Dziś rano zastałam Alutkę... na środku stołu na tarasie!!!! A wczoraj wieczorem wywaliła kocią miskę (z zawartością), zrzucając z parapetu. Czarno widzę jej adopcję do domu, gdzie ludzie będą chodzić do pracy na 8 godzin. Mam wrażenie, że ona z dnia na dzień się robi coraz bardziej rozbrykana! Z przerażeniem myślę, że za chwilę będę musiała wszystkie psy zostawiać w domu na 10 godzin, bo nie wiem czy będę miała do czego wracać...