Jump to content
Dogomania

agaga21

Members
  • Posts

    19512
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by agaga21

  1. już zapomniałam jaki on jest piękny!
  2. świetnie, że utrzymuje czystość! blanko, może jednak pomyślicie o dywanach lub wykładzinie ;)
  3. ojej, mam nadzieję, że będzie dobrze, nadal mocno trzymam kciuki!
  4. [URL]http://littlefriendsphoto.com/index2.php#/gallery1/1/[/URL] wymiękłam! jakie tam są zdjęcia!!!!!!!!!!:crazyeye::crazyeye:
  5. naczekała się ślicznotka ale widać że było warto :)
  6. rzeczywiście wegulec w kolorystyce jesiennej może zniknąć z oczu. a ta kamizelka jakby troche dłuższa była to by mogła służyć jako wiatrówka albo przed deszczem chronić.
  7. no jest problem ale pewnie niedługo będę na dłużej "uziemiona" w domu. może wtedy problem się trochę wyciszy. teraz już mam praktycznie nawyk sprawdzania psiego posłania rano i wieczorem. przyzwyczaiłam się też że co 2-3 dni wrzucam do pralki psie koce. martwi mnie tylko co będzie jak ja będę w szpitalu te 3 dni po porodzie. nie chciałabym wracać do domu i od razu brać się za sprzątanie, pranie, "odkażanie" podłóg itp. karol w ogóle nie ma węchu, więc jak się coś psom przydarzy to on na pewno nie wyczuje, no chyba że wdepnie i pomoczy skarpetkę:evil_lol:
  8. on wygląda jak brat bliźniak tory z f.ast jest naprawdę piękny. [URL]http://www.iv.pl/images/31985001901998790993.jpg[/URL] ten wzrok! :( :( zastanawia mnie to, że na zdjęciach stan jego skóry nie wygląda tragicznie, może to po prostu jakaś alergia na zmianę otoczenia/karmy po przyjęciu go do schroniska?[U] [/U]jeśli to by była jakaś genetyczna choroba to pewnie by trafił do schroniska w takim stanie w jakim jest teraz a nie w takim jak na zdjęciach widać...(tak sobie głośno myślę) [U] [/U][URL="http://www.dogomania.pl/editpost.php?do=editpost&p=17939963"][/URL]
  9. [quote name='dzodzo']dziekujemy za komplementy:) a do konca roku nam kilka kolejnych dołaczy maluszkow i znow sie bedziemy mogły zachwycac tym cudem natury!!!!![/QUOTE] ja już się mojej nie mogę doczekać :) teraz tylko się martwię by była zdrowa i by poród był bez komplikacji.........no i niech już w końcu się urodzi!!:evil_lol::evil_lol: (strasznie jestem niecierpliwa ale ze wszystkim tak mam, że nie mogę spokojnie czekać, tylko się niecierpliwię) ostatnio mam nocki prawie bezsenne, strrrrrrrasznie mi już nie wygodnie!
