-
Posts
20444 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
60
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
ojej :( :( chyba coś poważnego się dzieje w jej organizmie, a padaczka i utrata świadomości są z tym związane...ale co? Tak naprawdę leczone były objawy, a przyczyny nie da się zdiagnozować :( może rzeczywiście serduszko źle pracuje, mózg nie jest dotleniony i takie objawy...trudne to wszystko, a najtrudniejsze to, co przejść przez gardło nie chce, a w głowie kołacze...Masia jest stareńka i słaba :( :( Podziwiam Cię, z wielką determinacją walczysz o nią. Przytulam do serca, bo nawet pocieszyć nie potrafię, jedynie modlitwę i życzenia, żeby odzyskała zdrowie, aby nie cierpiała Masieńka i Ty z nią <3
-
mały pozdrawia i dziękuje za ratunek !!!
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Nie na długo :) ale dobre i to :) On wciąż chce być głaskany, tuli się, jakby "włazi" w człowieka aż, bardzo spragniony miłości. Na początek odrobaczyłam, bo w koopie paskudne człony tasiemca...brrrr :( :( tabletki będzie dostawał przez 3 dni. Chyba boli go lewe uszko, do tego prawdopodobnie go boli jąderko - ma tylko jedno o przedziwnym kształcie - ostro zakończone z jednej strony, a on bardzo często liże to miejsce. Jest śliczny i tak podobny do Pikusia, że mina męża na jego widok ubawiła mnie do łez. -
Prześliczny. Prawie identyczny jak Pikuś, tylko ma bardziej jedwabistą, miękką sierść. Na powitanie koopa na podwórku....z członami tasiemca :( :( do tego bardzo luźna, na granicy biegunki, futerko przybrudzone. Przed chwilą dostał tabletkę na robale, przez trzy dni będzie dostawał. Sprawdziłam "klejnoty" i szok - jest wnętrem chyba, a jedno jądro, które ma jest w kształcie jakby śliwki węgierki, ostro zakończone...co to? Niepokoi mnie wylizywanie tego miejsca. Nie chcę go już dzisiaj stresować wizytą w gabinecie, jutro go zapiszę na oględziny, na razie niech ochłonie po wrażeniach. Jakby go też ucho bolało, tak czasem trzepie głową i drapie lewe uszko. Na imię chyba dostanie Tuliś, nawet zdjęcia mu zrobić nie można, wystarczy na niego spojrzeć i już dosłownie "włazi" w człowieka, tuli się i domaga głaskania. Muszę pisać jedną ręką, bo jak przestaję, to na klawiaturę włazi przednimi łapkami. Staram się to ignorować i głaskać, jak stoi na 4 łapach, ale nie da się :) Spragniony miłości psiaczek jest :) Na razie jest sam w moim pokoju, widzi psiaki, słyszy, ale boję się, żeby czegoś nie "przekazał" starowinkom. Jest tak podobny do Pikusia, że mąż, który przed chwilą wszedł do pokoju zdębiał na jego widok- mina bezcenna :) ;)
-
Przepraszam, przez tą rozmowę o prezydencie i "Podróży za jeden uśmiech" zapomniałam dopisać, gafa już naprawiona. To już DZISIAJ ! Mały z Timusiem już w drodze, jeśli na drodze przeszkód nie będzie, około 12.00 odbiorę rudzielca przy autostradzie. Przede mną 26 km zaśnieżoną, krętą drogą, oby tylko moje Lupo na śniegu nie tańczyło. Snów sypie i to mocno :(
-
i ja się do kciuków przyłączam! Im dłużej zwierzaki czekają, tym wspanialsze domki im się potem trafiają - tak bardzo często bywa i oby tym razem też był happy end.
-
wszystko dograne :) Jaki on jest duży? Na zdjęciu wygląda na takiego do 10 kg, pytam, bo chciałabym mu obróżkę kupić i ewentualnie przemyśleć kwestię bezpiecznego przejazdu tych ostatnich 26 kilometrów moim malutkim psiowozem :)
-
To prawda, uroczy :) słabość do takich psiaków chyba mi już na zawsze zostanie... Kiedy kilka lat temu przyjechał do mnie z Wojtyszek Pikuś i Ulv wysiadła z nim z samochodu, piesio spojrzał na mnie...a ja w płacz.... to było w 2012, nie tak długo po śmierci Kilerka[*] I został Pikunio z nami, wprawdzie znalazł dom, ale po pół roku wrócił z adopcji (uciekał pani bez przerwy i latał bezpańsko, więc zabrałam prosto z ulicy.) Z powodu jego nawyku uciekania mam dwie furtki - taką "śluzę" :)
-
Borys odszedł. Kiedyś znowu się spotkamy Skarbie
mari23 replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Jakbyś miała chwilkę czasu, potwierdź, proszę na wątku Skarpety jeszcze :)