Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. No... a z bałwana to dopiero będzie... śnieg wiosną! :)
  2. Nie ma letko - trza na życie zarobić, a życie to przecie jednak wielka... orka :) Ja też mam momenty, że się wstydzę obdrapanych i powygryzanych drzwi, zdartej podłogi, powygryzanych i brudnych mebli, ogrodu, w którym królują rozkopane kretowiska i wykopane dziury oraz zasieki na roślinach, które mamy nadzieję uchronić przed zagładą. Najbardziej mi wstyd przed tymi, którzy właśnie na to zwracają uwagę i w głowę się pukają jak można mieć tyle psów i po co. Ale jest na to rada - takich nie zapraszać i nie wpuszczać do domu. Pozostali zachwycają się psami i na resztę nie zwracają uwagi ;)
  3. Ja Ci już dawno mówiłam, że w kuchni byś karierę zrobiła, a w tej kulturze to się jednak trochę... marnujesz ;) Przyjeżdżajta naćpane abo nie - nienaćpanych naćpamy we własnym zakresie :) Duszka jest bojaźliwa, a poza tym spróbowałybyście się dopchać do pierwszego rzędu - trzeba być prawdziwym kamikadze :)
  4. Musi wyczesany wygląda tak, jak mój Lesio, który nie da się szczotką dotknąć - tak na dzień przed strzyżeniem na zerko ;) :)
  5. Gdy się wraca z wakacji nad morzem, jeszcze przez parę miesięcy zewsząd wytrząsa się piasek... To przez ile czasu się piasek wytrząsa z takiego kudłacza? ;) Okropnie Wam zazdroszczę, że macie tak blisko do morza ;)
  6. Jak każdy plaskacz! Moja Lili jest w tym "miszczuniem" ;) TZ mestudio - jakiś szowinizm przez Ciebie przemawia, czy co? :)
  7. Pies w dom, bóg w dom :)
  8. Bosssssssko! W razie draki krople nasercowe wyślemy kurierem ;)
  9. O właśnie! I może by się nasz piękny szczenior kudłatek z lecznicy załapał ;) Taki trochę mój Motek, tylko nieco większy - słodziak jak na... maltańczyka przystało :)
  10. Bo wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Tylko, żeby to już był własny dom...
  11. O, na pewno by nie zmarzło - już p. Asia coś by w tym względzie zaradziła ;)
  12. I dobrze - wystarczy, że się Ciotki stresują ;)
  13. O - i będzie trójca! Tylko czy święta? ;)
  14. Jamnisia jest normalna - standardowa - 7,3 kg. Wielkopsem się stała z dniem przybycia do naszego domu Duszki - ostatnio waga w lecznicy pokazała 3 kg...
  15. Dziś trochę jej było smutno, bo Pan rano musiał iść do pracy... Na szczęście Pani utuliła, dała pyszne śniadanko, wygłaskała, pobawiła się i jakoś zleci do powrotu Pana ;) A jak wróci, ma być kąpanko przed założeniem obróżki p/kleszczowej. Aha, i Śniemieszka zapoznała się już z papugiem Oskarkiem i kanarkiem Wilusiem - pióra nie poleciały, długi ryjek cały :) Z kotkami przychodzącymi do Państwa na stołowanie się też chyba będzie porozumienie. Na razie się mijają bez żadnych ekscesów.
  16. Spoko-loko! U nas też życie się toczy praktycznie tylko w salonie i kuchni plus w... łóżku ;) Czyli na maks. 50 m! U nas kleszcze w ilościach porażających :( W takich okresach jak teraz, nie wychodzimy z psami poza działkę, bo żadne zabezpieczenia nie działają. W lecznicy już wieszaków na kroplówki brakuje :(
  17. Powinniście zmienić tytuł na Taj - w DT oddtajał po tym, jak niemal zamarzł w zaspie :)
  18. Taki ok. 100-metrowy. 3 sypialnie, salon, kuchnia, 2 łazienki, kotłownia i garaż. Na działce 1100 m. Zmieściło by się więcej "sztuk", ale zbyt długo nie ma nas w domu w tygodniu, by to było rozsądne i bezpieczne W grudniu było 7 psich ogonów plus kocica i to już było przegięcie. Optymalnie jest 5, czyli 4 nasze i 1 tymczas, no... w porywach 2, jeśli jeden jakiś niekłopotliwy i malutki ;) Zważywszy, że zaczynaliśmy od 2 naszych plus 1 tymczas, to i tak się... "rozwinęliśmy" :)
  19. Ojej, będzie terror made in Elizka ;) Super, że Birmanka takie postępy robi, że już się na samodzielne zwiedzanie wypuszcza :)
  20. Kochajmy Jolę, kochajmy Jej wierszyki, kochajmy kundelki i kochajmy artystów :)
  21. No widzisz - to jest chyba w nagrodę za opiekę nad Maszką ;) Za domek kciuki trzymam, jeśli to jest ten najlepszy z najlepszych :)
  22. To może tak polansujmy Bączysława ;) Radosny Bączek wniesie radość do Twego domu Bączek zawdzięcza swe imię sposobowi, w jaki okazuje radość z obcowania z człowiekiem. Kręci się wtedy na dwóch łapkach wokoło, a z każdego skrawka ciałka emanuje tylko radość. Całe dotychczasowe życie psiak cierpiał na niedosyt zainteresowania i opieki ze strony swojego „pana”. Stał przykuty łańcuchem do budy, miska przez wiele dni potrafiła być pusta, a człowiek pojawiał się tylko by krzyknąć lub uderzyć. Bączek ma ok. [x] lat. Jest bardzo radosny, żywiołowy, próbuje nadrobić czas, gdy nie miał okazji się wybiegać i wyskakać. Pomimo złego traktowania, nie stracił zaufania do ludzi – wręcz przeciwnie – szuka u nich wsparcia i czułości. Bączek jest zdrowy, zaszczepiony i wykastrowany. Uczy się chodzić na smyczy i robi duże postępy. Jego obecne opiekunki polecają Bączka każdemu, kto chce mieć prawdziwego psiego przyjaciela! Nigdy dotąd nie był kochany – najwyższy czas, by poznał to uczucie... Pies nie zostanie wydany na łańcuch ani do kojca. Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę wolontariusza oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Kontakt: 727906679 [email protected]
  23. Wiesz co, Rambo... My Cię zapraszamy - Lesława się spacyfikuje "natenczas" ;) Pokopiesz sobie, Chłopaku, ile będziesz chciał! W ziemi prawdziwej, czarnej albo piaszczystej, nie tam w żadnej kanapie! Tylko niech się Dorota przed Helenką odpowiednio zabezpieczy...
  24. Dawaj tę maltankę! :)
×
×
  • Create New...