  10. [url]http://img16.imageshack.us/img16/9061/dscf6210q.jpg[/url] superowa dziewuszka :)
  11. [quote name='Kajusza']ale on nie sika w jednym miejscu tylko tam gdzie Etna jadła? A ona w róznych miejscach je? Dobrze zrozumiałam? Dlatego takie maskowanie zapachu moczu jest średnio trafione, bo w jednym miejscu zapach usuniesz a Etna zje gdzieś indziej i tam Moris nasika. Musisz poprostu go oduczyć sikać i oznaczać teren. A to napewno nie b edzie łatwe :-( To może dopóki nie nauczy się nowych zasad, niech będą w innych pomieszczeniach - jak zostają same? Albo jedno w klatce kenelowej?[/QUOTE] niestety cały dół mamy otwarty, tylko w łazience są drzwi i w przedsionku więc izolowanie odpada. dodatkowo morris bez etny nie zostaje w domu, bo zaczyna mu odwalać-wpada w histerię a wtedy to demolka bankowo. wiesz, to nie chodzi typowo o jedzenie tylko o te przysmaki, które im daję gdy zostają. przy jedzeniu ich widzę i nic takiego się nie dzieje a to sikanie do miski było, gdy jadły na dworze. oduczyć znaczenia trzeba-to wiem. ale jak???? maorris jest u nas już 1,5 roku i dopiero teraz takie akcje się zaczęły. kasiu, już go widzę w pampersie :D:D to dopiero by był widok! a najlepiej to całą trójkę wsadze w pampersy i będzie spokój! a za chwilę to już czwórkę........:mdleje::mdleje:
  12. [quote name='chita']do budy z lobuzem:x chociaz jak sie postara to i bude zdemontuje:eviltong: u nas w zoologu widzialam jakies wynalazki w sprayu, niby przeciw znaczeniu terenu...nie wiem czy to dziala, ja niestety w takie cuda srednio wierze...[/QUOTE] mamy taki spray niwelujący psie zapaszki(jeśli o to ci właśnie chodzi) ale już się prawie kończy i raczej mało skutkuje.
  13. [quote name='malawaszka']łooo hahaha ale masakra!!! widze, że Ty też się nie nudzisz... :lol: nie wiem jak tego oduczyć jak się nie da przyłapać :shake: musiałabyś unikać chyba sytuacji w których to robi tylko ... musiałabyś przestać ich karmić :mdleje: nie mam pojęcia - zapytaj może furciaczkowej - Ona mądrzejsza[/QUOTE] no niestety nie nudzę się. a fur chyba bez neta. [quote name='Kajusza']no to nieźle, nie zazdroszę takich siurków .... wydaej mi się, że może trzeba by najpierw Morisa oduczyć sikania wtedy kiedy możesz zareagować, czyli specjalnie dawaj jedzenie i jak będziepotem chciał siurnąć to zareaguj, a jak już załapie, że tak nie wolno to dawaj żarcie jak wychodzisz. Bo chyba innego rozwiązania nie ma ..... bo nie sika w jednym miejsu, tylko tam gdzie Etna zje :-([/QUOTE]on nie sikał w domu, dobrze wie gdzie się sika, nauczył się tego w 2 tygodnie po tym jak do nas trafił. myślę że teraz zaczął bo dziewczyny sikały i mimo mycia podłóg, prania dywanów jakieś tam zapaszki zawsze zostają, które psy czują. jak im nie zostawie smakołyków na wyjście z domu, to mi zrobią pewnie demolkę!
