Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Dzwoniła p. Karolina - uważa, że powinnam przyjechać i ocenić czy naprawdę Chmurka już jest taka, jak powinna (jeśli o wagę chodzi). Bo pani weterynarz twierdzi, że powinna zgubić jeszcze kilogram - waży 14 kg ;) I dziękuje w imieniu Chmurci za wszystkie komplementy :)
  2. Ja foty widzę i stwierdzam, że... Inka powinna sobie zmienić avatarek ;) :)
  3. Wieści szybko się rozchodzą - jedna pani drugiej pani ;)
  4. Wytyczne Doktorowe ws. dawkowania oraz info o Nuśce w drugą stronę przekazane telefonicznie :)
  5. Ech, życie... Trzeba kolejnego rozbitka do psioterapii Tince "załatwić" ;)
  6. Się może głośno nie przyznawajmy, bo nam potwory odbiorą ;) Chociaż w sumie... tylko Lili jest u mnie na legalu, z umową :)
  7. Ale superowy domek - jak ze snu! :)
  8. Już doczytawszy, że Arthroflex... Cholerka, deficyt finansowy nadal przepastny i rośnie :( Nie ma co, trza się brać za uczytelniczanie społeczności dogomaniackiej ;)
  9. Wzmacniajcie się chrząsteczki bieguśkiem!!!! Jaki preparacik w końcu wybrałaś, to doniosę w lecznicy? ;) Całkiem niedługo się szykują przelewy bazarkowe do Nuśkowej skarpetuchy. I fotki ponad 100 książek na następne bazarro mam - cieszysz się Oluś? :)
  10. Dzielny Chłopaczek! Bursztyś drzemie, a Pańcia... nie marznie bez sweterka? ;)
  11. No fakt - to zmienia postać rzeczy. Nie dopatrzyłam, że mail sprzed tygodnia ;) Mnie też wkurza, że ludzie nie zadzwonią, bo najbardziej cenię kontakt osobisty, ale takie mamy czasy, że tylko esy, maile, półsłówka i... sprawa załatwiona :( Mnie już XX wiek przerażał - XXI jest pod tym względem nie do zniesienia :(
  12. O mój boże... Pociesza tylko myśl, że są na wsiach i tacy ludzie jak ta kobieta, która go wzięła do pokoju...
  13. Najpierw wyślij na PW do ocenzurowania ;) :)
  14. Nie do końca dobrze mnie zrozumiałaś...:cool3: Chodzi o to, że wszystkie powyższe wnioski wyciągnęłaś tylko na podstawie dwóch skąpych maili. Gdybym ja w przypadku kontaktu w sprawie Chmurki powiedziała pani "nie, dziękujemy, szukamy domu bez dzieci" albo "niestety, nie spełniają państwo warunków domu dla Chmurki (cokolwiek to znaczy)", pewnie nadal byłaby u mnie - gdzie też nie miała źle, ale była psem do adopcji! Inny przykład - idę na wizytę PA i słyszę pytanie "po co kastracja?" Powinnam od razu wyjść i jako rasowa dogomaniaczka z góry założyć, że ludzie psa nie wykastrują. A tu się okazuje, że po rozmowie, wyjaśnieniu, że kastracja to nie jest okaleczenie, że właściciele też na niej "zyskają" słyszę "przekonała mnie pani, nie miałem świadomości, że tak to wygląda". Mało tego - jeszcze 4 lata temu (zanim poznałam dogomanię i zyskałam dogomaniacką świadomość), sama nie widziałam po co właściwie kastruje się psy i moje nie były wykastrowane, bo miałam 100% pewności, że nie narobią głupstw :evil_lol: Reasumując, chodzi mi jedynie o to, żeby nie dorabiać teorii przy braku wszystkich danych. A może chłopczyk zobaczy Bellę, ona go przewróci, poliże po buzi, a on się roześmieje? Może Bella będzie zachwycona "miłością" dwulatki, może Państwo zasmakują w spacerach z nią?... Oczywiście, jeśli po szczegółowych wyjaśnieniach z Waszej strony jaka jest Bella, jakiej opieki i zabiegów wymaga, jak ją postrzegacie, jak sobie wyobrażacie dom, w którym byłaby szczęśliwa Państwo uznają, że nie podołają, albo że nie o takiego psa im chodziło - sprawa będzie jasna. Ale z informacji: [B][B]Bella ma też swoje wymagania i dom który ją przygarnie musi spełniać [COLOR=#ff0000]pewne[/COLOR] warunki [/B][/B]niewiele wynika dla ludzi, którzy mają prawo nie mieć naszego doświadczenia i naszej wiedzy. Trzeba na nich spojrzeć z naszej perspektywy sprzed przygody z dogo ;) Z drugiego maila wynika, że pan zrozumiał określenie "warunki" tak, jak to rozumie 99% ludzi spoza dogo i tak właśnie odpowiedział :razz: No i jeszcze jedno - może jest w przytulisku inny kandydat, który by się mógł "wpasować" w ten domek? ;) A ja oczywiście trzymam kciuki za CAŁOKSZTAŁT w jego trójwymiarowym wymiarze :eviltong:
  15. Nio... mam kilka takich, które z nadzieją czekają na ten "wielki dzień" :)
  16. To ja kciuki trzymam, żeby domek się okazał godny tej kochanej, ufnej i grzecznej Amusi :)
  17. Ja chyba jednak powinnam wziąć przykład z... Chmurencji ;) :)
