-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
RAMBO-MISIO u irenas-najcudowniejszy DS!!!
Nutusia replied to wegielkowa's topic in Już w nowym domu
Trzeba było wędrować po wsi jak książę z pantofelkiem Kopciuszka i przymierzać na chłopów ;) :) -
Myśleliśmy o usunięciu tych pazurków, bo na każdej łapinie są aż 2 nadprogramowe i jeden wrastał w opuszkę drugiego. Gdy Doktor próbował przyciąć, skaleczył Maleńką, choć robił to bardzo delikatnie. Trzeba będzie po prostu uczulić przyszły domek, żeby zwracał na ten problem baczną uwagę. Kasiu - ja mam książki, jakieś drobiazgo-bibeloty i pół strychu ciuszków! Może byś co nas wpadła któregoś dnia, to byśmy przejrzały i coś obmyśliły? ;)
-
Korek ZŁAPANY!! Dziękuję wszystkim którzy pomagali szukać!!!
Nutusia replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Tak jak Ci DoPi odpisałam na wątku Śmieszki - moim zdaniem powinnaś pójść na wizytę PA i zobaczyć nie tyle jak ludzie się odnoszą do Korka, ile jak on odnosi się do nich... Smutne to, że musiał się tak bardzo cofnąć po tym, jakie postępy zrobił u Ciebie. Pewnie byłoby inaczej, gdyby nie ta ucieczka i tułaczka :( -
Śmieszka - radosna OMC jamnisia już w swoim raju :)
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Nie wszyscy "moi ludzie" są tacy otwarci i tak bardzo chcą się dzielić swoim "szczęściem", niestety. Zdarzyło mi się kilka adopcji takich, że już dziś nie mam kontaktu z domami. Na szczęście to są nieliczne wyjątki ;) Fakt, większość trzeba ładnie poprosić o wieści, ale jak już się poprosi, to wysyłają wieści i fotki :) Z Korkiem jest sprawa trudna, bo i pies trudny. Start był bardzo kiepski. Moim zdaniem bez pomocy specjalisty się nie obejdzie. Ale przedtem, przydałaby się wizyta poadopcyjna, żeby zobaczyć nie tyle jak oni się odnoszą do Korka, ale Korek do nich... Bo może się okazać, że lepiej by mu było gdzie indziej :( -
Korek ZŁAPANY!! Dziękuję wszystkim którzy pomagali szukać!!!
Nutusia replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Ja bym wnioskowała o pomoc specjalisty, bo czarno widzę samodzielne poradzenie sobie z problemem "na czuja"... -
A widziałaś kiedyś nie-dzielnego boksia? ;)
-
~ Odeszła nagle nasza Cudna MILA - czarno-biała sunia [*]
Nutusia replied to malagos's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
5-go ja nie mogiem, bo mój chrześniak komunistą zostaje ;) Ale Kasia, o której pisałam jest z moich okolic, więc byśmy ją z Józefką zgarnęły "przy okazji" ;) A Gusiaczek się majówkuje urlopowo na Roztoczu! -
Maja - odzyskała radość i nadzieję w NOWYM DOMU :)
Nutusia replied to pinczerka_i_Gizmo's topic in Już w nowym domu
Gdyby było bliżej, to byście... poszły... w ramach pochodu ;) :) -
Jestem, choć oczka na zapałkach mam... Do 2-giej w nocy musiałam czuwać, bo przy znieczuleniu puchnie Duszce gardło i krtań (reakcja chyba alergiczna). Dostała steryd w tym zakresie, ale trzeba było obserwować, czy nie puchnie, bo gdyby tak było (czyli miałaby problemy z oddychaniem), miałam wyciągnąć jęzorek i jechać na sygnale do lecznicy, jednocześnie dzwoniąc do Doktora, żeby wyskakiwał z łóżka i też jechał. Przed zabiegiem dr Marta jeszcze raz dokładnie zbadała Duszynkę. Głupiego jasia zniosła dobrze, dużo mniej wymiotowała śliną niż poprzednio. Narkoza była wziewna. Przy znieczuleniu byli oboje - i dr Marta i dr Darek - tak na wszelki wypadek. W tym czasie, z Ciocią Kejciu pilnowałyśmy "interesu", żeby lecznicy nikt nie wyniósł ;) Potem dr Marta wróciła do przyjmowania pacjentów, a my poszłyśmy do Kasi. Poznałam Jej ogonki :) Alarmu telefonicznego nie było, więc wszystko wskazywało, że idzie dobrze. Wróciłyśmy do lecznicy przed 20-tą. Już było "po", czekaliśmy aż się wybudzi. Zabieg przebiegł bez żadnych komplikacji, choć przepukliny okazały się głębokie. Trzeba było przesunąć znajdujące się w pachwinach jelita i odpreprawać (czy jak to się tam nazywa) jeden gruczoł mlekowy. Pod skórą są zatem 3 cięcia. Z powodu głębokości przepuklin, w tych teraz już "wolnych" miejscach może się zbierać płyn. Trzeba obserwować, bo gdyby tak było, trzeba go będzie odessać. Na brzusiu jest przyklejony opatrunek, który mam zdjąć dziś