[quote name='Zofija']Nutusia-ło matko jaka bida!!!!!!!skąd ją wziełaś????[/QUOTE]
Była zabrana z interwencji w stanie agonalnego zagłodzenia. Jej Pani była w niewiele lepszym stanie. Za to wnuczek, który miał się obydwiema opiekować - pączek w maśle!!!!:angryy:
Tosia przyjechała do nas tylko umrzeć, a cieszyła się życiem ponad 2 lata. I dalej pewnie by żyła, gdyby nie pewien super renomowany pan doktor :(
Od niej zaczęła się moja przygoda z dogo. Nauczyła mnie cierpliwości, pokory, a przede wszystkim wiary, że cuda się zdarzają, i to wcale nie tak rzadko. I to ona czuwa na wszystkimi moimi kolejnymi tymczasowiczkami - jestem tego pewna!
Tu jej wątek: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/116269-Siódme-życie-nie-było-jej-pisane-Smok-Wawelski-powędrował-za-TM[/url]