  14. mam pewne podejrzenia jeśli chodzi o to siuranie w domu:mad::mad:. wczoraj zabrałam lunę i pojechałam po kamila do przedszkola, etna z gamoniem zostały w domu. oczywiście dostały po smaczku do memlania, by gamoniowi nie przyszło do główki pomemlanie czegoś, co się do memlania nie nadaje. daję im najczęściej takie "patyczki" sprasowane (z tego, z czego się robi takie prasowane kości). zjedzenie tego patyczka zajmuje dłuższą chwilę bo on się nie kruszy, nie rozgryza, trzeba go właśnie pomemlać by zjeść. zazwyczaj dostają po kilka takich na łebka i wiem że na dłuższą chwilę mają zajęcie. w każdym razie etna przy tym strasznie się ślini i zawsze widać gdzie konsumowała patyczka, bo jeśli np na dywanie czy na kocu, to zostają na nim pozasychane białe ślady śliny. wczoraj po powrocie oczywiście zauważyłam na małym dywaniku właśnie takie ślady po etnie a tuż obok(też na dywaniku:mad::placz:) plamę moczu!:angryy::angryy: gamoń jak zwykle zeżarł szybciej swojea etna sobie spokojnie memlała. jak skończyła, to on podszedł sprawdzać czy nic nie zostało i nasiurał na miejsce w którym ona jadła, znacząc teren:mad::angryy: wiem, że ma takie zapędy, bo już wcześniej jak dawałam psom jedzenie na dworze, zauważyłam jaki z niego prosiak! jak etna kończy swoją michę a morris swoją, to oczywiście zamieniają się by wylizać cudzą miskę, po czym morris podnosi łapę i sika do etny miski!:crazyeye::crazyeye::crazyeye::mad::mad: już 2 razy go na tym przyłapałam! jak jedzą kawał mięsa na trawie, to po jedzeniu gamoń idzie szukać czy etna coś zostawiła, po czym sika w to miejsce. no prosiak jeden! jestem na 99% pewna, że właśnie tak się dzieje ostatnio u nas w domu! na dodatek dziś rano wywaliłam do śmieci psią poduszkę, bo po raz kolejny została osikana na psim posłaniu i stwierdziłam że już jej więcej prać nie będę. podejrzewam, że to też sprawka gamonia. etnie się ostatnio już popuszczać chyba nie zdarza, teraz głównym podejrzanym jest morris. MAM JUŻ DOŚĆ TEGO ICH SIURANIA:placz::placz: A 2 DNI TEMU SZCZUROSŁAWA WALNĘŁA W DOMU KUPSKO NA MOICH OCZACH!!!:crazyeye: [B]CZY KTOŚ ZNA SKUTECZNE SPOSOBY NA TO BY ODUCZYĆ PSA ZNACZENIA TERENU?[/B] DODAM, ŻE TO SIĘ NIGDY NIE DZIEJE NA NASZYCH OCZACH, WIĘC NIE MAM MOŻLIWOŚCI ZAREAGOWAĆ.
  15. ja mam czasem serdecznie dość mojej trójki a przy większym stadku to bym na bank zwariowała. co prawda jakiś czas temu rozważałam możliwość posiadania kota ale na rozważaniu stanęło i na tym koniec :) (na szczęście!) bo póki co obecna święta trójca mnie wykańcza swoim siuraniem:mad: jednak jestem pewna, że im więcej futer, tym....hmmmmmmm.... ciekawiej :diabloti:
  16. [quote name='pepsicola'] a co do terminu, to u mnie planowana cesarka miedzy 15 a 20.11 najprawdopodobniej[/QUOTE]aaa, to pewnie pierwsza się pochwalisz swoim dzidziem, bo ja pewnie przenoszę a mam na 23 listopada termin. czasem dzieci się rodzą duże po niewielkich rodzicach i odwrotnie. nie ma reguły. pomiary z usg nieraz się i o 0,5kg mylą.
  17. [quote name='pepsicola']Ja dziś po wizycie. Lena waży 3490g na początku 37 tc, rośnie nam mały klopsik.[/QUOTE] tak dokładnie z usg wyszło??? to my chyba będziemy w tym samym terminie rodziły :) mi sie kończy powoli 37tc.
  18. no to wpadłam! jest przepiękny!!!!!!!!!!! załóż mu karolcia wątek na niebieskim.
  19. aniu, czy rozliczyłaś się z markiem tak jak ci pisałam? po marsie zostało prawie 200zł, miało to być dla rafika :)
  20. zobaczcie, może to dla malucha szansa na naprawę oczek...
