Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Doczekamy się, doczekamy... spokojna Kredki... rozczochrana korona ;) :)
  2. Uprzejmie donoszę, że wczoraj moja Śmieszka, przechrzczona na królewnę Śnieżkę, pojechała do domku, o jakim marzymy dla każdego naszego psiaczka :)
  3. No i super! :) A oto królewna Śnieżka herbu Śmieszka w objęciach swego Królewicza Huberta [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/9164/dscf2557q.jpg[/IMG]
  4. Napiszcie mi dane w skrócie, postaram się sklecić tekścik ;) Tylko już jutro, dobra?
  5. Moje dziamgoczą przy bramie i zrywają się tabunem z domu na każdy psi sygnał we wsi. Też mnie to do szewskiej pasji doprowadza, ale na szczęście tylko mnie... Cholerka, jest problem z Tobą, Myszo polna!
  6. Oj masz Ty się Marysiu z tym największym bublem pana boga, czyli starością...
  7. Dostałam już całą masę zdjęć z domku ;) Jutro wstawię, jak mi Sarunia-Niunia na linki przerobi :)
  8. Ola, głowa do góry - już nie z takimi demonami wygrywaliście ;)
  9. No i wreszcie ktoś poszedł po rozum do głowy, bo wyjść ze zdumienia nie mogłam, że nikt się z ogłoszeń nie zgłasza...
  10. I sprzed chwili ;) Przyszla w odwiedziny Iza i Śnieżka oszalała z radości. Dostała misia, ale nie bardzo ją interesuje, piłeczka też nie. Myślę, że do wszystkiego powoli dorośnie :)
  11. I wieści od p. Asi z dziś :) Po wejsciu do domu Śnieżka wszystko obejrzała, po czym weszła do swego posłania, do którego p. Asia włożyła jej kocyk z zapachem naszego domu. W nocy spała z Państwem w łóżku, W nocy dwa razy była wynoszona na dwór (boi się chodzić po schodach, bo są kręcone i "puste". Miała biegunkę bidusia... P. Asia ugotowała jej rosół z ryżem. Była też z wizytą u Mamy p. Huberta, ale bardzo pilnowała, żeby nie stracić Państwa z oczu. W ogrodzie szalała z Panem przy oczku wodnym - wyciągała lilie :) Na śniadanie zjadła kawałek bułeczki z szyneczką oraz kawałek marchewki i dwie łyżki jogurtu naturalnego na odbudowę flory jelitowej. Lubi leżeć na dywaniku pod oknem tarasowym, bo jest skąpany w słońcu. Mały cwaniaczek już się nauczył dawać głos za jedzenie :) Mail był podpisany: Asia i Hubert - rodzina Śnieżki :)
  12. [IMG]http://img600.imageshack.us/img600/3668/dscf2553p.jpg[/IMG] A tu już na rączkach u p. Huberta, w pięknych, odblaskowych szeleczkach, do których dopięliśmy adresatkę - podarunek od Doktora :) [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/9853/dscf2555by.jpg[/IMG] Pan jest fajny - podzielił się ze mną obiadem ;) [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/9164/dscf2557q.jpg[/IMG] Tak będę świecić w nocy - na pewno się nie zgubię ;) [IMG]http://img441.imageshack.us/img441/8227/dscf2558q.jpg[/IMG]
  13. A tu już radocha, bo goście przyjechali :) Inwazja Kreski na Izunię [IMG]http://img845.imageshack.us/img845/1150/dscf2545k.jpg[/IMG] I Gapiszon też dostał swoją porcję głasków od Izabelki i p. Asi :) [IMG]http://img827.imageshack.us/img827/8604/dscf2546x.jpg[/IMG] Iza bardzo lubi pieski. Nie mogła przegapić okazji, by pojechać z Wujostwem po Śmieszkę :) [IMG]http://img822.imageshack.us/img822/4429/dscf2548d.jpg[/IMG] Śmieszka u Izuni, to Gapcia się na kolanka p. Asi załapała ;) [IMG]http://img28.imageshack.us/img28/2897/dscf2549x.jpg[/IMG] Już mi nie rób tych zdjęć!!! [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/5264/dscf2552f.jpg[/IMG]
  14. Mam już wieści z nowego życia Śmiesznej Śnieżki, ale najpierw fotorelacja z wczorajszego dnia. Tu jeszcze zanim przyjechali Państwo Śmieszki... Poranna inwazja "jamników" :) [IMG]http://img600.imageshack.us/img600/2104/dscf2536y.jpg[/IMG] [IMG]http://img594.imageshack.us/img594/8241/dscf2537r.jpg[/IMG] [IMG]http://img202.imageshack.us/img202/5125/dscf2538s.jpg[/IMG] Chudy ten Pańcio, miejsca na kolanach niewiele, ale przecie "jamnik" plastyczny jest! :) [IMG]http://img22.imageshack.us/img22/9390/dscf2542g.jpg[/IMG]
  15. Dostałam smsa z drogi. Śmieszka spała wtulona w p. Asię i tylko czasami podnosiła łepeczek, rozglądając się ciekawie. Teraz przelazła do Izy. Niedługo przerwa w podróży - będzie okazja się wysikać i rozprostować łapeczki, a przy okazji poznać "wujka" :) Rozmowy samochodowe zakończyły się decyzją, że Śmieszka zostanie Śnieżką - jak królewna obudzona pocałunkiem księcia. Bo będzie żyła jak królewna :)
  16. No i pojechała nasza trzydziestka dwójka, czyli Śmieszka. Do tak cudnego domku, z tak ciepłymi ludźmi, że serce się ani trochę nie smuci, ale cieszy, cieszy i cieszy!... Kolejna fotka w moim albumie już na swoim miejscu ;)
  17. Klonik to... chłopak, więc siłą rzeczy Hopce do pięt odnóży nie dorasta ;) :)
  18. Hopka ma... KLONA! Mieszka w miejscowości pod Gliwicami i jest przyjacielem 13-letniej Izy - bratanicy Państwa Śmieszki. Gdy mi pokazała zdjęcie swojego psiaka w aparacie - ZANIEMÓWIŁAM! Hopka w każdym calu :)
  19. Nie beczałam - SŁOWO :) A rozśmieszać?... No cóż - zostają nam śmieszne pozy Lili :) No i na szczęście zostało kilka ogonków do merdania, łepetynek podstawiających się do głasków i chętnych do podkołderkowych przytulanek ;)
