu olx na razie na Miękinię, tam, gdzie mieszka, jak będą ładniejsze zdjęcia, to go ogłosimy ;) dzięki za chęć pomocy!
  22. Jaka ona piękna!!! Będzie z każdym dniem piękniejsza.... ale patrząc na jej łapy popłakałam się :( Dostałam trochę witamin i suplementów dla moich psiaków, chętnie się podzielę, co najbardziej by się jej przydało? Nr konta mam po Arii, podrzucę jakiś grosik dla suni
×
×
  • Create New...