  18. Jeśli Państwo chcą przyjechać poznać Bellę, to ja bym spróbowała. Nie ma tak, że tylko my stawiamy warunki, a ludzie nie. Tym bardziej, że pytanie o to, czy pies jest łagodny do dzieci to nie jest warunek, tylko rzecz oczywista, jeśli w rodzinie są dzieci. Opowiem może przypadek ze swojego podwórka... W ubiegłym roku trafiła do mnie na DT niezwykle spokojna, łagodna i bezproblemowa sunia. Kontakty z psiakami OK, z kotem również, z ludźmi - sama słodycz i przytulas. Dzieci poznała niewiele - jeszcze w schronie miała kontakt z synkiem wolontariuszki, u którego dopraszała się o głaski, do nas wpadał mój chrześniak i też nie było problemu. Po 2 miesiącach znalazła się polska rodzina mieszkająca w Anglii i po przeprowadzeniu wizyty przedadopcyjnej i milionie telefonów zdecydowaliśmy o adopcji. W domu 15-letnia córka i 8-letni chłopiec, który bardzo czekał na wymarzonego psa. Po Chmurkę przyjechała pani z córką - obopólna miłość od pierwszego wejrzenia. Problem pojawił się przy chłopcu. On chciał psa ciągle głaskać, nie mógł się od niej odkleić, nie potrafił przejść obojętnie, by jej nie dotknąć, nie pocałować, nie przykryć kocykiem (widziałam na własne oczy, że nie robił jej krzywdy, tylko miłością chciał "zagłaskać kotka na śmierć"). A ona chciała mieć święty spokój. Chmurka do nas wróciła i zaczęliśmy jej szukać domu BEZ DZIECI. Traf chciał, że zgłosiła się Rodzina z Wwy - małżeństwo z synkiem lat 5. Oczywiście opowiedziałam o przeszłości Chmurci, ale Państwo chcieli i tak ją poznać, więc do nas przyjechali. Mówili, że chłopiec jest spokojny i ma lekką rezerwę do psów. I co?... Pierwszą osobą, do której Chmurka podeszła i jak gdyby nigdy nic wywaliła się do miziania kółkami do góry był właśnie Staś! Własnym oczom nie wierzyłam i aż się poryczałam ze wzruszenia. Postanowiliśmy zaryzykować i Chmurcia zamieszkała w Warszawie. Początkowo p. Karolina bacznie ją obserwowała i nadzorowała kontakty pies-dziecko. Dziś, po 2 miesiącach od adopcji, wszystko się pięknie ułożyło. Dziecko wie, że pies też ma prawo do chwil, gdy chce sam poleżeć na posłanku i nie ma ochoty na zabawę czy głaski. Chmurka sama przychodzi do Stasia na pieszczoty, daje sobie zakładać szeleczki, a p. Karolina nie może uwierzyć, że trafił się im taki cudowny pies! Rozpisałam się trochę, ale chciałam po prostu powiedzieć, że wszystko zależy od psa, od dziecka i od... rodziców. Gdybym spisała tę rodzinę na straty tylko za to, że mają dziecko - Chmurka nie miałaby dziś tak cudownego i kochającego domu! A jeśli chodzi o spacery... mam 4 własne psy plus tymczasy. Na spacery wychodzimy sporadycznie (tylko zimą, gdy jest mróz lub bardzo suchym i upalnym latem), bo mieszkamy w otulinie Puszczy Kampinoskiej, gdzie kleszczy jest więcej niż ziarenek piasku na pustyni Gobi, a w okresach wiosny i jesieni w naszej lecznicy brakuje stojaków na kroplówki dla psów, które złapały babeszję pomimo zabezpieczeń :( Mam niezwykle energiczną, z wielkimi zapędami niszczycielskimi boksię i po prostu... musimy z tym żyć. A właściwie psy muszą żyć z tym, że mają do dyspozycji 1000 m2 ogrodu. Nie spisywałabym na straty potencjalnego domu dla bezdomnego psa, zanim bym nie zrobiła bilansu wszystkich "za" i "przeciw", nie poznała ludzi, nie zobaczyła ich reakcji na psa i psa na nich. Wiadomo, że dla każdego "naszego" psiaka chcemy domu idealnego, ale wszyscy wiemy jak trudno o ideał i czasem warto iść na rozsądne ustępstwa dla ogólnego dobra sprawy ;)
  19. No i fajnie, że 1 marca, bo już za chwileczkę, już za momencik... zasilimy Wieruszkową skarpetę utargiem z bazarku ;) Fajnego masz koleżkę, Wierciu :)
  20. Jak to nie warto oceniać ludzi "z góry" i tworzyć własnych, jedynie (nie)słusznych teorii na ich temat... Bardzo się cieszę i wierzę, że Szu da z siebie wszystko, by się sprawdzić jako nowy członek Rodziny.
  21. Zawsze nienawidziłam zimy - zimno, ciemno i do d..y, ale odkąd jestem na dogo i zostałam uświadomiona w tak wielu psich sprawach, moja nienawiść do niej jest jeszcze większa :( Nie wyobrażam sobie, jak te psiny przetrwałyby bez bud (ciekawe jak to sobie wyobrażali państwo urzędnicy!!!!!!!). Bardzo cieszą domki dla Ałtaja, dla Dziuni... oby jak najszybciej pojawiły się dla reszty doborowego towarzystwa!
  22. Zamiast wzdychać, trza szukać... pocieszenia ;) Kciuki za szczęśliwość Dzuńkową trzymam oczygwizdek :)
  23. Dzień dobry - mamy nowy dzień, w dodatku jaki fajny, bo... piątek :) Skoro nie gubi włosa, to... sznupek pełną mordką ;) Przy tych liczbach dwucyfrowych to chyba nie chodziło, że "na raz", tylko tak... po kolei :) Baaaaaaaaardzo się cieszę, że tak pięknie i bezkolizyjnie się wszystko układa. No i oczywiście bez cierpliwości czekam na zdjęcia ;)
×
×
  • Create New...