Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20435
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    60

Everything posted by mari23

  1. Jaka dobra wiadomość !!! <3 Bajutek coraz zdrowszy... i oby tak dalej !!! ;)
  2. Czyli dobrze pomyślałam, tam już w okolicy 1600 było. U mnie nieustający, całoroczny "zrzut" w całej gromadce. Ale duży, niewidomy Kazan właśnie się "wystroił" w wystające kępki. Dobrze, że lubi czesanko, bo Pirata wyczesać to wyczyn prawie niemożliwy, chyba łaskotki jakieś pies ma ;)
  3. To nie tylko o Kamę :( :( też tak mam :( A już zapytanie z ogłoszenia Lumi" czy pies jest przyzwyczajony do łańcucha, czy trzeba go nauczyć" - zignorowałam uznając za prowokację, bo trudno mi uwierzyć, żeby ktoś "normalny" zadał takie pytanie przeczytawszy treść ogłoszenia :( nie dałam trollowi satysfakcji, choć żołądek z nerwów trochę mi się "rozregulował"
  4. oj, wypiękniał !!! Wszystkie cudne są!!! <3
  5. Ja też czekam na promocję, żeby wyróżnić ogłoszenia Runo, Lumi, Pongo, Borysa i Andrei - zamojszczaki same ;) i jedno "moje" cudo :) Właśnie wyczyściłam liczby wyświetleń, bo dużo ich bardzo a efekt zerowy... pomyślałam, że ktoś patrząc na tą dużą ilość pomyśli - tyle osób oglądało, a pies ciągle do adopcji, więc chyba nie warto... nie wiem, czy szukający widzą te cyfry, zawsze oglądam ogłoszenia "z tej strony" ;), nie jako "kupujący". Może to coś da ? Oby !!!
  6. Ulica Mozarta, sprawdziłam, że to Mokotów
  7. Jednak jest problem, Tosiek bardzo denerwuje się na spacerach na widok psów, dziewczyna stosuje rady, które jej od znajomej "podsyłam", poprosiłam fundację beaglową o ewentualny kontakt z kimś z Warszawy i pomoc na miejscu w pracy z psem. Okazuje się, że to pierwszy pies pani, a łobuz pewnie wyczuł w niej "słabą płeć", bo na spacerach z Asią dobrze wiedział, jak należy się zachowywać. Fundacja ma ogromne "zamieszanie pointerwencyjne", nie wiem, czy pani będzie pamietać :( Może ktoś ma pomysł, jak pomóc Tośkowi i jego pani? a "po" to już nieważne :) "balowe" wspomnienia uleczą każdy ból ;) ;) a przynajmniej złagodzą ;) :) a poza tym gimnastyka na kręgosłup jak najbardziej wskazana :)
  8. Też mi się najbardziej ze wszystkich podoba. Jest tu radość i energia, wolność i swoboda, szczęście, które jakby rozpierało psa od środka. Jakby się nie mógł nacieszyć tym ogromem psiego szczęścia. Patrząc na to zdjęcie jestem pewna, że Fifi czuje to, co ja raz jedyny w życiu czułam - właśnie takie "rozpychanie" klatki piersiowej od środka - fizycznie, nie w przenośni - czułam to, gdy urodziła się moja wnusia.
  9. trzymam kciuki za zębolki sunieczki i za "całokształt" <3
  10. Nawet, jeśli ostatni - dla niej być może najcudowniejszy - przepełniony czułością i miłością....czyż można sobie wyobrazić piękniejsze zakończenie tak pechowo rozpoczętego psiego życia..... We wszystkich Twoich zdjęciach widać wrażliwą duszę - czy to psiaki, czy morze, czy wiejski krajobraz... masz i talent, i piękne serce !!!!!
  11. Myślę, że zdjąć, albo wymienić na innego biedaka.... "w razie W" zrobimy od nowa... oby nie trzeba było, ale tym razem boje się cieszyć.
  12. Oj, tam ; ) ja kiedyś na identyczne pytanie odpaliłam wskazując na grubaska Puszka: "o, ten na przykład na smalec będzie". Mina pana (dobrze wiedzącego dlaczego są u mnie te psy) - bezcenna! ;) Do wieczora śmiałam się z jego " karpia" ;) Zajrzałam i łzy mi ze wzruszenia kapią - JAK TU NIE BYĆ ZDROWĄ, skoro tyle życzeń od Was? Dziękuję, obiecuję, że się postaram ;) W sobotę omal zawału nie dostałam, choć myślałam, że to Kubuś ma zawał jakiś i odchodzi. Wchodząc z podwórka znalazłam go leżącego w przedpokoju. Natychmiast pojechaliśmy do wetki, w samochodzie już troszkę "ożył", okazało się, że zawał to mnie grozi, Kubuś leżał z powodu kręgosłupa. Dostaje zastrzyki, nie powinien chodzić po schodach, jest dość długi... a u mnie inaczej się nie da :( noszę go, więc oboje z Kubuniem zaniemogliśmy na kręgosłup :( Kubuś zauroczył nową, przesympatyczną panią wet, która niedawno dołączyła do ekipy w przychodni.
  13. To samo pomyślałam ;) ;) Ale co tam płeć, ważne, że już bezpieczny, pod najlepszą opieką <3
  14. Jutro rano pójdzie przelew, dzisiaj już nie zdążę do banku.
  15. Ja to bym chyba po powąchaniu wstawiona była ;) ;) ;) Wczoraj pozbierałam owoce derenia jadalnego spod drzewka (efekt burzy i szpaków), dereniówkę się z tego robi....ale kto potem wypije? ;) Może jednak zrobię i za rok na jakiś bazarek oddam? :)
  16. Nie spotkałam dotąd weta - dentysty tylko, ale i wśród weterynarzy powoli rzeczywistością staje się specjalizacja. Dobry wet to jednocześnie dentysta, kardiolog, gastrolog, endokrynolog i wiele, wiele innych ;) Zawsze podziwiam weterynarzy, bo jako "ludzki pacjent" chodzę ostatnio od specjalisty do specjalisty i diagnozy wciąż brak...
×
×
  • Create New...