  21. tu powinno się znaleźć to ogłoszenie: [QUOTE][CENTER][SIZE=6][COLOR=red]Uwaga!!!![/COLOR][/SIZE][/CENTER] W dniach 10-11.12.2011r. w Szczecinku (woj zachodniopomorskie) odbędą się warsztaty okulistyczne dla lekarzy weterynarii. Osobą prowadzącą będzie [B]doc. Kiełbowicz[/B]. W związku z czym jest możliwość przeprowadzenia nieodpłatnych zabiegów okulistycznych. Poszukujemy psów ew. kotów wymagających specjalistycznej pomocy. Liczba zakwalifikowanych pacjentów jest ograniczona. Samej kwalifikacji do zabiegu będzie dokonywał doc. Kiełbowicz. Dlatego też jeśli ktoś z was jest właścicielem zwierzaka lub zna bidę z dogo wymagającą pomocy i chciałby z niej skorzystać proszę o kontakt pod adresem e-mail: [CENTER][EMAIL="[email protected]"][SIZE=5][COLOR=darkorange][email protected][/COLOR][/SIZE][/EMAIL][/CENTER] Ważne: - w e-mailu proszę przesyłać zdjęcia oczu ([B]dobrej jakości[/B]) wraz z historią choroby i namiarami na opiekuna/właściciela - to jest wymogiem wstępnej kwalifikacji, - tak jak wspomniałam, jeśli pies zostanie zakwalifikowany do zabiegu, będzie on wykonany bezpłatnie bez żadnych dodatkowych kosztów, jedynym warunkiem jest dowiezienie pacjenta do Szczecinka i zgoda na wykonanie zabiegu - na zgłoszenia czekamy do poniedziałku - jeśli pacjent zostanie zakwalifikowany przez doc. Kiełbowicza, opiekun zostanie o tym powiadomiony Ja na dogo będę w niedzielę wieczorem, dlatego też podałam e-mail do kontaktu z organizatorem czyli [COLOR=seagreen]lek.wet. Karoliną Brach - specjalistą chorób psów i kotów[/COLOR]. Na podany adres proszę przesyłać konkrety, czyli zdjęcia i wspomniane historie choroby. Prosimy też o wyrozumiałości ze względu na iż pacjenci poszukiwani są również poza doga i nie każdy pies może zostać zakwalifikowany - choć chcieli byśmy pomóc wszystkim. [/QUOTE]
  22. [quote name='Ania+Milva i Ulver'] A jeszcze jedno pytanie - sterylizator do butelek- potrzebny bardzo ?[/QUOTE]są butelki które można sterylizować w mikrofalówce, ja właśnie 2 takie kupiłam. więcej nie kupuję na razie bo zamierzam trochę karmić a najwyżej kiedyś dokupię. myślę jednak, że jeśli ktoś nie planuje karmienia to przyda si ę większy zestaw butli i sterylizator. 5 lat temu gotowałam butelki w garnku, nie polecam, bardzo brzydki osad zostaje.
  23. [quote name='rodosiaki']Witam wszystkich:) Mam nadzieję, że go nie zapomnieliście?:) Minął rok od kiedy Rodos jest u nas. Podsumowując ten czas mogę powiedzieć, że Rodos stał się jeszcze bardziej wspaniałym i jeszcze bardziej kochanym psem. Na początku mieliśmy obawy co do jego zdrowia. Niedługo po przyjeździe do nas, na jego karku urosła ogromna gula, która była bardzo bolesna. Lekarz nie wykluczał nowotworu. Całe szczęście okazało się, że był to tylko paskudny włókniak, który został całkowicie usunięty. Przy okazji tej operacji Rodos został wykastrowany. Bardzo szybko doszedł do siebie, a po ogromnym cięciu na karku została tylko niewielka blizna. Niestety chwilę później zaczęły się problemy ze stawami. Bidulek bardzo kulał i widać było, że chodzenie sprawiało mu ból. My jednak nie daliśmy za wygraną i po wielu konsultacjach i 2 miesięcznym leczeniu Rodos znowu zaczął normalnie chodzić. Od marca psiak jest na diecie, a na spacerach uważamy, żeby za bardzo nie szalał:) Ogólnie rzecz biorąc Rodos stał się częścią naszej rodziny i nie wyobrażamy sobie bez niego naszego życia. pozdrawiamy Magda, Marcin i Rodos :)[/QUOTE]prosimy o zdjęcia niuniusia ;)
×
×
  • Create New...