wieczorem, a gdyby jeszcze coś się sączyło - założyć nowy. Ząbki usunięte. Ponieważ zgłaszałam, że Duni łzawią oczka i tworzą się takie "gluty" w kącikach, Doktor sprawdził i mamy niestety masywne zapalenie trzeciej powieki. Będą na to kropelki i mamy nadzieję, że skutecznie pomogą. Wczoraj już nie mieliśmy do tego głowy, więc jutro odbierzemy i zaczniemy zakrapiać (to dopiero będzie cyrk!). Nie zostały natomiast usunięte pazurki i zostanie nam taka sześciopalczasta Duszka ;) O ile te szóste paluszki to twór skórny, o tyle te piąte mają takie skarłowaciałe stawy, a to już by wymagało poważniejszego zabiegu. Maleńka i tak się dość wycierpiała. Trzeba będzie po prostu pilnować i regularnie przycinać pazurki na tych paluszkach, żeby nie wrastały. Wczorajsza morfologia była gorsza niż poprzednia. Najprawdopodobniej coś nie tak było z ciążą. Oprócz antybiotyku podawanego przy sterylce, dostałyśmy antybiotyk na wynos, który będzie brała do zdjęcia szwów. We wtorek mamy się zgłosić na kontrolę a) czy nie zebrał się płyn i b) na ponowną morfologię. Dostałyśmy 2 tabl. p/bólowe - jedną na dziś rano i po pół na jutro i pojutrze. Do 2-giej nie działo się nic niepokojącego. Maleńka spała, trochę chrapała, ale to po intubacji, parę razy zmieniła pozycję. Nie trzęsła się, nie wymiotowała, nie zsiusiała się pod siebie. 2.15 zgasiłam światło i przysnęłam. O 3.50 obudził mnie odgłos pazurków na podłodze. Zerwałam się, zapaliłam światło - Maleńtas wędrował sobie po sypialni. Myślałam, że może chce siusiu, ale nie - po kilku chwilach wróciła do posłanka i się położyła. Podstawiłam jej miseczkę z wodą, ale nie chciała pić. Nalałam trochę na dłoń - wylizała. Wzięłam ją więc na ręce i zalewając pół łóżka poiłam z ręki. Nawet sporo wypiła. Odłożyłam na posłanko i pospałyśmy prawie do 6-tej. Dziś Sławek wcześniej wyjeżdżał z domu, więc psy wstały razem z nim. Duszka też. Poszła na chwilę na dwór, podreptała i wróciła sama. Gdy szykowałam śniadanie, już się nie mogła doczekać! Ogonek mało się nie urwał! Dałam jej troszeczkę rozwodnionego ryżu z mięskiem - wcięła błyskawicznie, więc jeszcze trochę dołożyłam - wylizała do czysta :) Potem jeszcze chwilę podreptała za mną po domu, wyjęłyśmy wenflon i wróciła do posłanka. Tabletkę p/bólową podałam w masełku - i jak po masełku została połknięta :multi: Jakieś takie odniosłam wrażenie, jakby ona się dziś czuła lepiej niż przed tą całą operacją... Wiadomo - tylne nóżki jeszcze stawia jak szczudełka, ale jest radosna, przymilna, kontaktowa... Miałam ją wziąć do pracy, ale na tyle dobrze funkcjonowała rano, że uznałam taki stres za niepotrzebny. Resztę bandy zostawiłam na zewnątrz. Duszka ma więc cały dom do dyspozycji, nikt jej nie będzie przeszkadzał. Zajrzy do niej co 2 godzinki Ciocia Ula. W każdym razie wszystko JEST OK, a BĘDZIE jeszcze LEPIEJ :) Kciuki i ptasie kupy przyniosły także szczęście czarnej Mambie - znalazła wczoraj DT ze wskazaniem na DS. Tak więc ptaszki - nie krępujcie się, skoro przynosicie tym tyle dobrego :evil_lol: Aha, w związku z dodatkowymi badaniami, kwota za operację to 350 zł - zapisuję w rozliczeniach.
-
~ Odeszła nagle nasza Cudna MILA - czarno-biała sunia [*]
Nutusia replied to malagos's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
O jezusie.... Wszystko fajnościowo, tylko KIEDY jedziemy, Józefo? ;) Bo ja grafik jakiś muszę zdjełać, gdyż inaczej czas mi przecieknie przez palce i nie wykonam nawet połowy "zadań"... Aha, i jeśli zostałoby miejsce w wozie, to mamy jeszcze jedną chętną ciocię - Kejciu (dołączyła do naszego spotkania w pubie, dzięki temu się poznałyśmy i "zacieśniłyśmy więź" ;)). -
Lusia adoptowana- Majka wróciła z adopcji- pomocy!
Nutusia replied to Juldan's topic in Już w nowym domu
Taki to pożyje - nie musi czekać do majówki ;) Uchole-radary bossssskie :) -
Szybko się "przystosowała" ;) :) Śliczna. Też mam podobną - Piękną Helenę :)
-
Sabat zaplanowany u Malagos przecie jest ;) Coś się wtedy poczaruje - jakieś zioła spali (albo wypije ;)), gałązkami pomacha... :)
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Nutusia replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Omatkoicórko :(