  20. Ale to musi być recepta dla człowieka, tak?...
  21. Wszystko CAŁE! :) Radocha była już przy płocie - "Obcy" bez obawy wkładali ręce przez bramę i miziali kogo popadnie ;) Przecudni ludzie - p. Asia i p. Hubert - przyjechali z bratanicą Pana - 13-letnią Izą. I to w niej Śmieszka zakochała się najpierw. Już jest ustalone, że Izunia będzie u Państwa częstym gościem. Na szczęście ma niedaleko, kilkanaście minut rowerem :) Było zapoznanie, przekupstwo smaczkowe, potem spokojnie zjedliśmy obiad, kawka, ciasto, które Państwo przywieźli, a w tym czasie ciągle głaski, poklepywania, nawoływania, opowieści, zdjęcia itp. Państwo zakochani od pierwszego wejrzenia, a na widok szczerzących się na Lili ząbków, gdy podchodziła do Izy, na kolanach u której siedziała Śmiesznota, padało jednogłośne stwierdzenie "prawdziwy jamnik":evil_lol: Państwo przywieźli szeleczki i smyczkę po swojej Nutce. Dopasowałyśmy bez problemu na Śmiecholindę, a gdy p. Asia przypięła smyczkę - suczydło stanęło pod drzwiami, gotowe do drogi. Dostała od nas kawałek kocyka z zapachem domu (choć w aucie już czekał nowiutki, zakupiony na nowe życie) oraz swoją ulubioną, wielką "wysłużoną" kość. Pożegnaliśmy się przy bramie. Iza wzięła Śmiesię na ręce i usiadły z tyłu. Paniki żadnej nie było. W pewnej chwili zobaczyła, że my nie wsiadamy i zostaliśmy po drugiej stronie bramy i miała zdziwioną minkę, ale żadnego wyrywania się czy histerii. Myślę, że teraz obie Panny już słodko śpią na tylnym siedzeniu :razz:. A i p. Asia może też, bo wyruszyli dziś po Śmieszkę, jak tylko p. Asia zeszła z nocnego dyżuru w szpitalu, podczas którego nawet oka nie zmrużyła. Daleka droga przed nimi (380 km), więc dotrą bardzo późną nocą. Przez najbliższy czas Śmieszka nie będzie zostawała sama w domu. P. Asia na kolejny dyżur idzie dopiero we wtorek (i wtedy Śmieszka zostanie pod opieką Mamy p. Huberta), a potem w niedzielę, ale wtedy p. Hubert będzie w domu. Tak więc będzie czas na zapoznanie się i oswojenie z nową sytuacją. Dostaliśmy od Państwa 50 zł na potrzeby naszych psiaków- przydadzą się Duszce... Pięknie dziękujemy! :loveu: Jestem pewna, że Śmieszka (która prawdopodobnie zostanie przechrzczona na Sonię, bo tak ustalono na naradzie rodzinnej podczas urodzin Mamy p. Huberta :evil_lol:) będzie szczęśliwa, kochana, rozpieszczana i będzie miała wszystko, na co zasługuje. No co tu dużo pisać - jestem po prostu SZCZĘŚLIWA! :multi:
  22. Tak, odpadły strupki (a właściwie po prostu je starłam, wmasowując oleistą witaminę w uszka. I zostały takie... wystrzępione. Jest szansa, że te postrzępione brzegi porosną włoskami. Wersje są trzy takiego stanu rzeczy: komary, odmrożenia albo jakaś tajemnicza choroba o bardzo zagranicznej nazwie, tłumacząc w skrócie na nasze - przerost tkanki. Sławek wczoraj kupił dla Duszki maleńkie puszeczki mięsne z myślą, że po wyrwaniu ząbków będzie musiała jeść miękkie jedzenie. Do tej pory jadła suchą karmę na spółkę ze Śmieszką, ale wczoraj się skończyła. Nie będę na razie kupować suchej, bo nie wiadomo kiedy będzie mogła taką jeść po zabiegu, więc na razie będziemy kupować tę mokrą w malutkich, jednorazowych puszeczkach. Koszt tych zakupionych - 9,90. Maryniu - bardzo dziękuję za chęć pomocy, ale na razie fundusze mamy. A Ty masz tyle swoich bidoczków do "obsługi finansowej" ;) Jak już wejdziemy w debet - będziemy wołać o pomoc, dobra? Od nowej Rodziny Śmieszki dostałam dziś 50 zł na psiaczki, więc zapisuję tę kwotę na koncie Duszki, pięknie dziękując p. Asi i p. Hubertowi :)
  23. Ale superowo! Chłop rzeczywiście na schwał :)
  24. Co wejdę na wątek, zapominam napisać... Od prawie tygodnia smarujemy uchole Duszkowa Capivitem. Powoli skóra wewnątrz przestaje przypominać papier ścierny, natomiast strupy na brzegach poodpadały razem... z uszami :( Doktor mówi, że tam musiała być martwica. Może np. odmrożenia.
  25. No to skoro znalazła - czemu się nie odzywa?... :(
×
×
  • Create New...